Connect with us

Economy

Logistyka: Polskie firmy spedycyjne przenoszą się do Niemiec

Published

on

Logistyka: Polskie firmy spedycyjne przenoszą się do Niemiec
Praca Branża transportowa

Aby zaoszczędzić na kosztach, polscy spedytorzy nagle przenoszą się do Niemiec

Przed niemiecko-polskim przejściem granicznym na autostradzie A12 w kierunku Polski ustawiają się ciężarówki.

Przed niemiecko-polskim przejściem granicznym na autostradzie A12 w kierunku Polski ustawiają się ciężarówki.

Źródło: Image Alliance/dpa/dpa-zentral

Tutaj możesz posłuchać naszych podcastów WELT

Aby przeglądać treści osadzone, konieczne jest uzyskanie przez Ciebie odwołalnej zgody na przesyłanie i przetwarzanie danych osobowych, gdyż dostawcy treści osadzonych wymagają tej zgody jako zewnętrzni usługodawcy. [In diesem Zusammenhang können auch Nutzungsprofile (u.a. auf Basis von Cookie-IDs) gebildet und angereichert werden, auch außerhalb des EWR]. Ustawiając przełącznik w pozycji „Wł.”, zgadzasz się na to (z możliwością odwołania w dowolnym momencie). Obejmuje to również Twoją zgodę na przekazanie niektórych danych osobowych do państw trzecich, w tym do USA, zgodnie z art. 49 ust. 1 lit. a) RODO. Możesz znaleźć więcej informacji na ten temat. W każdej chwili możesz odwołać swoją zgodę korzystając z klucza i prywatności na dole strony.

Firmy przeprowadzkowe z Polski otwierają oddziały w sąsiednim kraju, ponieważ nowe zasady unijnego pakietu mobilności sprawiają, że prowadzenie działalności jako firma zagraniczna w tym kraju staje się mniej atrakcyjne. Ponadto luka płacowa staje się coraz mniejsza.

drPolska firma transportowa Małgorzata Moorman decyzję o założeniu własnej firmy w Niemczech podjęła półtora roku temu. „Bardzo wcześnie dostosowaliśmy się do zmian” – mówi Moorman. Wiąże się to z dostępem do rynku transportowego oraz nowymi przepisami unijnego pakietu mobilności, które z kolei poważnie ograniczają działalność transportową za granicą.

Twoja firma transportowa Margo ma swoją siedzibę w Kozoczowie w zachodniej Polsce, około stu kilometrów na wschód od Cottbus. Nowa niemiecka spółka zależna ma siedzibę we Frankfurcie nad Odrą i obsługuje osiem ciągników siodłowych w Niemczech. Moorman już rozważa przeniesienie całego biznesu z Polski do sąsiedniego kraju na zachodzie.

Przedsiębiorca nie jest odosobnionym przypadkiem. Coraz więcej polskich spedytorów osiedla się w Niemczech, głównie za sprawą nowych unijnych przepisów dla branży spedycyjnej. Według Ministerstwa Infrastruktury i Planowania Krajowego Brandenburgii liczba wniosków tych przedsiębiorstw o ​​niemiecką licencję wspólnotową UE wzrosła w 2021 r. niemal dwukrotnie – do 46 przedsiębiorstw. Tylko od początku 2022 r. dodano jedenaście listów aplikacyjnych.

Przeczytaj także

Ciężarówki stoją w nocy na autostradzie 4 (A4) w związku z kontrolą graniczną na granicy niemiecko-polskiej, Nieder-Siversdorf, 18 marca 2020 r. W nocy 14 marca Od 15 marca granica między Niemcami, Polską a Niemcami Czechy zostały zamknięte w celu powstrzymania rozprzestrzeniania się wirusa.  ||  Dostępna wersja modelu

Wyzwania logistyczne

Oznacza to, że niemieckie firmy transportowe zyskują nowych konkurentów. Ale rynek jest duży, podobnie jak zapotrzebowanie na transport towarów. „Nie ma nic złego w tym, że firmy spedycyjne z Polski mają swoją bazę w Niemczech. Konkurują wtedy na równych zasadach z niemieckimi firmami, czy to w zakresie podatków i ceł, czy płacy minimalnej. „To jest w porządku” – mówi Dirk Engelhart, Prezes Związku Federalnego ds. Transportu Drogowego, Logistyki i Unieszkodliwiania Odpadów (BGL). „Tworzą także nowe możliwości zatrudnienia”.

