Po wielkich meczach bożonarodzeniowych, podczas których kilka supergwiazd błyszczało, a inne zachowywały się bardziej dyskretnie, nadszedł idealny czas, aby jeszcze raz przyjrzeć się wyścigowi o MVP. Przed nami ostatnia edycja rankingu, wyjątkowe Święta Bożego Narodzenia, przed spokojnym przejściem w rok 2026.
RANKING 10/12
Na dużej scenie w Madison Square Garden, przeciwko Knicks w Boże Narodzenie, Donovan Mitchell znów zabłysnął… porażką. To w pewnym sensie temat sezonu w Cleveland. Pomimo ogromnych wysiłków Spidy, autora najlepszego ofensywnego sezonu w jego karierze, Cavs mają ledwie pozytywne wyniki i na razie pozostają poza czołową szóstką. Można się zastanawiać, gdzie byliby ludzie Kenny’ego Atkinsona bez wyczynów Mitchella, który dzień w dzień walczy o utrzymanie swojej drużyny na powierzchni. Czy przy stopniowo opróżniającym się szpitalu Cavaliers będą w stanie nabrać pełnej prędkości na początku 2026 roku?

Oprócz doskonałego debiutanta VJ Edgecombe’a, Tyrese Maxey’s Sixers odnieśli ostatnio kilka dużych zwycięstw, w tym jedno na stadionie New York Knicks. Z drugiej strony, w przypadku Joela Embiida i Paula George’a Maxey jeszcze w tym sezonie nie zaznał smaku zwycięstwa (cztery porażki w czterech meczach trio). Filadelfia wciąż szuka równowagi w zależności od nieobecności/obecności każdej osoby. Jednak w środku tego wszystkiego i pomimo niedawnego załamania w meczu z Brooklynem Tyrese pozostaje MVP Sixers, a w momencie tych rozstrzygnięć wciąż znajdował się w pierwszej piątce na Wschodzie.

Autor 44 punktów i monumentalnego rzutu karnego (przed wyrzuceniem z boiska w dogrywce) w Denver podczas świątecznego meczu, Anthony Edwards po raz kolejny pokazał, że pomimo porażki potrafi wznieść się na dużą scenę. Kilka dni wcześniej Ant-Man dokonał wyczynu pokonania Gromu, wygrywając pojedynek z Shaiem Gilgeousem-Alexandrem. Edwards ma dobrą dynamikę w drużynie Wolves, plasując się w pierwszej piątce na Zachodzie dzięki dziesięciu zwycięstwom w ostatnich trzynastu meczach. Mamy tylko nadzieję, że supergwiazda obrońca, który niedawno doznał kontuzji stopy i barku, uniknie w najbliższej przyszłości ambulatorium.

Victor Wembanyama opuścił wyścig MVP podczas swojej nieobecności z powodu kontuzji łydki. Znalazł podłogę dwa tygodnie temu i nie marnował czasu na naprawę poważnych uszkodzeń. Nawet jako rezerwowy, nawet po ograniczeniu minut. Wystarczy zapytać Thunder: trzy zwycięstwa Spurs przeciwko Oklahoma City pod wodzą Wemby, w tym jedno w Las Vegas w półfinale Pucharu NBA i kolejne na stadionie OKC w Boże Narodzenie. Wystarczająco, aby wynieść San Antonio na drugie miejsce na Zachodzie. Jeśli jego seria 101 meczów, w których przynajmniej jeden był przeciwny, zostanie przerwana, Wembanyama wyraźnie wróci do wyścigu.

To właśnie Jaylen Brown oświadczył niedawno w swojej transmisji i ma bardzo solidne argumenty na swoją obronę: osiem meczów z rzędu z co najmniej 30 punktami zdobytymi w grudniu, ponad 50% celnych strzałów i 40% rzutów za trzy punkty. Tylko jeden zawodnik w chwalebnej historii Celtics poradził sobie lepiej (Larry Bird, dziewięć meczów z rzędu w 1985 r.). To czyni cię mężczyzną. Brown, wciąż bez Jaysona Tatuma, dzięki serii czterech zwycięstw z rzędu przenosi Boston na podium Konferencji Wschodniej.

