Connect with us

Economy

Polska ma problem z niemieckimi śmieciami

Published

on

Polska ma problem z niemieckimi śmieciami

BWedług odpowiednich organów wydających zezwolenia, Polska ustanowiła nowy rekord w imporcie odpadów z zagranicy. To nie wystarczy branży recyklingowej, która narzeka na istniejące kontrole. Z drugiej strony ekolodzy ostrzegają: Nie jesteśmy w stanie udźwignąć takich ilości, więc zamknijmy granice.

Główny Inspektorat Ochrony Środowiska (GIOS) oszacował, że w roku 2018 ilość odpadów sprowadzonych z zagranicy wyniesie 434,4 tys. ton. To o prawie 60 tys. ton więcej niż w roku poprzednim i prawie trzykrotnie więcej niż w roku 2015 (154 tys. ton).

Dotyczy to nie tylko odpadów produkcyjnych znajdujących się na tzw. Żółtej Liście – takich jak żużel, popiół, szlam, izolowane baterie czy kable – ale także odpadów niebezpiecznych – w tym metali ciężkich, takich jak rtęć oraz odpadów zawierających azbest. Aby móc przesłać te elementy, potrzebujesz zgody GIOS.

Przeczytaj także

Należy zadbać o to, aby odpady te trafiały do ​​specjalnych zakładów, w których część surowców można poddać recyklingowi, a resztę poddać utylizacji. Nieprawidłowo przechowywane mogą prowadzić do zanieczyszczenia środowiska. Być może dlatego wiceminister środowiska Slavomir Mazurek wypowiedział w zeszłym roku wojnę „śmieciowej mafii”. Zbiera odpady i zakopuje je w beczkach pod wysypiskami lub przechowuje w opuszczonych magazynach.

Przeczytaj także

Moja reklama Po prostu inwestuj

Poza tym do Polski trafiają także odpady znajdujące się na zielonych listach, zwłaszcza surowce wtórne: tworzywa sztuczne, szkło, metal, ale także złom. GIS nie zna wielkości tej ilości, gdyż transport odpadów tej kategorii nie podlega żadnym obowiązkom sprawozdawczym na terenie Unii Europejskiej. Ich obrót jest legalny i w dużej mierze bezpieczny, chyba że zostaną zebrane w celu spalenia.

Ale właśnie tego nie można wykluczyć, bo nie można zakładać, że import odpadów z zielonej listy jest nieszkodliwy. Inspektorzy EPA uważają, że polskie prawo zabrania importu odpadów, których nie można spalić w odpowiednich obiektach. Potwierdzają, że odpady, które do tej pory zgodzili się importować, nie trafiały na składowiska.

Polska importuje odpady metalowe i pyły spalinowe

Jak w ciągu zaledwie trzech lat potroiła się ilość odpadów poprodukcyjnych? „Coraz więcej powstaje ich w Europie, a ponieważ mamy wspólny rynek, trafiają do miejsc, gdzie za niższą cenę oferowana jest ich regeneracja lub recykling” – mówi Jerzy Ziaga, Prezes Ogólnopolskiej Izby Recyklingu . .

READ  W Polsce wchodzi w życie nowe prawo imigracyjne

„Niemieccy i austriaccy producenci wolą wysyłać swoje odpady do Polski, niż udzielać zamówień lokalnym dostawcom. Zwłaszcza, że ​​w ostatnich latach wybudowano w tym kraju szereg prywatnych instalacji” – dodaje Ziaga.

Źródło: Infografika Welt

Tak naprawdę odpady z żółtej listy importowane w 2018 roku pochodziły głównie z Niemiec – ponad 250 000 ton. Na drugim miejscu znajduje się Wielka Brytania z 36 400 tonami, a za nią Szwecja z 30 400 tonami. Do importowanych odpadów zaliczają się głównie odpady zawierające metale (25,4%), w tym pyły wylotowe z odlewni i procesów metalurgicznych oraz odpady z wstępnej obróbki akumulatorów ołowiowych.

GIOS zwraca uwagę, że do Polski mogłoby trafić więcej odpadów, gdyby nie zakaz importu na granicy łącznie 158 tys. ton. Po serii pożarów składowisk w zeszłym roku ogłoszono zaostrzenie kontroli granicznych.

