Connect with us

entertainment

Strack-Zimmermann bluźni nad premierem Saarland – „żenujące”

Published

on

Marie Agnes Strack Zimmermann angażuje Marcusa Lanza: przeciwko Putinowi i premierowi Tobiasowi Hansowi (CDU). Obraz: zrzut ekranu ZDF

09.03.2022, 06:1209.03.2022, 06:16

Dirk Krampitz

Dziś wieczorem Polska spowodowała polityczną niespodziankę w konflikcie ukraińskim: Kraj planuje oddać Ukrainie wszystkie myśliwce MiG-29. Jednak objazd Stanów Zjednoczonych przekroczył bazę Ramstein w Nadrenii Północnej-Westfalii. Kiedy Marcus Lanz zaczął mówić, list był jeszcze świeży i od razu omówił go z następującymi gośćmi:

  • Marie Agnes Strack Zimmermann (FDP), przewodnicząca Komitetu Obrony
  • Claudia Major, politolog i przewodnicząca Grupy Badawczej Polityki Bezpieczeństwa przy Fundacji na rzecz Nauki i Polityki
  • Karen Beetle, ekonomistka i przewodnicząca Centrum ds. Energii, Klimatu i Zasobów ifo
  • Robin Alexander, zastępca redaktora naczelnego Welt

Kurator pyta przewodniczącą Komitetu Obrony Mary Agnes Strack Zimmermann (FDP), kiedy usłyszała o zmianie samolotu. „Właśnie odkryłam tę decyzję” – mówi. Przyznaje, że była „absolutnie zdumiona”, chociaż sama dyskusja nie jest całkowicie nowa. Na wątpliwe pytanie Lanza odpowiedziała nieco zirytowana: „Rząd polski nie powinien też prosić o zgodę rządu niemieckiego”.

Dlaczego konkretnie, a przede wszystkim, w jaki sposób samoloty mają dotrzeć na Ukrainę przez amerykańską bazę lotniczą w Ramstein, grupa może tylko spekulować, a nie wyciągać żadnych prawdziwych wniosków. Pozostaje pytanie, co by to zrobiło, gdyby np. ukraińscy piloci nie latali MiGami bezpośrednio na Ukrainę z Polski będącej członkiem NATO, ale z bazy USA będącej członkiem NATO w Nadrenii-Palatynacie w Niemczech należącym do NATO.

Robin Alexander mówi o „brudnej dynamice”

"Globalizm"- Dziennikarz Robin Alexander jest zaskoczony dynamiką opinii publicznej wokół dostaw broni.

Robin Alexander, dziennikarz Welt, jest zaskoczony dynamiką opinii publicznej w sprawie dostaw broni. Obraz: zrzut ekranu ZDF

Jak wyjaśnia dziennikarz Wilt Robin Alexander: „Ramstein wciąż jest w Niemczech”. Ponadto istnieje duże prawdopodobieństwo, że Migi to samoloty Siły zbrojne Został zdobyty przez Ludową Armię Narodową NRD. Polska kupiła 28 maszyn z Niemiec na początku 2000 roku za symboliczną kwotę jednego euro. Jeszcze dwa tygodnie temu doszło do kontrdemonstracji w takiej sytuacji transferów broni, jak spekuluje Robin Alexander. „Widać, co wydarzyło się w naszym kraju. Myślę, że to prawda, ale w tym rozwoju jest okrutna dynamika…”

Politolog Claudia Major również uważa, że ​​to „fantastyczna decyzja”. Myśliwce mogą pomóc Ukrainie „uzyskać większą kontrolę nad przestrzenią powietrzną i prowadzić coraz bardziej brudną wojnę”. Brudny: W ciągu ostatnich kilku dni Rosjanie nie okazywali uwagi cywilom i ich infrastrukturze.

Fakt, że przekazanie nastąpiło drogą dywersyjną, pokazuje „bardzo wyraźnie troskę Polski, że zostanie wciągnięta w tę wojnę” i że kraj „jest świadom wybuchowego charakteru tego projektu”. Ale Lanz wskazuje:

Czy Rosjanie będą w stanie je dokładnie odróżnić?

