Wojownicy ponieśli porażkę w dogrywce w Toronto, imperialny Scottie Barnes! (141-127 ne)

Najpierw solidni Wojownicy, prowadzeni przez wielkiego Stephena Curry’ego, potem zagubieni Wojownicy, pozostawieni samym sobie przeciwko ocynkowanym Raptorom. Scottie Barnes (23 punkty, 25 zbiórek, 10 asyst) zdominował mecz, w którym Steve Kerr nie zrobił nic, aby mu przeszkodzić.

Scottie Barnes umieścił swoje nazwisko w nowej kategorii serii Raptors. Pod względem liczby zbiórek w meczu dorównuje Bismackowi Biyombo. W tej statystyce zanotował także najlepszy występ w sezonie. Odkurzacz, który dał Raptorom drugą szansę potrzebną do zatopienia statku Wojowników.

🔥 Scottie Barnes przeciwko Warriors:

🔹23 punkty
🔸25 zbiórek
🔹10 karnetów
🔹3 przechwyty, 1 kontra
🔹11/17 strzelanie

Solidny mecz, dogrywka BOSS na zakończenie Golden State 😤 pic.twitter.com/NY0IpV7CaG

— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 28 grudnia 2025 r

Statek Wojowników płynący w zasięgu wzroku we mgle, którą światło Stephena Curry’ego stara się rozproszyć. Dziś wieczorem gwiazda z San Francisco kończy z 39 punktami, a najważniejsze ujęcia i najważniejsze momenty wytrącą Cię z kanapy.

DOBRZE GO.

pic.twitter.com/4zRIDrAnJq

— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 28 grudnia 2025 r

Jednak zakończył mecz sfrustrowany i z pustym spojrzeniem po dogrywce, w której Dubs nie dali sobie nawet cienia nadziei na zwycięstwo. Obraz, który powtarza się w tym sezonie, bo Golden State nie wie, jak kończyć mecze bez polegania na magii Szefa Kuchni.

pic.twitter.com/T6MWKL7p7Z

— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 28 grudnia 2025 r

Dziś wieczorem Draymond Green pomógł w ofensywie. Kluczowe znaczenie w kilku udanych strzałach miał także Brandin Podziemski. Z drugiej strony nadal szukamy wpływu Jimmy’ego Butlera, zawodnika, który pozwolił Warriors znaleźć drugi oddech na koniec sezonu zasadniczego 2024–2025. W najlepszym razie jest poniżej standardów, w najgorszym upiorny. Jednak jego pensja – 54 miliony – nie jest zbyt wysoka dla Warriors, którzy z pewnością będą potrzebować wzmocnień do połowy lutego.

Pod względem taktycznym musimy także pokonać Steve’a Kerra. Brak taktycznej reakcji na ścisłą obronę Curry’ego, systematycznie podwajaną na koniec meczu. Brak reakcji na prasę terenową. Żadnej reakcji na to, że Scottie Barnes zbierał dziesiątki zbiórek. Więc tak, porażka. logiczne, zasłużone i frustrujące.

Mentalnie ta grupa również wydaje się być w bardzo trudnej sytuacji. Kilka dni temu Draymond Green pokłócił się z Kerrem i wydaje się, że w gorszych momentach nikt nie przejmuje prowadzenia. Franczyza marzy o zaoferowaniu Curry’emu utytułowanego występu, sposobu na zatoczenie pełnego koła i wprowadzenie Steph do zamkniętego kręgu najlepszych koszykarzy w historii, których ledwo można policzyć na palcach jednej ręki. Liderzy są dzisiaj bardzo od tego oddaleni.