Connect with us

sport

Puchar Niemiec: Leverkusen pomiędzy Dublinem a Berlinem – potem dublet

Published

on

Puchar Niemiec: Leverkusen pomiędzy Dublinem a Berlinem – potem dublet

Stan na: 25 maja 2024 r. o 10:04

Żywy, zabójczy nastrój koncert był główną gwiazdą w Dublinie. Ponieważ zdobycie pucharu wydaje się nieuniknione, Bayer Leverkusen chce dziś zakończyć historyczny sezon kolejnym tytułem. Potem po prostu podwójnie.

Z frustracją i odgórnym nastawieniem Leverkusen przystępuje dzisiaj do nierównego finału DFB-Pokal przeciwko drużynie z drugiej ligi FC Kaiserslautern (na żywo od 19:00 w Erste i na żywo w Sportschau). Po gorzkiej porażce 3:0 w finale Ligi Europy z Atalantą Bergamo, mistrzowie Niemiec mają teraz nadzieję na chwalebne zakończenie historycznego sezonu.

  • Posłuchaj na żywo Pucharu Niemiec: Kaiserslautern vs Leverkusen

  • Finał Pucharu Niemiec – Bayer Leverkusen vs Kaiserslautern, 25 maja. Od godziny 19

Trener Alonso: „Musimy zamienić ból w energię”

Jeśli nie będzie to hat-trick, to dublet. Nadal mamy szansę na rozegranie niemal idealnego sezonu.powiedział strateg pomocnika Granit Xhaka, gdy marzenie Dublina o tytule legł w gruzach. Trener Xabi Alonso podał hasło: „Musimy zamienić ból w energię”.

Xhaka dźwiga na ramionach swoją drużynę, która aż do ubiegłej środy nie przegrywała od prawie roku. Teraz musimy zobaczyć, jaki charakter naprawdę ma ten zespół. powiedział Szwajcar. „Oczywiście jest łatwiej, gdy wszystko idzie dobrze. Kiedy nie przegrasz 51 meczów, łatwo jest stać obok siebie i się śmiać. Teraz jest czas, aby zobaczyć, który zawodnik ma charakter i szybko wróci”.

Oczekuje się, że w uroczystości weźmie udział nawet 80 000 fanów

Po rozczarowaniu Leverkusen chce pokazać mieszankę pewności siebie i buntu przeciwko surowym obcokrajowcom. „Nigdy wcześniej nie widzieliśmy takiej sytuacji”.powiedział Xhaka. Jednak dyrektor sportowy Simon Rolfes potwierdził, że jego zespół „Podczas Igrzysk wielokrotnie pokazała, że ​​potrafi się podnieść”..

Poza tym w tym sezonie moc jest włączona „Wynika z rozczarowań z przeszłości”. Leverkusen chce pozbyć się złości, ale w umyśle profesjonalisty mogą też pojawiać się obawy, że nie zepsują nastroju na koniec tego wyjątkowego sezonu, szczególnie w końcówce i przed niedzielną uroczystością w Leverkusen. Dla oczekiwanych 80 000 fanów.

Dodał: „Dla nas wszystkich jest jasne, że ten sezon powinien zakończyć się radośniejszym akcentem”. Kapitan i bramkarz Lukas Hradecky powiedział: „Dlatego w sobotę musimy uporać się z tym złym przeczuciem i wyładować złość”. Minister obrony Jonathan Tah widzi to samo. „Nie możemy pozwolić, aby ta porażka wszystko nam zrujnowała”.

READ  DAZN łapie pakiet praw! Nowości Hummera podczas wakacji
Continue Reading
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

sport

1860 Monachium: Przybył z ochroniarzami: Ismik przegrywa wybór losu | Sporty

Published

on

1860 Monachium: Przybył z ochroniarzami: Ismik przegrywa wybór losu |  Sporty

ER hat alles versucht und ist krachend gescheitert!

Die Löwen-Fans zeigen Investor Hasan Ismaik (46) bei der Mitgliederversammlung die Blaue Karte! 2356 stimmberechtigte Mitglieder haben abgestimmt und entschieden! Gegen den Investor uns das von ihm unterstützte Bündnis. Ismaiks wochenlanger Wahlkampf in München hat nicht den Erfolg gebracht.