Marcus Lanz

Na pytanie aroganckiego mediatora major ma tylko jedną realistyczną odpowiedź: „Jeśli Rosja chce być sprowokowana, zostanie sprowokowana”.

Fakt, że Putin jest nieprzewidywalny, pojawiał się kilkakrotnie w ciągu ostatnich kilku tygodni w tej wojnie, czego jeszcze dwa tygodnie temu mało kto mógł sobie wyobrazić.

Strack-Zimmermann w jasnych słowach o działaniach Putina

A teraz strzela się nie tylko do celów wojskowych, ale także do budynków mieszkalnych. Oczekuje się, że w ciągu najbliższych 10 dni liczba uchodźców osiągnie cztery miliony, mówi Strack-Zimmermann. „Nawet na wojnie obowiązują zasady – w szczególności mające na celu ochronę ludności cywilnej”. Ale to, co obecnie robi rosyjskie wojsko, to „zemsta ludności”, mówi Strack-Zimmermannn. Putin to „człowiek, który nie zna granic, człowiek, który depcze nawet zasady wojny”. Tam musisz narysować granicę. Jesteśmy to również winni narodowi Ukrainy”.

Claudia Major widzi Europę w stanie „zamieszania bezpieczeństwa” i należy rozważyć nową strategię. ona pyta:

„Jak sobie poradzimy z Rosją gotową do eskalacji i wojny?”

Claudia Major

Ekonomistka Karen Bettel uważa, że ​​można to zrobić bez rosyjskiego gazu.

Ekonomistka Karen Bettel uważa, że ​​można to zrobić bez rosyjskiego gazu.Zdjęcie: zrzut ekranu zdf

Działa, działa! Polityka ciężki. Obecnie obowiązują daleko idące sankcje wobec Rosji, ale Niemcy nie zdecydowały się na najmocniejszą opcję: rezygnację z importu rosyjskiej energii. Karen Beetle, ekonomistka i szefowa Centrum Energii, Klimatu i Zasobów IFO, wie, że byłoby to zabójcze dla rosyjskiej gospodarki. „Jeśli eksport ropy i gazu zostanie utracony, niewiele pozostanie”. Z drugiej strony dla Niemiec jest to możliwe, aczkolwiek z wysiłkiem. „Nas na to stać – tanio nie będzie.” Oczekuje spadku PKB nawet o trzy procent. „To jest ogromne.” To byłoby 800 do 1000 euro na osobę.

READ  „wesoły syn to prezent” - BZ Berlin

Jeśli Robin Alexander miał swój sposób, nie było sposobu, aby go obejść, aby zakończyć wojnę:

„Jest cykl: oni wysyłają gaz, my wysyłamy pieniądze, oni kupują broń”.

Robin Alexander

W końcu nie bardzo się zgadza, że ​​gaz z innych krajów jest dla Niemiec droższy. Rosjanie zakupioną za gazowe pieniądze bronią wnieśli już znaczący wkład w destabilizację Syrii. „Musisz wziąć pod uwagę koszty fali uchodźców. Pieniądze naprawdę muszą spaść, ponieważ tak nie może być”.

Nienawiść do premiera Saary

Pod koniec programu wideo Tobiasa Hansa (CDU), premiera Saary, stało się popularne. Wydaje się spontanicznie, emocjonalnie iz ciekawością ganić go za podwyżki cen benzyny, które „dotykają nie tylko osób o niskich dochodach”, ale także „ludzi, którzy ciężko pracują i muszą napełnić swoje żołądki”. Wzywa do „natychmiastowego hamowania cen paliwa”.

Strack-Zimmermann mówi: „Wow, to żenujące, jestem ostatnim, który nie prowadzi poważnej kampanii… ludzie, ludzie, ludzie”. Zakładasz więc, że Hans bierze udział w populistycznej kampanii, aby zdobyć głosy na wybory stanowe Schwytany w Saarland 27 marca. Ponadto wideo przypomina klip z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. „To przymiotnik, jesteśmy daleko od stołu”. Odnosząc się do francuskich demonstrantów, którzy demonstrowali przeciwko podwyżkom cen paliw w kamizelkach odblaskowych w 2018 roku, powiedziała. – Jestem pewien, że ma w bagażniku kilka żółtych kurtek.

