Connect with us

science

Neurobiolog Tobias Esch: „Ostatecznie szczęście jest decyzją”.

Published

on

Neurobiolog Tobias Esch: „Ostatecznie szczęście jest decyzją”.

„Ostatecznie szczęście jest decyzją”: Neurobiolog Tobias Esch opowiada, jak ćwiczyć, aby być szczęśliwym

  • e-mail

  • Dzieli


  • więcej

  • Świergot


  • Naciska


  • Zgłoś błąd

    Zauważyłeś błąd?

    Proszę zaznaczyć w tekście odpowiednie słowa. Za pomocą zaledwie dwóch kliknięć możesz zgłosić błąd redakcji.

    Nie ma inżynierii genetycznej u roślin

    Ale nie martw się:
    Modyfikowany genetycznie
    ona

Wtorek, 14 maja 2024 o 15:20

Co czyni nas naprawdę szczęśliwymi? Neurobiolog Tobias Esch wyjaśnia, czym właściwie jest szczęście i jakie czynniki wpływają na nasze poczucie szczęścia. Dziś nauka wie, że geny mają mniejszy wpływ niż myśl i że szczęście można wytrenować.

Jeden z jednym
Linki oznaczone symbolem lub podkreśleniem są linkami partnerskimi. Jeśli dokonamy zakupu w ten sposób, otrzymamy jeden
zamawiać – Bez dodatkowych kosztów! Więcej informacji

Jakie czynniki mają największy wpływ na subiektywne poczucie szczęścia?

Dziś znamy cały szereg tych czynników. Oprócz znanych już aspektów jednego Zdrowy tryb życia przypomina odpowiednią aktywność fizyczną, zdrową dietę i odpowiednią ilość snuOn jest ponad wszystkimi pytaniami Pozycja i perspektywaTa liczba.

Osoby, które czują się szczególnie spełnione, często potrafią odpuścić rzeczy, których już nie ma lub którym skończył się czas. Są wdzięczni. Uwielbiają dawać, nawet nie oczekując niczego w zamian. Mają cel, są czemuś całkowicie oddani, ale w końcu potrafią odpuścić rzeczy, które już nie istnieją lub które spełniły ich cel (lub zostały im odebrane). Uważają się za mniej projektantów niż ofiary.

Potem jest wymiar Wiara Szczególnie szczęśliwi lub usatysfakcjonowani ludzie często mają wyraźną lub ukrytą wiarę, duchowość i związaną z nią odpowiedź na pytanie o sens: odnajdują sens w życiu, sens.

Bez wątpienia jest to najwyższa dyscyplina Miłość – Poczucie więzi z innymi ludźmi, posiadanie domu i miejsca, które kochasz. Mówię tu także o kulturowym wymiarze zdrowia, obok wymiaru duchowego, który został na nowo zdefiniowany jako „wymiar znaczeniowy” lub „czwarty wymiar” zdrowia. Generalnie chodzi o połączenie się ze światem, z gruntem na którym stoję, z ludźmi wokół mnie, ale też z czymś „wyższym”.

O ekspertze Tobiasie Eschu

Od 2016 roku Tobias Esch pracuje jako profesor uniwersytecki i kierownik Instytutu Zintegrowanej Opieki Zdrowotnej na Uniwersytecie Witten/Herdec, m.in. kierując przychodnią założonej przez siebie uczelni. Prodziekan ds. rozwoju organizacyjnego, obecnie jest także współprzewodniczącym Rady ds. Badań Medycznych Mind-Body. Wcześniej był profesorem wizytującym w Harvard Medical School (2013-2015) i Harkness Fellow w Nowym Jorku (2013-2014), a także neurologiem na Uniwersytecie Stanowym w Nowym Jorku (2001-2015). Tobiasz Esch Jest autorem bestsellerów, pracownikiem służby zdrowia i badaczem zajmującym się między innymi badaniami nad szczęściem i satysfakcją.

Czy istnieje przepis na szczęście, który pasuje każdemu jednakowo?

Podstawowa zasada szczęścia, czyli uniwersalne motywacje – czyli to, dla czego wstajemy rano – są zasadniczo takie same u wszystkich ludzi. Dzieje się tak, ponieważ nasza biologia, mózgowy system nagród, mówi nam, dla czego warto żyć. Jeśli chodzi o historię życia, indywidualna treść pojawia się później i może się znacznie różnić w zależności od osoby, ale zasada pozostaje ta sama.