„Wstrzymamy przewozy i sprawdzimy ich zawartość. Zaangażujemy prokuraturę, która może natychmiast wszcząć śledztwo, gdy tylko stwierdzimy, że firma transportowa naruszyła prawo” – zapowiedział w rozmowie z nami Paweł Czeko, szef GIOS. wywiad dla „Gazety Wyborczej”.

400 euro za tonę – za bezwartościowe odpady?

Jednak eksperci ds. recyklingu krytykują fakt, że kontrole nie są wdrażane szybko i prawidłowo. Wynika to z pochopnych działań rządu, który chciał udowodnić, że potrafi natychmiast rozwiązać problem nielegalnego importu odpadów.

„Pośpiesznie przyjęte przepisy i pospiesznie powoływani inspektorzy to najlepszy przykład tego, jak mogą zaszkodzić polskiej gospodarce, nie pomagając środowisku” – tłumaczy Jacek Pietrzyk, konsultant Atmoterm.

Szczególnie pamięta przykład jednego ze środków transportu pyłu aluminiowego przywożonego do Polski przez czeskie i słowackie fabryki, gdyż w ich krajach nie ma zakładów odzysku aluminium. „Inspektorzy tygodniami ukrywali pył, ignorując informacje, że większość swoich cennych właściwości traci on w wyniku utleniania.

Przeczytaj także

Archiwum - 10 maja 2011, Turyngia, Erfurt: Śmieci są wstępnie sortowane w zakładzie recyklingu i sortowania.  Sześć miesięcy temu weszła w życie ustawa mająca na celu bardziej sprawiedliwy podział kosztów recyklingu odpadów opakowaniowych.  Wiele firm jeszcze nie poszło tym śladem.  (Do Niemieckiej Agencji Informacyjnej "Nowe prawo dotyczące opakowań: około 2000 firm grozi grzywna") Fot.: Martin Schott/zb/dpa +++ dpa-Bildfunk +++

Podczas kontroli surowiec stał się bezwartościowym odpadem i nie dało się z niego nic odzyskać. Wspomina, że ​​właściciel fabryki, który płacił 400 euro za tonę, stracił pieniądze i klienta.

READ  Tylko 2 produkty na 14 są „bardzo dobre”

Inny przykład podaje Jerzy Sziaga: „Zasady jednorodności odpadów broni się bardzo gorliwie. Każdy wie, że niewielka ilość zanieczyszczeń nie przeszkadza w bezpiecznym odzyskiwaniu surowców takich jak plastik. Nie inspektorzy, którzy po prostu wysyłają do Włoch transport z wartościowymi towarami bo muszą coś wysłać.” Aby pokazać wynik.

Oszuści wyrzucają odpady na nielegalne składowiska

Pietrzyk ostrzega przed takimi nieproporcjonalnymi działaniami: „Polskie firmy zajmujące się recyklingiem odpadów stracą zaufanie i nie będą już w stanie konkurować na rynku europejskim. Ostatecznie zapłacą za to podatnicy. Obecnie z tytułu Kontroli zgłaszane są wielomilionowe odszkodowania które zostały wdrożone nieprawidłowo.

Czy udało się chociaż zmniejszyć liczbę pożarów na nielegalnych wysypiskach śmieci? Najczęściej w doniesieniach medialnych. Tylko w czerwcu śmieci spalono w pięciu różnych lokalizacjach na terenie Wielkopolski, Małopolski, Podlasia i Dolnego Śląska. Straż pożarna wciąż ustala, czy przyczyną było podpalenie, czy też składowisko samo zapaliło się.

Przeczytaj także

Śmieci, zanieczyszczenia i globalne ocieplenie

„Problem w tym, że w dalszym ciągu nie udało się ustalić faktycznej ilości odpadów wytwarzanych w kraju. Mam nadzieję, że zobowiązania Ministra Środowiska dotyczące wprowadzenia od stycznia 2020 roku bazy danych o odpadach staną się rzeczywistością. Oznacza to zniknięcie z rynku wielu oszustów, którzy nie deklarują ilości zebranych odpadów i umieszczają je w miejscach do tego nieprzeznaczonych – komentuje Pietrzyk.

