Connect with us

Economy

Najpierw polski rynek, potem boom: dlaczego nasz sąsiad nadrabia zaległości

Published

on

Konwoje ciężarówek na A 12 w kierunku granicy pod Frankfurtem nad Odrą: symbol ogromnego handlu między Niemcami a Polską. DBA / Patrick Ball

To była klasyczna kpina: „polska gospodarka” symbolizuje biedę, zamieszanie i nieefektywność. Berlin odniósł pierwsze wrażenie, że 30 lat temu było w tym coś więcej, kiedy do miasta przybyło wielu Polskich Fiatów, a ludzie na pustkowiach Potsdamer Platz sprzedawali ubrania, wódkę, kiełbaski czy kosze i wieczka. Dzięki złotowi, który jest praktycznie bezwartościowy w porównaniu do D-Mark, mogli szybko zarobić polską miesięczną pensję na giełdzie D-Mark. Jednak pod każdym względem było to dawno temu: Polska jest obecnie piątym co do wielkości partnerem handlowym Niemiec i czwartym co do wielkości w Berlinie. Stołeczna Izba Przemysłowo-Handlowa postrzega Polskę jako „filar stabilności” berlińskiej gospodarki w czasie kryzysu koronowego.

W 2020 roku polsko-niemiecka wymiana handlowa wyniosła około 123 miliardów euro, prawie trzykrotnie więcej niż rosyjsko-niemiecka i w porównaniu do niespełna czterech miliardów w 1990 roku wzrosła astronomicznie.

Pod względem wysyłek do Niemiec (z Polski o wartości 58,1 mld euro) więcej towarów pochodziło z Chin, Holandii i Stanów Zjednoczonych niż z Polski. Pod względem niemieckiego eksportu Polska zajęła szóste miejsce z wartością 64,7 mld euro. Włochy i Austria zostały wyprzedzone w 2020 roku.

To wydaje się cudem. Niemiecki ekonomista i ekspert prof. dr hab. Jednak od 1988 roku można było się domyślać, jakiego ożywienia przyniesie polska gospodarka – mówi Sebastian Płóciennik z Polskiego Instytutu Współpracy Międzynarodowej (PISM) w Warszawie. W tym czasie komunistyczny rząd otworzył granice na zachód, a ludzie zaczęli robić interesy na niemieckich „rynkach polskich”.

Sebastiana Płóciennika PISM

„W tym czasie pojawiła się jej energia przedsiębiorczości, a polskie rynki nie były przypadkiem.” Zaznacza jednak również, że nikt nie mógł przewidzieć rozwoju sytuacji w tamtym czasie, biorąc pod uwagę hiperinflację i chaotyczne niedobory polskiej gospodarki. Jako młody człowiek w Zielonej Górze również cieszył się z otwarcia, ale bez większych nadziei na szybkie uzdrowienie, które położyło kamień węgielny po upadku komunizmu brutalnymi liberalnymi reformami gospodarczymi.

READ  Inflacja w strefie euro na poziomie 5,1 Prozent

Rozwijające się polsko-niemieckie stosunki handlowe zostały ożywione w 2004 r. wraz z przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej, a stosunki między obydwoma krajami uległy dalszemu zacieśnieniu. Paradoksalnie kolejny boom przyszedł wraz z kryzysem finansowym 2008. Płóciennik: „Polska prawie na tym nie ucierpiała. Niemcy zobaczyli, że ich firmy szukają bezpiecznego miejsca do inwestowania i uznali Polskę za znacznie lepszą niż Europa Południowo-Wschodnia”. 5500 niemieckich firm na wschód od Odry Nicea.

Gospodarka Polski w liczbach

Polska jest obecnie szóstą największą gospodarką w Unii Europejskiej. Gospodarka od ponad dziesięciu lat rośnie szybciej niż średnia UE. PKB – wszystko, co jest wytwarzane w kraju pod względem towarów i usług – wzrosło prawie dziesięciokrotnie od 1990 do 2020 roku do 504 miliardów euro. Jednak dochody wciąż są niskie w porównaniu z Niemcami: w 2020 r. średni dochód polskiego pracownika wynosił 7143 euro rocznie, jego niemiecki odpowiednik 22 388 euro.

