Connect with us

Economy

Specjalista od odzieży dziecięcej przyjeżdża do Europy Zachodniej

Published

on

Specjalista od odzieży dziecięcej przyjeżdża do Europy Zachodniej

Pepco kieruje się prawie przestarzałym modelem biznesowym. Chcą otwierać tysiące nowych sklepów. Firma wykorzystuje swoją siłę nabywczą w Azji i specjalizuje się między innymi w odzieży niemowlęcej w bardzo przystępnych cenach.

Polska Grupa Pepco jest również obecna w Wielkiej Brytanii pod marką Poundland.

Stefan Wermott / Reuters

Pepco Group, polsko-brytyjska grupa handlowa, wykazuje szybkie tempo ekspansji – ale nie takie, jakiego można by się spodziewać po 14 miesiącach pandemii. W handlu detalicznym sprzedaż internetowa zyskała ostatnio duże znaczenie, ale Pepco Group nie ma nawet tego kanału sprzedaży.

Firma całkowicie uzależniona jest od średniej wielkości magazynów od 400 do 600m2. Klienci kupują od nich średnio za 8 euro; A usługa dostawy online całkowicie pochłonie marżę.

Ubrania dziecięce są centralnym punktem kolekcji – spodenki dla niemowląt są dostępne za 2 €. Firma zajmuje się również sprzedażą odzieży damskiej i akcesoriów do domu. Dzięki temu nieco przestarzałemu modelowi biznesowemu Pepco Group zamierza teraz dotrzeć do Europy Zachodniej.

IPO w Warszawie

Największym rynkiem Pepco jest Polska, gdzie firma posiada ponad 1000 sklepów. Działa również w Wielkiej Brytanii pod marką Poundland, ale koncentruje się na Europie Środkowo-Wschodniej. Tutaj firma obsługuje rosnącą klasę średnią, a także średniej wielkości miasta. Firma prowadzi łącznie 3000 sklepów; Długofalowa strategia zakłada wzrost o 8 000 lokalizacji.

Kierownictwo dąży również do ambitnych celów na inne sposoby. Dążąc do zadebiutowania akcji na warszawskiej giełdzie w maju, środowiska finansowe już marzą o kapitalizacji rynkowej w wysokości 4,5 mld euro. W 2019 roku, przed pandemią, firma osiągnęła sprzedaż na poziomie 3,4 miliarda euro i zysk przed opodatkowaniem w wysokości 200 milionów euro. Skutkuje to stosunkowo wysokim 6% zwrotem dla sprzedawcy. Sprzedającym udziały będzie Steinhoff Group z RPA, która będzie musiała zredukować swoje zadłużenie.

READ  Klient Aldi przejmuje szaloną prędkość kasjera na pigułkach w klipie - maszyna przeciwnika reaguje bezpośrednio

Wydaje się, że w ostatniej fazie ekspansji w centrum uwagi znajduje się Austria. Pepco Group poszukuje tutaj ekspertów od sprzedaży internetowej i rzekomo prowadzi rozmowy z właścicielami nieruchomości.

Jak na ironię, Pepco Group prawdopodobnie przejmie znaczną część spółek zależnych CCC, innej polskiej firmy. Do niedawna sprzedawca obuwia również podążał ścieżką rozwoju badawczego; Na przykład w Szwajcarii sprzedawca obuwia Karl Vögele kupił trzy lata temu i dla celów marketingowych kupił grupę BMC założyciela Sonova, Andy’ego Reesa.

Jednak Polacy na Zachodzie stanęli wobec niemal przytłaczającego wroga. Niemieckie firmy, zwłaszcza Deichmann, dominują w branży obuwniczej w Europie Środkowej. Ponadto rozwój rynku nie jest odpowiedni dla CCC. „Boom na sneakersy stwarza problemy dla sprzedawców klasycznego obuwia” – mówi Stefan Mayer-Heinch, prezes Austriackiego Stowarzyszenia Handlowego i były dyrektor generalny firmy Humanic zajmującej się sprzedażą obuwia.

Zarząd CCC znany jest z szybkiej reakcji, gdy biznes nie rozwija się zgodnie z planem. To jest siła, a czasem i słabość firmy – mówi menedżer konkurencji.

Dlatego CCC chce nie tylko ograniczać swoją obecność w Austrii, ale także w Szwajcarii, bo przejęcie Karla Vögele okazuje się porażką: sprzedawca jest już ponownie wyprzedany, ale zainteresowane strony trudno znaleźć w prezentacja sytuacji rynkowej.