Ale najważniejsze jest to: Czynniki szczęścia i satysfakcji zmieniają się w ciągu życia.

Na przykład, jeśli w młodości skupiamy się bardziej na euforii, przyjemnym szczęściu, przyjemności i oczekiwaniu, często powiązanych z wydarzeniami zewnętrznymi, w środkowym etapie życia skupiamy się bardziej na uwolnieniu od presji życia i godzinach szczytu. – Dolina łez, jak to czasem nazywam – chwila przerwy. Kiedy konflikt, ból i choroba pozwalają nam na chwilę zachować spokój.

A wtedy, zwłaszcza – choć nie tylko – w drugiej połowie życia, pojawia się coraz większe poczucie wewnętrznego spokoju. Szczęściem lub zadowoleniem nazywamy też wtedy, gdy niekoniecznie oczekujesz czegoś z zewnątrz, musisz o to walczyć lub bez wysiłku się przed czymś bronić, ale gdy masz poczucie, że jesteś we właściwym miejscu, w dobre miejsce. To znaczy: nadszedł ten czas.

Tak więc, w zależności od etapu, różne rzeczy sprawiają, że jesteś szczęśliwy: od przygód w młodości, przez zakochanie, założenie rodziny, aż po wiarę…

Więcej z kręgu ekspertów

Dyskusja na temat globalnego podatku od majątku nabiera tempa, a G20 chce zająć się tą kwestią. Kto jednak jest faktycznym celem tego podatku i jaki może on mieć wpływ na inwestycje? Ekspert finansowy Sebastian Hill zapewnia wgląd w potencjalne konsekwencje tego podatku.

Ubezpieczenie zdrowotne jest w Niemczech obowiązkowe od 2009 roku. Jednak nadal są ludzie, którzy nie mają ubezpieczenia zdrowotnego – w tym Heinz Honig. Prawnik Ingo Linsen wyjaśnia przyczyny braku ubezpieczenia i konsekwencje, jakie mogą z tego wyniknąć.

Jak zmieniała się nasza definicja szczęścia na przestrzeni lat?

Jak opisano wcześniej, szczęście zmienia się w ciągu życia. Można powiedzieć, że przechodzi od ekstatycznego szczęścia, młodzieńczego szczęścia do wewnętrznego zadowolenia, błogości. A także od „ja” do „my”, a może nawet do „transcendencji”. Słynny neurolog Viktor Frankl mówił o „samotranscendencji” – kiedy ego stopniowo rozpuszcza się i łączy w coś większego.

Ideę tę można odnaleźć także u Immanuela Kanta, jednak z dzisiejszej naukowej perspektywy bardzo ważne jest to, że szczęście nie jest powierzchownym wspomnieniem, „wskazówką” czy wyobrażeniem o czymś, ani też nie jest wysiłkiem czy ideą interpretacyjną. Wyjaśnienie doświadczenia, Ale szczęście jest bezpośrednim, bezpośrednim uczuciem – gdy coś jest dobre.

Odpowiada za to system nagród naszego mózgu, który pokazuje nam, dla czego warto żyć.

Jaką rolę w predyspozycji do szczęścia lub niezadowolenia odgrywają czynniki genetyczne?

Geny odgrywają rolę, podobnie jak rodzina pochodzenia lub kultura, w której dana osoba się urodziła. Ostatecznie jednak znaczenie genów jest w nauce coraz bardziej niedoceniane; Dziś zakładamy, że około jedna trzecia satysfakcji z życia wynika z ustawień fabrycznych lub podstawowego wyposażenia. Reszta wydaje się być uległa.

Innymi słowy: Szczęście nie jest przede wszystkim rzeczą zewnętrzną, które wpada w nasze ręce, przypadek, wrodzone geny itp., ale przede wszystkim jest to uczucie i to, jak zmienia się ono w czasie. Nasze doświadczenia, wnioski, jakie z nich wyciągamy, a ostatecznie nasza chęć zaakceptowania życia i uczenia się z niego, mają tutaj kluczowe znaczenie. Musimy znać swoje powody i motywy – A konkretnie: po co wstajemy rano – i nad czym pracujemy. W końcu szczęście to decyzja – żyć.

Rekomendacja książki (reklama)

„Dlaczego budzisz się rano?” Tobias Esch

Jaką rolę w dążeniu do szczęścia odgrywają bogactwa materialne i bezpieczeństwo finansowe?

