Od momentu objęcia funkcji lidera Portland Trail Blazers w sierpniu 2025 roku Tom Dundon wyróżnił się kilkoma decyzjami, których celem była oszczędność pieniędzy. Wczoraj te wybory miały wpływ na sport wraz z decyzją Tiago Splittera o dołączeniu do Chicago Bulls. Spojrzenie wstecz na rok pełen wydarzeń w biurach w Oregonie.
Aby spojrzeć na postać Thomasa Dundona (znanego jako Tom), jest on amerykańskim biznesmenem, którego majątek szacuje się na 2,3 miliarda dolarów. Jest także właścicielem drużyny Carolina Hurricanes w NHL i sporo zainwestował w pickleball. Ten sport rakietowy, uprawiany głównie w Stanach Zjednoczonych, którego dźwięk piłek może sprawić, że będziesz chciał kupić paczkę zatyczek do uszu.
W sierpniu ubiegłego roku zdecydował się kupić Portland Trail Blazers i wiele plotek głosiło, że chce przenieść franczyzę. Nowy właściciel szybko zapewnił fanów, że nie taki był jego zamiar, ale reszta jego decyzji w ciągu roku była znacznie mniej jednomyślna.
Zarządzanie play-offami… wyjątkowe
Pierwszym wyborem Toma Dundona, który wywołał wiele reakcji fanów, było nie sprowadzanie zawodników dwustronnych do San Antonio na pierwsze mecze play-off. Szczególnie Caleb Love miał wspaniały sezon, ale nie był w stanie wspierać drużyny w Teksasie. Prawdziwe oburzenie mediów wywołało reakcję właściciela, który w wywiadzie dla podcastu „Game Over” wyraził (mniej więcej) swoją mea-winę:
„Jeśli chodzi o podróże zawodników, popełniłem błąd. Po prostu nie rozumiem, jak działa ta liga. W hokeju nie sprowadzamy dodatkowych ludzi, ponieważ nie jesteśmy na wakacjach. Jesteśmy tutaj, aby wygrać, więc nie chcemy żadnych zakłóceń. NBA wydaje się w porządku z tymi rozrywkami. To nie jest mój sposób patrzenia na rzeczy. Więc musisz w jakiś sposób nauczyć się odróżniać te dwie ligi „
Trail Blazers to jedyna drużyna play-offowa, która nie sprowadziła swoich dwukierunkowych graczy na wyjazdy ze względu na cięcia kosztów wprowadzone przez nowego właściciela zespołu, Toma Dundona, według @highkin. pic.twitter.com/m4Ef9AYfiQ
— Yahoo Sports (@YahooSports) 20 kwietnia 2026 r
Krótko mówiąc, nie będzie już tego robił, tak naprawdę Caleb Love i pozostali byli w stanie dotrzeć do piątego meczu. Ale bez wątpienia będą zachwyceni, gdy zostanie nazwany „odwracaniem uwagi”, a kibice uspokoją się, gdy menadżer przyzna się, że nie rozumie NBA.
W tej samej pierwszej rundzie po sezonie Blazers zdecydowali się nie oferować fanom koszulek, jak to jest tradycją. Ta inicjatywa pozwala nam zapewnić atmosferę, w której wszyscy kibice są ubrani tak samo. Po raz kolejny sieci społecznościowe stanęły w płomieniach, a Tom Dundon zareagował, oferując w końcu ręczniki.
Jestem neutralny w stosunku do ręczników i koszulek, ale te mogą stworzyć dzisiaj fajny efekt pic.twitter.com/uv6jmScXcg
— Conor Bergin (@ConorBergin8) 25 kwietnia 2026 r
Kilka dni przed meczem w fazie play-off kolejna dość zaskakująca decyzja Toma Dundona zeszła poza radar. Rankiem w dniu meczu play-in z Phoenix Suns kilka źródeł, w tym Chris Mannix, stwierdziło, że gracze i pracownicy musieli opuścić swoje pokoje w południe i czekać kilka godzin na autobus w hotelowym lobby, ponieważ właściciel nie chciał płacić za opłatę za „późne wymeldowanie”.