Rozwój w Niemczech sprawił, że Polska okazała większy szacunek i nie była postrzegana jako kraj o niskich zarobkach. W Polsce natomiast był dumny z wykonanej ciężkiej pracy, reform i naszej elastyczności. Dynamiczne rynki, ze słabymi związkami, umowami krótkoterminowymi i wieloma fałszywymi samozatrudnionymi, miały społeczną cenę.

Bezrobocie gwałtownie spadło

Łatwiej było jednak znieść, gdy bezrobocie – raz na poziomie 20 proc. – systematycznie spadało: do 3,2 proc. w 2020 roku. Zmniejszyło to też liczbę Polaków szukających szczęścia i pracy w Wielkiej Brytanii i Niemczech. Tymczasem sama Polska stała się krajem imigracyjnym dla swoich wschodnich sąsiadów.

Handel Polski z Niemcami i Berlinem

Według Berlińskiej Izby Przemysłowo-Handlowej, Polska okazała się filarem stabilizującym berlińską gospodarkę w czasie kryzysu pandemicznego w 2020 r. Eksport Berlina wzrósł o 15 procent do 794 mln euro (189% w porównaniu z rokiem 2004, kiedy Polska wstąpiła do Unii Europejskiej) . Tylko więcej dostarczono z Berlina do Chin, Francji i USA. Pod względem importu do Berlina w 2020 r. Polska ustępowała Chinom, wyprzedzając Włochy, Holandię, Francję i Stany Zjednoczone z wartością 2,1 mld euro. To o 16 proc. więcej niż w 2019 r. io 332 proc. więcej niż w 2004 r.

Lekarz. Ewa Łabno-Falęcka, dyrektor ds. komunikacji w Mercedes-Benz Polska, ma podobne rzeczy do Płociennika, jeśli chodzi o rdzeń polskiego pochodzenia. W przeciwieństwie do NRD, Polska już przed 1989 rokiem posiadała sektor prywatny w handlu detalicznym i rolnictwie, a kiedy upadły bariery polityczne, mógł powstać zalew wszelkiego rodzaju małych prywatnych przedsiębiorstw.

READ  Rozpoczęła się kampania usuwania Google: co możesz teraz zrobić, aby zabezpieczyć swoje dane
Iowa Łabno-Falęcka von Mercedes-Benz Polska Szerzyć się

Polacy jako całość są spragnieni sukcesu finansowego nawet ponad trzy dekady po upadku komunizmu. Polska ma też więcej możliwości pracy niż w przesyconym społeczeństwie niemieckim i więcej przestrzeni do kształtowania sytuacji. Polacy mało skupili się na państwie, od którego niczego nie oczekiwali ze względu na brak systemów zabezpieczenia społecznego.

Polska potrzebowała inwestycji zagranicznych. Obecny rząd był również „bardzo zorientowany na klienta”, gdy Daimler rozpoczął budowę fabryki silników w Jaworze na Dolnym Śląsku, w specjalnej strefie ekonomicznej na zachód od Wrocławia. Pomocne okazały się też władze regionalne – mówi Ewa Łabno-Falęcka: „Inwestorzy dobrze sobie radzą w Polsce”. Wbrew oczekiwaniom wykwalifikowana kadra znalazła się również na Dolnym Śląsku: „Polska wciąż oferuje stosunkowo dobrze wyszkolonych pracowników. Jednak szkolenie techniczne w gimnazjum pozostawia wiele do życzenia, ale jako pracodawca oferujemy szerokie możliwości szkoleniowe. zaawansowane”.

Mercedes-Benz otworzył także nowe możliwości przyciągnięcia pracowników – kobiet. Ponad 40 procent siły roboczej w Gower to kobiety, znacznie więcej niż jakakolwiek z ponad 30 fabryk samochodów Mercedesa na świecie, gdzie średnia wynosi 15 procent. Wiele kobiet zajmuje już stanowiska brygadzisty, a nawet brygadzisty. „W Industry 4.0 nie chodzi już o zapotrzebowanie na mięśnie, ale o wykorzystanie technologii cyfrowej”.

