Connect with us

Top News

Policja zabiła dźgającego mężczyznę we Frankfurcie

Published

on

Policja zabiła dźgającego mężczyznę we Frankfurcie
  1. Strona główna
  2. Frankfurt

Policja we Frankfurcie zastrzeliła mężczyznę. Rzekomo zaatakował nożem dwie kobiety. Rykoszet ranił przechodnia, władze prowadzą dochodzenie.

+++ 14:34: Jak informowaliśmy, LKA i frankfurcka prokuratura podały więcej szczegółów na temat użycia broni palnej we Frankfurcie Sachsenhausen. W związku z tym napastnik, który zginął w wyniku policyjnego ostrzału, ma 40 lat. We wtorek około godziny 17:30 oskarżony zaatakował dwie kobiety w wieku 31 i 33 lat, a jedną z nich ciął nożem w twarz i szyję.

Kiedy na miejsce przybyła policja, „trzech funkcjonariuszy użyło broni palnej” – czytamy dalej w raporcie. Napastnik doznał obrażeń górnej części ciała. „Po natychmiastowym udzieleniu pierwszej pomocy został przewieziony do szpitala, gdzie wkrótce potem zmarł” – dodał. Na środę zaplanowana jest sekcja zwłok mężczyzny. Mieszkał w ośrodku dla upośledzonych umysłowo.

Rykoszetem ranny został także niespokrewniony ze sobą 21-letni mężczyzna. Został zabrany do szpitala, jednak policja nie podała żadnych informacji na temat ciężkości jego obrażeń. Przesłuchani zostali także funkcjonariusze policji. Miało to na celu dokładniejsze zbadanie „dokładnych okoliczności operacji i przebiegu ataku”.

We Frankfurcie policja zastrzeliła mężczyznę, który rzekomo zaatakował nożem dwie kobiety. Rykoszet rani osobę postronną. © 5Vision.media

Policja zastrzeliła mężczyznę we Frankfurcie – śledztwo przejmuje LKA

Aktualizacja ze środy 31 stycznia: We wtorek wieczorem (30 stycznia) na Deutschherrnufer we Frankfurcie-Sachsenhausen miała miejsce duża akcja policyjna. Jak podało Biuro Policji Kryminalnej Hesji (LKA), obszar pomiędzy skrzyżowaniem Gerbermühlstrasse a Flößerbrücke został odgrodzony kordonem na dużym obszarze. Policja została zaalarmowana po tym, jak jeden z mężczyzn rzekomo zaatakował innych.

Po przybyciu funkcjonariuszy rozległ się strzał, w wyniku którego mężczyzna zginął. Szczegóły, w tym płeć i wiek mężczyzny oraz liczba strzałów, były początkowo niejasne. „Jak zwykle w takich przypadkach” – LKA podjęła dalsze dochodzenie. Te są kontynuowane. Więcej szczegółów LKA i Prokuratura podały w środę (31 stycznia).

READ  To właśnie przynoszą nowe zasady koronowania w RLP - SWR
We wtorek wieczorem w wyniku dużej operacji policyjnej na Deutscherrnufer we Frankfurcie-Sachsenhausen zginęła jedna osoba.
We wtorek wieczorem (30 stycznia) w wyniku dużej operacji policyjnej na Deutschherrnufer we Frankfurcie-Sachsenhausen zginęła jedna osoba. © 5VISON.NEWS

Niebezpieczna akcja policji we Frankfurcie – tło jest początkowo niejasne

Komunikat z wtorku, 30 stycznia: FRANKFURT – We wtorek wieczorem (30 stycznia) we Frankfurcie-Sachsenhausen zginęła jedna osoba. Zapytany przez rzecznika mediów policyjnych mężczyzna rzekomo we wczesnych godzinach porannych zaatakował kilka osób w Deutschherrnufer. Następnie policja otoczyła okolicę i otworzyła ogień. Jak poinformowały władze, mężczyzna zmarł w szpitalu.

Policja zastrzeliła mężczyznę na dworcu kolejowym we Frankfurcie – teraz ujawniono szczegóły.

Państwowy Urząd Kryminalny prowadzi śledztwo w sprawie śmiertelnej akcji policji we Frankfurcie

Policja na miejscu zdarzenia wciąż zbiera wskazówki. Obecnie nie ma informacji na temat operacji w Sachsenhausen ani dokładnej przyczyny śmierci mężczyzny. Tło poprzednich ataków również nie jest do końca znane. Dochodzenie wszczęła prokuratura wydziału kryminalnego stanu. (nie, cas)

Continue Reading
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Top News

Starsza kobieta przeżywa odyseję podczas wycieczki do spa

Published

on

Starsza kobieta przeżywa odyseję podczas wycieczki do spa
  1. Gazeta Fulda
  2. Fulda
Świnoujście (po niemiecku Swinemünde) to miasto portowe na wybrzeżu Morza Bałtyckiego w Eustom. © Stefan Sauer/dpa

To, co zaczęło się relaksującymi wakacjami nad polskim Bałtykiem, zakończyło się odyseją: organizator wycieczek nie zabrał ze sobą 81-letniego seniora z powiatu Fulda, ponieważ zachorował na korona wirusa. Musi sama odbyć podróż powrotną.

