Connect with us

Economy

Marzenie organizacji Traffic Light Alliance o 15 milionach samochodów elektrycznych zostało zniszczone

Published

on

Marzenie organizacji Traffic Light Alliance o 15 milionach samochodów elektrycznych zostało zniszczone
Stacje ładowania na stacji kolejowej w Wolfsburgu |  Zdjęcie: Christian Boxy/Bloomberg
Stacje ładowania na stacji kolejowej w Wolfsburgu | Zdjęcie: Christian Boxy/Bloomberg

Kiedy w tym tygodniu szef BMW Oliver Zipse stał w pierwszym rzędzie podczas przyjęcia noworocznego w lobby samochodowym VDA w Berlinie, miał wszelkie powody, aby czuć się dobrze, jeśli chodzi o samochody elektryczne:

Na scenie minister transportu Volker Wessing (FDP) z Koalicji sygnalizacji świetlnej rozmawiał z politykami i liderami biznesu o znaczeniu „otwartości technologicznej” w ograniczaniu emisji gazów cieplarnianych. Nie ma już mowy o niemal wyłącznym skupieniu się na silnikach elektrycznych do samochodów.

Vissing stwierdził, według Bloomberg News, że jednostronne skupienie polityków i producentów na samochodach zasilanych akumulatorowo naraża na ryzyko najważniejszy sektor przemysłowy w Niemczech i spodziewał się załamania popytu na samochody elektryczne w Niemczech, największym rynku samochodowym w Niemczech Europa.

Promocja samochodów elektrycznych była błędem

Dyrektor generalny BMW Oliver Zipse
Dyrektor generalny BMW Oliver Zipse | Zdjęcie: Bloomberg

Najwyższy menedżer BMW, Oliver Zipse, od lat wzywa do stworzenia elastycznych linii produkcyjnych samochodów spalinowych, hybrydowych, a nawet wodorowych. Jej strategia dywersyfikacji, zgodna ze strategią poprzedniczki, była w przeszłości krytykowana jako niewystarczająco postępowa, aby rzucić wyzwanie wiodącemu producentowi samochodów elektrycznych Tesli. Jednak jego gwiazda (czerwona linia na dolnym wykresie akcji) stopniowo maleje pod wpływem globalnej konkurencji w sektorze pojazdów elektrycznych, szczególnie ze strony zaciekłych konkurentów z Azji.

Notowania akcji BMW (EUR) vs. Tesla (USD).
Trendy cen akcji BMW (EUR) vs. Tesla (USD) w ciągu ostatnich 12 miesięcy

Dziś wydaje się, że Zipse miał właściwą wizję przyszłości: wraz ze spowolnieniem rozprzestrzeniania się samochodów elektrycznych i ponownym wzrostem popularności pojazdów hybrydowych bardziej ostrożne podejście BMW nie wydaje się już takim złym pomysłem.

Rok 2024 będzie trudny, bo sprzedaż spadnie o 14 proc

„Sytuacja w Niemczech nie wygląda dobrze, jeśli chodzi o popyt na samochody elektryczne w 2024 r.” – powiedział Bloomberg News Jan Burgard, szef firmy konsultingowej Berels. „Górna część rynku pojazdów elektrycznych jest nasycona, a w dolnej części nadal jest niewielka podaż w segmencie 25 000 euro”.

Po latach szybkiego wzrostu, napędzanego m.in. ogromnymi dotacjami rządowymi, sprzedaż pojazdów elektrycznych staje się coraz wolniejsza. Hojne zachęty rządowe w Europie dobiegają końca, a w USA korzysta z nich mniej samochodów. Choć wiele nowych modeli i opcji wynajmu wzbudziło zainteresowanie entuzjastów pojazdów elektrycznych, po kilku latach rewolucji elektrycznej nieodpowiednia infrastruktura ładowania i wysokie ceny zakupu nadal stanowią przeszkody w powszechnej akceptacji.