Urząd potwierdza, że ​​ilość importowanych odpadów, wynosząca 0,33 proc., nie jest duża w porównaniu do ogółu odpadów wytwarzanych w Polsce.

Ekolodzy alarmują w związku z odpadami

Piotr Barczak z Europejskiego Urzędu Ochrony Środowiska w Brukseli nie wierzy w zapewnienia GIOS-u i branży recyklingowej, jakoby odpady importowane do Polski trafiały do ​​prywatnych zakładów recyklingu. Uważa raczej, że kontrole są niewystarczające.

„Polska nie jest w stanie sama przetwarzać swoich odpadów”, dlatego nie należy importować żadnych dodatkowych odpadów, nawet jeśli mają zostać poddane recyklingowi – uważa Barczak. „Powinniśmy podążać za przykładem Chin: zamknąć granice dla transportu odpadów i skupić się na poprawie lokalnej gospodarki odpadami”. Spłonęły nie tylko wysypiska śmieci w Polsce, ale także obiekty składowania odpadów, np. tworzyw sztucznych pochodzących ze źródeł krajowych i zagranicznych. „Firmom udaje się importować odpady, ale nie wiedzą, co z nimi zrobić, więc je składują i czekają na lepsze czasy. Wystarczy iskra i można się ich pozbyć kosztem zdrowia wszyscy z nas.”

READ  Miliard transakcji w północnej Hesji: Habeck chce sprawdzić sprzedaż Viessmann hessenschau.de

Chociaż odpady z Europy są głównym źródłem odpadów na rynku UE, transfery odpadów z odległych obszarów świata stają się coraz bardziej powszechne. Da się to odczuć także w Polsce – w pierwszej dziesiątce krajów eksportujących swoje odpady do Polski znajduje się Nigeria, która nie radzi sobie z przetwarzaniem kompleksów. Należy wezwać polskich ekspertów.

Przeczytaj także

Marka Nellera

Tymczasem ekolodzy biją na alarm: świat dusi się odpadami. „Mafia śmieciowa” wysyła trudne do recyklingu odpady do zubożałych obszarów świata. Ma to związek z decyzją Chin o zamknięciu granic dla odpadów pochodzących z Zachodu. W rezultacie biedniejsze kraje azjatyckie stają się wysypiskami toksycznych, a czasem nielegalnych odpadów.

Jednak opór w tych krajach rośnie. Rozpoczynają zawracanie odpadów na pierwotne miejsce. Pod koniec maja Malezja była wzorem do naśladowania. Kraj zwraca do Australii dziesiątki kontenerów na śmieci po tym, jak odkryto, że są one źle oznakowane. Zamiast plastiku, który można łatwo poddać recyklingowi, w pojemnikach znalazły się odpady, których nie można poddać recyklingowi ani przetworzeniu.

„Nie mamy zamiaru stać się światowym wysypiskiem śmieci” – powiedział Yeo Pei Yin, minister środowiska Malezji. Kilka dni temu Filipiny pod autorytarnymi rządami Rodrigo Duterte ogłosiły, że zwrócą Kanadzie pojemniki na odpady. Eksperci uważają, że to dopiero początek. Po pomyślnym przeprowadzeniu kontroli jasne jest, że wkrótce odpady zostaną ponownie wywiezione do USA, Japonii i Unii Europejskiej.

Z „Gazety Wyborczej”, w przekładzie Arkadiusza Gourevitcha.

Ten tekst pochodzi z wiodącej gazety współpracującej Europejskiego Sojuszu Gazet (LENA). Oprócz WELT jest właścicielem włoskiej gazety „La Repubblica”, „El Pais” z Hiszpanii, „Le Figaro” z Francji, „Gazzetta Wyborcza” z Polski, „Le Soir” z Belgii i „La Tribune de Genève” z Francji. Szwajcaria „Tages-Anzeiger”.