Polsko-niemiecka współpraca w firmach układa się dobrze, gdy Niemiecka Organizacja Pracy ma do czynienia z polskim podstępem – mówi były dyplomata, który od 15 lat mieszka w Niemczech i praktycznie nie widzi różnic w mentalności.

Mimo wszystkich sukcesów polsko-niemieckie relacje gospodarcze mogą potrzebować trzeciego ożywienia – mówi Sebastian Plosinic. Może to wynikać z pandemii wszystkich rzeczy Corona, jeśli względy związane z wielokrotnymi trudnościami w dostawie staną się rzeczywistością, na przykład sprowadzenie produkcji z powrotem do Europy z Azji.

READ  Przeciw fatalizmowi: Obowiązkiem jest być pewnym – mimo kryzysu klimatycznego, korony i wojny – o politykę

Polska scena IT i gamingowa będzie się bardzo dobrze rozwijać. Na przykład Katarzyna Furmaniak założyła we Wrocławiu firmę informatyczną SMART-DE z partnerem w 2020 roku: „Z 26 dobrymi pracownikami tworzymy przede wszystkim indywidualne aplikacje AR-VR, aplikacje mobilne i webowe oraz szyte na miarę oprogramowanie dla klientów, przede wszystkim przemysł, motoryzacja i nieruchomości, służba zdrowia, edukacja i rozrywka. Wspiera nas firma informatyczna zatrudniająca 60 pracowników, co czyni nas bardziej odpornymi.”

Katarzyna Furmaniak prowadzi firmę informatyczną we Wrocławiu. Szerzyć się

Wyciągnęła wnioski ze swojego 21-letniego doświadczenia, w tym dziesięciu lat jako kierownik sprzedaży w branży metalowej z Niemcami: „Znam niemiecką mentalność, zwłaszcza w branży. Jest raczej konserwatywna, a rynek niemiecki nie jest łatwy. Ty potrzebują cierpliwości, aby zdobyć zaufanie do wiarygodności niemieckich firm.

Potem będzie można budować niemal przyjazne stosunki. Tymczasem dobrze sobie radzą z Niemcami i Austrią.

Doświadczenie z Niemiec pomaga w Polsce

Korzystne jest również to, że polscy pracownicy, tacy jak ich partner biznesowy BMW, mają doświadczenie z Niemiec, gdzie branża jest bardziej rozwinięta niż Polska.

W relacjach biznesowych Polacy niosą ze sobą chęć rozwiązywania złożonych problemów: „Cieszymy się z wyzwań”. Potem przychodzi słowo, którego Polusinic i Shabno Valschka wielokrotnie używali: „Jesteśmy odporni”.

Jednak część polskiego udziału w Niemczech również zawiedzie. Brak kapitału powoduje, że polskie firmy chcą bardzo szybkich wyników, aby szybko zarobić. Formaniac: „Więc naciskasz zbyt mocno, zanim zostaniesz uznany za równego partnera”.

Płóciennik też nie maluje sytuacji na różowo: niemieckie inwestycje w wysokości 36 mld euro w Polsce są ledwo porównywalne z 1,5 mld euro polskich w Niemczech. To podsyca częściowo polityczną debatę na temat asymetrii w stosunkach dwustronnych.

Zależność od Niemiec jest czasami postrzegana pod innym kątem. Jeśli siła innowacji w Niemczech spadnie, jak to się często mówi, a Stany Zjednoczone i Chiny opuszczą kraj, będzie to miało natychmiastowe negatywne konsekwencje dla Polski. Opinia nie podzielana przez Ewę Łabno-Falęcką. Polska jest prężna iw 1990 roku przesunęła swoje stosunki gospodarcze o 180 stopni ze Związku Radzieckiego na Europę Zachodnią.

Rurociąg wściekłości w prawie każdym kraju.
Grafika: dpa

Zdaniem Płóciennika to, co dziś naprawdę zanieczyszcza współpracę, to polityka. Rosyjsko-niemiecki gazociąg Nord Stream 2 na Bałtyku, który poza Niemcami i Rosją nie ma prawdziwych przyjaciół, a szczególnie jest mocno odrzucany w Europie Środkowo-Wschodniej, jest „katastrofą” dla relacji polsko-niemieckich.

