Nagrody NBA: czy powinniśmy dokonać przeglądu zasady 65 rozegranych meczów?

W związku z kontuzją Nikoli Jokicia i powtarzającymi się nieobecnościami Victora Wembanyamy i Giannisa Antetokounmpo, trzech najlepszych zawodników na świecie koszykówki prawdopodobnie zostanie pozbawionych nagród NBA na koniec sezonu. Powód? Zasada minimum 65 rozegranych meczów, która jest przedmiotem dyskusji bardziej niż kiedykolwiek.

Zanim przejdziemy dalej, krótkie przypomnienie: od sezonu 2023–24 wprowadzono zasadę 65 rozegranych meczów, której głównym celem jest walka z zarządzaniem obciążeniem (gwiazdy, które opuszczają mecze, aby odpocząć). Uniemożliwia to graczowi, który rozegrał mniej niż 65 z 82 meczów, zakwalifikowanie się do następujących nagród:

  • Tytuł MVP
  • Tytuł Obrońcy Roku
  • Tytuł MIP (Najlepszy Postęp)
  • Zespoły All-NBA
  • Zespoły wszechstronnie defensywne

Jeśli od tej reguły istnieją pewne wyjątki i drobne subtelności, logicznie rzecz biorąc, powinno to uniemożliwić graczom takim jak Nikola Jokic, Victor Wembanyama i Giannis Antetokounmpo (a nawet Luka Doncic) otrzymanie nagrody na koniec sezonu. Joker będzie pauzował przez miesiąc z powodu kontuzji kolana, Wemby opuściło już 14 z 17 dozwolonych meczów (łydka, kolano), to samo dotyczy Giannisa, który od początku sezonu zmagał się z licznymi kontuzjami.

Nawet po rozegraniu 64 meczów w trybie MVP żaden z tych trzech potworów nie może ubiegać się o nagrodę na koniec sezonu ani nawet o miejsce w trzeciej drużynie All-NBA. Z drugiej strony, będzie mógł o to powalczyć wyraźnie mniej dominujący zawodnik – typ All-Star, ale nic więcej – który rozegra 66 meczów. Powiedziawszy to, trudno nie zastanawiać się nad istotnością tej zasady.

Nikola Jokic wystąpił we wszystkich 32 meczach drużyny Nuggets w tym sezonie.

Denver rozegra jeszcze jeden mecz w 2025 roku.

W styczniu rozegrają 17 meczów. Jeśli Joker opuści cały następny miesiąc, nie rozegrałby wymaganych 65 meczów, aby zakwalifikować się do nagrody MVP i innych nagród. pic.twitter.com/diX5HRJxOw

— ClutchPoints (@ClutchPoints) 30 grudnia 2025 r

Pytania te są tym bardziej uzasadnione, że historycznie od 2000 roku rzadko zdarzało się, aby zawodnik zdobywał nagrodę indywidualną rozegrając mniej niż 65 meczów (w sezonie składającym się z 82 meczów, nie licząc lokautu lub pandemii).

  • MVP: najniższa suma = 66 meczów (Joel Embiid w sezonie 2022–2023)
  • DPOY: najniższa suma = 56 meczów (Rudy Gobert w sezonie 2017-18, dwóch innych zawodników wybranych poniżej 65 meczów)
  • MIP: najniższa suma = 57 meczów (Ja Morant w sezonie 2021–2022, jedyny)

Co to oznacza? Że wyborcy (dziennikarze) sami dokonali selekcji, aby uniknąć nagradzania zawodnika, który nie rozegrał wystarczającej liczby meczów w porównaniu z konkurencją. Oczywiście zależy to od interpretacji każdego, ale nie było tego ścisłego limitu, który może być potencjalnie nieistotny przy porównywaniu dwóch graczy. Dzięki temu niektórzy gracze mogli zdobyć nagrodę NBA po rozegraniu mniej niż 65 meczów, ale w większości przypadków było to zasłużone (przynajmniej nikogo to nie zgorszyło).