Und jetzt, 1860? Der Klub bleibt tief gespalten.

Der neu gewählte Verwaltungsrat setzt sich aus folgenden Kandidaten zusammen: Robert von Bennigsen (1211 Stimmen/amtierend), Christian Dierl (1387/neu dabei), Dr. Markus Drees (1196/amtierend), Sascha Königsberg (1254/amtierend), Gerhard Mayer (1170/amtierend), Martin Obermüller (1192/neu dabei), Sebastian Seeböck (1254/amtierend), Nicolai Walch (1281/amtierend) und Beatrix Zurek (1254/amtierend).

Vor der richtungsweisenden Mitgliederversammlung des Münchner Drittligisten forderte Ismaik (hat 60 Millionen Euro in die KGaA investiert): „Es braucht neue Leute im Verwaltungsrat.“ Präsident Robert Reisinger (60/noch bis 2025) gewählt, sollte weg. Doch daraus wird nun nichts. Die Mitglieder haben entschieden, den aktuellen Kurs beizubehalten: Konsolidierung und keine neuen Schulden.

Eine bittere Niederlage für Ismaik, der in Begleitung von mehreren Bodyguards auftauchte, (er trug einen dunkelblauen Yoga-Pullover für 145 Euro und weiße Designer-Sneaker für 605 Euro) und das „BündnisZukunft“ (u.a. Martin Gräfer und Klaus Lutz). Wochenlang tobte ein Schlammschlacht-Wahlkampf. Dieser hat jetzt sein Ende gefunden.

Die kommissarischen Vizepräsidenten Karl-Christian Bay (l.) und Norbert Steppe (r.) wurden auf der Mitgliederversammlung bestätigt. Gemeinsam mit Präsident Robert Reisinger (m.) sind sie bis zur nächsten Wahl im Jahr 2025 gewählt

Foto: sampics / Stefan Matzke

Die Brisanz der XXL-Mitgliederversammlung (Start 10.07 Uhr, Ende 23.30 Uhr) wurde schnell sichtbar. Erst gegen 13 Uhr lichtet sich die Monster-Schlange vor dem Zenith in Freimann. Als sich dann die 23 Kandidaten für den Verwaltungsrat vorstellten, wurde die enorme Spaltung der Mitglieder erneut deutlich sichtbar. Je nach Lagerzugehörigkeit hagelte es Pfiffe und Applaus. Um 19.50 Uhr ging es für die Mitglieder an die Verwaltungsrats-Urnen. Verkündet wurde das Ergebnis um 23.17 Uhr.

READ  Była gwiazda Gladbach krytykuje Nagelsmanna: „Jeśli tak myśli”

Was für Folgen die Niederlage für Ismaik hat, ist unklar. Der Jordanier will seine Anteile nicht verkaufen, ob er dabei bleibt, ist abzuwarten. Fakt ist: Nach dem „Team Profifußball“ 2018 ist auch das „BündnisZukunft“ krachend gescheitert. Präsident Reisinger kann weiter regieren.

Das Siegtor im VIDEOHier geht die HOLLAND-PARTY richtig los

Teaser-Bild

Quelle: MagentaTV

Continue Reading

sport

Holandia pokonuje Polskę: Weghorst odzyskuje „pomarańczę”

Published

on

Holandia pokonuje Polskę: Weghorst odzyskuje „pomarańczę”

Stan na: 16 czerwca 2024 o 17:03

Przez długi czas w Hamburgu wydawało się, że Polska może zremisować z wyraźnym faworytem, ​​Holandią. Zespół „Pomarańczowych” zmarnował wiele okazji, zanim Foot Weghorst strzelił zwycięskiego gola w końcówce.

Były napastnik Bundesligi zapewnił holenderskiej drużynie zasłużone zwycięstwo 2:1 (1:1) w 83. minucie na Volksparkstadion w niedzielę (16 czerwca 2024 r.). Adam Buksa (16.) prowadził Polskę w pierwszej połowie, a Cody Jukpa (29.) wyrównał. Przez długie momenty meczu była to burzliwa i napięta faza dla Elftala, który momentami był zbyt zabawny, ale wielokrotnie udaremniał go wybitny polski bramkarz Wojciech Szczęsny.