Według pośredników w obrocie nieruchomościami Pepco Group planuje nabycie około 40 obiektów CCC w Austrii. W późniejszym okresie sprzedawca obuwia będzie prowadził około 20 oddziałów w kraju. Te są przestawione. CCC chce prowadzić mniejsze niż dotychczas sklepy i jeszcze bardziej zwiększać sprzedaż internetową.

Rozpacz w centrum miasta

Dla właścicieli posiadających sklepy w centrach miast Europy są to ponure perspektywy. W rezultacie prawdopodobnie wzrośnie presja na czynsze. Pepco oferuje przynajmniej jeden promyk nadziei. „Firma przyciąga klientów bez zastrzeżeń i zwiększa częstotliwość w centrach miast” – mówi konsultant ds. Handlu detalicznego Laszlo Rego.

READ  Woom digitalizuje zarządzanie łańcuchem dostaw, aby rowery dziecięce były szybsze

Jednak kierownictwo Pepco Group ma również reputację selektywnego podejścia do kosztów. Wstępne rozmowy na temat umowy najmu były „trudne” – mówi specjalista ds. Handlu detalicznego, który negocjował z firmą.

Nie jest to zaskakujące, ponieważ Pepco Group jest kierowana przez doświadczonego profesjonalistę: CEO Andy Bond prowadził wcześniej Asdę, która niegdyś była drugą co do wielkości siecią supermarketów w Wielkiej Brytanii. Wielka Brytania to bardzo konkurencyjny rynek detaliczny, na którym przetrwają tylko najbardziej kompetentni dostawcy.

Bond korzysta teraz z tego doświadczenia. Zgodnie z raportem firmy Pepco Group zawsze stara się kupować po możliwie najniższej cenie. W tym celu prowadzi organizację zakupów w Chinach, Hongkongu, Bangladeszu, Indiach i Pakistanie, która co roku przesyła do Europy towary o wartości 1 miliarda dolarów.

Dzięki tej organizacji Pepco Group wyraźnie widzi, że jest dobrze przygotowana do rozszerzenia swojej obecności w Europie Zachodniej poprzez Austrię. We Włoszech firma uruchomiła już balon testowy z pięcioma sklepami, a Hiszpania zostanie również dodana jako rynek.

Eksperci uważają, że Pepco Group może zaryzykować wejście do Niemiec, jednego z najbardziej konkurencyjnych rynków na kontynencie. Z drugiej strony Szwajcaria raczej nie będzie miała priorytetu dla Polaków: koszty stałe, np. Pensje i czynsze, są po prostu zbyt wysokie, aby uzyskać odliczenie.

Continue Reading
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Economy

Pod żadnym pozorem nie jedz dżemu

Published

on

Pod żadnym pozorem nie jedz dżemu
  1. ruhr24
  2. praca
Klienci powinni zwrócić uwagę na przywołanie aktualnych zacięć. © Yai Obrazy/Imago; ebner/imago; Wydział: RUHR24

Nowe wycofanie supermarketu: Konsumenci nie powinni jeść dżemu. Produkt sprzedawany jest w sklepach Edeka, Rewe i Kaufland.

Dortmund – Konsumenci powinni zwrócić uwagę na aktualne wycofanie. Tym razem jest to dżem od Lausitzer Fruitprocessing GmbH (10 lipca). W przypadku spożycia żywności istnieje ryzyko zakażenia.

Przypomnijmy z Ediki, Rio i Kauflandu: Pod żadnym pozorem nie jedzcie dżemu

W związku ze skargą firma Lausitzer Fruit Processing GmbH nakazała wycofanie swojego produktu „Lausitzer Cranberries – Light Sugar” w 340-gramowym słoiku.

Istnieje możliwość obecności ciał obcych w produkcie, zwłaszcza kamieni. Aby zapewnić bezpieczeństwo konsumentów, zdecydowanie odradza się spożywanie dotkniętego produktu – podobnie jak w przypadku obecnego wycofania sera.

Dżemy marek Edeka, Rewe i Kaufland objęte wycofaniem – informacja dla klientów

Dotyczy to wyłącznie produktów z datą przydatności do spożycia 18 kwietnia 2027 r. i numerem partii 24040379.

  • Produkt: Dzikie Jagody Łużyckie – Niska zawartość cukru, 340g/370ml w filiżance
    Najlepiej spożyć przed: 18 kwietnia 2027 r
    Partia: 24040379
    Numer EAN: 4012950100071
dżem
Wycofanie ma wpływ na dżem żurawinowy. © Lausitzer Fruit Processing GmbH

Konsumenci mogą zwrócić produkt w miejscu zakupu – m.in. w Rewe, Edeka i Kaufland – i otrzymać zwrot ceny zakupu nawet bez przedstawienia paragonu. Dalsze informacje można uzyskać w dziale obsługi klienta Lausitzer Fruchtverfahren GmbH, pisząc na adres e-mail [email protected].