READ  W ASA Aktie News: W ASA im Plus

Po roku boomu coraz więcej właścicieli samochodów elektrycznych zadaje sobie to pytanie Wartość rezydualna wokół. Trudność w obliczeniu wartości odsprzedaży jest również powodem, dla którego duzi operatorzy flot, jak np. B.C. Firmy wynajmujące samochody, niezależnie od ich zasobów samochodów elektrycznych. W ostatnim czasie światowy lider rynku wypożyczalni samochodów, amerykańska firma Hertz Corp. Tysiące Zastąpienie samochodów elektrycznych silnikami spalinowymi.

Oczekuje się, że w Niemczech sprzedaż pojazdów elektrycznych spadnie w tym roku o 14% po wycofaniu przez rząd federalny dotacji w grudniu – według VDA będzie to pierwszy spadek od 2016 roku (Stowarzyszenie Niemieckiego Przemysłu Motoryzacyjnego V.). Obserwatorzy rynku na całym świecie zrewidowali swoje prognozy w dół, ponieważ pomimo wojny cenowej zainicjowanej przez Teslę, pojazdy te są nadal znacznie tańsze od podobnych pojazdów z silnikami spalinowymi.

Według VDA sprzedaż pojazdów elektrycznych zasilanych akumulatorami spadnie w 2024 r. o 14 procent.
Według VDA oczekuje się, że sprzedaż pojazdów elektrycznych zasilanych akumulatorami spadnie w Niemczech w 2024 r. o 14 procent.

Wyzwanie związane z infrastrukturą ładowania i cenami energii elektrycznej

Czwartkowe wydarzenie było próbą wtłoczenia optymizmu w coraz bardziej rozczarowaną branżę. Vissing wychwalał niemieckich producentów samochodów jako pionierów sztucznej inteligencji i jazdy autonomicznej oraz pochwalił ich technologię jako „celebrowaną” za granicą. Zapytany, co rząd mógłby zrobić, aby pobudzić niemiecki rynek pojazdów elektrycznych, minister transportu miał tylko jeden pomysł: „infrastrukturę ładowania”.

Tutaj szczególnie Berlin pozostaje w tyle za planami: w październiku 2022 roku Vissing przedstawił ambitną strategię, która zakłada zainwestowanie 6,3 miliarda euro w kompleksową infrastrukturę, aby zwiększyć liczbę stacji ładowania w Niemczech do miliona do 2030 roku.

To nie następuje tak szybko, jak oczekiwano. Według Federalna Agencja Sieci W Niemczech działa jedynie około 105 000 publicznych stacji ładowania. Aby sprostać codziennym wymaganiom infrastruktury ładowania pojazdów elektrycznych oraz planom stowarzyszenia Traffic Light Alliance, konieczne będzie podjęcie ogromnych wysiłków finansowych i strukturalnych.

Rosnące ceny energii elektrycznej zmniejszają popyt na pojazdy elektryczne – pisze analityk Deutsche Bank.

READ  Zakręt w Warszawie | Generał żydowski

Tempo rozbudowy infrastruktury musi się potroić

Ustawa o rozwoju obszarów wiejskich zakłada, że ​​przy obecnym tempie rozwoju Niemcy będą musiały potroić tempo, aby osiągnąć cel na rok 2030.

Po wielu latach przechodzenia na elektromobilność kwestia ładowania i tego, kto za to płaci, pozostaje nierozwiązana. Chociaż politycy i przedstawiciele branży motoryzacyjnej byli zgodni na konferencji VDA, że ładowanie jest kluczem do ożywienia zainteresowania pojazdami elektrycznymi, nikt nie chciał powiedzieć, kto i w jaki sposób będzie finansował taką rozbudowę infrastruktury.

Samochody elektryczne są nadal zbyt drogie dla rynku masowego

Kolejnym poważnym wyzwaniem związanym z przyjęciem pojazdów elektrycznych jest cena. Traffic Light Alliance musi osiągnąć swój cel, jakim jest wprowadzenie na drogi 15 milionów samochodów elektrycznych do 2030 r., w przeciwnym razie grozi mu nieosiągnięcie celów w zakresie emisji. W listopadzie zaledwie około 1 miliona samochodów, czyli 2% całej floty pojazdów, było w pełni elektrycznych na niemieckich drogach. Bez kolejnych dotacji osiągnięcie celu na rok 2030 będzie trudne, twierdzą niektórzy analitycy Bloomberg News.

