W NBA zdarzają się także falstarty, a ostatniej nocy Clippers dali nam wspaniały falstart w Utah. Wielka porażka, która jest zadaniem, które będziemy musieli szybko posprzątać.
Statystyki dobrej zabawy wieczoru
James Harden, Kawhi Leonard, Ivica Zubac, Bogdan Bigdanovic czy Nicolas Batum, do których dołączyli Bradley Beal, Chris Paul, John Collins i Brook Lopez, wszyscy trenowani przez Tyronna Lue. Na papierze zespół celuje w tytuł, a przynajmniej nic o tym nie wiemy, ale wczoraj wieczorem podczas swojego pierwszego meczu Clippers popadli w kłopoty.
43-19 po pierwszej kwarcie, 78-47 do przerwy, Walker Kessler podał Wilta Chamberlaina na początku meczu… i apatyczni, śpiący Clippers, którzy najwyraźniej postanowili naprawdę rozpocząć sezon w piątkowy wieczór przeciwko Suns…
Nie śnisz.
W swoim pierwszym meczu w sezonie Clippers zostali pokonani przez Jazz 21 punktami…!
Mając świadomość, że w meczu różnica wynosiła ponad 30 punktów. Całkowita dominacja Utah u siebie.
Okrucieństwo ze strony Clippers podczas wieczoru otwarcia. pic.twitter.com/5C4iCMYejM
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 23 października 2025 r
Ze swojej strony Jazz nie wygra w tym sezonie dziesiątek, więc wzięli udział w tym meczu i pomimo rekordu, który zapowiada się czkawkowo, nadal będziemy oglądać debiutantów Ace’a Baileya i Waltera Claytona Jr. lub nieco bardziej ugruntowanych Brice’a Sensabaugha i Keyonte George’a, którzy są na dobrej drodze do gry bez zadawania pytań, na pełnych obrotach, szczególnie przeciwko starym graczom.
Oczywiście w sezonie obejmującym 82 mecze nie ma już żadnego niebezpieczeństwa, ale w obliczu coraz bardziej bezwzględnej Konferencji Zachodniej nie powinniśmy zostawiać zbyt wiele bezczynności. I może pewnego dnia zdamy sobie sprawę, że problemem jest Bradley Beal. Nie, przepraszam, to było bezpłatne.