Świnoujście/Fulda – Na twarzy 81-latka wciąż widać gniew, gdy opowiada o swojej chorobie koronowej i podróży powrotnej – wycieczce do uzdrowiska w Polsce. Kobieta z dzielnicy Fulda wspomina: „Nawet dzisiaj stoję na stacji kolejowej kompletnie wyczerpana wiatrem i zimnem.

Ponieważ ona – podobnie jak jej przyjaciółka i współlokatorka – zachorowała na koronę, organizator wycieczek nie zabrał seniorów autobusem do Fuldy. Przez pierwsze tygodnie po powrocie do domu często budziła się w nocy. „To wszystko działo się w mojej głowie” – mówi 81-latek. „Dla mnie sposób, w jaki zostaliśmy potraktowani, był nieludzki” – powiedziała, nie ukrywając złości na organizatora wycieczek. Oznacza to obowiązek zachowania ostrożności wobec innych pasażerów.

Starsza kobieta przeżywa odyseję podczas wyjazdu do uzdrowiska – porzucona w Polsce

Ale od początku: w listopadzie 2023 roku 81-latek wraz z innymi znajomymi pojechał autobusem z organizatora wycieczek Dolce Vita Reseclub do polskiego nadmorskiego kurortu Świnoujście. W czterogwiazdkowym hotelu odpoczywaliśmy 14 dni. „W weekend zacząłem czuć się, jakbym był przeziębiony” – mówi senior. Jej przyjaciółka, diabetyczka, również jest chora.

„Następnie zaprosił niemieckiego lekarza, aby go zbadał”. Polskie miasto Świnoujście leży kilka kilometrów od granicy z Niemcami. Lekarz, który badał oboje, potwierdził, że mają infekcję koronową. „To mnie zszokowało i nie wiem, co teraz robić” – mówi seniorka. Miała wysoką gorączkę i była słaba. Wróciliśmy do hotelu SPA, gdzie oboje spędzili drugi tydzień pobytu sami w swoim pokoju.

81-latek natychmiast skontaktował się z córką i poinformował ją o pozytywnym wyniku testu na koronę. „Poszłam do organizatora wycieczek w Newhope i zapytałam, co teraz robimy” – relacjonuje córka. Obiecał zapewnić dobrą opiekę.

READ  Burza „Nazim” BW - SWR wieje nad Aktuell

W czwartkowy wieczór, dwa dni przed wyjazdem, matka i córka nie miały żadnych wieści od organizatora wycieczek. „Wtedy zadzwonił do mnie pracownik. Powiedziała mi, że jeśli wynik będzie pozytywny, nie będzie mogła nas zabrać do domu. Hotel był zapełniony, więc nie było możliwości zostania dłużej w pokoju hotelowym. „Badaliśmy się w ciągu tygodnia i nic z tego nie wyszło. Pracownicy klubu turystycznego to zrobili lub sprawdzili” – dodaje kobieta. Do organizatora wycieczek. Zapytany, odpowiedział, że opiera się na testach przeprowadzonych przez podróżujących gości.

Gdybyśmy nie zarezerwowali pociągu, w sobotę nie wróciliby prosto do domu i zostaliby bez pokoju hotelowego w Polsce.

Kiedy wiadomość dotarła do rodziny w domu, zarezerwowali pociąg dla 81-latka. Ze Świnoujścia do Berlina, a stamtąd do Fuldy. „Gdybyśmy nie zarezerwowali pociągu, w sobotę nie wróciliby prosto do domu i byliby w Polsce bez pokoju w hotelu” – mówi córka. Rodzina skontaktowała się również z organizatorem wycieczki za pośrednictwem poczty elektronicznej. „Zażądaliśmy zwrotu przynajmniej kosztów transportu” – powiedziała córka.

W odpowiedzi organizator wycieczek podkreślił obowiązek i odpowiedzialność pozostałych gości wracających z nimi, aby „zaufali nam”. „Zastanawiam się, gdzie podział się nasz obowiązek opieki” – ze złością odpowiedział senior podczas rozmowy.