Błędem byłoby twierdzić, że bogactwo materialne nie ma wpływu na szczęście. Jednakże od dawna zaobserwowaliśmy w badaniach, że na przykład wpływ dochodu na szczęście ma tendencję do zmniejszania się wraz ze wzrostem poziomu, czyli wraz ze wzrostem dochodów. Od dawna wierzyliśmy, że nastąpi punkt nasycenia, po przekroczeniu którego większy dochód nie będzie już generował więcej szczęścia.

Dziś patrzymy na to w bardziej zróżnicowany sposób, ale wciąż możemy powiedzieć jedno: człowiek ma trzy podstawowe potrzeby – bezpieczeństwo i przetrwanie, rozwój wewnętrzny i wreszcie miłość, więź i połączenie. Ale bezpieczeństwo i przetrwanie to także zabezpieczenie bytu, a rozsądne dochody i wystarczający dobrobyt materialny mają tu niewątpliwie znaczenie egzystencjalne.

Czy można wytrenować szczęście? Jaki jest związek pomiędzy zdrowiem i szczęściem?

Jak opisano, tak naprawdę możemy wytrenować zdecydowaną większość naszego szczęścia. Poprzez zdrowy tryb życia, ćwiczenia, sen, dobre odżywianie i przyjemność. Medytacja i uważność mogą również pomóc w: chwilach wewnętrznej kontemplacji, relaksacji i redukcji stresu.

Ale najwyższa dyscyplina jest taka Wzajemne powiązania, ten wymiar duchowo-kulturowy lub „czwarty wymiar”: kiedy czujemy się połączeni ze światem, z ludźmi wokół nas, a także z czymś wyższym. Kiedy po przebudzeniu znamy odpowiedź na pytanie „dlaczego”. A potem wraz z pytaniem dlaczego i dlaczego: „Dlaczego tutaj?”

Za pomocą tych dwóch pytań podchodzisz do wymiaru duchowego/celowego i kulturowego – do kwestii doświadczania domu i posiadania korzeni: Gdzie czuję się dostrojony, widziany, jak w domu i połączony? Gdzie czuję się połączony, co nadaje mojemu życiu głębszy sens? Takie aspekty przekazują błogość. A potem robić więcej tych rzeczy, dobrze integrując je ze swoim życiem – o to w tym wszystkim chodzi.

Pomaga to również Twojemu zdrowiu. Wiemy, że ludzie nadal mogą być szczęśliwi i usatysfakcjonowani, nawet jeśli obiektywnie wszystko jest przeciwko temu i nie są już zdrowi. Ponieważ wpływ zdrowia na szczęście maleje wraz z wiekiem, mówimy także o odłączeniu satysfakcji od zdrowia, co jest „paradoksem zadowolenia”.

Dzieje się jednak odwrotnie: szczęśliwsi ludzie na ogół żyją dłużej i lepiej.

Tekst pochodzi od eksperta z internetowego kręgu ekspertów FOCUS. Nasi eksperci posiadają wysoki poziom wiedzy specjalistycznej w swojej dziedzinie i nie wchodzą w skład zespołu redakcyjnego. Dowiaduje się więcej.

READ  Jak wygląda nowa Corona?
Continue Reading
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

science

Miliarder chce ocalić Teleskop Hubble’a – a NASA wydaje się mieć wątpliwości

Published

on

Miliarder chce ocalić Teleskop Hubble’a – a NASA wydaje się mieć wątpliwości
  1. Strona główna
  2. Dowiedzmy się

Naciska

To jak „puszka” w kosmosie: Kosmiczny Teleskop Hubble’a krąży wokół Ziemi od 1990 roku na wysokości około 550 kilometrów. (Zdjęcie pliku) © NASA

Kosmicznego Teleskopu Hubble’a nie da się już naprawić. Prywatna misja kosmiczna mogłaby to zmienić, ale NASA jest sceptyczna.

Waszyngton, DC – Teleskop Hubble’a jest prawdopodobnie najsłynniejszym teleskopem kosmicznym na świecie. Zapewne każdy widział już jego niesamowite zdjęcia z kosmosu. Od czasu wystrzelenia w 1990 roku Hubble przesłał na Ziemię nie tylko wiele oszałamiających zdjęć, ale także niezliczone dane. Pomogły badaczom lepiej zrozumieć wszechświat i nadal pomagają w dzisiejszej eksploracji kosmosu.