Tutaj znajdziesz treści pochodzące od osób trzecich

W celu przeglądania treści osadzonych konieczne jest uzyskanie Twojej odwołalnej zgody na przesyłanie i przetwarzanie danych osobowych, gdyż dostawcy treści osadzonych wymagają tej zgody jako zewnętrzni usługodawcy. [In diesem Zusammenhang können auch Nutzungsprofile (u.a. auf Basis von Cookie-IDs) gebildet und angereichert werden, auch außerhalb des EWR]. Ustawiając przełącznik w pozycji „Wł.”, zgadzasz się na to (z możliwością odwołania w dowolnym momencie). Obejmuje to również Twoją zgodę na przekazanie niektórych danych osobowych do państw trzecich, w tym do USA, zgodnie z art. 49 ust. 1 lit. a) RODO. Możesz znaleźć więcej informacji na ten temat. W każdej chwili możesz odwołać swoją zgodę korzystając z klucza i prywatności na dole strony.

Przeczytaj także

Bez odpadów, bez hałasu, bez emisji: fabryka przyszłości musi przenieść się z powrotem do centrów miast i skrócić odległości między ludźmi i produktami

Produkcja przyjazna dla klimatu

Continue Reading
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Economy

Raport rynkowy: Nagle poziom 18 000 w DAX staje się kuszący?

Published

on

Raport rynkowy: Nagle poziom 18 000 w DAX staje się kuszący?


Raport rynkowy

Stan na: 23 lutego 2024 r. o 9:37

Może się to zdarzyć bardzo szybko: DAX od tygodni zmaga się z poziomem 17 000, a teraz inwestorzy nagle widzą kolejną rundę. Ale są też sygnały ostrzegawcze, które zachęcają do zachowania ostrożności.

Boom na giełdzie wywołany przez amerykańską firmę produkującą chipy wokół sztucznej inteligencji i technologii również wsparł pod koniec tygodnia niemiecką giełdę. DAX zaczyna od 17 372 punktów – nieco powyżej wczorajszej ceny zamknięcia. Zawsze w zasięgu wzroku: wczorajszy rekord wynoszący 17 429 punktów.

Techniczna cena docelowa na poziomie 17 450 punktów na DAX została już osiągnięta. „Niemiecki indeks giełdowy zbliża się do 18 000 punktów większymi krokami, niż wielu sądziło” – potwierdza Jochen Stanzel, analityk w firmie maklerskiej CMC Markets. Końca dynamicznego trendu wzrostowego nie widać.

„W tej chwili wydaje się, że ten rajd nabiera skrzydeł” – mówi obserwator rynku Thomas Altman z QC Partners. Mimo całej euforii ekspert przestrzegł przed znaczącym wzrostem wycen, zwłaszcza słynnego indeksu technologicznego Nasdaq 100. Wskazał na ryzyko, że wyższe stopy procentowe mogą mieć negatywny wpływ na gospodarkę dłużej niż początkowo sądzono.

Niektórzy obserwatorzy rynku również ostrzegają, że DAX znajduje się obecnie na terytorium „wykupu”. Eksperci giełdowi opisują akcje lub indeksy, których cena charakteryzuje się długotrwałym lub silnym wzrostem, jako „wykupione”. Jednak im wyższa cena, tym mniej inwestorów jest skłonnych kupować na wysokim poziomie. Zatem stan wykupienia na rynku zwykle wskazuje na spadek cen.

Tymczasem na giełdach poszczególnych spółek doszło dziś do zmian: dziś rano trzy spółki DAX, Allianz, BASF i Deutsche Telekom, otworzyły swoje księgi. Nowe impulsy płyną także z indeksu ifo, najważniejszego indeksu wyprzedzającego w Niemczech. Oczekiwana jest lekka poprawa nastrojów, choć na niskim poziomie. W przeciwnym razie niewielu mówców z banków centralnych będzie chciało zabrać głos, w tym prezes Europejskiego Banku Centralnego (EBC) Christine Lagarde.

READ  Tysiące euro za monety 1 centowe – te monety są szczególnie cenne

Euforia sztucznej inteligencji przyniosła wczoraj duże zyski także na Wall Street. Indeks akcji Dow Jones zamknął się o 1,2 procent, do 39 069 punktów. Indeks Nasdaq, w którym dominują spółki technologiczne, wzrósł o trzy procent do 16 041 punktów. Szerszy indeks Standard & Poor's 500 wzrósł o 2,1 procent, do 5087 punktów.