Zacięcie wywołania spowodowane ciałem obcym: W sytuacjach awaryjnych natychmiast udzielić pierwszej pomocy

Jeśli przypadkowo zjesz obcy przedmiot, może dojść do obrażeń jamy ustnej, gardła i przełyku. Ryzyko jest szczególnie wysokie w przypadku cząstek o ostrych krawędziach. Federalny Urząd Ochrony Konsumentów i Bezpieczeństwa Żywności powołuje się na informacje Niemieckiego Czerwonego Krzyża.

Ciała obce w żywności mogą również powodować ryzyko obrażeń lub zadławienia. Jeśli po połknięciu cząstki utkną w tchawicy lub przełyku, należy je natychmiast leczyć Pierwsza pomoc Jest podjęte. W przypadku wystąpienia obrażeń konsumenci powinni natychmiast zwrócić się o pomoc lekarską.

READ  Powrót Airbusa A380
Continue Reading

Economy

Ogromne zwolnienia w dziale motoryzacyjnym – „Bosch musi walczyć”

Published

on

Ogromne zwolnienia w dziale motoryzacyjnym – „Bosch musi walczyć”
  1. Strona główna
  2. Praca

Naciska

Bosch ogłosił dopiero w grudniu, że rozważa zwolnienie do 1500 pracowników w dziale silników. © Marijane Murad/DPA

Bosch był zmuszony zwolnić tysiące pracowników w swoim dziale motoryzacyjnym. Potencjał ulepszeń istnieje jednak także w innych obszarach przedsiębiorstwa. To słowa prezesa firmy Stefana Hartinga.

Gerlingen – dostawca samochodów Bosch zwolni w tym roku tysiące stanowisk pracy. Przesunięcie w kierunku Samochód elektryczny Niemieckiemu gigantowi z siedzibą w Gerlingen koło Stuttgartu sprawy nie układają się pomyślnie. W wywiadzie z Frankfurter Allgemeine Zeitung (FAZ) Prezes firmy Stefan Hartung wyjaśnia, w jaki sposób firma chce się rozwijać w przyszłości i czego obecnie brakuje. Bush chce walczyć o rozwój każdego centymetra przestrzeni.

Problemy popytowe we wszystkich sektorach Bosch

W sumie Bosch planuje zwolnić 3200 pracowników w sektorze motoryzacyjnym, z czego 1500 w samym dziale pojazdów w Niemczech. Według Hartunga odejście od samochodów z silnikami spalinowymi na rzecz samochodów elektrycznych maleje, ponieważ coraz więcej osób woli samochód hybrydowy niż samochód w pełni elektryczny. Ponadto światowy popyt na samochody ogólnie spadł.

Zdaniem ekspertów jeszcze kilka lat temu przewidywano, że przejście na samochody elektryczne będzie kosztować około 20 proc. miejsc pracy. Jednakże biorąc pod uwagę, że firma Bosch zatrudnia na całym świecie około 429 400 pracowników, redukcje stanowisk pracy określa się jako stosunkowo niewielkie, jak wynika z raportu firmy Bosch. Codzienne wiadomości jest on nazywany.

Ale nie tylko przemysł motoryzacyjny cierpi z powodu braku popytu na produkty Bosch. To samo planuje firma także w segmencie gadżetów i sprzętu AGD Aby wyeliminować sto kolejnych stanowisk pracy. „Nasza firma celowo zajmuje szeroką pozycję na wielu produktach i rynkach” – wyjaśnia Hartung. wygrał-Wywiad: „Ale obecnie prawie wszędzie występują problemy z popytem”. Przykładem tego jest nadmierny popyt na pompy ciepła w Bosch w 2023 roku, który spowodował już spadek popytu oczekiwany w 2024 roku.

READ  Corona i wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej dwukrotnie uderzyły w Wielką Brytanię

Bosch chce nadal się rozwijać, także za granicą

Hartung nie może zagwarantować, że w przyszłości nie będzie dalszych redukcji zatrudnienia. Jednak w dłuższej perspektywie postrzega pojazdy elektryczne jako obiecujący obszar biznesowy dla Boscha. Szczególnie istotna jest tutaj elektronika mocy, silniki i osie. Firma oczekuje, że do 2030 r. co trzeci samochód na świecie będzie w pełni elektryczny, a do 2035 r. co drugi samochód.