„Z obecnej perspektywy osiągnięcie tych celów wydaje mi się nierealne” – mówi Jan Burgard, konsultant ds. zrównoważonych pojazdów samochodowych z Uniwersytetu Kalifornijskiego. Kolekcja Beryli Celem rządu federalnego jest, aby do 2030 roku na niemieckich drogach jeździło 15 milionów samochodów elektrycznych.

Niemieccy producenci samochodów zaczęli już zmieniać kurs, jeśli chodzi o samochody elektryczne

Producenci samochodów już zaczynają ponownie dywersyfikować. Volkswagen AG, a zwłaszcza marka Audi, ograniczają zasięg pojazdów elektrycznych, a VW wstrzymuje się z planami sprzedaży udziałów w dziale akumulatorów. Jeśli spowolnienie popytu na pojazdy elektryczne przekształci się w długoterminowy spadek, może to zagrozić miliardom dolarów inwestycji i oznaczać, że producenci samochodów nie będą w stanie nadążać za nowymi przepisami dotyczącymi emisji.

READ  Białoruś: kapitulacja na granicy prowadzi tylko do nowej nędzy
Volkswagen po raz kolejny skupia się w większym stopniu na dywersyfikacji typów silników, aby w perspektywie średnioterminowej przetrwać na rynku światowym.

Według badań przeprowadzonych przez Deutsche Automobil Treuhand (DAT) długa droga do pojazdów elektrycznych zachęca kierowców do dłuższego korzystania ze starych samochodów.

Tego wszystkiego może być pewien szef BMW Zipse. W zeszłym roku w wywiadzie dla gazety Handelsblatt posunął się nawet do określenia zwolenników wycofywania silników spalinowych jako „zaniedbania”, ponieważ przed samochodami elektrycznymi jest jeszcze długa droga.

„Czy sądzisz, że za dwanaście lat w każdej wiosce w regionach takich jak południowe Włochy będą stacje ładowania?”

FMW/Bloomberg

Aby czytać i pisać komentarze, kliknij tutaj

Continue Reading
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Economy

Od warsztatu do niemieckiego konkurenta

Published

on

Od warsztatu do niemieckiego konkurenta
  1. Strona główna
  2. Praca

Naciska

Polska firma Świnoujście zyska port dalekomorski, do którego będą mogły przybijać także duże kontenerowce. © imago/unikanie

Dzięki nowemu proeuropejskiemu rządowi Polska mogłaby zyskać na wadze nie tylko politycznie, ale także gospodarczo.

Warszawa – Czy to spełnienie centralnej obietnicy wyborczej? Podczas ubiegłorocznej kampanii wyborczej polski premier Donald Tusk obiecał swoim rodakom, że jeśli wygra wybory, sprowadzi do kraju pieniądze z zablokowanego przez Brukselę z powodu Polski Funduszu Odbudowy Następnej Generacji i Europejskiego Funduszu Spójności. Komisja Europejska sama siebie zakazała, bo oskarżyła poprzedni rząd PiS o łamanie konstytucji w sądownictwie. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen ogłosiła w ubiegły piątek w Warszawie, że Komisja jest na tyle zadowolona z podejścia do reformy wymiaru sprawiedliwości, że „w przyszłym tygodniu zostaną podjęte dwie decyzje w sprawie obecnie zamrożonych funduszy europejskich dla Polski”. elastyczny. Dodał: „Te decyzje pozwolą Polsce zaoszczędzić aż 137 miliardów euro”.

Decyzja ta prawdopodobnie znacząco zwiększy szanse trzech rządzących w Warszawie partii koalicyjnych na zwycięstwo w kwietniowych ogólnokrajowych wyborach samorządowych i czerwcowych wyborach do Parlamentu Europejskiego. Prawdopodobnie będzie to także impuls dla polskiej gospodarki. To wynik stosunkowo silny pomimo wojny na Ukrainie, przyjęcia około miliona uchodźców i ogromnej inflacji w ciągu ostatnich dwóch lat.