Spory o praworządność i kwestia reparacji nie ułatwiają i tak już napiętych stosunków między Polską a Niemcami.

W swoim oddziale zauważa, że ​​szczególnie młodzi politolodzy w Polsce nie ufają Niemcom. Z drugiej strony widzi w Niemczech malejące zainteresowanie i obojętność wobec polskich zastrzeżeń. Ponadto od dwóch lat nie odbyły się wspólne konsultacje rządowe.

Dobrze byłoby, gdyby niemieckie firmy z większą liczbą ośrodków badawczych wzmocniły siłę innowacyjną Polski i gdyby oba kraje mogły uzgodnić duży, prestiżowy wspólny projekt, tak jak zrobiły to np. Niemcy i Francja z Airbusem. Póciennik głośno wierzy, że może to być np. kolej dużych prędkości z Kijowa przez Warszawę i z Berlina do Paryża.

Continue Reading
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Economy

Nowy podatek w Polsce – banki muszą finansować obietnice wyborcze rządu

Published

on

Nowy podatek w Polsce – banki muszą finansować obietnice wyborcze rządu

Polska premier Beata Szydło i lider PiS Jarosław Kaczyński planują gruntowne reformy w Polsce (picture-alliance/dpa/Rafal Guz)

Premier Beata Szydło przemawia do parlamentarzystów. Ona podsumowuje politykę gospodarczą swojego rządu w następujący sposób:

„Mamy program wspierania polskich rodzin. Będziemy go stale realizować. Bo wolimy wspierać polskie rodziny niż zagraniczne firmy. Skąd chcemy wziąć pieniądze? Będziemy stale zwiększać dochody do budżetu. Będziemy zbierać środki podatki należne państwu, których wielu ludzi dzisiaj nie płaci”.

Rząd chce więc redystrybucji pieniędzy. Od kwietnia wzrośnie zasiłek na dziecko, chce też ponownie obniżyć wiek emerytalny i zwiększyć ulgę podatkową.

Ale to nie bogaci Polacy powinni dać coś w zamian, ale zagraniczne firmy. W odczuciu wielu przekonanych zwolenników PiS są to przede wszystkim firmy niemieckie. Prorządowy portal wpolityce.pl napisał kilka dni temu: Niemieckie firmy „wyssały” z Polski – dosłownie – w ostatnich latach 30 miliardów dolarów. Zachodni sąsiad uczynił z Polski „półkolonię” – znowu w dosłownym tego słowa znaczeniu – jak stwierdzono w tym samym tekście.

Polska otrzymuje najwyższy podatek bankowy w Europie

Michał Karnowski, jeden z głównych redaktorów portalu wpolityce.pl, uważa takie sformułowania za uzasadnione.

„Bez wątpienia z niemieckiego punktu widzenia jesteśmy przede wszystkim rynkiem zbytu niemieckich produktów. Są Polaków, których boli fakt, że w Polsce nie jest produkowany ani jeden polski samochód, nawet dostawczy, nie nawet bardzo mały samochód dostawczy. Żadna z byłych dużych polskich stoczni nie działa – w przeciwieństwie do stoczni w byłej Niemieckiej Republice Demokratycznej.

Parlament zdecydował już, w jaki sposób nakłonić zagraniczne firmy do płacenia: podatek bankowy. Prawie 60 proc. kapitału polskiego sektora bankowego należy do instytucji zagranicznych.

W przyszłości banki i firmy ubezpieczeniowe będą co roku wpłacać do bilansu 0,44% swojego całkowitego bilansu. Polska otrzymała tym samym najwyższy podatek bankowy w Unii Europejskiej. O ile w Wielkiej Brytanii podobny podatek służy np. stabilizacji systemu bankowego, o tyle w Polsce dochody trafiają do gospodarstw domowych, a tym samym do konsumpcji. Podobny model istnieje obecnie jedynie na Węgrzech w Unii Europejskiej.

