Connect with us

Top News

Jarmarki bożonarodzeniowe protestują przeciwko tantiemom za muzykę, organizując „dzień ciszy”.

Published

on

Jarmarki bożonarodzeniowe protestują przeciwko tantiemom za muzykę, organizując „dzień ciszy”.

W poniedziałek przez pięć godzin na wielkich jarmarkach bożonarodzeniowych nie było słychać muzyki. Organizując „dzień ciszy”, zaprotestowali przeciwko znacznie wyższym opłatom za muzykę po przeliczeniu w regionie.

W poniedziałek główne jarmarki bożonarodzeniowe w środkowych Niemczech protestowały przeciwko temu, by opłaty Gemy za muzykę zostały uznane za zbyt wysokie. Na wielu rynkach panowała cisza przez kilka godzin w ramach „dnia ciszy”.

Przyczyną problemów nie było nadmierne obciążenie praw do muzyki, ale wcześniejsze błędne obliczenie wielkości nagranych partii.

Jarmarki bożonarodzeniowe w Saksonii

Nie zabrakło także saksońskich jarmarków bożonarodzeniowych. Operatorzy Streiselmarkt i Augustsmarkt w Dreźnie, targu Canaletto w Birnie i największego w kraju jarmarku bożonarodzeniowego w Lipsku oświadczyli, że porzucą występy sceniczne z muzyką w tle i instrumentami muzycznymi. Od 2022 r. miasto płaci około 18 000 euro z tytułu opłat GEMA za muzykę na jarmarku bożonarodzeniowym. Jak podaje urząd targowy, wcześniej było to zaledwie około 2900 euro.

Z informacji wynika, że ​​w poniedziałki w godzinach 10.00-15.00 na jarmarkach bożonarodzeniowych nie gra się żadnej muzyki, ale w okresie, kiedy jarmarki bożonarodzeniowe są już mniej zatłoczone.

Biorą w nim udział także Magdeburg i Erfurt

W „Dniu Pokoju” wzięły także udział jarmarki bożonarodzeniowe w Magdeburgu. We wrześniu organizator skrytykował wydatki JEMA, które wzrosły z około 1750 euro przed pandemią korony do ponad 101 000 euro. Protest w Quetlinburgu był częścią dnia.

To samo dotyczy jarmarku bożonarodzeniowego w stolicy stanu Turyngii, Erfurcie. Poza środkowymi Niemcami wzięły w nim udział także rynki Rostocku i Hanoweru. Przez cały dzień w Goslarze pozostawiono włączone głośniki.

Ten temat w projekcie:Prąd MDR | Wiadomości radiowe | 4 grudnia 2023 | 07:15

READ  Prezydent RP Duda: Czy Ukraina jest teraz w NATO? "Wtedy będzie wojna" | Polityka
Continue Reading
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Top News

Starsza kobieta przeżywa odyseję podczas wycieczki do spa

Published

on

Starsza kobieta przeżywa odyseję podczas wycieczki do spa
  1. Gazeta Fulda
  2. Fulda
Świnoujście (po niemiecku Swinemünde) to miasto portowe na wybrzeżu Morza Bałtyckiego w Eustom. © Stefan Sauer/dpa

To, co zaczęło się relaksującymi wakacjami nad polskim Bałtykiem, zakończyło się odyseją: organizator wycieczek nie zabrał ze sobą 81-letniego seniora z powiatu Fulda, ponieważ zachorował na korona wirusa. Musi sama odbyć podróż powrotną.

Świnoujście/Fulda – Na twarzy 81-latka wciąż widać gniew, gdy opowiada o swojej chorobie koronowej i podróży powrotnej – wycieczce do uzdrowiska w Polsce. Kobieta z dzielnicy Fulda wspomina: „Nawet dzisiaj stoję na stacji kolejowej kompletnie wyczerpana wiatrem i zimnem.

Ponieważ ona – podobnie jak jej przyjaciółka i współlokatorka – zachorowała na koronę, organizator wycieczek nie zabrał seniorów autobusem do Fuldy. Przez pierwsze tygodnie po powrocie do domu często budziła się w nocy. „To wszystko działo się w mojej głowie” – mówi 81-latek. „Dla mnie sposób, w jaki zostaliśmy potraktowani, był nieludzki” – powiedziała, nie ukrywając złości na organizatora wycieczek. Oznacza to obowiązek zachowania ostrożności wobec innych pasażerów.

