CJ McCollum ma jedną dziesiątą sekundy na przedłużenie meczu Hawks – Knicks z zapachem play-offów! (105-108)

Hawks i Knicks zmierzyli się wczoraj wieczorem w Atlancie i to, co już wydawało się przyjemnym starciem na Wschodzie, od początku do końca przerodziło się w ekscytujące starcie. Zacięty pojedynek pomiędzy Nickeilem Alexandrem-Walkerem i Jalenem Brunsonem, zanim CJ McCollum był bliski przedłużenia działań wojennych, zasługuje na podsumowanie!

Cóż za ogromna przyjemność oglądać tę Atlantę – Nowy Jork! Mano a mano od początku do końca, w pięknej gruzińskiej atmosferze, która marzyła o tym, aby zobaczyć, jak te Sokoły przedłużają swoją ogromną formę chwili. A jeśli rzeczywiście natknęli się na kość prosto z Wielkiego Jabłka, Jastrzębiom i tak prawie cudem udało się uciec.

Po zaciętym pojedynku pomiędzy Nickeilem Alexandrem-Walkerem (36 punktów) a Jalenem Brunsonem (30 punktów i 13 asyst) w doliczonym czasie gry wydawało się, że Knick spasował, odnotowując swoje dwa rzuty, co dało jego drużynie +3 na 1,2 sekundy przed końcem.

CJ MCCOLLUM PRAWIE DOKONAŁ COŚ NIEPOMYŚLONEGO pic.twitter.com/Vb6EpF2EER

— Legion Hoops (@LegionHoops) 7 kwietnia 2026 r

Atlancie nie pozostało już więcej przerw na żądanie, ale wciąż miała czas, aby przesłać modlitwę pomocnikowi CJ McCollumowi. Modlitwa wysłuchana przez bogów koszykówki!!! Albo prawie…

Były Blazer wypuścił skórę o mini dziesiątą sekundy za późno, ogromna klimatyzacja w pomieszczeniu, która właśnie eksplodowała, gdy zobaczył drżenie siatki. To bez sensu.

Wreszcie zespół Hawks po raz kolejny pokazał wspaniałe rzeczy przeciwko bardziej niż solidnemu przeciwnikowi i nawet jeśli koniec nie będzie taki, jakiego oczekiwałeś, oglądanie tej podróży nadal będzie czystą przyjemnością. Dziękuję Panowie za występ!