READ  20 tysięcy żołnierzy, oblężona wioska i góra śmieci o znaczeniu strategicznym

Ekspert finansowy: Podatki szkodzą gospodarce

Eksperci uważają to za ryzykowne narzędzie polityki gospodarczej – uważa Stanisław Gomułka, wieloletni wykładowca London School of Economics.

„Ludzie nie zdają sobie sprawy, że nie nastąpi oczekiwana redystrybucja. Banki przerzucą koszty tego podatku na swoich klientów. To polscy obywatele i polskie firmy. Zatem podatek szkodzi gospodarce.”

Ma to zastosowanie nawet wtedy, gdy – jak uważa rząd – banki nie będą mogły w całości przerzucić nowego podatku. Bo wtedy mają mniej pieniędzy na udzielanie pożyczek. Oznacza to także, że polskie firmy będą mogły mniej inwestować – oceniają eksperci. Stanisław Gomułka:

„To wszystko nie wysyła najlepszego sygnału inwestorom zagranicznym. Z jednej strony mówią, że ich potrzebujemy. Z drugiej jednak, nadmierne inwestycje zagraniczne są szkodliwe. Ta retoryka nie jest na korzyść Polski”.

Również sposób ustalenia podatku bankowego nie robi na obserwatorach poważnego wrażenia. Bo pierwotnie miało być trochę niżej. Na krótko przed głosowaniem posłowie podnieśli odsetek, aby móc wyłączyć z podatku obligacje rządowe. Rząd zdał sobie sprawę, że nakładając podatek, wyrządzi sobie krzywdę.

Następnie rząd planuje nałożyć podatek na supermarkety. Niemieckie firmy są również silnie reprezentowane w tej branży w Polsce, z sieciami z branży spożywczej, kosmetycznej, elektronicznej i materiałów budowlanych.

Continue Reading

Economy

Trump jest bardzo popularny: Wall Street porusza się powoli

Published

on

Trump jest bardzo popularny: Wall Street porusza się powoli

Trump jest bardzo popularny
Wall Street zmienia kurs

Posłuchaj materiału

Ta wersja audio została stworzona sztucznie. Więcej informacji | Wyślij swoją opinię

Po niedawnych wzrostach na amerykańskich giełdach, na początku tygodnia handel był nieco powolny, ale ostatecznie na Wall Street panował nastrój wyprzedaży. Po wyroku Sądu Najwyższego w sprawie Donalda Trumpa zapotrzebowanie na firmy, które mogłyby zyskać na zwycięstwie wyborczym Partii Republikańskiej, zwłaszcza deweloperzy oprogramowania, jest duże.

Inwestorzy amerykańscy zahamowali po niedawnych rekordowych wzrostach na giełdach. the Indeks Dow Jonesa Rekordowe wartości zamknęły się w poniedziałek o 0,3 proc. niżej i wyniosły 38 989 punktów. Ciężka technologia Nasdaq Indeks spadł o 0,4 procent do 16 207 punktów, po osiągnięciu w piątek najwyższego poziomu w historii. Szeroki Standard & Poor's 500 Stracił 0,1 proc. do 5130 punktów. Inwestorzy oczekują na przesłuchanie prezesa Rezerwy Federalnej USA Jerome'a ​​Powella przed Kongresem USA, które rozpoczyna się w środę, wraz z raportem gospodarczym Rezerwy Federalnej i danymi z rynku pracy, które zostaną opublikowane pod koniec tygodnia.

jabłko
jabłko 175.10

Jeśli chodzi o pytanie jak szybko i jak daleko Fed obniży stopy procentowe, uczestnicy rynku już obniżyli swoje oczekiwania. Jeśli gospodarka będzie radziła sobie lepiej, niż oczekiwano, zbyt wczesne złagodzenie polityki pieniężnej może spowodować ponowny wzrost inflacji. „Największym problemem w najbliższej perspektywie mogą być jastrzębie tony Powella lub dane wskazujące na względną siłę na rynku pracy, co sprawi, że Fed będzie mniej prawdopodobny do szybkich cięć” – powiedział Michael James, analityk akcji w Wedbush Securities w Los Angeles.

