Connect with us

Tech

Seria Xiaomi 13: z optyką i oprogramowaniem Leica Zoom

Published

on

Seria Xiaomi 13: z optyką i oprogramowaniem Leica Zoom



Xiaomi obiecuje profesjonalną fotografię smartfonową i integruje nie tylko trzy moduły aparatu, w tym jeden z optyką zoom, ale także opracowane przez Leicę funkcje obliczeniowe i programowe.

Nowe smartfony działają na Snapdragonie 8 Gen 2 i korzystają z autorskiego systemu zarządzania baterią Surge firmy Xiaomi, dzięki czemu powinny wytrzymać szczególnie długo. Leica pracowała nad Xiaomi 13 i Xiaomi 13 Pro od sprzętu po jakość obrazu i projekt UI/UX. Oba smartfony są wyposażone w potrójną konfigurację aparatu z obiektywami optycznymi Leica. Xiaomi 13 Pro ma Leica Vario-Summicron 14-75 f/19-2.2 ASPH. System kamer z odpowiednimi ogniskowymi od 14 do 75 mm. Pomimo optyki zoom, optyka 23 mm z 1-calowym czujnikiem IMX989 za nią pozostaje głównym aparatem. Jest też pływający teleobiektyw 75 mm i szerokokątny aparat 14 mm. Nawiasem mówiąc, czujnik IMX989 jest już zainstalowany w Xiaomi 12S Ultra i powinien imponować wysokim zakresem dynamicznym i krótkimi czasami reakcji. W przypadku teleobiektywu 75 mm wewnętrzne ogniskowanie powinno być na poziomie lustrzanki cyfrowej i zapewniać zakres ostrości od 10 cm do nieskończoności. Xiaomi 13 ma zakres zoomu optycznego od 0,6x do 3,2x, a także ma teleobiektyw 75 mm.

Zakrzywiona ceramiczna obudowa 3D Xiaomi 13 Pro jest dostępna w dwóch kolorach: Ceramic White i Ceramic Black.

W obu smartfonach producent mówi o układzie głównych obiektywów o dużej ogniskowej i głębi ostrości – stara się to jednak robić funkcjami oprogramowania. Do wyboru są również dwa różne style fotografowania — Leica Authentic Look i Leica Vibrant Look. Interfejs użytkownika oferuje inne funkcje, takie jak filtry Leica i znaki wodne Leica. W przypadku Xiaomi Imaging Engine producent obiecuje wysoką wydajność w funkcjach fotograficznych wspomaganych komputerowo. Mówi się, że Xiaomi ProFocus Engine poprawia prędkość nagrywania i umożliwia śledzenie ostrości. Oba smartfony umożliwiają ręczną regulację parametrów nagrywania w trybie Pro. Xiaomi 13 Pro obsługuje 10-bitowy Camera RAW DNG i profile kolorów stworzone przez Adobe. Oba urządzenia nagrywają wideo 4K, a dzięki funkcji „Create in Dolby Vision” zapewniają ostrzejsze kolory, ostre współczynniki kontrastu i bogactwo szczegółów – „uchwytują wideo o wyjątkowej jakości”.

READ  ARIFURETA « Zdobądź trzeci sezon anime + teaser - Anime2You

Dostępny w kolorze czarnym, białym i fluorowo zielonym, Xiaomi 13 ma płaski ekran z płaskimi krawędziami i zakrzywionym tyłem 2,5D.

Urządzenia oferują również obsługę Wi-Fi 7. Jednoczesna technologia High Bandwidth Multi-Link (HBS) Xiaomi 13 Pro umożliwia wiele jednoczesnych połączeń 5 GHz i 6 GHz. Xiaomi 13 jest wyposażony w 6,36-calowy wyświetlacz FHD+ AMOLED. Z drugiej strony Xiaomi 13 Pro ma 6,73-calowy wyświetlacz WQHD+ AMOLED 120 Hz. Mówi się, że zapewnia 1200 nitów jasności w trybie pełnoekranowym i 1900 nitów w trybie szczytowym. Tym samym smartfon spełnia wymagania Dolby Vision, HDR10+, HDR10, HLG i Dolby Atmos. Oba urządzenia są odporne na kurz i wodę zgodnie z IP685. W przypadku smartfonów Xiaomi gwarantuje trzy generacje aktualizacji systemu Android oraz 5 lat aktualizacji łatek bezpieczeństwa.