Nvidia nagrodziła się rekordową kwotą na Wall Street: wczorajszy wzrost cen o 16,4 procent zapewnił firmie produkującej chipy największy wzrost wartości giełdowej w ciągu jednego dnia. Kapitalizacja rynkowa Nvidii wzrosła o 277 miliardów dolarów. To zbliża firmę do granicy 2 bilionów dolarów. Pod względem kapitalizacji rynkowej Nvidia dorównuje obecnie jedynie Apple i Microsoftowi.

Pod koniec tygodnia chińskie giełdy miały trudności ze znalezieniem kierunku. Indeksy Shanghai Composite Index i Shanghai-Shenzhen Big Cap Index podlegały gwałtownym wahaniom w tę i z powrotem. Pod koniec notowań nieznacznie wzrosły. Japońskie giełdy pozostały zamknięte ze względu na święto. Zaledwie wczoraj japoński referencyjny indeks Nikkei osiągnął nowy rekord po prawie 35 latach.

Ceny ropy nieznacznie spadły rano. Na początku notowań koszt baryłki ropy Brent (159 litrów) z dostawą w kwietniu wyniósł 83,15 dolarów. To o 0,6 proc. mniej niż dzień wcześniej. Przez cały tydzień ceny ropy naftowej nie ulegały większym zmianom. Od początku roku ruchy cen również są ograniczone. Od tego czasu cena europejskiej ropy naftowej oscyluje wokół poziomu 80 dolarów, podczas gdy cena amerykańskiej ropy jest nieco niższa.

Na początku handlu na rynku Forex euro waha się w bok, a wspólna waluta europejska jest obecnie notowana na poziomie 1,0832 USD. Cena złota w dalszym ciągu spada do około 2022 dolarów za uncję.

Firma chemiczna BASF uruchamia kolejny program oszczędnościowy w związku ze słabym popytem w Europie. Grupa DAX ogłosiła dzisiaj, przedstawiając ostateczne dane roczne za 2023 r., że do 2026 r. w zakładzie w Ludwigshafen zostaną osiągnięte dodatkowe oszczędności w wysokości 1 miliarda euro rocznie. Będzie to obejmować również dalsze zwolnienia, a szczegóły są obecnie opracowywane.

READ  Miliard transakcji w północnej Hesji: Habeck chce sprawdzić sprzedaż Viessmann hessenschau.de

Dzięki silnemu wzrostowi liczby klientów Deutsche Telekom osiągnął swoje cele całoroczne. Skorygowany zysk operacyjny wzrósł o cztery procent do 40,5 miliarda euro, a wolne przepływy pieniężne wzrosły o ponad 40 procent do 16,1 miliarda euro. Na tej podstawie firma spodziewa się wzrostu zysków operacyjnych o sześć procent do 42,9 miliarda euro i przepływów pieniężnych o 16 procent do 18,9 miliarda euro za rok 2024.

W zeszłym roku Allianz po raz kolejny osiągnął rekordowe wyniki operacyjne. Wynik operacyjny monachijskiej grupy ubezpieczeń na życie wzrósł o około siedem procent, do 14,7 miliarda euro. Tym razem źródłem zysków były ubezpieczenia na życie i zdrowie, które skorzystały z wyższych stóp procentowych. Dywidendy wzrosną o 2,40 do 13,80 euro na akcję, ponieważ Allianz chce w przyszłości przekazać akcjonariuszom większą część swoich zysków.

Gazety Hensoldta reagują dużym rabatem na roczne dane i prognozy producenta elektroniki obronnej. Biorąc pod uwagę wzrost liczby wojen i konfliktów na świecie, Grupa MDAX planuje w tym roku sprzedaż na poziomie około dwóch miliardów euro. Analitycy średnio liczyli na więcej.

W Lufthansie czterech z sześciu członków zarządu odejdzie, ale prezes Lufthansy Carsten Spohr pozostanie na stanowisku. Lufthansa ogłosiła wczoraj, że Zarząd zostanie zredukowany z sześciu do pięciu stanowisk. Przewodniczący Rady Nadzorczej Karl-Ludwig Klee powiedział, że celem jest sprostanie wyzwaniom stojącym przed branżą „z nowym impetem i zmienionym zespołem, który łączy więcej międzynarodowego doświadczenia i różnorodnych perspektyw”.

