Plotka, która boli: jest „mało prawdopodobne”, że Chris Paul znajdzie zespół

Chris Paul uciął się w trakcie podróży, co teraz? W wieku 40 lat przyszły Hall of Famer trafia na rynek… ale nie jest pewien, czy ktoś się spieszy. Nie skupia się już na statystykach, oczekiwanych przede wszystkim ze względu na mózg i mentoring, CP3 odkrywa, że ​​nawet tę rolę nie jest już tak łatwo sprzedać.

Wyjście jest brutalne, ale kontynuacja może być jeszcze bardziej brutalna. Chris Paul został wyrzucony z Clippers jak zamknięcie błędnego wniosku, a prawdziwy problem zaczyna się teraz: kto w tej niezwykle konkurencyjnej NBA nadal podpisze kontrakt z 40-letnim rozgrywającym, a kto pokłócił się z połową jego szatni?

Spoiler: niewiele osób odświeża telefony, żeby do niego zadzwonić.

To proste: Paul wchodzi na rynek z najmniej atrakcyjnym pakietem w swojej karierze: zaawansowanym wiekiem (40 lat) i przywództwem określanym jako bardziej uciążliwe niż jednoczące w ostatnich tygodniach w Los Angeles. A w lidze, w której panuje tendencja do skupiania się na młodych ludziach, wysportowanych zawodnikach i jednolitej rotacji, CP3 bardziej przypomina podjęcie ryzyka niż mądry zakład.

Według @latimesjest „mało prawdopodobne”, aby Paul podpisał kontrakt z innym zespołem.

Powód? Jego styl przywództwa i wiek (40 lat) są fajne dla potencjalnie zainteresowanych drużyn, zwłaszcza po odcinku Clippers.

Czy to naprawdę koniec Point God? 😢😢 pic.twitter.com/pLd3QWK4tE

— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 4 grudnia 2025 r

Nie powinniśmy jednak zapominać, kim jest CP3. To on (częściowo) pomógł młodemu strażnikowi Thunder, a w szczególności Shaiowi Gilgeousowi-Alexanderowi, stać się tym, kim są dzisiaj. W zeszłym roku towarzyszył także młodym Spurs. Point God może zatem nadal być przydatny… jeśli powierzymy mu szatnię, która zaakceptuje jego wymagania. Nie jest to profil wszystkich zespołów i w tym miejscu utknęliśmy.

Najgorsze jest to, że CP3 nie chciał tak się skończyć. Powrót do Los Angeles miał być dla niego wyjściem frontowymi drzwiami i ostatnim rozdziałem w karierze przyszłego członka Galerii Sław. W końcu wychodzi korytarzem serwisowym i tak naprawdę nikt nie wie, czy kryje się za nim kolejna scena. Znalezienie zespołu dzisiaj jest dla niego jak szukanie miejsca parkingowego w Paryżu w sobotni wieczór: teoretycznie możliwe, ale trudne do osiągnięcia od razu.

Jednak jedną z opcji, której nie można wykluczyć, może być… druga drużyna z Los Angeles. Lakers nadal mają miejsce w swoim składzie, ale nie mogą nikogo pozyskać przed 19 stycznia. Pozwoliłoby to CP3 pozostać w Los Angeles, zachowując jednocześnie szansę na zdobycie ringu.

Lakers mogą być opcją dla Chrisa Paula, per @BobbyMarks42

„Los Angeles Lakers mają wolne miejsce w składzie i mogą być opcją w przyszłym miesiącu, ale nie mogą pozyskać piętnastego zawodnika przed 19 stycznia”. pic.twitter.com/CrFTfSPGkB

— NBACentral (@TheDunkCentral) 3 grudnia 2025 r

W tym momencie najbardziej prawdopodobny scenariusz jest taki, że NBA patrzy, jak powoli odchodzi. Chris Paul zasługuje na coś lepszego, ale rynek nie działa na nostalgię.