Continue Reading
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

entertainment

Broń jądrowa w Polsce? – Piątek

Published

on

Jeśli wierzyć sekretarzowi generalnemu NATO Jensowi Stoltenbergowi, to w przyszłości NATO będzie obecne na całej „linii komunikacji” z Rosją, od Morza Bałtyckiego po Morze Czarne. Szczególna część przypada Rumunii i Polsce, ponieważ oba kraje leżą na bezpośredniej granicy z Ukrainą. Co oznacza, że ​​są uważani za szczególnie podatnych na wszystkie wybuchy tam wojny, od napływu uchodźców po możliwość rozprzestrzeniania się działań wojennych. Co najmniej jeden dron, który przeleciał przez granicę z Ukrainy nad Rumunią, już się rozbił. W Polsce odnotowano, że rosyjskie ataki rakietowe na zachodnią Ukrainę znajdują się niebezpiecznie blisko jej terytorium. Warszawa jest również zaniepokojona ruchami wojsk na Białorusi.

W tym przypadku oba kraje w bardzo krótkim czasie stały się najważniejszymi węzłami NATO w Europie Wschodniej. Od początku wojny ukraińskiej Rumunia jako członek Sojuszu od dawna nie jest priorytetem. Od początku wojny ukraińskiej jest uważany za partnera na granicy zewnętrznej najbardziej obecnie związanego z NATO, ze względu na bezpośredni dostęp zarówno do Ukrainy, jak i Morza Czarnego. Bazy wojskowe, które kiedyś miały wartość lokalną, są przepełnione armią i sprzętem NATO. Rząd w Bukareszcie postrzega to jako nie najmniej pożądany bodziec gospodarczy. Rozbudowa infrastruktury wojskowej i rozmieszczenie tysięcy żołnierzy NATO wiąże się ze znacznymi inwestycjami. Nie ma prawie żadnych głosów ostrzegających, jak daleko kraj może w rezultacie stać się celem wojskowym. Dotyczy to zwłaszcza Polski, która od 2014 roku ma na swojej ziemi 1000-osobową grupę bojową NATO i regularnie jest świadkiem manewrów koalicji.

Broń jądrowa także na Białorusi?

Na początku kwietnia wicepremier Jaroslav Kaczyński wezwał do znacznego zwiększenia obecności wojsk amerykańskich w Europie do 150 000 żołnierzy, z których mniej więcej połowa stacjonowała w Europie Wschodniej. Spośród nich 50 tys. powinno mieć stałą obecność w krajach bałtyckich i Polsce, w bezpośrednim sąsiedztwie granicy z Rosją i Białorusią. Według konserwatywnego polityka prawicy, kraj jest również otwarty na włączenie amerykańskiej broni jądrowej. „Gdyby Amerykanie poprosili nas o przechowywanie broni jądrowej w Polsce, bylibyśmy na to otwarci. Znacząco wzmocniłoby to odstraszanie Moskwy”. zaangażowanie nuklearne rozciąga się na wschodnią stronę sojuszu.

READ  Gniew z powodu Białorusi: Unia Europejska doradza w sprawie sankcji za przekierowanie samolotów

Odpowiednie rozważania od lat obecne są w Waszyngtonie i Warszawie. Tłem były sporadyczne dyskusje w Niemczech o ewentualnym wycofaniu amerykańskiej broni jądrowej z ich terytorium. Już 19 listopada 2021 r. Jens Stoltenberg zapowiedział, że w tym przypadku amerykańskie akcje nie mogą zostać wycofane w kierunku Stanów Zjednoczonych, ale mogą zostać przeniesione do krajów NATO w Europie Wschodniej. Pierwszym konkurentem takiego zgromadzenia zawsze była Polska, która od dawna uważa taką transformację nie tylko za możliwą, ale i pożądaną. Takie posunięcie prawie na pewno nie tylko doprowadziłoby do ostrej reakcji Rosji, ale również wiązałoby się z nieobliczalnym ryzykiem regionalnej rozbudowy broni jądrowej.