Starsza kobieta przeżywa odyseję podczas wyjazdu do uzdrowiska – porzucona w Polsce

Ale od początku: w listopadzie 2023 roku 81-latek wraz z innymi znajomymi pojechał autobusem z organizatora wycieczek Dolce Vita Reseclub do polskiego nadmorskiego kurortu Świnoujście. W czterogwiazdkowym hotelu odpoczywaliśmy 14 dni. „W weekend zacząłem czuć się, jakbym był przeziębiony” – mówi senior. Jej przyjaciółka, diabetyczka, również jest chora.

„Następnie zaprosił niemieckiego lekarza, aby go zbadał”. Polskie miasto Świnoujście leży kilka kilometrów od granicy z Niemcami. Lekarz, który badał oboje, potwierdził, że mają infekcję koronową. „To mnie zszokowało i nie wiem, co teraz robić” – mówi seniorka. Miała wysoką gorączkę i była słaba. Wróciliśmy do hotelu SPA, gdzie oboje spędzili drugi tydzień pobytu sami w swoim pokoju.

81-latek natychmiast skontaktował się z córką i poinformował ją o pozytywnym wyniku testu na koronę. „Poszłam do organizatora wycieczek w Newhope i zapytałam, co teraz robimy” – relacjonuje córka. Obiecał zapewnić dobrą opiekę.

READ  Czy katastrofa nad Odrą się powtórzy?

W czwartkowy wieczór, dwa dni przed wyjazdem, matka i córka nie miały żadnych wieści od organizatora wycieczek. „Wtedy zadzwonił do mnie pracownik. Powiedziała mi, że jeśli wynik będzie pozytywny, nie będzie mogła nas zabrać do domu. Hotel był zapełniony, więc nie było możliwości zostania dłużej w pokoju hotelowym. „Badaliśmy się w ciągu tygodnia i nic z tego nie wyszło. Pracownicy klubu turystycznego to zrobili lub sprawdzili” – dodaje kobieta. Do organizatora wycieczek. Zapytany, odpowiedział, że opiera się na testach przeprowadzonych przez podróżujących gości.

Gdybyśmy nie zarezerwowali pociągu, w sobotę nie wróciliby prosto do domu i zostaliby bez pokoju hotelowego w Polsce.

Kiedy wiadomość dotarła do rodziny w domu, zarezerwowali pociąg dla 81-latka. Ze Świnoujścia do Berlina, a stamtąd do Fuldy. „Gdybyśmy nie zarezerwowali pociągu, w sobotę nie wróciliby prosto do domu i byliby w Polsce bez pokoju w hotelu” – mówi córka. Rodzina skontaktowała się również z organizatorem wycieczki za pośrednictwem poczty elektronicznej. „Zażądaliśmy zwrotu przynajmniej kosztów transportu” – powiedziała córka.

W odpowiedzi organizator wycieczek podkreślił obowiązek i odpowiedzialność pozostałych gości wracających z nimi, aby „zaufali nam”. „Zastanawiam się, gdzie podział się nasz obowiązek opieki” – ze złością odpowiedział senior podczas rozmowy.

Ponieważ w dniu wyjazdu starcy poczuli się lepiej, postanowili wrócić do domu pociągiem. Około 8 rano bez śniadania pojechaliśmy taksówką na dworzec w Świnoujściu i stamtąd do Berlina. Obaj byli zdrowi, ale nadal cierpieli na wirusa koronowego. „Zmarzłem i chciałem wrócić do domu”. Byli w drodze przez osiem godzin, aż po południu dotarli do Fuldy. „Nie chcę przez to znowu przechodzić” – mówi 81-latek.

Kobietę zirytowało to, że organizator wycieczki nie zapytał o jej podróż powrotną ani o stan zdrowia. Po 14 dniach rodzina ponownie próbowała rozmawiać z organizatorem wycieczek. Zaproponował kupon o wartości 50 euro, podczas gdy oni ponieśli koszt podróży w wysokości 105 euro.