Ale żywotność Hubble’a jest ograniczona. Z powodu tarcia atmosferycznego orbita teleskopu wokół Ziemi w dalszym ciągu się zmniejsza, a eksperci spodziewają się, że sonda kosmiczna wielkości mniej więcej autobusu ulegnie uszkodzeniu najpóźniej do lat 30. XXI wieku. Od czasu uziemienia promu kosmicznego w 2011 roku nie ma możliwości naprawy teleskopu kosmicznego ani zwiększenia jego trajektorii. Ale to może się zmienić: Już w grudniu 2022 roku amerykańska organizacja kosmiczna NASA ogłosiła, że ​​prywatna firma kosmiczna SpaceX prowadzi badanieJak zwiększyć wysokość lotu teleskopu?

Miliarder Jared Isaacman chce ocalić należący do NASA Kosmiczny Teleskop Hubble’a

Później okazało się, że miliarder Jared Isaacman myślał o wykorzystaniu swojego programu kosmicznego o nazwie „Polaris Dawn” do uratowania Teleskopu Hubble’a dla NASA. W 2021 roku Isaacman wraz z trzema innymi zwykłymi ludźmi odbyli kilkudniową misję kosmiczną na pokładzie kapsuły kosmicznej SpaceX „Crew Dragon”, a następnie zakupili kolejne loty w przestrzeń kosmiczną – program „Polaris Dawn”. Pierwszy start programu zaplanowano na najbliższe tygodnie, a zespół Isaacmana planuje także swój pierwszy prywatny lot w przestrzeń kosmiczną. SpaceX wprowadziło niedawno do tego celu specjalne skafandry kosmiczne.

Niewykluczone także, że misja ratunkowa Hubble’a odbędzie się w ramach programu Polaris Dawn. Wygląda jednak na to, że NASA nie jest jeszcze przekonana. Jak podało amerykańskie radio NPRWewnętrzne e-maile NASA pokazują, że amerykańska agencja kosmiczna jest nieco sceptyczna wobec tej propozycji. Chociaż może zaoszczędzić dużo pieniędzy.

NASA ma obawy dotyczące spacerów kosmicznych SpaceX przy użyciu Teleskopu Hubble’a

Największe obawy wydają się dotyczyć spacerów kosmicznych, w końcu żaden astronauta nigdy nie opuścił kapsuły Crew Dragon. Na niedawnej konferencji prasowej na temat pierwszego komercyjnego spaceru kosmicznego Isaacman wyjaśnił, że kontrargumenty zawsze dotyczą ryzyka związanego ze spacerami kosmicznymi. „To ryzyko z pewnością zostanie zaakceptowane” – podkreślił, dodając, że jego grupa z pewnością będzie kontynuować prywatne spacery kosmiczne i NASA powinna z tego skorzystać. „Powiedziałbym, że to ma więcej niż sens. To całkiem oczywiste” – powiedział Isaacman.

Astronauci NASA po raz ostatni naprawili Kosmiczny Teleskop Hubble'a w 2009 roku. (Zdjęcie pliku)
Astronauci NASA po raz ostatni naprawili Kosmiczny Teleskop Hubble’a w 2009 roku. (Zdjęcie pliku) © imago/Nasa

W styczniu przemawiał Izaakman Na X (dawniej Twitter) Wyjaśnił, że zegar tyka: „Wraz z kurczeniem się orbity Hubble’a, ilość czasu na planowanie, szkolenie i lot misji jest ograniczona. „Trochę się niepokoję, że czas na to ucieka grę” – napisał miliarder. „Jeśli chodzi o załogę” – napisał miliarder, skupiamy ludzi, którzy dadzą misji największe szanse powodzenia. Martwię się tylko, że w tym tempie Hubble może już nie zostać do uratowania. „Dwa startupy również chcą uratować Hubble’a.

NASA wie, jak to jest, gdy astronauci umierają w pracy

Nawet jeśli na pierwszy rzut oka wydaje się, że brak przekonania NASA do pomysłu jest nielogiczny, nie można ignorować obaw. W końcu agencja kosmiczna wie, co dla astronautów oznacza śmierć w pracy. Wypadki promów kosmicznych Columbia i Challenger są głęboko wpisane w DNA agencji. Nawet podczas spaceru kosmicznego nie zawsze wszystko idzie gładko Badania NASA pokazują. W związku z tym w przypadku 22% spacerów kosmicznych w latach 1965–2019 doszłoby do „poważnych chybień” lub „niebezpiecznych wypadków”.

