Na ten wieczór zaplanowano dziesięć meczów. Celtics wychodzą zwycięsko z wielkiej bitwy z Hornets, Lakers otrzymują kolejny policzek, a Rockets wracają na czołowe miejsca w rankingach po zwycięstwie nad Phoenix.
Wyniki wieczoru:
- Pacery – Wilki : 104-124 (statystyki)
- Czarodzieje – Byki : 98-129 (statystyki)
- Siatki – Bucks: 96-90 (statystyki)
- Raptory – Ciepło: 121-95 (statystyki)
- Celtics – Szerszenie: 1113-102 (statystyki)
- Pelikany – Jazz: 156-137 (statystyki)
- Wojownicy – Królowie: 110-105 (statystyki)
- Nożyce – Mavericks: 116-103 (statystyki)
- Lakersi – Grzmot : 87-123 (statystyki)
- Słońca – Rakiety : 105-119 (statystyki)
O czym warto pamiętać:
- Wilki pokonały Pacers, logika, nie ma co zgłaszać… możesz grać dalej!
- Bulls postawili na Wizards 31. Albo odejście Karnisovasa było dobre dla Chicago, albo Waszyngton jest do niczego… albo jedno i drugie!
- Nets pokonują Bucks… to zwykle wystarczy, aby zrozumieć, na którym etapie rozgrywa się sezon Milwaukee.
- Kolejny atak i tym razem Raptors pokonali Heat! Miami oficjalnie w fazie play-in czwarty sezon z rzędu… więc taka jest definicja drużyny średniej klasy!
- 156 punktów dla Pels przeciwko Jazzowi w spotkaniu, które po raz kolejny emanowało zgniłym sezonem. I w tym wszystkim wyróżniał się jeden debiutant: Jeremiah Fears. Chłopak zdobył 40 punktów na poziomie 17/29 z plusem i minusem +30 i ustanowił swój rekord kariery. Zostaje także najmłodszym rozgrywającym w historii, który zdobył 40 punktów w NBA… być może w końcu będzie stabilnym młodym zawodnikiem, na którego można stawiać na drużynę Nowego Orleanu.
- Celtics rozegrali bardzo dobry mecz z wciąż atrakcyjnym Hornets. Jaylen Brown w trybie bossa (35 punktów) przyjął swoją rolę i pogrzebał nadzieje Charlotte pomimo doskonałego LaMelo Ball (36 punktów)!
- Wojownicy znów stają się trochę podobni do Wojowników w grze wraz z powrotem Stephena Curry’ego. Lider, cenny w końcówce meczu, oddał zdecydowane i sprzęgłowe strzały, które pozwoliły Golden State pokonać Sacramento w zaciętym meczu… to też nie jest żadna wielka chwała, zgadzamy się!
- 34 punkty dla Kawhi Leonarda, który pozwolił Clips wygrać z Cooperem Flaggiem (25 punktów) i Mavs. Nowicjusz nadal skorzystał z okazji, aby wysłać dużego tomara, tak po prostu dla rozrywki!
- Jeszcze jeden policzek dla Los Angeles! Po zeszłotygodniowej 43-punktowej porażce z tym samym Thunder, Kalifornijczycy ponieśli wczoraj wieczorem 36-punktową porażkę. Bez Austina Reavesa i Luki Doncicia (kontuzjowani) i bez LeBrona Jamesa (wypoczętego) trudno mieć nadzieję na cokolwiek… Rui Hachimura zostaje królem strzelców swojej drużyny, podczas gdy po stronie OKC Shai Gilgeous-Alexander kontynuuje swoją niesamowitą serię w nowym meczu, w którym zdobył ponad 20 punktów (25 tego wieczoru).
- Po stracie 21 punktów w pierwszej kwarcie Rockets stopniowo odrabiali straty w bardzo fizycznym meczu, utrzymując świetne kontakty, takie jak lubimy! Houston w końcu zrobiło różnicę w ostatniej kwarcie i wróciło do poziomu Lakersów na Zachodzie. Po porażce Los Angeles obie drużyny zajmują obecnie czwarte miejsce. Jednak na chwilę obecną Lakers mają przewagę w tie-breaku. Ciąg dalszy nastąpi, ale nadal wygląda bardzo podobnie do plakatu z pierwszej rundy… nie ma znaczenia, kto ma przewagę gospodarzy.
Najważniejszy moment wieczoru:
Rządzący…
COOPER FLAGG WŁAŚNIE DZIAŁA PEŁNĄ SIŁĄ 🤯
POTĘŻNY trzask tomahawkiem dla nowicjusza 💥 pic.twitter.com/OdxB5Ob5HI
— NBA (@NBA) 8 kwietnia 2026 r
…i z finezją!
Uważaj na śliskie drogi pic.twitter.com/LloH5Ewrk6
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 8 kwietnia 2026 r
Rankingi NBA:
TU!
Wyniki w TTFL:
Można je znaleźć na koncie Lab
Program dzisiejszego wieczoru:
- 1 godzina: Magia – Wilki
- 1 godzina: Kawalerzy – Jastrzębie
- 1 godzina: Tłoki – Bucks
- 3:00: Nuggets – Grizzlies
- 3:00: Spurs – Blazers
- 4 rano: Clippers – Thunder
- 4:00: Słońca – Mavs