Małe nierówności w kraju

Według Eurostatu stopa bezrobocia jest drugą najniższą w Unii Europejskiej i wynosi 2,9 proc.; Według prognoz Komisji Europejskiej wzrost ma w tym roku wynieść 2,7 proc., co będzie trzecim co do wielkości wskaźnikiem w Unii Europejskiej. Wiele gmin i firm od lat czeka na dofinansowanie z UE z zrealizowanymi projektami inwestycyjnymi – dotyczącymi projektów infrastrukturalnych, energetyki czy zielonej transformacji przedsiębiorstw.

Tak naprawdę te pieniądze – ok. 20% PKB – mogłyby stanowić ważną iskrę, która wprowadzi Polskę na wyższy poziom gospodarczy. Pozycja wyjściowa nie jest zła: z perspektywy milionów ludzi w kraju pozytywnym dziedzictwem prawicowej krajowej Partii Prawa i Sprawiedliwości w 2024 roku jest państwo, które interweniuje i więcej inwestuje w politykę gospodarczą – w przeciwieństwie do samego Tuska który wprowadził to w życie podczas swoich pierwszych wyborów i kadencji.

READ  Tylko 2 produkty na 14 są „bardzo dobre”

Prawo i Sprawiedliwość załatało luki w podatku od towarów i usług, gdyż w latach 2015-2023 wpływy z tego tytułu podwoiły się. Do tego dochodziły reformy społeczne, aktywna polityka płacowa, inwestycje nie zawsze udane, ale ważne, a także rozsądne metody zmniejszania przepaści między miastem a wsią oraz między biednymi a bogatymi.

W 2022 r. Polska znacznie lepiej wypadła pod względem nierówności w podziale dochodów według wskaźnika Giniego (26,3) niż średnia w UE (29,6) czy Niemcy (28,8). W 2015 roku Polska plasowała się na poziomie średniej unijnej wynoszącej wówczas 30,6. „Duża część społeczeństwa żyje teraz finansowo lepiej niż przed 2015 rokiem, a główną motywacją do głosowania na PiS była poprawa sytuacji gospodarczej i mniejsze bezrobocie” – napisał dziennikarz biznesowy Piotr Wójcik.

Nowe lotnisko pod Warszawą

Mając to na uwadze, a także wybory samorządowe i do Parlamentu Europejskiego, nie dziwi fakt, że nowy rząd podjął się podwyższenia sztandarowego programu PiS – zasiłku na dziecko (równowartość około 180 euro na dziecko miesięcznie) – nie podejmując żadnych działań zmiany. Utrzymuje się także podwyżka płacy minimalnej, na którą zdecydował się PiS, do równowartości nieco niespełna 1000 euro miesięcznie – co oznacza wzrost o 21 proc. w porównaniu z 2023 rokiem.

Jednak w ciągu ostatnich kilku lat podwyżki te nie tylko zostały uwzględnione przez inflację, ale obecnie w kraju toczy się intensywna debata na temat inwestycji gospodarczych, które powinny otworzyć nowy rozdział. Dotyczy zainicjowanego kilka lat temu przez PiS projektu utworzenia centralnego lotniska obejmującego węzeł kolejowo-drogowy (CPK). Niedaleko Warszawy. Nowe lotnisko ma początkowo móc obsłużyć ponad 40 milionów pasażerów. Ale nie mniej ważne są inwestycje towarzyszące: przede wszystkim planowana jest budowa blisko 2000 kilometrów nowych linii kolei dużych prędkości, które połączą CPK z największymi miastami średniej wielkości w Polsce. Według szacunków projekt zainicjowany przez PiS będzie do 2030 roku kosztować równowartość około 35 miliardów euro.