Surowe przepisy dotyczące wyjazdów zagranicznych

Unijny Pakiet Mobilności wszedł w życie w 2020 roku, a jego celem jest stworzenie lepszych warunków pracy kierowcom. Od tego czasu kierowcy ciężarówek mają prawo wrócić do swojego kraju i nie muszą już spędzać dni urlopu w kabinie kierowcy. Dodawane są nowe zasady: od tego tygodnia firmy transportowe mają obowiązek organizować zwrot pojazdu do siedziby firmy co osiem tygodni.

Przeczytaj także

Moja reklama Po prostu inwestuj

Ponadto reorganizacji podlega tzw. żegluga przybrzeżna: operacje transportowe realizowane przez firmę z UE w obrębie innego kraju UE, jak np. rejs polskiego spedytora z Berlina do Frankfurtu. W przyszłości po trzech podróżach wzdłuż wybrzeża musi nastąpić co najmniej czterodniowy okres „ochłonięcia”, podczas którego ciężarówka będzie musiała opuścić kraj.

Tłem pakietu mobilności prezentowanego przez Unię Europejską jest także walka z dumpingiem płac przez firmy transportowe w Europie Wschodniej. Jednak w sąsiedniej Polsce płace uległy zmianie ze względu na brak kierowców. „Koszty pracy wyrównują się coraz bardziej” – mówi Maciej Wroński, prezes Związku Pracodawców Transportu i Logistyki w Polsce.

Z informacji wynika, że ​​kierowcy ciężarówek w jego kraju zarabiają około 12 800 zł brutto miesięcznie, czyli około 2 850 euro, czyli około dwukrotnie więcej niż średnia polska płaca.

Polski rząd wydala przedsiębiorców

„Jako polska firma nie możemy realizować więcej niż trzech rejsów w ciągu siedmiu dni” – opisuje swoją sytuację firma transportowa Moorman. Na podobną liczbę zamówień posiada umowy z niemieckimi firmami spedycyjnymi.

„Nie możemy ryzykować łamania prawa tylko po to, by zarobić pieniądze” – mówi biznesmen. Dlatego teraz pomaga rejestracja w Niemczech jako firma lokalna. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku Carter Logistics w Novi Tomisl, który dysponuje 51 składami ciężarowymi, a niedawno otworzył oddział we Frankfurcie nad Odrą.

Przeczytaj także

Na obszarze obsługi autostrady Fuchsberg zaparkowane są ciężarówki dalekobieżne.  (Migawka długoterminowa) Niedobór kierowców ciężarówek w całej Europie jest również zauważalny w firmach spedycyjnych na północnym wschodzie.

Motywacją do osiedlenia się w Niemczech jest także polska reforma podatkowa. Zarówno kierowcy ciężarówek, jak i kierowcy są zszokowani reformą przeprowadzoną przez nacjonalistyczno-konserwatywny rząd Partii Prawo i Sprawiedliwość pod nazwą „Polski System”.

Zwiększa to obciążenia podatkowe klasy średniej, a firmy muszą płacić wyższe składki na ubezpieczenie społeczne. „Polski reżim był kolejnym gwoździem do naszej trumny, w przeciwnym razie jeszcze bardziej rozszerzylibyśmy naszą działalność w Polsce” – mówi Małgorzata Morman.

Tutaj możesz posłuchać naszych podcastów WELT

Aby przeglądać treści osadzone, konieczne jest uzyskanie przez Ciebie odwołalnej zgody na przesyłanie i przetwarzanie danych osobowych, gdyż dostawcy treści osadzonych wymagają tej zgody jako zewnętrzni usługodawcy. [In diesem Zusammenhang können auch Nutzungsprofile (u.a. auf Basis von Cookie-IDs) gebildet und angereichert werden, auch außerhalb des EWR]. Ustawiając przełącznik w pozycji „Wł.”, zgadzasz się na to (z możliwością odwołania w dowolnym momencie). Obejmuje to również Twoją zgodę na przekazanie niektórych danych osobowych do państw trzecich, w tym do USA, zgodnie z art. 49 ust. 1 lit. a) RODO. Możesz znaleźć więcej informacji na ten temat. W każdej chwili możesz odwołać swoją zgodę korzystając z klucza i prywatności na dole strony.

„All About Stocks” to codzienny przegląd giełdy prowadzony przez zespół redakcyjny firmy WELT. Codziennie od 7 rano z naszymi dziennikarzami finansowymi. Dla ekspertów giełdowych i początkujących. Zapisz się do podcastu na Spotify, Podcast Apple, Muzyka Amazona I Deezera. Lub bezpośrednio przez kanał RSS.

