Pomyśleliśmy, że przyjedziemy i porozmawiamy o dobrym rozpoczęciu sezonu. Wychodzimy z pytaniem, które cuchnie proszkiem i wściekłością, o czym wspomina Twitter: za Giannisem Antetokounmpo… kto jest dzisiaj w Konferencji Wschodniej lepszy od Josha Giddeya?
Chicago wychodziło z lat zamieszania. Talenty, ale brak porządku. Freestyleowe końcówki meczów, sekwencje zamrożenia piłki, liderzy, z których każdy gra w swoim własnym tempie. Giddey nie zmienia tego ani plakatami, ani 40-punktowymi seriami. Zmienia go w strukturze. Bierze piłkę, wyznacza rytm, zmusza innych do gry, zapewnia ciągłość od jednego posiadania do drugiego. Bulls nie gonią już za rozwiązaniami. Mają jeden. Australijczyk wygląda na typ lidera, który nie stara się „zabłysnąć”, ale sprawić, by wszystko działało. I widać to na ekranie w ciągu pięciu minut: zespół z Chicago wie, co robi.
Liczby są bardzo jasne: średnio około 23 punktów, 10 zbiórek i 9,2 asyst. Co więcej, ma już na swoim koncie kilka triple-double z ponad 20 punktami. W tym konkretnym rejestrze wyprzedził nawet Scottiego Pippena w historii Bulls. To nie jest anegdota. Kiedy dojdziesz do serii, w której odniesieniami są Jordan i Pippen, każdy historyczny punkt ma znaczenie. Nie mówimy tutaj o udarze cieplnym. Mówimy o gościu, który wszedł w hierarchię zespołu, który do istnienia potrzebował mózgu.
Bardzo poważne pytanie: Czy Josh Giddey na początku sezonu znajdzie się na… podium najlepszych zawodników Wschodu?
23,1 punktu, 10 zbiórek, 9,2 asyst, 49,6% celnych strzałów, w tym 42% z rzutów za trzy punkty.
6 zwycięstw Bulls w 7 meczach. pic.twitter.com/rFJUClbwo2
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 5 listopada 2025 r
Sednem sprawy jest zbiorowy wpływ.
Vucevic otrzymuje piłki w obszarach, które mu odpowiadają i nie jest już zmuszony do tworzenia własnych strzałów. Strzelcy są zintegrowani z przepływem. Posiadanie jest logiczne. Nic ekstrawaganckiego, ale wszystko jest spójne. To właśnie zmienia sezon. Codzienna konsystencja. Giddey przynosi.
Bulls zakończyli poprzedni sezon 15 zwycięstwami w 21 meczach.
Bulls rozpoczęli bieżący sezon od 6 zwycięstw w 7 meczach.
Jeśli moje obliczenia są prawidłowe: 21 zwycięstw w ostatnich 28 oficjalnych meczach.
Czy nadszedł czas, aby uwierzyć w ten zespół? 🤔
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 5 listopada 2025 r
Zadajemy więc pytanie szczerze: Kto na Wschodzie jest teraz ważniejszy dla swojego zespołu poza Giannisem Antetokounmpo?
Tyrese Maxey ma potwornie ofensywny początek sezonu, biorąc pod uwagę objętość i agresję, i jest prawdopodobnie najpoważniejszym konkurentem. Cade Cunningham nabiera tempa w Detroit. Jalen Brunson sporządza statystyki dla Wielkiego Jabłka, ale Knicks mają problemy. Różnica polega na tym, że Giddey nie tylko gra: on nadaje kształt, kierunek i tożsamość zespołowi, którego już nie było.
Nie jest to ostateczna deklaracja. To nie jest ranking kariery. To obserwacja oparta na tym, co dzieje się na początku sezonu. Bulls wygrywają, ponieważ Giddey organizuje wszystko, co robią. Gra toczy się wokół niego, w dobrym tego słowa znaczeniu. A kiedy zawodnik zmienia charakter drużyny, należy to wziąć pod uwagę.
Dziś za Giannisem, jeśli chodzi o realny wpływ na boisko i strukturę gry, musimy przynajmniej zaakceptować pogląd, że Josh Giddey jest w trakcie rozmów o drugim najlepszym zawodniku na Wschodzie. I ta rozmowa jest warta debaty. Będziemy mogli również dokonać podsumowania za kilka miesięcy, kiedy duże samochody biorące udział w konferencji przestaną grać w diesle i osiągną pełną prędkość (Cleveland i Nowy Jork na czele, a jeśli chcą, można dodać Detroit/Orlando).
Jednak w chwili pisania tego tekstu Josh Giddey i Bulls zasługują na wszystkie nasze pochwały.