Rozmiar szefa Shai Gilgeousa-Alexandera: 55 punktów przeciwko Pacers, nowy rekord w karierze

Aby przygotować remake ostatnich finałów NBA, Pacers i Thunder spotkali się w Indianie, aby zrobić to ponownie po raz pierwszy od czerwca ubiegłego roku. A w tej małej grze oczywiście rządził Shai Gilgeous-Alexander.

Jednak twarz na początku meczu w niczym nie przypominała tych wspaniałych finałów NBA 2025, obie drużyny zachowały się bardzo niezdarnie na początku meczu, ale to wciąż Pacers zaliczyli najlepszy (a raczej najmniej zły) start i objęli prowadzenie po bardzo smutnej pierwszej kwarcie, w której wciąż odnotowaliśmy pojawienie się Ousmane Dienga. Aby utrzymać Thunder na powierzchni, potrzeba Shai Gilgeous-Alexandera w piekarniku i młynie naprzeciwko. Wynik 22:25 na koniec pierwszej kwarty może wydawać się staromodną grą, ale w rzeczywistości to po prostu bardzo brzydki początek meczu.

SGA jest jedynym starterem, który przetrwał w drużynie Oklahoma City, reszta z pięciu wyjściowych meczów gra dzięki jego wiedzy, ale zespół nadal będzie stopniowo odzyskiwał przewagę pomimo Pascala Siakama, który ugruntował swoją pozycję lidera „Cers”. Niezręczność w dalszym ciągu wkrada się w Gainbridge Fieldhouse, gdzie Thunder mają tylko 4/14 z daleka, ale Indiana wypada jeszcze gorzej z wynikiem 4/18.

SGA jak zwykle bardzo często znajduje się na linii karnej i wysyła rzut wolny za rzutem wolnym. Rzeczywisty czas gry w pierwszej połowie: 24 minuty. Przewidywany czas gry: spotkanie zwołane w ostatniej chwili w piątkowe popołudnie. Do przerwy groźna przewaga 54 do 47, raz wszyscy zwymiotujemy i wrócimy.

Druga połowa jest znacznie lepsza, a obie drużyny atakują cios za cios i żadnej nie udaje się wyprzedzić drugiej. Aktywność Bena Shepparda i Bennedicta Mathurina przywraca Pacers do gry, podczas gdy Thunder w dużej mierze polegają na MVP roku 2025. Indiana odzyskuje nawet przewagę, ku uciesze Tyrese’a Haliburtona i jego różowego swetra. Nie liczę jednak na Aarona Wigginsa i Ajaya Mitchella, którzy pomagają przywrócić im przewagę, przekazując swojego gracza franczyzowego.

Obie drużyny idą łeb w łeb i nie chcą pozostać w tyle. Oferowany spektakl jest na znacznie lepszym poziomie niż w pierwszej kwarcie, Benn Mathurin wścieka się czerwony jak kanapka 129, Spicy P zdobywa ważne kosze, Ajay Mitchell uderza w swój najlepszy wynik w karierze (26 punktów), Aaron Wiggins błyska z daleka. Padają strzały i dochodzi do dogrywki, a potem do gry podwójnej. Thunder są pierwszą drużyną w historii, która w każdym z dwóch pierwszych meczów rozegrała dwie dogrywki.

Przepraszamy, ale ten RUCH Pascala Siakama…! Na Holmgrenie! pic.twitter.com/0oXwXc0OZb

— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 24 października 2025 r

Ostatecznie jednak piąta dogrywka w dwóch meczach to było za dużo dla Shai Gilgeous-Alexandera, który ponownie przyspieszy i pogrzebie nadzieje Pacers, którzy dali z siebie wszystko. Odejście Benna Mathurina za 6 fauli i odejście Andrew Nembharda z powodu kontuzji zaszkodziły Pacers, ale OKC było zbyt mocne i odniosło drugie zwycięstwo w tylu meczach. Wynik końcowy: 141 do 135klimatyzacja jest dobrze ugruntowana w Indianapolis, a Shai Gilgeous-Alexander ustanowił nowy rekord punktowy w karierze, zdobywając 55 punktów. Czas pokaże, jak długo ten ostatni będzie trwał.

SHAI GILGEOUS ALEXANDER, WZÓR ROZMIARU 👊

55 punktów (nowy rekord kariery)
8 zbiórek
5 przejść
2 przechwyty
Strzelanie 15/31
23/26 w rzutach wolnych
2/7 w trzech punktach

Obecny MVP wraca do biznesu 🤷‍♂️ pic.twitter.com/yY5DfnjQ0I

— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 24 października 2025 r