10 dobrych powodów, aby śledzić Los Angeles Clippers w sezonie 2025–26

Nowy sezon NBA to nowy przegląd franczyz podczas 30 zapowiedzi w 30 dni. Jeśli niektóre zespoły są – na papierze – bardziej wyczekiwane niż inne, wszystkie mają powody do naśladowania w tym roku. W dzisiejszym menu? Clippers z Los Angeles.

#1: Kawhi Leonard rozpoczyna sezon na dwóch nogach

Niewiarygodne, ale prawdziwe, Kawhi Leonard zakończył poprzedni sezon na podłodze, a nie w szpitalu. Bez operacji latem i bez skróconego początku sezonu, Leonard w końcu będzie mógł rozpocząć nadchodzącą kampanię na dwóch nogach. Bardzo pozytywny znak: Kawhi grał w okresie przygotowawczym i już wydawał się być w świetnej formie.

Żeby było prosto…

Kawhi Leonard wygląda świetnie

Żadnych operacji, żadnych rehabilitacji, żadnych ograniczeń

Tylko koszykówka! pic.twitter.com/mooJToLBNs

— Jackson Lloyd (@JacksonLloyd952) 14 października 2025 r

Czy utrzyma się przez cały sezon, a zwłaszcza w fazie play-off? Przyszłość nam to pokaże. Ale nie projektujmy za dużo, raczej cieszmy się każdą minutą.

#2: Cofanie się Jamesa Hardena

James Harden może i ma 36 lat, ale nadal pozostaje Jamesem Hardenem. Ubiegły rok The Bearded One miał udany sezon w całej NBA, zdobywając średnio prawie 23 punkty, 6 zbiórek i 9 asyst w 79 meczach. Cofnięcie się jest nadal imponujące, jego wizja gry pozostaje elitarna i nadal potrafi rozbić namiot na linii rzutów wolnych.

Przed dotarciem do play-offów Harden powinien jeszcze raz zrobić coś złego podczas swojego 17. sezonu w NBA (!).

#3: Bradley Beal próbuje odkupić swoją karierę

Bradley Beal ma za sobą katastrofalne doświadczenie z Phoenix Suns, zarówno na poziomie zbiorowym, jak i indywidualnym. Pomiędzy kontuzjami, pogarszającymi się statystykami i słabymi wynikami była gwiazda Wizards nigdy nie znalazła swojego miejsca w Arizonie. Został szczególnie wyróżniony ze względu na swoją sytuację kontraktową, która ograniczała elastyczność Suns.

Ale teraz na Beala czeka nowy początek. 32-letni obrońca przybywa do Los Angeles, aby pomóc w zdobyciu tytułu kandydata do tytułu. Trener Tyronn Lue powiedział to: Beal zacznie od pozycji 2, obok Hardena. Czy może wznowić karierę w środowisku, które mu odpowiada? Będzie to jeden z wątków, który będzie kontynuowany w tym sezonie.

#4: Ściana i atmosfera Intuit Dome

Zmęczeni byciem uważani za drugą drużynę w Los Angeles, Clippers w wersji Steve’a Ballmera otworzyli w zeszłym sezonie własny pokój, który nie chciał już dzielić terenu Crypto Arena z Lakersami. I bardzo szybko atmosfera w Intuit Dome odcisnęła swoje piętno.

Dzięki „The Wall” – grupie gorących fanów umieszczonych tuż za koszem, Clippers mają teraz prawdziwą przewagę na własnym boisku, gdy grają u siebie. I możemy to potwierdzić, skoro w zeszłym sezonie odbyliśmy wycieczkę do Intuit Dome.

#5: Steve Ballmer w pierwszym rzędzie

Steve Ballmer to prawdopodobnie najbardziej namiętny – nie wspominając o szalonym – właściciel w całej NBA. Dowód:

Właściciel Clippers, Steve Ballmer, podjechał do The Wall, nowej sekcji dopingu fanów w Intuit Dome 😂 pic.twitter.com/EyRrJd1cRQ

— Wiadomości sportowe (@sportingnews) 24 października 2024 r

#6: dublet Ivica Zubac – Brook Lopez

W zeszłym roku Clippers przeciwstawili się wielu przewidywaniom, a było to w szczególności zasługą fantastycznego sezonu Ivicy Zubaca. Zdobywając średnio prawie 17 punktów i ponad 12 zbiórek, Zu miał swój najlepszy sezon w karierze, dominując po obu stronach boiska, aż został finalistą trofeum MIP. Jego współpraca z Jamesem Hardenem jest jedną z najbardziej efektywnych w NBA i powinna być kontynuowana.