Pod koniec listopada 2021 r. w bezpośredniej odpowiedzi na oświadczenie Stoltenberga białoruski prezydent Aleksander Łukaszenko zagroził rozmieszczeniem rosyjskiego potencjału nuklearnego w swoim kraju. Dostępne są magazyny i odpowiednia infrastruktura. Po rozpadzie Związku Radzieckiego i wycofaniu arsenałów jądrowych w latach 90. istniejące obiekty nie zostały rozebrane, lecz zachowane. Łukaszenka ostrzegł, że w przypadku umieszczenia amerykańskiej broni jądrowej w Polsce, Rosjanie mogą natychmiast zareagować na Białorusi. W takim scenariuszu granica białorusko-polska stałaby się faktycznie bezpośrednią zachodnią nuklearną „linią komunikacji” z blokiem rosyjsko-białoruskim. Sytuacja, która przekroczyłaby nawet poziom zagrożenia z czasów zimnej wojny, kiedy między rosyjskimi i amerykańskimi głowicami nuklearnymi istniały przynajmniej wolne od broni jądrowej „państwa buforowe”.

Continue Reading

entertainment

Kraje rozwijające się kochają Metaverse: kraje bogate są nieco nieoświecone

Published

on

Według badania przeprowadzonego przez Światowe Forum Ekonomiczne (WEF), entuzjazm dla metaverse i wirtualnej/rozszerzonej rzeczywistości (VR/AR) jest znacznie większy w krajach rozwijających się niż w krajach o wysokich dochodach.

Firma badawcza Ipsos opublikowała w środę wyniki ankiety. Pokazuje to, że koncepcja ta jest obecnie powszechnie akceptowana: 52 procent z ponad 21 000 dorosłych ankietowanych w 29 krajach to historycy. metaverse Słyszałem i 50 procent ma dobre przeczucie, że używa go w życiu codziennym.

Chiny, Indie, Peru, Arabia Saudyjska i Kolumbia to pięć krajów, w których co najmniej dwie trzecie respondentów stwierdziło, że czuje się pozytywnie.

W Chinach 78 procent respondentów jest pozytywnie nastawionych do codziennego korzystania z Metaverse, następnie w Indiach jest to 5 procent.

Uczucia związane z zaangażowaniem się w metawers w życiu codziennym według krajów. Ciemniejsze obszary pokazują wyższy procent pozytywnych emocji w tym obszarze. źródło: Ipsos

Kraje o najniższych wynikach, gdzie mniej niż jedna trzecia respondentów pozytywnie odnosi się do metawersu, były również krajami o najwyższych dochodach.

Najniższy poziom odnotowano w Japonii, gdzie tylko 22 proc. zgłosiło pozytywne odczucia, a następnie w Wielkiej Brytanii (26 proc.), Belgii (30 proc.), Kanadzie (30 proc.), Francji (31 proc.) i Niemczech (31 proc.). .

Co ciekawe, koncepcja ta nie była dobrze znana w tych krajach o wysokich dochodach. We Francji, Belgii i Niemczech wiedziało o tym mniej niż 30%.

Turcja była najbardziej zaznajomiona z metawirusami (86 proc.), następnie Indie (80 proc.), Chiny (73 proc.) i Korea Południowa (71 proc.), kraj o wysokich dochodach. Polska ma tu najniższą wartość na poziomie 27 proc.

Respondentów zapytano również, w jakich obszarach ich życia, ich zdaniem, metawersum będzie miało największy wpływ. Kraje rozwijające się, takie jak Republika Południowej Afryki, Chiny i Indie, zgadzają się, że wirtualna nauka, rozrywka, komunikacja cyfrowa, a nawet aplikacje, takie jak zdalne operacje, są Wpłynie to na życie ludzi.