Continue Reading
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Economy

Od warsztatu do niemieckiego konkurenta

Published

on

Od warsztatu do niemieckiego konkurenta
  1. Strona główna
  2. Praca

Naciska

Polska firma Świnoujście zyska port dalekomorski, do którego będą mogły przybijać także duże kontenerowce. © imago/unikanie

Dzięki nowemu proeuropejskiemu rządowi Polska mogłaby zyskać na wadze nie tylko politycznie, ale także gospodarczo.

Warszawa – Czy to spełnienie centralnej obietnicy wyborczej? Podczas ubiegłorocznej kampanii wyborczej polski premier Donald Tusk obiecał swoim rodakom, że jeśli wygra wybory, sprowadzi do kraju pieniądze z zablokowanego przez Brukselę z powodu Polski Funduszu Odbudowy Następnej Generacji i Europejskiego Funduszu Spójności. Komisja Europejska sama siebie zakazała, bo oskarżyła poprzedni rząd PiS o łamanie konstytucji w sądownictwie. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen ogłosiła w ubiegły piątek w Warszawie, że Komisja jest na tyle zadowolona z podejścia do reformy wymiaru sprawiedliwości, że „w przyszłym tygodniu zostaną podjęte dwie decyzje w sprawie obecnie zamrożonych funduszy europejskich dla Polski”. elastyczny. Dodał: „Te decyzje pozwolą Polsce zaoszczędzić aż 137 miliardów euro”.

Decyzja ta prawdopodobnie znacząco zwiększy szanse trzech rządzących w Warszawie partii koalicyjnych na zwycięstwo w kwietniowych ogólnokrajowych wyborach samorządowych i czerwcowych wyborach do Parlamentu Europejskiego. Prawdopodobnie będzie to także impuls dla polskiej gospodarki. To wynik stosunkowo silny pomimo wojny na Ukrainie, przyjęcia około miliona uchodźców i ogromnej inflacji w ciągu ostatnich dwóch lat.

Małe nierówności w kraju

Według Eurostatu stopa bezrobocia jest drugą najniższą w Unii Europejskiej i wynosi 2,9 proc.; Według prognoz Komisji Europejskiej wzrost ma w tym roku wynieść 2,7 proc., co będzie trzecim co do wielkości wskaźnikiem w Unii Europejskiej. Wiele gmin i firm od lat czeka na dofinansowanie z UE z zrealizowanymi projektami inwestycyjnymi – dotyczącymi projektów infrastrukturalnych, energetyki czy zielonej transformacji przedsiębiorstw.

Tak naprawdę te pieniądze – ok. 20% PKB – mogłyby stanowić ważną iskrę, która wprowadzi Polskę na wyższy poziom gospodarczy. Pozycja wyjściowa nie jest zła: z perspektywy milionów ludzi w kraju pozytywnym dziedzictwem prawicowej krajowej Partii Prawa i Sprawiedliwości w 2024 roku jest państwo, które interweniuje i więcej inwestuje w politykę gospodarczą – w przeciwieństwie do samego Tuska który wprowadził to w życie podczas swoich pierwszych wyborów i kadencji.

READ  Nowy model sprzedaży: Broadcom rozwiązuje umowy ze wszystkimi partnerami VMware

Prawo i Sprawiedliwość załatało luki w podatku od towarów i usług, gdyż w latach 2015-2023 wpływy z tego tytułu podwoiły się. Do tego dochodziły reformy społeczne, aktywna polityka płacowa, inwestycje nie zawsze udane, ale ważne, a także rozsądne metody zmniejszania przepaści między miastem a wsią oraz między biednymi a bogatymi.

W 2022 r. Polska znacznie lepiej wypadła pod względem nierówności w podziale dochodów według wskaźnika Giniego (26,3) niż średnia w UE (29,6) czy Niemcy (28,8). W 2015 roku Polska plasowała się na poziomie średniej unijnej wynoszącej wówczas 30,6. „Duża część społeczeństwa żyje teraz finansowo lepiej niż przed 2015 rokiem, a główną motywacją do głosowania na PiS była poprawa sytuacji gospodarczej i mniejsze bezrobocie” – napisał dziennikarz biznesowy Piotr Wójcik.

Nowe lotnisko pod Warszawą

Mając to na uwadze, a także wybory samorządowe i do Parlamentu Europejskiego, nie dziwi fakt, że nowy rząd podjął się podwyższenia sztandarowego programu PiS – zasiłku na dziecko (równowartość około 180 euro na dziecko miesięcznie) – nie podejmując żadnych działań zmiany. Utrzymuje się także podwyżka płacy minimalnej, na którą zdecydował się PiS, do równowartości nieco niespełna 1000 euro miesięcznie – co oznacza wzrost o 21 proc. w porównaniu z 2023 rokiem.