Przed zbliżającą się decyzją Komisji Europejskiej o nałożeniu wysokiej kary na Apple przedstawiciel firmy odrzucił twierdzenia, że ​​Apple w jakikolwiek sposób zaszkodziło konkurencji na rynku muzyki cyfrowej. „Financial Times” doniósł niedawno, że Apple’owi grozi kara w wysokości około 500 milionów euro za naruszenie prawa konkurencji Unii Europejskiej. Komisja Europejska planuje ogłosić dokładną kwotę w marcu.

READ  W Polsce wchodzi w życie nowe prawo imigracyjne

Platforma internetowa Reddit robi kolejny krok w stronę upublicznienia. Firma z San Francisco opublikowała wczoraj swój prospekt emisyjny – dwa lata po pierwotnym złożeniu poufnego wniosku do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC). Według informacji serwisu finansowego Bloomberg Reddit rekomendował wycenę na około pięć miliardów dolarów.

Continue Reading

Economy

Bitcoin zmierza w stronę kolejnego halvingu: co może się wydarzyć dalej dla ceny Bitcoina | 22.02.24

Published

on

Bitcoin zmierza w stronę kolejnego halvingu: co może się wydarzyć dalej dla ceny Bitcoina |  22.02.24

• Oczekuje się, że cena Bitcoina spadnie o połowę w kwietniu
• Halving prawdopodobnie będzie miał pozytywny wpływ na cenę Bitcoina
• Część ekspertów ma bardzo optymistyczne prognozy

Po rekordowym poziomie w listopadzie 2021 r. na poziomie około 69 000 dolarów, w 2022 r. Bitcoin gwałtownie spadł. Na rynku kryptowalut doszło do zamieszania, co wpłynęło na ceny wielu monet. Następnie ożywienie rozpoczęło się w 2023 roku i potrwa do nowego roku.

Pierwszą pozytywną wiadomością w 2024 roku, która w ostatnich tygodniach wspierała cenę Bitcoina, było zatwierdzenie funduszy ETF Bitcoin przez amerykańską Komisję Papierów Wartościowych i Giełd (SEC). Od tego czasu inwestorzy mogą inwestować w fundusze notowane na giełdzie Bitcoin, które z kolei inwestują bezpośrednio w Bitcoin.

W ciągu wciąż młodego roku Bitcoinowi udało się przekroczyć granicę 45 000 dolarów, a następnie około 50 000 dolarów. Od początku roku cena Bitcoina wzrosła już o 23,7 proc., a jego koszt osiągnął ostatnio poziom 51 872 dolarów (stan na 21 lutego 2024 r.).

Halving Bitcoina jest nieuchronny

Kolejne ważne wydarzenie i potencjalna siła napędowa ceny najstarszej i największej kryptowaluty według kapitalizacji rynkowej nadejdzie w tym roku wraz z halvingiem Bitcoina.

Górnicy Bitcoin otrzymują pewną ilość nowo wygenerowanych Bitcoinów jako nagrodę za zapewnienie mocy obliczeniowej do tworzenia nowych bloków w sieci Bitcoin. Jednak ilość monet rozdawanych jako nagroda za każdy blok zawsze zmniejsza się o połowę, gdy górnicy tworzą około 210 000 nowych bloków. Ta połowa nagrody nazywa się halvingiem Bitcoina.

reklama

Kupno Bitcoina jest bardzo skomplikowane i czasochłonne.
» Tutaj możesz łatwo kupować i sprzedawać Bitcoin

Według NiceHash pierwsza nagroda za blok Bitcoin wyniosła 50 BTC. Po trzech wydarzeniach związanych z halvingiem nagroda wynosi obecnie 6,25 BTC. W nadchodzącym halvingu nagroda górnika zostanie zmniejszona do 3125 BTC. Ilość dostępnych bitcoinów rośnie powoli coraz bardziej – aż do osiągnięcia górnej granicy 21 milionów monet.