Jeśli chodzi o drużyny All-NBA i All-Defensive Teams, wielu zawodników zostało nagrodzonych rozegraniem mniej niż 65 meczów przed wprowadzeniem tej zasady na sezon 2023–2024. Dotyczy to szczególnie trzeciej drużyny All-NBA i drugiej drużyny All-Defensive Team. Po raz kolejny wyborcy sami ocenili i zmierzyli wpływ opuszczonych meczów na ranking najlepszych zawodników sezonu. Nie żeby ich wybory nie podlegały krytyce, ale dość dobrze odzwierciedlały rzeczywisty poziom zawodników i postęp w sezonie.

„Nigdy nie byłem wielkim fanem zasady 65 meczów. I tak trudno jest zdobyć tytuł MVP grając 63 lub 64 mecze, bez względu na to, czy istnieje zasada. Ale drużyny All-NBA są dla mnie inne. W przypadku trzeciej drużyny All-NBA zasada powinna zostać anulowana przynajmniej, ponieważ nie chcę stawiać Juliusa Randle’a przed Kevinem Durantem czy Nikolą Jokicem tylko dlatego, że ten ostatni grał 59 i 63 mecze, w których wszyscy wiedzą, że są lepsi.

Jako obserwator NBA i wyborca ​​chciałbym mieć swobodę wyboru, potrafię podejmować racjonalne decyzje w zależności od ilości rozegranych meczów, na tym polega moja praca. Pozwól mi to zrobić. » –Zach Lowe,

Wzmianka o trzeciej drużynie All-NBA jest szczególnie istotna w tym sensie, że otwiera drzwi zawodnikom, którzy nie znajdują się w najlepszej piętnastce sezonu, a którzy „domyślnie” zostają nagrodzeni. Kiedy wiemy, że nominacja do All-NBA może zwiększyć kwotę kontraktu, zdajemy sobie sprawę, że konsekwencje wykraczają poza indywidualne dziedzictwo zawodników, osiągnięcia i porównania historyczne. Należy wziąć pod uwagę aspekt finansowy, zarówno dla zawodników, jak i drużyn.

Na przykład widzieliśmy graczy – takich jak Tyrese Haliburton dwa lata temu – którzy forsowali swoje ciała, aby osiągnąć granicę 65 rozegranych meczów, dając sobie w ten sposób możliwość otrzymania premii do swojej pensji. Pozwalamy sobie wyobrazić konsekwencje dla zdrowia zawodników i obrażenia, jakie może to spowodować. Oczywiście niektórzy powiedzą, że gracze szukali tego, wykonując serię RTT w sezonie zasadniczym (zarządzanie obciążeniem), ale nie są pewni, czy zasada 65 meczów była naprawdę najwłaściwszą reakcją.

Zasada 65 gier zawsze była okropną zasadą.

Mówią, że zasadą było zapobieganie zarządzaniu obciążeniem, ale szkodzi to tylko graczom z uzasadnionymi kontuzjami. https://t.co/xkIQe5uOAz

— Drew Hanlen (@DrewHanlen) 30 grudnia 2025 r

Czy zatem powinniśmy dokonać przeglądu zasady 65 rozegranych meczów?

Zagorzali obrońcy tej zasady powiedzą, że (najlepsza jakość ma być dostępna dla twojego zespołu) i że zasada jest taka sama dla wszystkich. Jego najwięksi krytycy uważają, że należy go całkowicie usunąć.

Pomiędzy nimi możemy sobie wyobrazić pewne dostosowania: na przykład zniesienie zasady dla drużyn All-NBA/All-Defensive lub nieznaczne obniżenie łącznej liczby meczów, tak aby nieobecność była na tyle znacząca, że ​​gracz mógł zostać zgodnie z prawem wykluczony z dyskusji. Może to oznaczać 58 uczestników (70% rozegranych meczów), co odpowiada minimalnej liczbie meczów niezbędnej do uwzględnienia w rankingach statystycznych na koniec sezonu (najlepszy strzelec itp.). Czy wrócilibyśmy do tych samych gorączkowych dyskusji, co w przypadku 65 meczów? Być może, ale prawdopodobnie miałyby mniejszą wagę w ogólnym kontekście.

Ostatecznie każdy ma w tej sprawie swoje zdanie, ale jedno jest pewne: zasada 65 meczów daleka jest od jednomyślności.