Lewandowski jest w kadrze Polski, ale tylko na ławce rezerwowych

Zgodnie z oczekiwaniami w reprezentacji Polski zabrakło Roberta Lewandowskiego, który w ostatnim meczu przygotowawczym doznał naderwania mięśnia uda. Buksa zaczął od pierwszego napastnika. Lewandowski wziął jednak udział w rozgrzewce Polaków, a następnie zasiadł na ławce rezerwowych.

  • Do taśmy na żywo: Polska vs. Holandia
    Prawa strzałka

  • Pierwszy dzień meczu grupowego
    Prawa strzałka

Jacopo wyrównuje pierwszego gola Buksy

Holendrzy szybko zaczęli atakować i stworzyli swoje pierwsze dobre okazje dzięki Jacobo (2.), Tijaniemu Reyndersowi (9.) i Xaviemu Simonsowi (13.). Jednak dość zaskakująco, to właśnie Polacy strzelili pierwszego gola w meczu. Po rzucie rożnym Buksa Lewandowskiego, ze wszystkich, awanturował się i głową strzelił gola, podwyższając wynik na 1:0 dla gości (16. miejsce).

Elftal od razu wyrównał, jednak Szczęsny mocno zablokował bezpośredni strzał Virgila van Dijka (19. minuta). Chwilę później Memphis Depay posłał piłkę nad bramkę (22′), po czym polski bramkarz wybił piłkę obok Reindersa (24′). Długo oczekiwany gol Holendrów został jednak dopiero przełożony: strzał Jakopo został łatwo sparowany przez Bartosza Salamona – 1:1 (29. miejsce).

Holandia jest pełna możliwości

Wyrównanie było zasłużone, ponieważ drużyna Koemana – prowadzona przez około 30 000 fanów na Volksparkstadion – nadal kierowała ataki, jeden po drugim, w stronę bramki przeciwnika, grając w szybkim tempie zespołowym. Polska przetrwała trudne spotkania, ale stanęła w obliczu powtarzających się problemów, gdy Holendrzy ruszyli na lewą flankę: Jakopo (42. miejsce) i Depay (45. + 1) pozostawili prawdopodobny wynik 2-1 na korzyść faworytów.

Ten sam obraz po rozpoczęciu drugiej połowy: presja jedenastego zespołu nie ustała, ale dobra forma Szczęsnego także nie spadła: polski bramkarz obronił Denzila Dumfriesa (46. miejsce). Niedługo potem Simons spudłował z kontrataku (55). Jednak od czasu do czasu w polu karnym przeciwnika pojawiali się też Polacy, a bramkarz Bart Verbruggen musiał dać z siebie wszystko, gdy lewą nogą oddał strzał Jakub Kuyur (58).

Weghorst zdobywa bramkę przy pierwszym kontakcie z piłką

Większość kibiców w Hamburgu widziała jednokierunkowy futbol w stronę Szczęsnego, który nie pozwolił swojej drużynie pozostać w tyle. 34-latek obronił także Dumfriesa, który strzelił z zaledwie kilku metrów (70 minut). Chesney nie był w stanie zatrzymać główki Stefana de Vrija, ale piłka przekroczyła bramkę (74).

Następnie trener Koeman pokazał trochę szczęścia i sprowadził na boisko Weghorst. Były napastnik Wolfsburga i Hoffenheim pokonał Szczęsnego swoim pierwszym kontaktem z piłką i objął prowadzenie 2:1 (83). To też nie wystarczyło do zwycięstwa, gdyż w Verbruggen zabrakło zarówno Karolowi Świderskiemu (90), jak i Nikoli Zalewskiemu (90+5).

Sytuacja obu drużyn będzie miała dalszy ciąg w najbliższy piątek (21 czerwca): o szóstej wieczorem w Berlinie Polska zmierzy się z Austrią, a trzy godziny później w Lipsku Holandia zmierzy się z Francją.