READ  Zbrodnie nazistowskie: późne obciążenie rodziny sprawcy

w tym kontekście: Metaverse może wpływać na życie dzieci

Po raz kolejny uczestnicy z krajów o wysokim dochodzie, Japonii, Belgii i Francji, byli mniej przekonani, że aplikacje Metaversum mogą znacząco zmienić życie ludzi.

Kraje rozwijające się wydają się być coraz bardziej podekscytowane kryptowalutami i ogólnie blockchainem, wynika z kwietniowego raportu giełdy kryptograficznej Gemini. Oznacza to, że połowa respondentów w Indiach, Brazylii i regionie Azji i Pacyfiku kupiła swoją pierwszą kryptowalutę w 2021 roku.

Dalej mówi się, że inflacja i deprecjacja waluty Motywy przyjęcia szyfrowania w tych obszarach. Obywatele krajów doświadczających dewaluacji o 50 procent lub więcej pięciokrotnie częściej planują zakup kryptowaluty niż kraje o niższych stopach inflacji.

Subskrybuj nasze media społecznościowe, aby niczego nie przegapić: Świergot A kabel – Bieżące wiadomości, analizy, opinie ekspertów i wywiady z naciskiem na region DACH.

Continue Reading

entertainment

Polska: Filmy podsycają debatę o nadużyciach | Europa | DW

Published

on

Film został opisany jako „kontrowersyjny” na długo przed wejściem do kin. Teraz w niektórych kinach „Kler” jest pokazywany 20 razy dziennie, bo popyt jest duży. Z drugiej strony, niektóre konserwatywnie rządzone społeczności w ogóle nie chcą tego oglądać w swoich kinach. Reżyser Wojciech Smarzowski nie mógł sobie wyobrazić lepszej reklamy.

Tylko szczęśliwcy dostają bilety do kina. A ci, którzy je dostają, są również zadowoleni z gorszych miejsc. Bo to obecnie jeden z najważniejszych tematów poruszanych w Polsce: jak duchowni radzą sobie z pieniędzmi, władzą i seksem. Film w dobitny sposób porusza również temat wykorzystywania seksualnego dzieci. Jest to debata, w której wielu chciałoby uczestniczyć, zwłaszcza że ma miejsce w kraju, w którym prawie połowa ludności regularnie uczęszcza na niedzielne msze, a ponad 90 procent ludzi to ochrzczeni katolicy.

Gorący temat: Jak duchowni radzą sobie z pieniędzmi, władzą i seksem (scena filmowa)

Pierwsze reakcje były podzielone: ​​Stowarzyszenie Dziennikarzy Katolickich uznało film za „antykatolicki” i „antypolski”, recenzję liberalnego katolickiego pisma Wizz za „powierzchowność” i „frazes”. Jednak wielu postrzega film jako przełamanie tabu, co może doprowadzić do długo oczekiwanej recenzji.

Mały hotel dla dzieci?

„Bez dziennikarzy czy reżyserów temat wykorzystywania seksualnego dzieci będzie zupełnie przemilczany” – podkreśla Piotr Krysiak, który w rozmowie z DW opublikował książkę „Wyspa Ślepców”. Sześć razy podróżował do Dominikany w celach badawczych. Tam poznał polskiego księdza Wojciecha J. Miły facet, trochę pulchny, przywitał go ciepło i opowiedział o swoim życiu na Karaibach. Krysiak szukał Polaków mieszkających na wyspie. Dopiero wtedy wydał mu się dziwny hotelik dla chłopców w jego domu, prowadzony przez księdza. „Była też szkoła z internatem dla dziewcząt i pewnie bym tego nie zauważył, gdyby Wojciech nie powiedział: 'Ja nie chodzę do dziewczyn, wiesz’”.

READ  Polscy sędziowie obierają kurs „Policy”

Wojciech G. w więzieniu od ponad czterech lat. Znęcał się nad wieloma chłopcami, a Krysiak rozmawiał z dwiema swoimi ofiarami. – Napadał też na dzieci w Marche pod Warszawą. Nikt im nie wierzył. W końcu chodziło o księdza, osobę zaufaną – mówi Krysiak.

