Na konferencji prasowej po meczu Mitch Johnson (trener Spurs) wskazał, że powrót Victora Wembanyamy do pełni sił absolutnie nie wchodzi w grę. Alien nadal będzie musiał przejść przez kilka poziomów, zanim zniesione zostaną ograniczenia dotyczące minut.
Jest to wyraźne źródło frustracji fanów, a zwłaszcza nas, Francuzów. Victor Wembanyama wraca stopniowo, z ograniczonym czasem gry, aby nie spowodować nawrotu kontuzji kolana.
Odkąd Wemby ponownie zaczął działać, gra około dwudziestu minut na mecz. Aby uniknąć nawrotu choroby, ale także aby utrzymać go w optymalnej formie przez resztę sezonu. Mitch Johnson również ma jasność w tej sprawie.
„Victor Wembanyama przez jakiś czas nie zagra przez 40 minut” – Mitch Johnson
Przed meczem trener szczegółowo wyjaśnił swój sposób patrzenia na gwiazdę Spurs.
„Chcę, żeby grał naturalnie, jeśli chodzi o czas gry. Nie chcę, żeby przebywał na ławce rezerwowych przez całą kwartę. To nie okazuje szacunku ani dla niego, ani dla jego kolegów z drużyny. Rozumiem różne opinie na ten temat, ale myślę, że robię to, co najlepsze dla niego i dla Spurs, i moim zadaniem jest podjęcie tego typu decyzji. »
Będziemy zatem musieli poczekać trochę dłużej, zanim w pełni zobaczymy Wemby, a obecny bilans Spurs (26-11), którzy nie gonią desperacko za zwycięstwami (zgadzamy się, że nie ma żadnej pilności w związku z celami sportowymi), dobrze wróży, aby pozwolić sytuacji się rozwijać, poświęcając cały niezbędny czas.
Według Mitcha Johnsona Victor Wembanyama ponownie będzie dziś wieczorem miał przerwę w wejściu na ławkę rezerwowych.
Zapytany, czy wraca po tych meczach, aby sprawdzić, w jaki sposób dystrybuowane były minuty Victora, Johnson odpowiedział: pic.twitter.com/PsB7DDDQJv
— Matthew Tynan (@Matthew_Tynan) 8 stycznia 2026 r