Kara antymonopolowa uderza w Apple

Giełda spadła jabłko Po nałożonej przez Unię Europejską karze antymonopolowej w wysokości 2,5 proc. Producent iPhone'a musi zapłacić ponad 1,8 miliarda euro za antykonkurencyjne zachowania w zakresie strumieniowego przesyłania muzyki. Nieudane przejęcie JetBlue nadawca Linie lotnicze Spirit Na spadku. Akcje Spirit spadły o prawie 11 procent. Amerykański sędzia orzekł, że proponowana umowa może utrudnić konkurencję na krajowym rynku lotniczym. Następnie obie firmy sfinalizowały umowę o fuzji o wartości 3,8 miliarda dolarów. Akcjonariuszom JetBlue wyraźnie się to spodobało: akcje wzrosły o 4,3 procent.

FonoirFonoir
Fonoir ,17

Zatwierdzenie przez Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych udziału Donalda Trumpa w prawyborach zwiększyło akcje spółek, które mogłyby zyskać na zwycięstwie Republikanów w wyścigu o nominację prezydencką. Cena pojazdu na giełdzie Uchwycenie cyfrowego świata (DWAC) o około 18 proc. Trump chce rozpowszechniać swój portal społecznościowy „Truth Social” za pomocą tzw. firmy SPAC. Akcje producenta oprogramowania wzrosły mocniej Fonoir, który został zatrudniony w ramach kampanii reelekcyjnej Trumpa na urząd prezydenta w 2020 r. do opracowania aplikacji na telefon. Akcje wzrosły o 81 procent. Akcje platform wideo są popularne wśród konserwatystów brzęk Wygrał dziewięcioprocentową przewagą.

Zwiększenie oferty przejęcia Messi Doprowadziło to do wzrostu udziałów tradycyjnej sieci domów towarowych. Zyskali 13,5 procent do 20,45 dolarów. Inwestor na rynku nieruchomości Arkhouse i fundusz hedgingowy Brigade Capital oświadczyły, że zwiększyły łączną ofertę o około 14 procent do 24 dolarów za akcję z 21 dolarów. Gwarantowane jest wejście do indeksu S&P 500 Świetne małe komputery I Decker na świeżym powietrzu Dla zysków cenowych. Akcje producenta komputerów dla centrów danych wzrosły o 18,6 proc., a grupy modowej o 2,6 proc. Od 18 marca akcje zastąpią Zions Regional Bank i dostawcę sprzętu gospodarstwa domowego Whirlpool.

READ  Znacznie więcej dawek niż potrzeba: mieszkańcy Europy Wschodniej chcą renegocjować umowy dotyczące szczepień
Continue Reading

Economy

Upadek akcji Henkla: płaskie zyski w 2023 r. – dalsze zwolnienia

Published

on

Upadek akcji Henkla: płaskie zyski w 2023 r. – dalsze zwolnienia

Henkel planuje stabilną dywidendę za ostatni rok finansowy i wyznaczył umiarkowane cele na bieżący rok finansowy.

Grupa Henkel Consumer Goods z siedzibą w Dusseldorfie ogłosiła również, że chce rozdzielić wśród akcjonariuszy 1,85 euro za akcję uprzywilejowaną za rok 2023, bez zmian w stosunku do roku poprzedniego.

Dodatkowo Grupa DAX wraz z dwoma dywizjami – Consumer Brands i fusions Technologies – chce w 2024 roku rosnąć organicznie sprzedaż od 2,0 do 4,0 proc. Jeśli chodzi o zyski operacyjne na poziomie grupy, spółka dąży do osiągnięcia marży EBIT na poziomie Pod względem sprzedaży od 12,0 do 13,5 proc. Grupa chce w 2024 roku zwiększyć skorygowany zysk na akcję uprzywilejowaną od 5 do 20 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim.

Po restrukturyzacji Henkel zwiększył swoje zyski nieproporcjonalnie do wielkości sprzedaży

W 2023 r. – pierwszym roku podatkowym w ramach reorganizacji z dwoma ogromnymi segmentami biznesowymi – Henkel zwiększył swoje zyski nieproporcjonalnie do sprzedaży, poprawił marże zysku i osiągnął wyznaczone sobie cele. Dywidendy powinny pozostać stabilne na poziomie 1,85 euro na akcję.