READ  Kibice Schalke karzą drużynę po porażce – „Skandal”
Continue Reading

sport

Ostatnia trzecia część wyścigu po wielu godzinach jazdy samochodem bezpieczeństwa

Published

on

Ostatnia trzecia część wyścigu po wielu godzinach jazdy samochodem bezpieczeństwa

(Motorsport-Total.com) – Podczas 24-godzinnego wyścigu Le Mans 2024, który rozpoczął się w sobotnie popołudnie (16:00), na torze powróciło wyścigowe tempo po dwóch fazach samochodu bezpieczeństwa, które trwały łącznie prawie sześć godzin . Tuż po 8:00 w niedzielę rano przebyto nieco ponad 16 godzin, czyli nieco ponad dwie trzecie przebytego dystansu.

W niedzielny poranek Buemi/Hartley/Hirakawa prowadzą w Le Mans

Po tym, jak boisko w klasie Hypercar na pierwszym etapie zostało zniszczone z powodu deszczu i wynikających z niego (błędnych) decyzji, w nocy zostało ono ponownie zjednoczone przez dwa długie odcinki z udziałem samochodów bezpieczeństwa.

Pierwszy etap z udziałem samochodu bezpieczeństwa był krótszym z dwóch etapów. Opuścił wyścig o siódmej godzinie i wytrzymał półtorej godziny. Przyczyną była kolizja, która zakończyła się brutalnym wypadkiem. Z jednej strony AF-Corse-Ferrari #83 (Kubica/Schwarzman/Ye) dzielił się szczególnie z Robertem Kubicą za kierownicą, który był wówczas na czele, a z drugiej strony BMW #15 ( D. Vanthor/ Marcello/Whitman) z Driesem Vanthorem w kokpicie.

Lider zespołu AF Corse Ferrari został po tym incydencie ukarany

Miejsce wypadku było po drugim zakręcie na prostej Hunaudieres, a więc tuż przed zakrętem w Mulsanne. Podczas okrążenia przez krótki czas obok siebie jechały trzy samochody.

Kubica, który chciał wyprzedzić skrajnie prawą stronę, zderzył się środkiem z Vanthoor BMW. Kontakt zmienił kierunek jazdy samochodu M Hybrid V8 tak, że 26-letni Belg nie miał szans uniknąć uderzenia w barierkę po lewej stronie toru.

Vanthoor został zbadany w centrum medycznym toru i uciekł bez obrażeń. Kubica otrzymał 30-sekundową karę, którą należało potraktować jako karę za zatrzymanie się i ruszanie. Więc kul nie ma.

39-letni były kierowca Formuły 1 z Polski dzieli kokpit żółtego AF Corse Ferrari m.in. z solenizantem Yifei Ye. Chińczyk miał 23 lata, kiedy zaczął się ścigać w sobotę, a obecnie ma 24 lata i urodził się 16 czerwca 2000 roku.

READ  Sponsor BVB zwraca się do klubu w sprawie Nmecha

Dobry etap dla samochodu bezpieczeństwa na cztery godziny rano

Pierwsza faza samochodu bezpieczeństwa trwała półtorej godziny, ponieważ w miejscu zderzenia BMW z samochodem konieczna była naprawa barierki.

Druga faza wyścigu dotycząca samochodu bezpieczeństwa miała miejsce, gdy na krótko przed półmetkiem wyścigu na tor Circuit de la Sarthe spadł ulewny deszcz. Aby zapobiec poważnym wypadkom przy słabej widoczności, kierownictwo wyścigu natychmiast wysłało na tor samochód(y) bezpieczeństwa. Trwało to tak przez około cztery i pół godziny.

W Le Mans trzy samochody bezpieczeństwa (A, B i C) powoli prowadzą stawkę po torze o długości 13,6 km, zanim po uporządkowaniu pola w końcu utrzymają tempo wyścigowe. Ponieważ jednak druga faza samochodu bezpieczeństwa trwała tak długo, zapasy paliwa dla trzech samochodów bezpieczeństwa zostały poważnie zmniejszone. Wysłano czwarty samochód bezpieczeństwa (D), który zastąpił samochód, który musiał wjechać do boksów w celu zatankowania.

Toyota prowadzi Porsche i Ferrari w ostatniej trzeciej części wyścigu

W klasie Hypercar, która w sobotę na starcie liczyła 23 samochody, po nieco ponad 16 godzinach jedenaście samochodów nadal znajdowało się na prowadzeniu okrążenia. Obydwa to Toyoty, oba to fabryczne Ferrari, wszystkie trzy fabryczne Porsche, dwa to Cadillaki, oba Ferrari należące do AF Corse to Jotta Porsche.