READ  Bundesprisidenten: Wahlen w Zahlen | tagesschau.de

„Musiałem się opanować” – mówi 81-latek. Podróż jeszcze jej nie opuściła. Mam nadzieję, że wkrótce to zakończymy – mówi.

Zdarzenie komentuje prawnik, organizator i ekspert ds. zdrowia

„Z prawnego punktu widzenia organizator wycieczek nie może odmówić uzgodnionej w umowie podróży powrotnej ze względu na zdiagnozowaną u turysty chorobę zakaźną” – powiedział Peter Lazek, prawnik i prezes Hesse Consumer Center. .

Obecnie nie obowiązują żadne ograniczenia w podróżowaniu, a negatywny wynik testu nie może być warunkiem zawarcia umowy o podróż. Rezygnacja z podróży lub dodatkowe ubezpieczenie przydaje się tylko wtedy, gdy podróż musi zostać odwołana ze względu na oficjalny zakaz lub jeśli jest to nieuzasadnione ze względu na poważny wirus koronowy. Jednak organizator odwołał wyjazd bez podania przyczyny.

Na pytanie naszej gazety Klub Podróżniczy Dolce Vita podkreślił swój obowiązek opieki nad około 30 gośćmi w tym konkretnym przypadku. „Z tego powodu nie możemy zabierać kobiet ze sobą do domu” – mówi właściciel Travel Club Marcus Sarkozy.

Higienistka dr. Daniel Jasperson opisuje odmowę organizatora wycieczek dotyczącą zabrania pasażerów z koronawirusem jako „przekonującą i logiczną”, przynajmniej z medycznego punktu widzenia. Mimo że goście nosili maseczki i zachowywali dystans, w autobusie istniało ryzyko zarażenia.

Przypadek burmistrza Bad Brückenau Jochena Vogela pokazuje, jak poważna jest choroba koronowa i jej konsekwencje. Przedłużający się covid zmusił go do przejścia na wcześniejszą emeryturę.

Continue Reading

Top News

Samochód wjeżdża w tłum w Szczecinie – 20 osób zostało rannych

Published

on

Samochód wjeżdża w tłum w Szczecinie – 20 osób zostało rannych

DW piątek kierowca celowo wjechał w tłum ludzi w polskim mieście Szczecin, raniąc kilka osób. O sprawie poinformowała w sobotę telewizja TVN24 i agencja informacyjna PAP, powołując się na prokuraturę.

Wszczęli postępowanie karne przeciwko 33-letniemu obywatelowi Polski za usiłowanie zabicia dużej liczby osób i umyślne spowodowanie spustoszenia.

Władze skorygowały teraz liczbę rannych z 19 do 20. Jeden z nich chwilę później trafił do szpitala.

Oskarżony był wcześniej leczony psychiatrycznie

Sprawca początkowo wjechał w grupę osób na przystanku tramwajowym przy placu Rodła w portowym mieście Szczecin. Następnie uciekł z miejsca wypadku i wkrótce potem wjechał swoim samochodem w trzy inne pojazdy, raniąc kilka innych.

Ratownicy na miejscu wypadku

Źródło: dpa/Marcin Bielecki

Kierowca pozostawił po sobie kilka zniszczonych samochodów

Kierowca pozostawił kilka samochodów

Źródło: dpa/Marcin Bielecki

Według urzędników 20 rannych było w wieku od pięciu do 62 lat. Rzecznicy szpitala powiedzieli mediom, że stan sześciu rannych jest „poważny” lub „poważny”.

Czytaj

Reklama Po prostu inwestuj

W piątek wieczorem policja ogłosiła, że ​​szczeciński mężczyzna leczył się psychiatrycznie od czterech lat.

READ  Kobiety są bardziej negatywne niż kobiety: Niemcy nadal chcą nosić maski w przyszłości
Continue Reading

Top News

W sobotę odwołane zostały wszystkie kursy pociągów i autobusów

Published

on

W sobotę odwołane zostały wszystkie kursy pociągów i autobusów
Continue Reading

Trending