Xiaomi 13 Lite jest przeznaczony dla młodego pokolenia i oferuje przedni aparat 32 MP i przedni aparat 8 MP, które zapewniają szczegółowe informacje.

Seria Xiaomi 13 będzie dostępna już za kilka dni. Xiaomi 13 Pro będzie dostępny w wariancie 12 GB + 256 GB za 1300 euro. Mówi się, że Xiaomi 13 jest sprzedawany w wariancie pamięci 8 GB + 256 GB za 1000 euro. Ponadto trzecią wersją jest Xiaomi 13 Lite w kolorach niebieskim, różowym i czarnym z pamięcią 8 GB + 128 GB za 500 euro.

Continue Reading
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Tech

Apple M4 SoC jest w trakcie analiz – AMD, Intel i Qualcomm nie mają obecnie szans

Published

on

Apple M4 SoC jest w trakcie analiz – AMD, Intel i Qualcomm nie mają obecnie szans

Dzięki nowemu SoC M4 Apple po raz kolejny podniósł i tak już wysoką poprzeczkę SoC M3. Szczególnie wzrost wydajności procesora jest znaczący i wydaje się, że Apple udało się zwiększyć częstotliwość taktowania i jednocześnie zmniejszyć zużycie energii. Oczywiście brakuje nam szeregu wyników testów (także wydajności), aby zapewnić pełny obraz ze względu na ograniczenia systemu operacyjnego iPada, ale około 20% dodatkowa wydajność zarówno w scenariuszach jednordzeniowych, jak i wielordzeniowych jest imponująca . Poprawiono także wydajność procesora graficznego, choć przewaga nad procesorem graficznym M3 jest tutaj nieco mniejsza.

Same wyniki są już bardzo dobre, ale robią jeszcze większe wrażenie, gdy zdamy sobie sprawę, że M4 nadal można chłodzić pasywnie i że taką wydajność można uzyskać w tak kompaktowym tablecie. Ani AMD, ani Intel obecnie (i prawdopodobnie nie w następnej generacji procesorów) nie mają procesora, który byłby w stanie osiągnąć ten poziom wydajności dzięki pasywnemu chłodzeniu. Nadchodzące laptopy Qualcomm ze Snapdragonem Apple mogło wypuścić M4 tak szybko, aby pokonać nowe SoC Snapdragon we wszystkich dyscyplinach i w ten sposób uniknąć negatywnych nagłówków, ale i tak nie jest to prawdziwy konkurent M4. Sądząc po bieżących przeciekach, prawdopodobnie nie będzie laptopów z chłodzeniem pasywnym wyposażonych w procesory Snapdragon X Elite lub Snapdragon X Plus. Najbliższe tygodnie prawdopodobnie przyniosą tu większą jasność.

Nowy Apple M4 SoC to najszybszy i najbardziej wydajny jednordzeniowy procesor na rynku, który nadal może być chłodzony pasywnie. AMD i Intel coraz bardziej tracą pozycję w segmencie niskonapięciowym, a nadchodzące procesory Qualcomm Snapdragon nie będą w stanie tego zmienić. Pytanie tylko, jak długo Apple sprawi, że klienci MacBooków będą czekać na nowe procesory.

Ale nowy M4 SoC też niesie problemy, bo zaktualizowane modele MacBooka Air z procesorem M3 są na rynku dopiero od trzech miesięcy i każdy, kto szuka teraz MacBooka Air (lub nawet bazowego modelu MacBooka Pro 14 z procesorem M3) procesor) doskonale wie, że procesor Nowy jest już gotowy i oferuje znacznie większą wydajność. Pytanie tylko brzmi, jak długo Apple chce, aby klienci MacBooków czekali. Możemy sobie wyobrazić, że aktualizacje pojawią się dopiero późną jesienią.

READ  Oppo kopiuje Apple i Google: producent telefonów komórkowych chce stać się bardziej niezależny
Continue Reading

Tech

Nowa gra pojawi się dopiero jesienią 2025 roku

Published

on

Nowa gra pojawi się dopiero jesienią 2025 roku

Akcje Take-Two spadają

19 maja 2024 r

Czas czytania: około 1 minuty

Fani i giełda rozczarowani: wyczekiwana z niecierpliwością kolejna gra z serii „Grand Theft Auto” ukaże się dopiero jesienią 2025 roku.

„Grand Theft Auto V” zostało zakupione ponad 200 milionów razy. Teraz fani i giełda z niecierpliwością czekają na nowe wydawnictwo.