W wyścigu prowadzi obecnie Toyota z numerem 8 (Buemi/Hartley/Hirakawa), za nią plasują się Porsche z numerem 6 (Easter/Lotterer/L. Vanthoor) i Ferrari z numerem 50 (Foco/Molina/Nielsen).


ZDJĘCIA: WEC 2024: 24-godzinny wyścig Le Mans


W klasie LMP2 AF-Corse-Oreca nr 183 (Perrodo/Barnicoat/Varrone) prowadzi przed United-Autosports-Oreca nr 22 (Jarvis/Garg/Siegel) i Vector-Oreca nr 10 (Cullen). /bilet /richalmi). Sześć z 16 samochodów w klasie, która wystartowała, było na pierwszym okrążeniu.

W klasie LMGT3, która po raz pierwszy wystartuje w 24-godzinnym wyścigu Le Mans, po 16 godzinach prowadzi Manthey-Porsche z numerem 92 (Malychen/Sturm/Pacheler), a za nim plasuje się Manthey-Porsche z numerem 91 (Sahin/ Scheuring/Lietz) i McLaren nr 95 United Autosports (Kaygel/Bennu/Sato). Podobnie jak w klasie Hypercar, w klasie LMGT3 jedenaście z dwudziestu trzech samochodów, które wystartowały, nadal pozostawało na prowadzeniu okrążenia.

READ  Borussia Dortmund: Atrament wysechł! BVB ogłasza transfer w ostatniej chwili

Schodzi Valentino Rossi, Mick Schumacher i spółka.

Do tej pory wyeliminowano osiem z 62 samochodów biorących udział w 24-godzinnym wyścigu, w tym samochody debiutantów Le Mans Valentino Rossiego i Micka Schumachera. Jednak wycofanie samochodu z wyścigu nie było winą Rossiego ani Schumachera.

W klasie Hypercar BMW nr 15 (D. Vanthoor/Marciello/Wittmann) uległo na początku wieczoru wypadkowi spowodowanemu przez kierowcę AF Corse Ferrari Roberta Kubicę. Alpine straciło oba samochody (start z numerem 36 w Lapierre/Schumacher/Faxvier i start z numerem 35 w Schatten/Habsburg/Melisse) wkrótce po zmroku z powodu uszkodzenia silnika. Oznacza to, że debiut Micka Schumachera w Le Mans zakończył się po sześciu godzinach.

Samochód APR-Oreca #45 (Kurtz/Braun/Catsburg) nie startował już w klasie LMP2, ponieważ lewe tylne koło uniezależniło się na krótko przed półmetkiem i nie było możliwości zwrócenia samochodu do boksów jako „trike” . Duqueine-Oreca nr 30 (Simmenauer/Allen/Falb) zepsuł się w ciągu nocy z powodu awarii silnika. Proton-Oreca nr 9 (Red/Capietto/Viscaal) również był wyłączony z wyścigu na dłuższy okres z powodu problemów technicznych.

W kategorii LMGT3 wyścig nr 46 WRT-BMW (Al Harthy/Rossi/Martin) zakończył się nocnym wypadkiem Ahmeda Al Harthy’ego w rejonie Dunlop Arch.

Samo zderzenie nie nastąpiło na maksymalnej prędkości, jednak spowodowało uszkodzenie chłodnicy, co oznaczało koniec BMW M4. Trio wraz z gwiazdą Valentino Rossim debiutującym w Le Mans miało już wcześniej dobre wyniki, będąc przez wiele godzin w pierwszej trójce w swojej klasie, a czasami nawet na przodzie.

Ferrari nr 54 AF Corse (Flohr/Castellacci/Rigon) wycofało się z wyścigu z powodu wczesnego hamowania na torze Dunlop Chicane w sobotę. Po przejechaniu zaledwie 30 okrążeń srebrne Ferrari 296 z numerem startowym 54 było pierwszym z ośmiu samochodów wyeliminowanych dotychczas z 92. edycji 24-godzinnego wyścigu Le Mans.

Continue Reading

Trending