To, co zmieni się jednak w przypadku Zubaca, to fakt, że w końcu ma wysokiej jakości następcę. Brook Lopez – były mistrz NBA – przyjeżdża z Milwaukee, aby rzucać za trzy punkty i wyprowadzać duże bloki. Profil, który pozwoli chorwackiemu zawodnikowi trochę więcej odetchnąć, a co za tym idzie, jeszcze bardziej dominować na boisku.

Osiem lat po tym, jak na krótko dzielili się koszulką Lakers, Zubac i Lopez ponownie łączą siły z Clippers. Uważaj na uszkodzenia!

#7: powrót Chrisa Paula

Wspomnienia, wspomnienia!

Chris Paul, była twarz Clippers w wersji Lob City, wraca do Los Angeles, aby w wieku 40 lat prawdopodobnie rozegrać swój ostatni sezon w NBA. Nie stanie obok Blake’a Griffina i DeAndre Jordana, ale CP3 nadal będzie miał realną szansę na zdobycie mistrzowskiego pierścienia, który wciąż mu umyka.

W zeszłym roku w Spurs Chris Paul rozegrał 82 mecze w sezonie zasadniczym, zdobywając średnio 9 punktów i 7 asyst. W okresie przygotowawczym pokazał, że w Los Angeles czuje się jak u siebie. Dowód, że nadal może wnieść swój wkład w trybie Point God.

#8: John Collins w trybie Lob City

Wśród zawodników, którzy powinni cieszyć się grą z rozgrywającymi na poziomie Chrisa Paula i Jamesa Hardena, jest John Collins. Były zawodnik Hawks and Jazz ma świetne umiejętności wykończeniowe, potrafi rzucać mocnymi strzałami, ale także rzucać za trzy punkty (40% w zeszłym roku). Jego dopasowanie do Clippers powinno dobrze pasować i oferować wiele treści dla pierwszej dziesiątki.

Hej @WakeMBB będziesz chciał to zobaczyć…

CHRIS PAUL ↗️↗️↗️ JOHN COLLINS pic.twitter.com/wpMhhMQIxa

— LA Clippers (@LAClippers) 16 października 2025 r

#9: Ostatni taniec Nicolasa Batuma?

Nicolas Batum zdecydował się wyjechać do Los Angeles na nowy sezon, być może ostatni w swojej karierze. Zawsze cenny i zawsze wysoko ceniony w grupie Batman ma nadzieję zakończyć stylowo grę w Clippers, franczyzie, w której udało mu się wznowić działalność po bardzo skomplikowanym okresie w Hornets.

Wymarzony scenariusz potencjalnego ostatniego tańca Nico? Pierwsze kwalifikacje do finałów NBA. To nie jest zwycięstwo, ale byłoby pięknie.

#10: Rewelacje ze śledztwa w sprawie Kawhi Leonarda

Skończyło się na najbardziej chrupiącym.

Poza sezonem Clippers byli na celowniku dziennikarza śledczego Pabla Torre, który kilka tygodni temu rzucił bombę: Kawhi Leonard otrzymałby 28 milionów dolarów dzięki fikcyjnej pracy w firmie Aspiration, byłym partnerze Clippers, co umożliwiłoby temu ostatniemu obejście górnego limitu wynagrodzeń.

Sprawa ta będzie dotyczyć franczyzy z Kalifornii przez cały sezon, podczas gdy dochodzenie prowadzone przez NBA będzie w toku. Clippers ryzykują bardzo dużymi sankcjami, jeśli oskarżenia się potwierdzą…

NBA bada zarzuty wynikające z @PabloTorre donoszą, że Clippers i Steve Ballmer ominęli ligowy górny limit wynagrodzeń, płacąc Kawhi Leonardowi za pracę bez obowiązków, według @ShamsCharania

Clippers zaprzeczają zarzutom:… pic.twitter.com/DnwLhqys3Y

— Raport Bleachera (@BleacherReport) 3 września 2025 r