Jak ogłosił producent dóbr konsumpcyjnych z Düsseldorfu, skorygowany zysk operacyjny przed odsetkami i podatkami (skorygowany EBIT) wzrósł w 2023 roku do 2,56 miliarda euro z 2,32 miliarda w roku poprzednim. Odpowiednia marża poprawiła się do 11,9 procent z 10,4.

Po uwzględnieniu podatków i stron trzecich odnotowany zysk netto wyniósł 1,32 miliarda euro, w porównaniu z 1,26 miliarda. Skorygowany zysk na akcję uprzywilejowaną Henkla związaną z dywidendą wzrósł do 4,35 euro z 3,90 euro, co oznacza wzrost o 20 procent po uwzględnieniu różnic kursowych. Sprzedaż za cały rok wyniosła 21,5 miliarda euro po 22,4 miliardach, co oznacza nominalny spadek i organiczny wzrost o 4,2 (rok poprzedni: 8,8) procent.

Henkel zwiększa docelowy poziom oszczędności dla marek konsumenckich do 525 milionów euro rocznie

Po szybszym niż planowano przejściu do nowego megasegmentu marek konsumenckich, Henkel podniósł cele oszczędnościowe związane z konwersją. W sumie grupa chce zaoszczędzić 525 mln euro rocznie od 2026 r. zamiast 400 mln, łącząc dawne sektory detergentów i środków czyszczących (LHC) oraz pielęgnacji urody, z których wywodzą się marki konsumenckie.

READ  Znacznie więcej dawek niż potrzeba: mieszkańcy Europy Wschodniej chcą renegocjować umowy dotyczące szczepień

W pierwszym etapie od końca 2024 r. zamiast 250 mln euro powinny zostać osiągnięte oszczędności na poziomie 275 mln euro rocznie. Z tej kwoty do końca 2023 r. osiągnięto już ponad 200 mln euro. W drugiej fazie oszczędności muszą teraz osiągnąć 250 mln euro rocznie, a nie co najmniej 150 mln.

Od początku 2023 roku Henkel miał tylko dwa duże oddziały korporacyjne, których sprzedaż wyniosła około 11 miliardów euro – marki konsumenckie z takimi markami jak Persil, Pritt i Schwarzkopf oraz Lactic Technologies z takimi markami jak Loctite.

Oszczędności zostaną osiągnięte dzięki strukturom sprzedaży i zarządzania, silniejszemu skupieniu się na reklamie/marketingu oraz, w drugiej fazie, optymalizacji łańcucha dostaw. Pierwszy etap jest połączony z jednym Redukcja zatrudnienia Od 2000 roku na całym świecie, w tym 300 w Niemczech.

W drugiej fazie 45 zakładów produkcyjnych Henkla na całym świecie, 140 magazynów i współpraca z 470 zewnętrznymi producentami kontraktowymi w sklepach konsumenckich zostaną sprawdzone pod kątem wydajności i reorganizacji. Celem jest optymalizacja sieci producentów kontraktowych, a także kosztów zaopatrzenia i operacji logistycznych. Wynikające z tego działania powinny zostać wdrożone w obszarze produkcji i logistyki przede wszystkim do końca 2025 roku.

Jak wynika z własnych danych, grupa czyni także postępy w upraszczaniu portfela inwestycyjnego. Zgodnie z komunikatem marki i działania o łącznym obrocie w wysokości około 650 mln euro w dywizji Consumer Brands zostały sprzedane lub zakończone od czasu ogłoszenia fuzji sklepów konsumenckich na początku 2022 r. Łącznie w 2022 r. Henkel zbadał działalność w obszarze biznesu konsumenckiego ze sprzedażą sięgającą miliarda euro.