Jednak w ciągu ostatnich kilku lat podwyżki te nie tylko zostały uwzględnione przez inflację, ale obecnie w kraju toczy się intensywna debata na temat inwestycji gospodarczych, które powinny otworzyć nowy rozdział. Dotyczy zainicjowanego kilka lat temu przez PiS projektu utworzenia centralnego lotniska obejmującego węzeł kolejowo-drogowy (CPK). Niedaleko Warszawy. Nowe lotnisko ma początkowo móc obsłużyć ponad 40 milionów pasażerów. Ale nie mniej ważne są inwestycje towarzyszące: przede wszystkim planowana jest budowa blisko 2000 kilometrów nowych linii kolei dużych prędkości, które połączą CPK z największymi miastami średniej wielkości w Polsce. Według szacunków projekt zainicjowany przez PiS będzie do 2030 roku kosztować równowartość około 35 miliardów euro.

READ  Samochody elektroniczne: Co czwarty zbiera kilka razy premię środowiskową

W ostatnich sondażach projekt poparło około 60% osób. „Polacy wyszli mentalnie z «pułapki średniego dochodu», oczekują czegoś więcej niż tylko dodatkowego wsparcia swoich dochodów, (…) kredytów i emerytur, które i tak i tak będą musieli sami spłacić” – pisze Tomasz Wróblewski. Z ośrodka badań ekonomicznych Warsaw Enterprise Institute.

Tak naprawdę duża inwestycja z pewnością ma sens. Nie tylko dlatego, że w okolicy ma powstać ok. 150 tys. miejsc pracy. Ale także dlatego, że projekt wspierałby ekonomicznie rosnącą rolę polityczną Polski jako najważniejszego sąsiada Ukrainy.

Ale rząd Tuska jest sceptyczny wobec tego projektu. Procedury testowe są w toku, a ich wynik jest niejasny; Ostateczna decyzja ma zostać podjęta w połowie roku, choć trwające już prace będą kontynuowane. Wstrzymanie lub radykalne ograniczenie projektu nie tylko pozostawiłoby niewykorzystany potencjał gospodarczy, ale mogłoby mieć także konsekwencje polityczne: PiS postrzegałby swoją narrację jako potwierdzenie, że premier Tusk zasadniczo działa w interesie Niemiec.

Niemcy są najważniejszym partnerem handlowym Polski

Tak naprawdę CPK stanie się najprawdopodobniej czymś więcej niż tylko konkurentem berlińskiego lotniska, położonego zaledwie 500 kilometrów na zachód. Istotnie planowana poprawa połączeń infrastrukturalnych w kraju mogłaby także stymulować lokalizację firm z sektora high-tech. W 2023 roku amerykański producent chipów Intel zapowiedział inwestycję o wartości około pięciu miliardów euro w centrum integracji i testowania półprzewodników we Wrocławiu, które otrzyma 1,5 miliarda euro dotacji rządowych. To najwyższe jak dotąd jednorazowe dofinansowanie w kraju na projekt inwestycyjny. Od lat unijna stopa inwestycji porównawczych kształtuje się poniżej średniej UE (2022: 22,4 proc. PKB, Niemcy: 25 proc.), ale rząd już zapowiadał, że podniesienie tej stopy będzie traktować priorytetowo m.in. wzmocnienie rynku kapitałowego w Warszawie.

Kolejny projekt PiS, czyli rozbudowa portu Soinwachi na port dalekomorski, w którym będą mogły przyjmować największe kontenerowce, w przeciwieństwie do PiS wydaje się suchy. Pomimo protestów społeczności niemieckich i działaczy na rzecz ochrony środowiska, rząd Tuska zapowiedział w lutym kontynuację inwestycji, która kosztuje ok. 2,5 mld dolarów i ma zakończyć się w 2028 r. Zdecydowano także o wejściu do cywilnego wykorzystania energii jądrowej. Żadne z nich nie leży w ogóle w interesie Berlina. Rozbudowa portu byłaby bezpośrednią konkurencją dla Hamburga.

READ  Zbyt wielu pilotów choruje: Lufthansa odwołuje loty w okresie Bożego Narodzenia

Niemcy są najważniejszym partnerem handlowym Polski, a Warszawa zajmuje piąte miejsce w porównaniu z Berlinem. Obroty wynoszą około 170 miliardów euro (2023), przy wcześniejszym saldzie z polskiej perspektywy ujemnym, ale w 2023 roku spadły. Eksport z Niemiec do Polski spadł o 3,7 proc. do 89,3 mld euro, a import z Polski wzrósł do 2,4 proc. 80,2 miliarda euro.