W tym samym wywiadzie dla podcastu „Game Over” biznesmen przedstawił swoją wersję faktów. Powiedział, że zapłacił za dodatkową noc, aby jego gracze mogli zostać do 13:00. z posiłkiem zaplanowanym na 13:45. Że na korytarzu wszyscy, łącznie z nim, rozmawiali i pracowali. Dodał, że ponownie podjąłby tę samą decyzję i że jeśli czekanie 45 minut byłoby dla ludzi zbyt skomplikowane, to nie są oni w odpowiedniej organizacji i nie są częścią kultury, którą chce stworzyć. Na szczęście Blazers wygrali to spotkanie.
Masowe zwolnienia i… wątpliwa deklaracja
Portland od lat ma wizerunek rodzinnej franczyzy z wieloletnim personelem, który dba o kulturę zespołową. Tyle że w maju Tom Dundon podjął decyzję o zwolnieniu 70 pracowników. Według The Blazers’s Edge wcześniej było ich „tylko” 390. Według Revelio Labs byłoby ich około 900 w Suns, przeciwniku Play-In, 800 w legendarnej franczyzie takiej jak Bulls i 650 na małym rynku, takim jak Jazz.
Właściciel uznał jednak, że liczba osób w organizacji jest zdecydowanie za duża i wydał bardzo kontrowersyjne oświadczenie „The Oregonian”:
„Oni (Portland) mają dwa razy więcej pracowników niż my w Carolina Hurricanes i z mojego doświadczenia wynika, że im mniej poziomów hierarchii, tym więcej ludzi czuje się silniejszych i lepiej wykonuje swoją pracę. Wiemy wtedy, że praca jest dobrze wykonana i unikamy znajdowania się w sytuacji, w której znajduje się wiele firm, gdzie każdy szuka kogoś, kto to zrobi, narzekając, co jest uczciwe, a co nie.
Ludzie są najszczęśliwsi, gdy są zajęci i produktywni. Uważam, że w ten sposób należy postępować. A im więcej ludzi, tym ogólnie więcej problemów. Myślę, że w Portland było po prostu za dużo ludzi. »
Właściciel Trail Blazers Tom Dundon o zwolnieniu 70 pracowników:
„Ludzie są szczęśliwsi, kiedy są zajęci i produktywni. Uważam, że tak należy postępować. A więcej ludzi zwykle stwarza więcej problemów. Myślę, że w Portland było po prostu za dużo ludzi. … To było głównie na… https://t.co/lfVbaDnIup
— ClutchPoints (@ClutchPoints) 26 maja 2026 r
Tom Dundon używa słowa „oni” w odniesieniu do Blazers i „my” w odniesieniu do Hurricanes, co doprowadziło wielu fanów do wściekłości. Wtedy każdy będzie myślał, co chce o swojej wizji pracy, ale pewne jest, że do prasy nie przedostała się żadna podwyżka wynagrodzeń niedawnych pracowników. Świetna obrona dla Blazers…
Wpływ na sportowca
Wczoraj Tiago Splitter podpisał kontrakt z Chicago Bulls po bardzo udanym okresie przejściowym w Portland Trail Blazers. 41 zwycięstw przy 38 porażkach regularnie, 10 najlepszych obrony w ciągu ostatnich 50 meczów, rozwój młodych zawodników, a nawet interesująca pierwsza runda play-offów przeciwko Spurs.
Według Jake’a Fischera Brazylijczyk chciał pozostać w Oregonie, ale Tom Dundon nie chciał mu płacić więcej niż 1,5 miliona dolarów rocznie. Dla porównania większość trenerów NBA, których pensje są znane, zarabia ponad 8 milionów. Według Sama Amicka Taylor Jenkins, najnowszy trener, który do tej pory podpisał kontrakt, przekazał Bucksom „znacznie ponad 10 milionów rocznie”. I tak utalentowany młody trener zdecydował się odejść. Według źródeł w lidze ten zarząd był znienawidzony przez innych trenerów.
Przemówienie Tiago Splittera przed drużyną Portland Trail Blazers po zakończeniu sezonu.
(H/T @ZarkTweets) pic.twitter.com/MFsCMNp3Rr
— BullsMuse (@BullsMuse_) 16 czerwca 2026 r
Według ESPN, aby go zastąpić, Blazers byliby zainteresowani Micahem Norim, asystentem Minnesoty Timberwolves i Tylerem Lashbrookiem z Boston Celtics. Mężczyźni, których poziomu jako numer 1 jeszcze nie znamy.