Dyrektor generalny Henkla spodziewa się dalszych zwolnień w drugiej fazie restrukturyzacji

Henkel spodziewa się dalszych zwolnień w drugiej fazie restrukturyzacji Grupy w sektorze marek konsumenckich, związanych przede wszystkim z optymalizacją łańcucha dostaw. Zdaniem dyrektora generalnego Carstena Nobla grupa nie jest jeszcze w stanie określić skali zwolnień. W 2023 r. w ramach drugiego etapu zwolnionych zostanie 800 stanowisk pracy – większość z nich za granicą. Tej liczby „nie można ekstrapolować przy użyciu reguły trójki” – powiedział Noble podczas telekonferencji. Zwłaszcza w obszarze łańcucha dostaw nie chodzi tylko o pracowników, ale potencjał oszczędności jest szerszy. „Nadal pracujemy nad różnymi tematami” – powiedział Noble i nadal jesteśmy w trakcie ustalania ostatecznej liczby.

READ  Inflacja w strefie euro na poziomie 5,1 Prozent

W drugiej fazie (optymalizacja łańcucha dostaw) Henkel chce teraz zaoszczędzić 250 mln euro rocznie od 2026 r. zamiast 150 mln euro, jak ogłosiła grupa w poniedziałek. Na tym etapie, zgodnie z wcześniejszymi informacjami, zostanie zbadana jego efektywność, 45 zakładów produkcyjnych i 140 magazynów Henkla zostanie zreorganizowanych oraz będzie współpracować z 470 outsourcowanymi producentami kontraktowymi w sklepach konsumenckich na całym świecie. Celem jest optymalizacja sieci producentów kontraktowych, a także kosztów zaopatrzenia i operacji logistycznych. Wynikające z tego działania powinny zostać wdrożone w obszarze produkcji i logistyki przede wszystkim do końca 2025 roku.

Pierwsza faza restrukturyzacji sektora obejmowała likwidację około 2000 stanowisk pracy na całym świecie, w tym 300 w Niemczech. Noble powiedział, że grupa liczyła ostatecznie nieco ponad 2000 osób. W pierwszym etapie od końca 2024 r. zamiast 250 mln euro powinny zostać osiągnięte oszczędności na poziomie 275 mln euro rocznie. Restrukturyzacja w pierwszej fazie dotyczy struktur sprzedaży i zarządzania, a także większego skupienia się na reklamie/marketingu.

Henkel osiąga październikowe minima – trudności kursowe W poniedziałek akcje uprzywilejowane Henkla gwałtownie spadły po komentarzach producenta towarów konsumpcyjnych i klejów podczas telekonferencji. To właśnie szczegóły dotyczące celów noworocznych nie zostały dobrze przyjęte przez rynek przy prezentacji danych rocznych.

Akcje Henkla ostatecznie straciły 1,96 procent do 69,02 euro w notowaniach XETRA, po wzrostach na początku notowań. Krótko wcześniej preferencje Henkla spadły do ​​najniższego poziomu od października i wyniosły 66,86 euro. W połowie stycznia ich kurs nadal wynosił nieco poniżej 75 euro.

Jeden z traderów jako główną przyczynę poniedziałkowych spadków cen podał silniejsze przeciwności związane z efektami walutowymi, niż wcześniej zakładano. Zarząd mówił o mocnym rozpoczęciu pierwszych dwóch miesięcy nowego roku, ale mówił także o presji wynikającej ze zmian kursu walutowego.

READ  Po odejściu Twittera: Block CEO Jack Dorsey: Bitcoin zastąpi dolara amerykańskiego – krytyka Web3 | biuletyn Informacyjny

Jeśli chodzi o sprzedaż, wpływ będzie prawdopodobnie średnio-jednocyfrowy. Obciążenie po stronie zysków będzie prawdopodobnie bardziej widoczne. W związku z tym trader podsumował, że zysk na akcję (EPS) może pozostać stabilny lub wzrosnąć w średnim przedziale procentowym. Jak dotąd Henkel spodziewa się wzrostu od pięciu do 20 procent. Średnie szacunki EPS (konsensus) analityków za bieżący rok prawdopodobnie odpowiednio spadną.

Analityk Goldman Sachs Olivier Nicolai skomentował, że dane za 2023 rok są zgodne z oczekiwaniami. Począwszy od środka przedziału prognozy, perspektywy są głównie optymistyczne. Jednakże niekorzystny rozwój kursu walutowego przyćmił tę sytuację i pokrzyżował plany.

Frankfurt (Dow Jones) / Frankfurt (dpa-AFX)

Continue Reading

Trending