Nieco bardziej dyskretny w zdobywaniu punktów w grudniu (23 punkty na mecz) Cade Cunningham nadrabia swoją grą, w tym 31 asystami w dwóch ostatnich występach. Niemniej jednak nagromadzenie strat stanowi w tej chwili czarny punkt dla Cade’a, podczas gdy jego Pistons pozwolili, aby w ciągu ostatnich ośmiu dni dwa zwycięstwa umknęły mu w pamięci. Oczywiście nie ma w tym nic dramatycznego, gang Cunninghama z siedmioma zwycięstwami w dziesięciu meczach utrzymuje się na szczycie Konferencji Wschodniej.

W grudniu Jalen Brunson kontynuuje swój wspaniały wzrost. Awans symbolizowany przez mocne momenty: mistrz NBA z tytułem MVP, Gracz Tygodnia na Wschodzie, zwycięzca meczu w Indianie, 47 punktów w Miami, a następnie festiwal wielkich strzelców, który wywalczył zwycięstwo z Cleveland w Boże Narodzenie. W nowym ataku zalecanym przez Mike’a Browna Brunson pozostaje metronomem drużyny Knicks, która stopniowo zmniejsza dystans do liderującego na wschodzie Detroit. Nowy Jork wygrał osiem z ostatnich dziesięciu meczów pod wodzą swojego lidera i traci tylko 2,5 meczu do Pistons.

Luka Doncic pozostaje trzeci w rankingu MVP, ale dziś jest bliżej czwartego miejsca niż drugiego. I nie bez powodu: Lakers mają na koncie trzy porażki z rzędu, sześć w ostatnich dziesięciu meczach, a Luka nie jest w najlepszej formie z powodu – być może – siniaka na nodze. Doncić i jego przyjaciele będą musieli szybko przyspieszyć, jeśli nie chcą w dalszym ciągu spadać w Konferencji Zachodniej. Kilkutygodniowa nieobecność Austina Reavesa w połączeniu z LeBronem Jamesem, który wkrótce skończy 41 lat, może wywrzeć dużą presję na ramiona Luki. Czy uda mu się sprostać stojącemu przed nim wielkiemu wyzwaniu?

Jeśli Shai Gilgeous-Alexander w dalszym ciągu będzie osiągał sukcesy indywidualne, zwłaszcza przekraczając granicę 100 meczów z rzędu z co najmniej 20 punktami, jego zespół w ciągu ostatnich dwóch tygodni spadł z wysokości. Wydawało się, że Thunder są na dobrej drodze do rozegrania najlepszego sezonu regularnego w historii NBA, zanim przegrali cztery z sześciu meczów, w tym trzy ze Spurs. – stwierdziła SGA w szczególności po porażce na Boże Narodzenie. W swojej zaciętej walce z Nikolą Jokicem Shai posługiwał się argumentem zbiorowego bilansu, argumentem, który dziś ma znacznie mniejszą wagę.

56 punktów (w tym 18 po dogrywce, rekord NBA), 16 zbiórek, 15 asyst w zaciętym zwycięstwie nad Wilkami. Nikola Jokic zaliczył chyba najwspanialszy występ w historii Świąt Bożego Narodzenia, potwierdzając tym samym swój powrót na szczyt wyścigu MVP. Podczas gdy Denver jest dziesiątkowane przez kontuzje (Aaron Gordon, Christian Braun, Cam Johnson), Joker gra swoimi najlepszymi kartami, aby utrzymać Nuggets (osiem zwycięstw w dziesięciu meczach) na zachodnim podium. doskonale podsumował Charles Barkley.
Wyróżnienia: Alperen Sengun i Kevin Durant (Rockets), Jamal Murray (Nuggets), Stephen Curry (Warriors), Devin Booker (Suns),