Tania etykieta, która najwyraźniej mu nie przeszkadza
Podejmując te wszystkie decyzje, Tom Dundon określił siebie jako skąpca. Ale być może najbardziej niepokojące jest to, co ujawnił dziennik The Athletic i anonimowy pracownik:
„Pierwsza instrukcja brzmiała: «Po co marnujemy pieniądze? Zastanówmy się nad tym uważnie». Myślę, że on myśli, że to dopiero początek. Myślę, że na tym właśnie polega przejmowanie franczyzy: trzeba coś zmienić. Powiedział, że przeżył w Karolinie naprawdę trudne chwile… ale ostatecznie dla ludzi liczy się dziś tylko zwycięstwo. To, co wydaje mi się sprawiedliwe, to to, że skąpi wszystkiego, co jego zdaniem nie ma wpływu na wydajność gracza. »
W dalszej części artykułu inne źródła podają, że właściciela „nie obchodziło” to, że został opisany jako skąpy.
Z @TheAthletic: Nowy właściciel Blazers, Tom Dundon, nie przejmuje się tym, czy inni uważają go za tani, podało źródło ligowe. Dundon, miliarder, który dorobił się na biznesie kredytów samochodowych subprime, tnie koszty poza szatnią. https://t.co/DtA6L1gjUA
— The New York Times (@nytimes) 21 kwietnia 2026 r
Nadal bronił się przed podcastem „Game Over”:
„Joe (Cronin) zadzwonił do mnie – i nawet nie wiem, czy było to dozwolone – zadzwonił do mnie w ostatecznym terminie handlu. Technicznie rzecz biorąc, nie byliśmy jeszcze właścicielami zespołu i miał umowę – właściwie dwie różne – ale jedną w szczególności, która pozwoliła nam pokonać podatek od luksusu. I to byłoby, nie wiem, 20 milionów dolarów. Nie przeszkadzało mi to. Chcę dobrze prowadzić biznes. Ale chcę zarabiać więcej niż chcę zarabiać.
Moja drużyna hokejowa kilkakrotnie przekroczyła górny limit wynagrodzeń. Kiedy ją kupiłem, zajmowała najgorszą pozycję w lidze, na samym dole. W hokeju możesz przekroczyć górny limit wynagrodzeń. Jeśli zawodnik odniesie kontuzję, możemy go zastąpić. Dlatego kilka razy przekroczyłem górny limit wynagrodzeń, ponieważ istniał przepis, który na to pozwalał. A jednocześnie wychodząc z pokoju, gaszę światło. W rezultacie moi przyjaciele cały czas się ze mnie śmieją. Mówią mi, że jestem kiepski w byciu bogatym.
Po prostu nie chcę marnować pieniędzy. Chcę to zainwestować. Będę miał tylu masażystów (użył rodzaju żeńskiego), ilu będzie potrzeba. Zapewnię najlepsze jedzenie. Zaopiekujemy się zawodnikami, bo to pomaga im wygrywać. To część umowy. Jeśli chodzi o sposób prowadzenia biznesu – Portland wydaje o 100 milionów dolarów więcej rocznie niż Hurricanes, nie licząc graczy.
Jednakże odkąd kupiłem zespół, Hurricanes mają pierwszy lub drugi najlepszy wynik w lidze. Nie mam więc zamiaru marnować 100 milionów dolarów tylko dlatego, że ktoś chce napisać artykuł, nazywając mnie tancerzem. Po prostu tego nie zrobię. To trudne, ponieważ nie myślę w kategoriach budżetu, jeśli chodzi o zespół i tego, jak zapewnić sobie zwycięstwo. Niektóre decyzje, które niektórzy ludzie wiążą z pieniędzmi, w rzeczywistości nie są do końca prawdziwe. »
Pewne jest, że początek jego prezydentury wywołał wiele rozmów i że odejście Tiago Splittera ponownie włożyło coś do maszyny. Ogólnie rzecz biorąc, kibice Blazers nie napawają optymizmem w ostatnich miesiącach i dopiero wyniki będą mogły zmienić zdanie. Ale w tej chwili naprawdę wydają się być Dundonami z żartu.