Zdjęcie: Melanie Voisin

Firma gier Weź dwa interaktywne Obecnie nazywa się go nieco dokładniejszym okresem, wcześniej ogólnie odnoszącym się jedynie do roku kalendarzowego 2025. Nie tylko fani liczyli na wcześniejszą datę premiery: po ogłoszeniu cena akcji spadła o dobre 2% w notowaniach po godzinach pracy .

Jak dotąd, w grudniu ubiegłego roku, wypuszczono jedynie półtoraminutowy zwiastun gry. Lokalizacja „Świetnie kradzież „Auto VI” to fikcyjna wersja amerykańskiego miasta Miami. Zwiastun przedstawia przejażdżki szybkimi samochodami, łodziami motorowymi, plaże, broń, krokodyle i kilka postaci, w tym bohaterkę o imieniu Lucia.

Tutaj znajdziesz treści zewnętrzne z youtube.com oferta.
Korzystając z Treści, wyrażasz na to zgodę Ochrona danych
Z youtube.com do.

Poprzednią edycję zakupiono ponad 200 milionów razy

Świetnie kradzież „Auto V” zostało wydane w 2013 roku. Według Take-Two grę kupiono już 200 milionów razy. Strona internetowa z grami Kotaku Pod koniec marca poinformowano, że programiści nadal potrzebują czasu i że najbardziej prawdopodobną datą jest jesień 2025 r., chociaż deweloper Rockstar wstępnie planował premierę na początku roku. W raporcie wskazano, że administracja obawia się opóźnienia do 2026 r.

Continue Reading

Tech

Tak powstaje Strefa Prywatna

Published

on

Tak powstaje Strefa Prywatna

W systemie Android 15 dostępna jest nowa funkcja zwana po niemiecku „PrivateSpace”. Od premiery Androida 15 Beta 2 użytkownicy mogą testować tę nową funkcję. Co to w ogóle jest? Możesz wtedy ukryć tam wrażliwe aplikacje i dane, czyli rzeczy, które nie powinny być widoczne bezpośrednio na Twoim smartfonie.

Oczywiście sam musisz przekonać się, jak przydatne jest korzystanie ze wszystkiego. Bo dobrze chroniony smartfon to tak naprawdę obszar prywatny. Sam Google również zaleca, aby użytkownik prawdopodobnie nie korzystał z tej funkcji ze swojego istniejącego konta Google, ale raczej z nowego.

Kilka aplikacji jest już preinstalowanych do użytku prywatnego, np. Aparat Google, Chrome, aplikacja Kontakty i pliki oraz Sklep Play. W każdej chwili możesz także zainstalować dodatkowe aplikacje dla swojego prywatnego profilu.

Jak stworzyć prywatną przestrzeń? W Ustawieniach w obszarze Ochrona danych i bezpieczeństwo znajdziesz odpowiednią pozycję „Przestrzeń prywatna”.

W przyszłości Google będzie udzielać pomocy na żywo, jak to wszystko skonfigurować i o czym należy pamiętać. Podczas procesu konfiguracji możesz wejść na swoje drugie konto Google i zdecydować, w jaki sposób chcesz otworzyć własne:

W końcu nie jest to fizyka rakietowa i można ją wykonać w kilka chwil. Wreszcie masz specjalny obszar na dole szuflady aplikacji, do którego możesz otworzyć, aby uzyskać do niego dostęp.

Pokazane na zrzucie ekranu: preinstalowane aplikacje i możliwość przypięcia już zainstalowanych aplikacji do obszaru prywatnego. Warto zaznaczyć, że jeśli posiadasz dwa konta Google, wystarczy przejść normalny proces ponownej instalacji poprzez Sklep Play w Przestrzeni PrivateSpace. Możliwe również: Usuń region w ustawieniach. Przy okazji: jeśli chcesz, możesz także użyć swojego istniejącego konta Google do zainstalowania aplikacji, które nie powinny pojawiać się w zwykłej szufladzie aplikacji.

Przejrzystość: ten artykuł zawiera linki partnerskie. Klikając na niego, przejdziesz bezpośrednio do dostawcy. Jeśli zdecydujesz się na dokonanie tam zakupu, otrzymamy niewielką prowizję. Nic nie zmienia ceny dla Ciebie. Linki partnerskie nie mają wpływu na nasze raporty.

READ  Oppo kopiuje Apple i Google: producent telefonów komórkowych chce stać się bardziej niezależny


Continue Reading

Trending