READ  Giełda we Frankfurcie: Dax spada poniżej 12 000 punktów - Ekonomia

Halving następuje mniej więcej co cztery lata. Witryna Bitcoinsensus obecnie datuje tę datę na 21 kwietnia 2024 r., w oparciu o średni czas generowania bloku wynoszący dziesięć minut, oraz 16 kwietnia 2024 r., w oparciu o bieżący czas generowania bloku wynoszący 9,21 minuty. Według Bitcoinsensus przed halvingiem (stan na 21 lutego 2024 r.) pozostało do utworzenia 8634 bloków. NiceHash obliczył teraz 19 kwietnia jako oczekiwaną datę halvingu. Według strony do tego czasu pozostało jeszcze 8635 bloków (stan na 21 lutego 2024 r.).

Oczekiwany pozytywny efekt

Rynek oczekuje, że halving Bitcoina będzie miał długoterminowy pozytywny wpływ na cenę pierwotnej kryptowaluty. W miarę wielokrotnego zmniejszania nagrody podaż bitcoinów rośnie coraz wolniej, co ma zapobiegać hiperinflacji. Spowolnienie wzrostu podaży Bitcoina może spowodować dalszy wzrost ceny Bitcoina, jeśli popyt będzie wysoki.

Poprzednie halvingi w latach 2012, 2016 i 2020 pokazały już, że Bitcoin był w stanie osiągnąć znaczne zyski po obniżkach nagród za bloki – szczególnie w dłuższej perspektywie. Jak pokazuje Bitpanda w tabeli, w pierwszym dniu halvingu w 2012 roku cena Bitcoina wynosiła 12,35 USD. Po 365 dniach jego wartość podwoiła się i kosztowała 1003,38 USD. W dniu halvingu w 2016 roku Bitcoin był wart 650,53 dolarów. Rok później jego cena wynosiła już 2518,44 dolarów. W dniu halvingu bitcoina w 2020 r. cena jednego bitcoina wynosiła 8821,42 USD, a 365 dni później jeden bitcoin kosztował 55 986,51 USD.

Jednakże halving może mieć negatywny wpływ na górników Bitcoina, którzy staną w obliczu utraty dochodów z powodu halvingu. Według BTC-ECHO część analityków spodziewa się, że po halvingu Bitcoina pozostanie tylko pięć rentownych spółek wydobywczych.

READ  W Polsce wchodzi w życie nowe prawo imigracyjne

Prognoza ceny Bitcoina

Po gwałtownym wzroście cen w przeszłości niektórzy eksperci są również bardzo pewni ceny Bitcoina w tym roku. Według BTC-ECHO analitycy Galaxy Digital są ostrożnymi optymistami co do ceny docelowej na poziomie 59 000 dolarów, podobnie jak Mark Mobius, który według CNBC spodziewa się wzrostu do 60 000 dolarów. Yuwei Yang, główny ekonomista w firmie wydobywczej Bitcoin BIT Mining, spodziewa się, że cena bitcoina osiągnie jeszcze w tym roku 75 000 dolarów, podało CNBC. CoinShares prognozuje obecnie wzrost do 80 000 dolarów, podczas gdy Anthony Trenchev, współzałożyciel giełdy kryptowalut Nexo, uważa, że ​​Bitcoin osiągnie około 100 000 dolarów – a Standard Bank również przedstawił tę samą prognozę.Chartered i profesor finansów Uniwersytetu Sussex Carol Alexander, raporty CNBC . .

Firma analityczna Matrixport uważa, że ​​cena Bitcoina może wzrosnąć do 125 000 dolarów do końca roku. Według BTC-ECHO, autor książki „Bogaty ojciec, biedny ojciec” Robert Kiyosaki przewiduje, że Bitcoin osiągnie 135 000 dolarów. Tymczasem zwolennik kryptowalut Tim Draper uważa, że ​​weteran kryptowalut może wzrosnąć do 250 000 dolarów. Seth Janes, partner zarządzający w CoinFund, powiedział CNBC, że „rozsądna prognoza” na rok 2024 wynosi od 250 000 do 500 000 dolarów – chociaż wierzy, że Bitcoin może osiągnąć 1 milion dolarów „w następnym cyklu”. – Dolary za walutę.

Zespół redakcyjny Finanzen.ch

Continue Reading

Economy

Polskie przedsiębiorstwa energetyczne poszerzają zakres morskiej energetyki wiatrowej

Published

on

Polskie przedsiębiorstwa energetyczne poszerzają zakres morskiej energetyki wiatrowej

© PGE / Grupa PKN Orlin

Warszawa – Dwa największe polskie koncerny energetyczne podpisały deklarację woli wspólnej pracy nad rozwojem morskiej energetyki wiatrowej w Polsce. Oprócz opcji związanych z branżą energetyczną obie firmy analizują także wpływ gospodarki przemysłowej.