Ryzyko uszkodzenia Kosmicznego Teleskopu Hubble’a w trakcie tego procesu jest również realne. W nadchodzących latach – co najmniej do 2030 roku – eksperci oczekują dobrych danych z Hubble’a. Uszkodzenie teleskopu może narazić na szwank te dane. (niezapłacony rachunek)

READ  Beta-blokery nie są konieczne po łagodnym zawale serca
Continue Reading

science

Silne konopie podwajają ryzyko psychozy u młodych ludzi

Published

on

Silne konopie podwajają ryzyko psychozy u młodych ludzi

Zawartość tetrahydrokanabinolu (THC).

Roberta Klatta

Konopie znacznie zwiększają ryzyko wystąpienia przeżyć psychotycznych, takich jak halucynacje czy urojenia. Ryzyko wzrasta szczególnie gwałtownie w przypadku rodzajów konopi bogatych w tetrahydrokanabinol (THC).


Bristolu (Anglia). Naukowcy z Uniwersytetu w Bath opublikowali badanie wykazujące, że stężenie tetrahydrokannabinolu (THC), substancji psychoaktywnej zawartej w konopiach indyjskich, znacznie wzrosło w Wielkiej Brytanii w latach 1970–2017 (+14%). Obecnie na rynku konopi indyjskich dostępne są bardzo silne odmiany. Teraz naukowcy z Uniwersytetu w Bristolu pod kierownictwem dr. Lindsay Hines opublikowała wyniki badania podłużnego pokazujące, że mocne odmiany konopi znacznie zwiększają ryzyko rozwoju psychozy.


Według tego, co opublikowano w specjalistycznym czasopiśmie uzależniony Analizowane dane pochodzą z badania Children’s Study z lat 90. XX w., w ramach którego zebrano informacje na temat zdrowia i dane od około 14 000 osób, które uczestniczyły w badaniu od urodzenia przez ponad 30 lat. Uczestników testu zapytano, czy używali konopi indyjskich w wieku od 16 do 18 lat i czy doświadczyli doświadczeń psychotycznych, takich jak halucynacje lub urojenia, do wieku 19–24 lat.


Ryzyko psychozy gwałtownie wzrasta

Według zebranych danych znacznie większy odsetek osób używających konopi indyjskich (6,4%) miał doświadczenia psychotyczne w porównaniu z osobami nieużywającymi konopi indyjskich (3,8%). Młodzież, która stosowała odmiany konopi o wysokiej zawartości THC, również częściej doświadczała doświadczeń psychotycznych (10,1%) w porównaniu z młodzieżą, która stosowała słabsze odmiany konopi (3,8%). Badanie pokazuje, że osoby spożywające konopie indyjskie o dużej mocy doświadczają doświadczeń psychotycznych dwukrotnie częściej niż osoby spożywające słabsze odmiany konopi lub w ogóle nie używające tego narkotyku.

„Młodzi ludzie używający bardzo silnych form konopi indyjskich są dwukrotnie bardziej narażeni na doświadczenia psychotyczne, takie jak halucynacje i urojenia. Co ważne, młodzi ludzie objęci badaniem nie zgłaszali tych doświadczeń przed rozpoczęciem używania konopi indyjskich. To kolejny dowód wskazujący na wysoki poziom używania konopi indyjskich Potencja może negatywnie wpływać na zdrowie psychiczne.


READ  Pierwsza misja na Międzynarodową Stację Kosmiczną - Piraci najeżdżają Międzynarodową Stację Kosmiczną - Przewodnik

Biorąc pod uwagę wyniki, badacze chcą przeprowadzić więcej badań w celu zbadania długoterminowych skutków spożywania konopi indyjskich o dużej mocy.

„Konopie zmieniają się, a konopie o dużej mocy stają się coraz bardziej dostępne. Odkrycia te podkreślają znaczenie zrozumienia długoterminowych skutków używania konopi o dużej mocy przez młodych ludzi. Musimy poprawić edukację i informowanie o skutkach używania konopi indyjskich XXI wiek.

Uzależnienie, doi: 10.1111/add.16517

Continue Reading

science

NASA interweniuje w imieniu Rosji

Published

on

NASA interweniuje w imieniu Rosji
  1. Strona główna
  2. Dowiedzmy się

Naciska

Łazik marsjański Rosalind Franklin był skazany na porażkę. A teraz, dzięki NASA, nadal może ukończyć swoją misję na Czerwonej Planecie.

