We wtorek w NBA wielka noc z dziesięcioma meczami. Odległa bitwa odbędzie się pomiędzy mściwymi Lakersami i Rockets w pełnym rozkwicie (6 zwycięstw z rzędu). Kto będzie miał przewagę własnego boiska w pierwszej rundzie play-offów? Nic nie jest jeszcze przesądzone… i bardzo nam się to podoba!
Program wieczoru NBA:
- 1 godzina: Pacers – Wilki
- 1 godzina: Czarodzieje – Byki
- 1:30: Nets – Bucks
- 1:30: Raptors – upał
- 2h: Celtics – Hornets
- 2h: Pelikany – Jazz
- 4 rano: Wojownicy – Królowie
- 4:30: Clippers – Mavericks
- 4:30: Lakers – Thunder
- 5 rano: Słońca – Rakiety
Plakatu, którego nie można przegapić: Lakers – Thunder
W tym starciu na Zachodzie będzie można zaobserwować kilka rzeczy. Po pierwsze, jak możemy mówić o tym meczu, nie wspominając o frustrującym aspekcie braku prawdziwego przeciwnika, gdy obie drużyny są w pełni sił. Rzeczywiście, to spotkanie byłoby znacznie atrakcyjniejsze, gdyby na parkiecie byli obecni Luka Doncic i Austin Reaves (obaj kontuzjowani w zeszłym tygodniu w meczu z tym samym Thunder).
Ponadto Lakers będą chcieli zemścić się za policzek, jaki otrzymali w tym słynnym meczu w ubiegły czwartek. Ale trzeba będzie obejść się bez dwóch tylnych magików w Los Angeles. Z drugiej strony Kalifornijczycy powinni móc liczyć na króla LeBrona Jamesa, który po raz kolejny w swojej karierze będzie musiał założyć pelerynę superbohatera, aby poprowadzić swoją drużynę do wyczynu.
Bo tak, pokonanie tej drużyny OKC w takich warunkach to osiągnięcie. A jeśli LBJ również miałby być nieobecny (na razie ogłoszono „”)… to życzę powodzenia Bronny Jamesowi i Jake’owi LaRavii.
Nie wspominając już o tym, że Lakers w rankingach wyprzedzili Nuggets. Zajmują obecnie czwarte miejsce i po dzisiejszej porażce mogą nadal spadać. Do bardzo gorących Rockets brakuje im tylko jednego meczu (pasmo 6 zwycięstw z rzędu w toku) i niewykluczone, że koniec sezonu zasadniczego umknie podopiecznym JJ Reddicka. Scenariusz zakładałby, że zajmą piąte miejsce na Zachodzie, a zaledwie kilka dni temu byli tak blisko zdobycia podium dzięki wspaniałemu marcowi i przed kontuzją Reavesa i Doncica.
To ostatni tydzień sezonu zasadniczego NBA, a stawka wciąż jest tak wysoka.
19 z 20 drużyn posezonowych nie rozstawiło jeszcze składu.
Sprawdź wszystkie możliwości wysiewu ⬇️ pic.twitter.com/ZIaNWGQYHP
— Komunikacja NBA (@NBAPR) 6 kwietnia 2026 r
Słowo dokładnie na temat Słońca – Rakiety co również będzie decydujące. Ze wszystkich powodów wymienionych powyżej zwycięstwo Houston połączone z porażką Los Angeles oznaczałoby remis między obiema drużynami (przewaga Lakers w dogrywce) i oznaczałoby niezwykle napiętą końcówkę sezonu zasadniczego, w ramach której wyłoniono by kto w pierwszej rundzie play-offów będzie miał przewagę własnego boiska… Ach, jak kochamy naszą NBA, kiedy tak jest!
Francuzi w biegu:
- Rudy Gobert I Joannę Beringer zmierzyć się z Pacers
- Bilala Coulibaly’ego (niepewny) przeciwko Bulls of Guerschon Yabusele
- Pojedynek Francuzów w świetnej formie pomiędzy Nolana Traore’a I Ousmane Dieng
- Moussa Diabaté w wielkiej bitwie z Celtics
- Maksym Raynaud I Killiana Hayesa przeciwko Steph i Wojownikom
- Mikołaj Batum w obliczu płonącego Coopera Flagga z Mavami