Zaledwie kilka godzin od ogłoszenia przez Shamsa Charanię chęci wysłuchania przez Bucks ofert transferu Giannisa Antetokounmpo, a na świecie koszykówki pojawia się już wiele plotek transferowych. Robimy pierwszy punkt, aby oddzielić prawdę od fałszu i zmierzyć temperaturę.
Jeden z największych graczy obecnej NBA udostępniony na rynku transferowym, co nieuchronnie tworzy emulację. Znawcy, dziennikarze, media donoszą jeden po drugim o pierwszych echach, jakie usłyszano w lidze. Między prawdą a fałszem, szumem i rzeczywistością: poświęcamy czas na analizę pierwszych wydarzeń w sprawie Giannisa Antetokounmpo!
🚨 TUTAJ GOIIIIII GIANNIS JEST GORĄCY DO RUCHU!! https://t.co/Hqpo8bDMTg
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 28 stycznia 2026 r
Jeśli chodzi o kontrakt, jak się ma Giannis?
Giannis Antetokounmpo ma obecnie do otrzymania 112 milionów do lata 2027 r., czyli daty aktywacji swojego roku premiowego (opcja gracza, więc ma możliwość wyboru, czy ją aktywować). W najgorszym przypadku zespół, któremu tej zimy uda się pozyskać Giannisa, w najlepszym wypadku zapewni sobie półtora roku usług, zanim go straci.
Wystarczy, aby wszystkich ostrzec: Bucks nieuchronnie zażądają nagrody o niewątpliwie bezprecedensowej wartości, aby oddać podwójny tytuł MVP. Dlatego lepiej, żeby wszystko szło dobrze w jego nowym zespole i aby natychmiast zaoferowano mu bardzo konkurencyjne środowisko.
Druga i nie mniej ważna informacja: grecki dziwak będzie kwalifikował się do maksymalnego przedłużenia o 280 milionów w ciągu 4 lat, począwszy od października przyszłego roku. Jedyny warunek: w dniu podpisania umowy posiadać sześciomiesięczny staż w obecnym zespole. W skrócie: żeby przelew był możliwy, trzeba dokonać go do 5 lutego. I to są kluczowe dane!
Oznacza to również, że zespół chcący pozyskać Giannisa nie ma zbyt wielu ważnych kontraktów do wynegocjowania w nadchodzących latach. A może ten zespół jest gotowy na dokonanie mocnych wyborów. Myślimy o Spurs, którzy obecnie mają na debiutanckich kontraktach Victora Wembanyamę, Stephona Castle’a i Dylana Harpera. Można jednak śmiało założyć, że w przypadku gdyby taki transfer doszedł do skutku, w zamian zostanie wysłane jedno z dwóch ostatnich miast.
W jakim stanie sportowym i psychicznym jest zawodnik?
Giannis Antetokounmpo, szczególnie sfrustrowany już od kilku miesięcy i kontuzjowany podczas ostatnich kampanii Bucks w fazie play-off, szuka przede wszystkim – w wieku 31 lat – miejsca, w którym będzie mógł, że tak powiem, wygrać koszykówkę. Doc Rivers, bezgłowe transfery, zablokowane horyzonty… Powodów złości podwójnego MVP jest wiele.
Obecnie kontuzjowany (łydka) Grek będzie dostępny dopiero w marcu i prawdopodobnie nie będzie mógł wystąpić w All-Star Game (15 lutego). W przypadku transferu drużyna, która go odbierze, będzie miała niecałe półtora miesiąca na przygotowanie go do play-offów.
Które drużyny już się pokazały?
Tutaj sytuacja staje się bardziej niejasna i niestabilna. W ostatnich godzinach mnożyły się plotki i wspomniane zespoły. Jednakże, wszystko trzeba brać z przymrużeniem oka. Nawigujemy za pomocą wzroku, korzystając ze źródeł, które nie wszystkie są sobie równe. Zostałeś ostrzeżony, oto nazwiska opublikowane późnym popołudniem w różnych amerykańskich mediach.
Według kilku źródeł zainteresowanie Giannisem Antetokounmpo wyraziły już cztery drużyny. W wyścigu wezmą zatem udział Knicks, Heat, Warriors i Raptors. Dla każdego zespołu podane są źródła informacji, z którymi można się zapoznać.
- Knicks: Ian Begley () wskazuje, że Bockers prawdopodobnie zajmą się agresją w tej kwestii po nieudanym podejściu zeszłego lata. W przypadku takiego transferu zdecydowanie rozważane jest wysłanie Karla-Anthony’ego Townsa. Warto też zaznaczyć, że Knicks było stać na usługi Jrue Holidaya (Blazers), byłego przyjaciela i wieloletniego przyjaciela Greka. Osoba wtajemniczona wspomina Mikala Bridgesa jako potencjalną transakcję umożliwiającą odzyskanie rozgrywającego.
- Raptory: Toronto miałoby jako czerwoną linię tylko Scottiego Barnesa i Brandona Ingrama. Reszta składu będzie dostępna w przypadku transferu, w zależności od
- Ciepło: plotka koncentruje się na fakcie, że Bam Adebayo i Giannis mają tego samego agenta i podobno prowadzili rozmowy na temat możliwego stowarzyszenia w Miami. Franczyza również potraktowałaby tę sprawę bardzo poważniewedług Briana Windhorsta (). Ian Begley twierdzi również, że Heat aktywnie pracują nad transferem.
- Wojownicy : Ze swojej strony Chris Mannix () donosi, że Dubs – po ogłoszeniu tej wiadomości – natychmiast powiadomiliby, że mogą wyłożyć na stół kontrakt Jimmy’ego Butlera (kontuzjowanego na koniec sezonu) oraz Jonathana Kumingi z wyborem w drafcie (Golden State ma wszystkie pierwsze rundy draftu na następne siedem lat).