Ogólnie rzecz biorąc, celem Boscha jest uzyskanie w tym roku zwrotu od pięciu do siedmiu procent. Zdaniem Hartunga, aby osiągnąć ten cel, firma musi nadal walczyć i „wykorzystywać każdy centymetr przestrzeni na rozwój”. Bosch będzie mógł polegać nie tylko na rynku niemieckim, ale także… Ale musi także rozwijać się na arenie międzynarodowej. Firma inwestuje około 1 miliard euro w centrum rozwojowe w Chinach, a obecnie w Czechach budowany jest nowy ośrodek mobilności elektrycznej.

Continue Reading

Economy

To tanie piwo zawodzi bezlitośnie

Published

on

To tanie piwo zawodzi bezlitośnie
  1. Strona główna
  2. konsument

Naciska

Lato, słońce, ogródek piwny – i zimne jasne piwo. Ale co jest lepsze? W teście ZDF dwa z sześciu piw wypadły bezlitośnie.

Kassel – Zimne piwo to latem ulubiona przekąska wielu mieszkańców Niemiec. Piwo jasne staje się coraz bardziej popularne i staje się coraz bardziej trendem poza Bawarią. Ale które piwo jest najlepsze? W nadawaniu konsumenckim Weso ZDF przetestowało sześć różnych rodzajów piwa jasnego – trzy niedrogie i trzy droższe. Wynik był jednoznaczny i druzgocący, gdyż dwa z testowanych piw bezlitośnie zawiodły. Testowane były następujące piwa:

Pearl Basher z Lidla za 0,55 euro Augustyn
Schultenbräu od Aldi za 0,55 euro Lobzer
Oryginał 5.0 za 0,69 € Jezioro Tegernsee

Piwny guru ma w teście ZDF zdecydowanych faworytów – jednak nie wszystkie piwa jasne są tak przekonujące

Każdy browar ma możliwość nadania swojemu piwu indywidualnego charakteru. Mistrz piwowarstwa i sommelier Dario Sterin zna czynniki decydujące o smaku dobrego piwa. „Jeśli chodzi o smak, jasne piwo powinno charakteryzować się doskonałą równowagą pomiędzy słodyczą słodu i goryczką chmielu” – mówi piwny ekspert. Który produkt przekonał go jednak najbardziej, a który nie?

Stieren ma wyraźnego faworyta: Augustinera, którego uważa za najciekawszego. Zupełnie inaczej jest w Scholtenbrau niż w Aldi, które piwny sommelier określa jako „trochę nudne” i stawia na ostatnim miejscu. Oryginalna wersja 5.0 nie radzi sobie dużo lepiej. „Ma prosty, niemal kartonowy wygląd” – mówi Sterrin.

Drużyna piłkarska ocenia piwo jasne: dwa produkty nie otrzymują ani jednego głosu

Ale ekspert nie jest jedynym, który ocenia piwo jasne. Cała kobieca drużyna piłkarska ocenia produkty. W niereprezentatywnej próbie łącznie 19 graczy wyraża swoje opinie – i to prostymi słowami. „Smakuje trochę jak płyn do mycia naczyń” – narzeka jeden z graczy Lobzera. „Nigdy więcej nie kupię Eierbachera z Lidla” – mówi kolejna testerka. Ostre słowa padły także w oryginalnej wersji 5.0: „Potrzebujesz przerw”.

READ  Powrót Airbusa A380
ZDF przetestował trzy tanie piwa jasne i trzy drogie – i wynik był jednoznaczny. © Zrzut ekranu/ZDF

Tylko dwa produkty sprawdzają się naprawdę dobrze, a Tegernseer zajmuje pierwsze miejsce z sześcioma z 19 głosów. Augustiner zajął drugie miejsce z co najmniej pięcioma głosami. Browar zrewolucjonizował ostatnio piwo, Augustiner po raz pierwszy w swojej ofercie miał także piwo bezalkoholowe.

Lübzer i Soliderbräu przekonały czterech testerów i podzieliły się trzecim miejscem. Jednak kompletna porażka Pearlbachera i 5.0 Original – oba piwa nie otrzymały ani jednego głosu. Badanie przeprowadzone przez Stiftung Warentest dało inny wynik, a zwycięzcą testu zostało tanie piwo bezalkoholowe.

Przynajmniej w laboratorium wszystkie jasne piwa mogą być przekonujące

Jednakże wszystkie produkty uzyskały dobre wyniki w laboratorium. Chemik spożywczy Monica Dust przetestowała piwo pod kątem glifosatu będącego pestycydem i nitrozoamin, które mogą powstawać podczas palenia jęczmienia. Nie stwierdzono ich w żadnym z testowanych piw. W jego śledztwie sprawy wyglądały zupełnie inaczej W rzeczywistości w dwóch szklankach piwa znajdowały się bakterie i glifosat jest znalezione. (Kiba)

Continue Reading

Trending