READ  Zakręt w Warszawie | Generał żydowski

W ostatnich sondażach projekt poparło około 60% osób. „Polacy wyszli mentalnie z «pułapki średniego dochodu», oczekują czegoś więcej niż tylko dodatkowego wsparcia swoich dochodów, (…) kredytów i emerytur, które i tak i tak będą musieli sami spłacić” – pisze Tomasz Wróblewski. Z ośrodka badań ekonomicznych Warsaw Enterprise Institute.

Tak naprawdę duża inwestycja z pewnością ma sens. Nie tylko dlatego, że w okolicy ma powstać ok. 150 tys. miejsc pracy. Ale także dlatego, że projekt wspierałby ekonomicznie rosnącą rolę polityczną Polski jako najważniejszego sąsiada Ukrainy.

Ale rząd Tuska jest sceptyczny wobec tego projektu. Procedury testowe są w toku, a ich wynik jest niejasny; Ostateczna decyzja ma zostać podjęta w połowie roku, choć trwające już prace będą kontynuowane. Wstrzymanie lub radykalne ograniczenie projektu nie tylko pozostawiłoby niewykorzystany potencjał gospodarczy, ale mogłoby mieć także konsekwencje polityczne: PiS postrzegałby swoją narrację jako potwierdzenie, że premier Tusk zasadniczo działa w interesie Niemiec.

Niemcy są najważniejszym partnerem handlowym Polski

Tak naprawdę CPK stanie się najprawdopodobniej czymś więcej niż tylko konkurentem berlińskiego lotniska, położonego zaledwie 500 kilometrów na zachód. Istotnie planowana poprawa połączeń infrastrukturalnych w kraju mogłaby także stymulować lokalizację firm z sektora high-tech. W 2023 roku amerykański producent chipów Intel zapowiedział inwestycję o wartości około pięciu miliardów euro w centrum integracji i testowania półprzewodników we Wrocławiu, które otrzyma 1,5 miliarda euro dotacji rządowych. To najwyższe jak dotąd jednorazowe dofinansowanie w kraju na projekt inwestycyjny. Od lat unijna stopa inwestycji porównawczych kształtuje się poniżej średniej UE (2022: 22,4 proc. PKB, Niemcy: 25 proc.), ale rząd już zapowiadał, że podniesienie tej stopy będzie traktować priorytetowo m.in. wzmocnienie rynku kapitałowego w Warszawie.

Kolejny projekt PiS, czyli rozbudowa portu Soinwachi na port dalekomorski, w którym będą mogły przyjmować największe kontenerowce, w przeciwieństwie do PiS wydaje się suchy. Pomimo protestów społeczności niemieckich i działaczy na rzecz ochrony środowiska, rząd Tuska zapowiedział w lutym kontynuację inwestycji, która kosztuje ok. 2,5 mld dolarów i ma zakończyć się w 2028 r. Zdecydowano także o wejściu do cywilnego wykorzystania energii jądrowej. Żadne z nich nie leży w ogóle w interesie Berlina. Rozbudowa portu byłaby bezpośrednią konkurencją dla Hamburga.

READ  Ucieczka do bezpiecznych przystani: „Fed zawsze to schrzani” – amerykański ekspert ds. rynku przewiduje krach na giełdzie | biuletyn

Niemcy są najważniejszym partnerem handlowym Polski, a Warszawa zajmuje piąte miejsce w porównaniu z Berlinem. Obroty wynoszą około 170 miliardów euro (2023), przy wcześniejszym saldzie z polskiej perspektywy ujemnym, ale w 2023 roku spadły. Eksport z Niemiec do Polski spadł o 3,7 proc. do 89,3 mld euro, a import z Polski wzrósł do 2,4 proc. 80,2 miliarda euro.

„Współpracę gospodarczą z Niemcami należy rozwijać w oparciu o to, że istniejące nierówności będą z czasem ulegać zmniejszeniu, a rozkład korzyści z wymiany stanie się z czasem bardziej wyrównany, czyli polskie firmy wzniosą się na wyższy poziom tworzenia wartości” – napisał. Ekspert ds. rynków finansowych Artur Kluczny. Według Klucnego Polska pracuje nad przekształceniem się z zależnego ekonomicznie warsztatu w konkurenta.

