Shai Gilgeous-Alexander (40 punktów, 16/19 strzelań) za mocny dla Bucksów (122-102)

Shai Gilgeous-Alexander zdjął biały fartuch, a Milwaukee znalazł się na stole operacyjnym. OKC przeleciało bez drżenia: 122-102 i nowy kurs mistrzowski od MVP na autopilocie.

Od pierwszej kwarty Thunder uderzali w twarz (38-18), narzucali rytm i przemieniali Forum Fiserv w katedrę. Nie ma potrzeby chaosu ani wyczynów: po prostu powaga, umiejętności i zespół, który dokładnie wie, dokąd chce Cię zabrać. Milwaukee nigdy nie będzie miało złudzeń, że mecz z obrońcą tytułu zmieni historię.

Rozstrzygnąć.
Napad na farbę.
Zdobywaj punkty poprzez kontakt.

SGA uzyskało 24 punkty, najwięcej w meczu, a Thunder wypracowali sobie wyraźną przewagę w Q3! pic.twitter.com/nI9H5nyeqG

— NBA (@NBA) 22 stycznia 2026 r

A pośrodku tego wszystkiego jest Shai Gilgeous-Alexander. Wieczór niemal nieprzyzwoitej skuteczności: 40 punktów przy 16/19 celnych strzałach, 2/2 trójek, 6/7 celnych, 7 zbiórek i 11 asyst do dodania, gdy wzmocni się obrona. Atakuje, gdy jest to konieczne, opóźnia, gdy jest to konieczne, i daje przeciwnikowi nieznośne uczucie: nawet jeśli myślisz, że już go opanowałeś, ma on już rozwiązanie. To rodzaj meczu, w którym patrzysz na wynik i wiesz, że przez długi czas wszystko było pod kontrolą.

SGA dokonała historycznego występu w zwycięstwie OKC ⛈️

🏀 40 pkt
🏀 7 REBów
🏀 11 AST
🏀 16-19 FGM

Dołącza do Wilta Chamberlaina (3x) jako jedyny gracz w historii NBA, który uzyskał łącznie 40+ PTS, 10+ AST i 5+ REB w meczu przy co najmniej 80% skuteczności z gry 🤯 pic.twitter.com/RVGlxwiSSJ

— NBA (@NBA) 22 stycznia 2026 r

Mały punkt także dla naszych belgijskich przyjaciół: Ajay Mitchell był w dobrej formie, zdobywając 18 punktów w pierwszej kwarcie, jednak ze względu na problemy z biodrem nie wróci na mecz.

Ajay Mitchell zdobył 18 punktów w pierwszej połowie meczu z Bucksami, najwięcej od połowy w swojej karierze ⚡

Wszyscy starterzy Bucks łącznie mieli 18 punktów PTS. pic.twitter.com/f6Q8qtXCRp

— NBA w ESPN (@ESPNNBA) 22 stycznia 2026 r

W drużynie Bucks Giannis jest jak Giannis (19 punktów, 14 zbiórek, 7 asyst), ale jest zmuszony grać w meczu, który nigdy nie należy do niego. Zbyt wiele posiadań kończących się skomplikowanymi strzałami, zbyt wiele sekwencji, w których OKC dyktuje tempo, a za mało ciosów, aby wzbudzić wątpliwości.

Gracz dzisiejszego meczu. pic.twitter.com/64iJl4g0Mr

— Milwaukee Bucks (@Bucks) 22 stycznia 2026 r

Słabość Milwaukee również została osłabiona, szczególnie bez Kevina Portera Jr. (skok) i Mylesa Turnera (kostka), co pokazuje, kiedy trzeba stworzyć grę i powstrzymać ataki przeciwników. Tymczasem OKC po cichu zmierza w stronę wielkiego, czystego i niemal zimnego zwycięstwa: 122-102.