„Współpracę gospodarczą z Niemcami należy rozwijać w oparciu o to, że istniejące nierówności będą z czasem ulegać zmniejszeniu, a rozkład korzyści z wymiany stanie się z czasem bardziej wyrównany, czyli polskie firmy wzniosą się na wyższy poziom tworzenia wartości” – napisał. Ekspert ds. rynków finansowych Artur Kluczny. Według Klucnego Polska pracuje nad przekształceniem się z zależnego ekonomicznie warsztatu w konkurenta.

Continue Reading

Economy

Niemieckie pióro wieczne: Mitsubishi przejmuje Lamy

Published

on

Niemieckie pióro wieczne: Mitsubishi przejmuje Lamy

Te wieczne pióra były i być może można je znaleźć w każdym szkolnym piórniku: a teraz producent przyborów do pisania z Heidelbergu, Lamy, został sprzedany.

Lamy to prawdopodobnie jedna z firm, o której wiedzą wszystkie dzieci i rodzice w wieku szkolnym. Pióra wieczne producenta przyborów do pisania Heidelberg można znaleźć w prawie każdym piórniku. Teraz rodzinny biznes przejmuje japońska firma Mitsubishi Pencil.

Jak ogłosiła w środę firma, rodzina królewska szukała kupca w złożonym procesie. Proces zakończy się sukcesem sprzedażą wszystkich udziałów w spółce. Rzeczniczka Lamy na żądanie nie przekazała żadnych informacji na temat ceny sprzedaży.

Lamy's prowadzony był przez trzecie pokolenie

Powiedziała, że ​​Lamy szukała silnego partnera, który mógłby dalej rozwijać rozwijającą się dziedzinę cyfrowego pisania i zwiększać sprzedaż międzynarodową.

Ta rodzinna firma, założona w 1930 roku, jest jedną z wiodących marek projektowych w branży artykułów piśmienniczych. Według własnych informacji zatrudnia ponad 340 osób i posiada punkty sprzedaży w ponad 80 krajach. Od niedawna Lamy obsługuje już trzecie pokolenie.

READ  Samochody elektroniczne: Co czwarty zbiera kilka razy premię środowiskową
Continue Reading

Economy

Dotyczy to wszystkich oddziałów: To się teraz zmienia w Aldi Süd | Polityka

Published

on

Dotyczy to wszystkich oddziałów: To się teraz zmienia w Aldi Süd |  Polityka

Wundern Sie sich nicht, wenn Sie das nächste Mal bei Aldi Süd einkaufen gehen. Der Lebensmitteldiscounter hat in seinen rund 2000 Filialen etwas Entscheidendes verändert – die klassischen Preisschilder sind plötzlich verschwunden!

Stattdessen gibt es ab sofort digitale Anzeigen an den Regalen. Die gelben und (bei Sonderangeboten) roten Papier-Preisschilder haben ausgedient.

Was das soll? Mit der Neuerung wolle man die „Abläufe in den Filialen so einfach und effizient wie möglich“ machen, teilte der Konzern aus Mülheim an der Ruhr mit. „Vor allem für unsere Kolleginnen und Kollegen vor Ort bringen die digitalen Preisschilder eine große Vereinfachung mit sich“, sagte Aldi Süd-Geschäftsführer Ralf Buchczyk. Bisher mussten alle Preisschilder in den Filialen zuvor ausgedruckt, ausgeschnitten und für jeden Artikel einzeln ausgetauscht werden.

Das neue digitale Preisschild bei Aldi Süd – auf diesem Pressefoto ist allerdings der Preis nicht zu sehen

Foto: privat

Damit ist jetzt Schluss – die Daten kommen über WLAN in den Filialen direkt aus der Unternehmens-Datenbank. Dazu kommen weitere Infos zu den Produkten – zum Beispiel, ob es sich um Bio-Obst oder ein Sonderangebot handelt.

Auch Aldi Nord, Konkurrent Lidl und Netto testen bereits digitale Preisschilder. Gerade für die Günstig-Supermärkte sind die digitalen Preisschilder von Vorteil: Sie sind zwar in der Anschaffung teurer, dafür können die Konzerne – ähnlich wie bei den Preistafeln der Tankstellen – schnell auf Preisänderungen bei der Konkurrenz reagieren.

Wie viel Geld die neuen Preisschilder Aldi Süd kosten – das verrät der Konzern nicht.

READ  Mniejsza, ale droga zawartość: To jest „oszustwo miesiąca”

Continue Reading

Trending