Continue Reading

Economy

Niemieckie pióro wieczne: Mitsubishi przejmuje Lamy

Published

on

Niemieckie pióro wieczne: Mitsubishi przejmuje Lamy

Te wieczne pióra były i być może można je znaleźć w każdym szkolnym piórniku: a teraz producent przyborów do pisania z Heidelbergu, Lamy, został sprzedany.

Lamy to prawdopodobnie jedna z firm, o której wiedzą wszystkie dzieci i rodzice w wieku szkolnym. Pióra wieczne producenta przyborów do pisania Heidelberg można znaleźć w prawie każdym piórniku. Teraz rodzinny biznes przejmuje japońska firma Mitsubishi Pencil.

Jak ogłosiła w środę firma, rodzina królewska szukała kupca w złożonym procesie. Proces zakończy się sukcesem sprzedażą wszystkich udziałów w spółce. Rzeczniczka Lamy na żądanie nie przekazała żadnych informacji na temat ceny sprzedaży.

Lamy's prowadzony był przez trzecie pokolenie

Powiedziała, że ​​Lamy szukała silnego partnera, który mógłby dalej rozwijać rozwijającą się dziedzinę cyfrowego pisania i zwiększać sprzedaż międzynarodową.

Ta rodzinna firma, założona w 1930 roku, jest jedną z wiodących marek projektowych w branży artykułów piśmienniczych. Według własnych informacji zatrudnia ponad 340 osób i posiada punkty sprzedaży w ponad 80 krajach. Od niedawna Lamy obsługuje już trzecie pokolenie.

READ  Białoruś: kapitulacja na granicy prowadzi tylko do nowej nędzy
Continue Reading

Economy

Dotyczy to wszystkich oddziałów: To się teraz zmienia w Aldi Süd | Polityka

Published

on

Dotyczy to wszystkich oddziałów: To się teraz zmienia w Aldi Süd |  Polityka

Wundern Sie sich nicht, wenn Sie das nächste Mal bei Aldi Süd einkaufen gehen. Der Lebensmitteldiscounter hat in seinen rund 2000 Filialen etwas Entscheidendes verändert – die klassischen Preisschilder sind plötzlich verschwunden!

Stattdessen gibt es ab sofort digitale Anzeigen an den Regalen. Die gelben und (bei Sonderangeboten) roten Papier-Preisschilder haben ausgedient.

Was das soll? Mit der Neuerung wolle man die „Abläufe in den Filialen so einfach und effizient wie möglich“ machen, teilte der Konzern aus Mülheim an der Ruhr mit. „Vor allem für unsere Kolleginnen und Kollegen vor Ort bringen die digitalen Preisschilder eine große Vereinfachung mit sich“, sagte Aldi Süd-Geschäftsführer Ralf Buchczyk. Bisher mussten alle Preisschilder in den Filialen zuvor ausgedruckt, ausgeschnitten und für jeden Artikel einzeln ausgetauscht werden.

Das neue digitale Preisschild bei Aldi Süd – auf diesem Pressefoto ist allerdings der Preis nicht zu sehen

Foto: privat

Damit ist jetzt Schluss – die Daten kommen über WLAN in den Filialen direkt aus der Unternehmens-Datenbank. Dazu kommen weitere Infos zu den Produkten – zum Beispiel, ob es sich um Bio-Obst oder ein Sonderangebot handelt.

Auch Aldi Nord, Konkurrent Lidl und Netto testen bereits digitale Preisschilder. Gerade für die Günstig-Supermärkte sind die digitalen Preisschilder von Vorteil: Sie sind zwar in der Anschaffung teurer, dafür können die Konzerne – ähnlich wie bei den Preistafeln der Tankstellen – schnell auf Preisänderungen bei der Konkurrenz reagieren.

Wie viel Geld die neuen Preisschilder Aldi Süd kosten – das verrät der Konzern nicht.

READ  Przepis na ciasto truskawkowo-truskawkowe | cieszyć się

Continue Reading

Trending