Paryż – Mars jest obecnie domem dla dwóch aktywnych łazików, Curiosity i Perseverance, obu wysłanych przez NASA. Pierwotnie trzeci łazik, Rosalind Franklin, również działał na Czerwonej Planecie przez około półtora roku. Jednak misja ta, będąca efektem współpracy Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) i rosyjskiej agencji kosmicznej Roscosmos, została wstrzymana z powodu wojny na Ukrainie.

Projekt Rosalind Franklin wydawał się skazany na porażkę, a statek był przechowywany we włoskim magazynie. Ale teraz statek kosmiczny otrzymał drugą szansę – od NASA.

Łazik marsjański Rosalind Franklin powstał w wyniku współpracy Europejskiej Agencji Kosmicznej i Rosji

Historia Rosalind Franklin to historia projektu ExoMars, będącego owocem współpracy europejskich i rosyjskich lotów kosmicznych. W 2016 r. należąca do Europejskiej Agencji Kosmicznej sonda ExoMars Trace Gas Orbiter została wysłana w przestrzeń kosmiczną na pokładzie rosyjskiej rakiety. Sonda Schiaparelli miała wylądować na Marsie, ale ta próba się nie powiodła. Wystrzelenie kolejnej części projektu ExoMars, łazika Rosalind Franklin, zaplanowano na jesień 2022 roku. Roscosmos dostarczył na misję rakietę, lądownik i część przyrządów pomiarowych.

Jednak wraz z wybuchem wojny z Ukrainą Europejska Agencja Kosmiczna zakończyła współpracę z Rosją, przez co wystrzelenie statku kosmicznego stało się poza zasięgiem. Europejska Agencja Kosmiczna zdecydowała się zbudować własny lądownik, brakowało mu jednak rakiety i modułów ogrzewania promiennikowego. Tutaj pojawia się rola NASA. Jak wynika z komunikatu Europejskiej Agencji Kosmicznej, w połowie maja 2024 roku podpisano protokół ustaleń, w którym ustalono, kto dostarczy najważniejsze elementy łazika Rosalind Franklin.

NASA pomaga ocalić Marsa Rosalind Franklin

NASA zapewni „usługę startową”, czyli rakietę i jej sterowane silniki przepustnicy. Ponadto amerykańska agencja kosmiczna we współpracy z Departamentem Energii USA dostarczy do pojazdu radioizotopowy moduł grzewczy.

Pojazd ma wyruszyć w trasę
Łazik Rosalind Franklin ma udać się na Marsa jesienią 2022 r. Obecnie start zaplanowano na 2028 r. – z pomocą NASA. (Wrażenie artysty) © Esa/ATG Medialab

Rosalind Franklin będzie pierwszym łazikiem zdolnym do wwiercenia się w marsjańską glebę na głębokość do dwóch metrów. Mamy nadzieję, że na tej głębokości próbki pozostaną odporne na promieniowanie powierzchniowe i ekstremalne temperatury panujące na Marsie. „Unikalne możliwości wierceń i laboratorium pobierania próbek na pokładzie łazika Rosalind Franklin mają wyjątkową wartość naukową w poszukiwaniu przez ludzkość dowodów na starożytne życie na Marsie” – powiedziała Nicola Fox, zastępca szefa Dyrekcji Misji Naukowych NASA.

„NASA wspiera misję Rosalind Franklin, aby kontynuować silne partnerstwo między Stanami Zjednoczonymi a Europą w celu badania nieznanego w naszym Układzie Słonecznym i poza nim” – dodał Fox.

Nowy łazik marsjański ma rozpocząć swoją podróż na Czerwoną Planetę w 2028 r. Fakt, że ze wszystkich ludzi Stany Zjednoczone są w stanie uratować łazik, jest dość ironiczny: przed rozpoczęciem europejsko-rosyjskiego programu „ExoMars” , toczyły się rozmowy pomiędzy NASA a Europejską Agencją Kosmiczną na temat wspólnej misji na Marsa. Jednak ze względu na problemy z finansowaniem NASA wycofała się i interweniowała Rosyjska Agencja Kosmiczna. Dzięki temu udziałowi projekt marsjański prawie się nie powiódł. (niezapłacony rachunek)

READ  Jak wygląda nowa Corona?
Continue Reading

Trending