Polski państwowy dostawca energii PGE i Grupa PKN Orlen, działająca dotychczas głównie w branży olejów mineralnych i jako operator stacji paliw, chcą w przyszłości współpracować przy rozwoju swoich projektów offshore w Polsce. Morze Bałtyckie. Współpraca ma na celu wykorzystanie efektów synergii i przyspieszenie rozwoju morskiej energetyki wiatrowej w Polsce z perspektywy energetycznej i przemysłowej.

Współpraca na rzecz przyspieszenia ekspansji morskiej Polski

Grupa PGE i Grupa PKN Orlen chcą w przyszłości rozwijać morską energetykę wiatrową w Polsce. Łącząc wiedzę, obie firmy chcą wesprzeć bezpieczną transformację energetyczną Polski i stopniowe przechodzenie na gospodarkę niskoemisyjną. Jednocześnie współpraca powinna także pomóc polskiej gospodarce czerpać korzyści z morskiej energetyki wiatrowej. Celem jest maksymalizacja udziału polskich dostawców i wykonawców. Henryk Baranowski, Prezes Zarządu PGE Polskiej Grupy Energetycznej, wyraził nadzieję, że rozwój morskiej energetyki wiatrowej nastąpi możliwie najszybciej, wykorzystując efekty synergiczne.

PGE i PKN Orlen w dalszym ciągu opierają się na partnerach strategicznych

Pomimo współpracy obie firmy w dalszym ciągu poszukują międzynarodowych partnerów strategicznych, którzy mogliby uczestniczyć w przygotowaniu, budowie i eksploatacji ich koncesji offshore na Morzu Bałtyckim. PGE Baltica, spółka odpowiedzialna za realizację programu offshore w Grupie Kapitałowej PGE, stawia sobie za cel wybudowanie do 2030 roku morskiej farmy wiatrowej o łącznej mocy 2500 MW, co zapewni jej wiodącą pozycję na polskim rynku morskiej energetyki wiatrowej. . Obecnie firma koordynuje trzy projekty morskiej energetyki wiatrowej: Baltika 1 (EWB1) oraz bardziej zaawansowane Baltika 2 (EWB2) i Baltika 3 (EWB3). W styczniu 2019 r. Baltica 2 otrzymała ofertę od PSE na połączenie międzysystemowe o mocy 1500 MW, a Baltica 3 posiada węzły połączeń międzysystemowych o mocy 1000 MW. „Kontynuujemy proces wyboru partnerów i planujemy go zakończyć do końca roku” – powiedziała Monica Morawiecka, Prezes PGE Baltica.

READ  W Polsce wchodzi w życie nowe prawo imigracyjne

Baltic Power, odpowiedzialna za projekt morskiej energetyki wiatrowej PKN Orlen, w dalszym ciągu śledzi działalność Grupy na morzu. Z początkiem tego roku rozpoczęły się badania środowiskowe i pomiary stanu wiatru na obszarze koncesyjnym PKN Orlen. Celem jest określenie wymagań i ramowych warunków budowy morskiej farmy wiatrowej o mocy 1200 MW.

Morska energetyka wiatrowa – ważny polski budulec osiągania celów energetyki odnawialnej

Rozwój morskiej energetyki wiatrowej wpisuje się w cele polityki energetycznej Polski do 2040 roku. Morska energetyka wiatrowa określana jest jako jedno z najważniejszych narzędzi realizacji celów energetyki odnawialnej. Grupa PGE rozpoczęła już dywersyfikację źródeł wytwarzania energii w celu ograniczenia emisji dwutlenku węgla. Jako największy producent zielonej energii w Polsce, spółka jest obecnie właścicielem 14 lądowych farm wiatrowych, 29 elektrowni wodnych, 4 elektrowni szczytowo-pompowych oraz elektrowni słonecznej na górze Alar. Całkowita moc zainstalowana tych systemów wynosi około 2200 MW.

Źródło: Internetowe IWR

© IWR, 2019

Continue Reading

Trending