Ponieważ w dniu wyjazdu starcy poczuli się lepiej, postanowili wrócić do domu pociągiem. Około 8 rano bez śniadania pojechaliśmy taksówką na dworzec w Świnoujściu i stamtąd do Berlina. Obaj byli zdrowi, ale nadal cierpieli na wirusa koronowego. „Zmarzłem i chciałem wrócić do domu”. Byli w drodze przez osiem godzin, aż po południu dotarli do Fuldy. „Nie chcę przez to znowu przechodzić” – mówi 81-latek.

Kobietę zirytowało to, że organizator wycieczki nie zapytał o jej podróż powrotną ani o stan zdrowia. Po 14 dniach rodzina ponownie próbowała rozmawiać z organizatorem wycieczek. Zaproponował kupon o wartości 50 euro, podczas gdy oni ponieśli koszt podróży w wysokości 105 euro.

READ  To właśnie przynoszą nowe zasady koronowania w RLP - SWR

„Musiałem się opanować” – mówi 81-latek. Podróż jeszcze jej nie opuściła. Mam nadzieję, że wkrótce to zakończymy – mówi.

Zdarzenie komentuje prawnik, organizator i ekspert ds. zdrowia

„Z prawnego punktu widzenia organizator wycieczek nie może odmówić uzgodnionej w umowie podróży powrotnej ze względu na zdiagnozowaną u turysty chorobę zakaźną” – powiedział Peter Lazek, prawnik i prezes Hesse Consumer Center. .

Obecnie nie obowiązują żadne ograniczenia w podróżowaniu, a negatywny wynik testu nie może być warunkiem zawarcia umowy o podróż. Rezygnacja z podróży lub dodatkowe ubezpieczenie przydaje się tylko wtedy, gdy podróż musi zostać odwołana ze względu na oficjalny zakaz lub jeśli jest to nieuzasadnione ze względu na poważny wirus koronowy. Jednak organizator odwołał wyjazd bez podania przyczyny.

Na pytanie naszej gazety Klub Podróżniczy Dolce Vita podkreślił swój obowiązek opieki nad około 30 gośćmi w tym konkretnym przypadku. „Z tego powodu nie możemy zabierać kobiet ze sobą do domu” – mówi właściciel Travel Club Marcus Sarkozy.

Higienistka dr. Daniel Jasperson opisuje odmowę organizatora wycieczek dotyczącą zabrania pasażerów z koronawirusem jako „przekonującą i logiczną”, przynajmniej z medycznego punktu widzenia. Mimo że goście nosili maseczki i zachowywali dystans, w autobusie istniało ryzyko zarażenia.

Przypadek burmistrza Bad Brückenau Jochena Vogela pokazuje, jak poważna jest choroba koronowa i jej konsekwencje. Przedłużający się covid zmusił go do przejścia na wcześniejszą emeryturę.

Continue Reading

Top News

Samochód wjeżdża w tłum w Szczecinie – 20 osób zostało rannych

Published

on

Samochód wjeżdża w tłum w Szczecinie – 20 osób zostało rannych

DW piątek kierowca celowo wjechał w tłum ludzi w polskim mieście Szczecin, raniąc kilka osób. O sprawie poinformowała w sobotę telewizja TVN24 i agencja informacyjna PAP, powołując się na prokuraturę.

Wszczęli postępowanie karne przeciwko 33-letniemu obywatelowi Polski za usiłowanie zabicia dużej liczby osób i umyślne spowodowanie spustoszenia.

Władze skorygowały teraz liczbę rannych z 19 do 20. Jeden z nich chwilę później trafił do szpitala.

Oskarżony był wcześniej leczony psychiatrycznie

Sprawca początkowo wjechał w grupę osób na przystanku tramwajowym przy placu Rodła w portowym mieście Szczecin. Następnie uciekł z miejsca wypadku i wkrótce potem wjechał swoim samochodem w trzy inne pojazdy, raniąc kilka innych.

Ratownicy na miejscu wypadku

Źródło: dpa/Marcin Bielecki

Kierowca pozostawił po sobie kilka zniszczonych samochodów

Kierowca pozostawił kilka samochodów

Źródło: dpa/Marcin Bielecki

Według urzędników 20 rannych było w wieku od pięciu do 62 lat. Rzecznicy szpitala powiedzieli mediom, że stan sześciu rannych jest „poważny” lub „poważny”.

Czytaj

Reklama Po prostu inwestuj

W piątek wieczorem policja ogłosiła, że ​​szczeciński mężczyzna leczył się psychiatrycznie od czterech lat.

READ  Amerykański potwór wojskowy ląduje w Stuttgarcie: „Super Galaxy” z Polski
Continue Reading

Top News

W sobotę odwołane zostały wszystkie kursy pociągów i autobusów

Published

on

W sobotę odwołane zostały wszystkie kursy pociągów i autobusów
Continue Reading

Trending