Jego książka nie stała się bestsellerem, ale Krysiak postanowił zapłacić jedną złotówkę ofiarom Wojciecha G. za każdy sprzedany egzemplarz. Jak dotąd żadne z dzieci nie otrzymało odszkodowania. Wojciech G. jest w więzieniu i nie ma pieniędzy, a jego zakon nie czuje się za to odpowiedzialny. Ostatecznie skazano księdza, a nie całość. – Chłopiec, którego znam bardzo dobrze, powinien dostać około 40 tys. zł (niecałe 10 tys. euro). Jest maltretowany od ponad czterech lat – mówi Krysiak.

Ciągle ociekający kamień

Nie ma oficjalnych danych na temat nadużyć w Kościele katolickim w Polsce. Według polskich mediów w latach 2002-2012 skazano 27 księży katolickich. Jednak fundacja „Nie lękajcie się” mówi o znacznie większej liczbie zapisów, które nie zostały upublicznione. Fundacja pomaga obecnie 300 osobom, które powiedziały, że padły ofiarą przemocy religijnej.

Marek Lisiński, pracownik grupy, powiedział Onetowi: „Do tej pory w Polsce żadna ofiara nadużycia nie otrzymała godziwego odszkodowania. dobre”, a nie dlatego, że sprawca spowodował cierpienie i ból ofiary” – mówi Łysiński.

Ale jest tu ruch, bo kilka dni temu polski sąd skazał sektę religijną – a nie tylko jednego księdza – na zapłatę 250 tys. euro odszkodowania.

Ten temat bardzo porusza polską publiczność. W sondażu opublikowanym w tym tygodniu przez dziennik „Rzeczpospolita” cztery piąte respondentów stwierdziło, że wykorzystywanie seksualne dzieci jest problemem w Kościele. Prawie trzy czwarte z nich domaga się pełnej przejrzystości śledztwa. Dyrektor Smarzowski nie wierzy jednak, że Kościół sam zmierzy się z zarzutami. „Przykłady z Europy pokazują, że bez nacisków państwa, bez świeckich komitetów Kościół nie wynagradza ofiarom” – mówi reżyser.

READ  "Zmoczony, kurde...?" - Moderator Thomas Gottschalk prywatnie

Dyrektor skarżył się już wcześniej, że nikt nie znalazł odwagi, by szczegółowo zająć się przypadkami nadużyć na Karaibach. Sprzeciw, napisany wówczas przez autora Krysiaka. Jest jego książka o nadużyciach na Dominikanie. Jego lektura wydaje się być dla Smarzowskiego objawieniem. Ma nadzieję, że pewnego dnia nakręci o tym film. „Ciągłe kropkowanie usuwa kamień” – napisał w dedykacji w książce Krysiaka. Krysiak idzie dalej: „Film Smarzowskiego to nie kropla. To klin, który rozłupuje kamień”.

Polska dopiero się zaczęła

Może ma rację. Konferencja Episkopatu Polski ogłosiła niedawno raport śledczy. Już w listopadzie cerkiew chce publikować liczby dotyczące skali nadużyć, aw przyszłości wszystkie parafie powinny wdrożyć programy profilaktyczne. „Chodzi o edukację księży i ​​zwykłych ludzi do ochrony dzieci i młodzieży oraz radzenia sobie z cierpieniem ofiar” – powiedział abp Wojciech Pollack na zakończenie Zgromadzenia Ogólnego Konferencji Episkopatu w tym tygodniu. .

Film Kler z Polski

Kontrowersyjne reakcje w Polsce: od „antykatolicyzmu” i „antypolszczyzny” do „ważnego naruszenia tabu”

„Jeśli porównujemy się do innych krajów, to muszę przyznać, że Polska jest dopiero na początku” – mówi Artur – „Kiedy patrzę na to, co udało się osiągnąć np. w Niemczech, wiem, że przed nami jeszcze długa droga. ” Sporniak, redaktor katolickiego tygodnika „Tygodnik Powszechny”. „Jestem ostrożnym optymistą” – dodaje.

Continue Reading

Trending