Skonfliktowany ze swoim trenerem i niezadowolony z Grizzlies Ja Morant od tygodnia nieuchronnie podsyca plotki transferowe. Jednak wydaje się, że Memphis nie chce jeszcze rozstać się ze swoim gwiazdorem, a oto dlaczego.
Sacramento, Minnesota, Miami… w plotkach dotyczących potencjalnego transferu Moranta znajdujemy kilka zespołów, a machina handlowa działa już od kilku dni na pełnych obrotach.
Tak, Ja Morant i trener Tuomas Iisalo wyraźnie nie nadają na tych samych falach. Tak, Ja Morant został zawieszony przez swój zespół. I tak, w tej lodowatej atmosferze Grizzlies mają serię porażek (cztery z rzędu), podczas gdy Ja kontynuuje serię niesmacznych występów. Jednak według najnowszych wiadomości Grizzlies nie osiągnęli (jeszcze) poziomu, na którym chcieli zerwać więzi ze swoim All-Star.
Memphis Grizzlies nie chcą wymieniać Ja Moranta „w tym momencie”, per @JakeLFischer
„Według wszystkich źródeł, od których słyszeliśmy, że Ja Morant rzeczywiście przeszedł w ten tryb, nie było jeszcze wiarygodnego szmeru ze strony Memphis Grizzlies sugerującego, że… pic.twitter.com/VDMrQSsYz7
— Fullcourtpass (@Fullcourtpass) 6 listopada 2025 r
Chociaż wiele znaków wskazuje na nieunikniony rozwód, należy wziąć pod uwagę inne ważne rzeczy, które wykraczają poza podłogę, a nawet szatnię. Elementy, o których niekoniecznie myślimy, patrząc na sytuację z zewnątrz, ale które mają znaczenie w równaniu.
Dziennikarz z Memphis, Chris Vernon, jest dobrze przygotowany do wypowiadania się na ten temat. Szczególnie podkreślił – podczas niedawnej interwencji w domu Zacha Lowe’a – znaczenie Moranta dla fanów i miasta.
„Byłem tam w zeszłym roku, kiedy Zach Kleiman (dyrektor generalny) zdementował wszystkie pogłoski transferowe na temat Ja Moranta. I nie sądzę, żeby odcinek z zeszłego piątku cokolwiek zmienił. (…)
Działamy na małym rynku, państwo zainwestowało mnóstwo pieniędzy w renowację obiektu i nie sądzę, żeby ludzie spoza Memphis zdawali sobie sprawę, ile Morant znaczy dla tego miasta. (…) Ma to nieproporcjonalne znaczenie dla kibiców, miasta. To facet! To on zapełnia miejsca.
Przyszłość serii zależy od zdolności Grizzlies do znalezienia wspólnej płaszczyzny porozumienia z Morantem. Może Grizzlies są głupi, głupi, ale myślę, że nawet nie odbierają telefonu (aby wysłuchać ofert transferowych). »
Na dobre i na złe, Ja Morant jest twarzą Memphis Grizzlies. A przeniesienie oblicza swojej franczyzy jest zawsze bardziej skomplikowane, szczególnie w mieście takim jak Memphis – 28. rynek NBA – które potrzebuje transcendentnego gracza, aby utrzymać się na mapie NBA.
Przed upadkiem i doświadczeniem szeregu kontrowersji (a także kontuzji) Morant miał wszystkie cechy „transcendentnego gracza”. Rozpalał sieci społecznościowe wyjątkowymi wydarzeniami, grał jak zawodnik All-Star, a nawet All-NBA, a przede wszystkim pomógł wygrać Grizzlies, którzy zmonopolizowali szczyty Konferencji Zachodniej. Był nie tylko twarzą Memphis, ale potencjalnie nową twarzą League.
Wszystko to uczyniło Memphis Grizzlies drużyną, która w pierwszej połowie lat 20. XX wieku liczyła się w NBA. Dowód: FedExForum płonęło każdego wieczoru, a Grizzlies przyciągali uwagę podczas podróży do innych miast. W 2023 roku drużyna z Tennessee ustanowiła nawet nowy rekord franczyzy pod względem liczby meczów transmitowanych w ogólnokrajowej telewizji. Efekt Ja Moranta!
Tęsknię za tym Ja Morantem 😮💨😮💨pic.twitter.com/LVZC4QUzP8
— Nico TrashTalk 🏀 (@nicolasmeichel) 1 listopada 2025 r
Jeśli dziś wydaje nam się, że jest to dalekie od tego wszystkiego, główną atrakcją Memphis pozostaje Ja Morant. Kiedy jesteś na małym rynku i w mieście, które często cierpi z powodu złej reputacji, posiadanie atrakcji jest kluczowe. Nawet jeśli dany gracz jest w fazie spadku. Nawet jeśli jego niedojrzałe zachowanie powoduje, że jego przywódcy wyrywają sobie włosy z głowy.
Dodatkowo, ostatnie pogłoski sugerują, że NBA rozważy przeniesienie dwóch franczyz, jeśli planowana ekspansja do Las Vegas i Seattle będzie się przeciągać. Jedna z tych dwóch franczyz? Zgadłeś: Memphis Grizzlies. Ten ostatni będzie działał w FedExForum do 2029 roku, a na przedłużenie dzierżawy trzeba jeszcze znaleźć nową umowę. Przypominamy również, że sala Grizza znajduje się na Flopie 5 z najniższą frekwencją w NBA w ostatnich sezonach.
Wszystko po to, aby powiedzieć, że odejście Ja Moranta może mieć negatywne konsekwencje dla samej trwałości franczyzy w NBA.
Kolejnym dużym posunięciem NBA może nie być ekspansja. Może to być przeprowadzka.
Według Chrisa Mannixa ze Sports Illustrated liga po cichu omawiała taką możliwość i wciąż wspomina się o dwóch zespołach.
Memphis Grizzlies i New Orleans Pelicans.
Obydwa są… pic.twitter.com/qaVM5valHL
— ClutchPoints (@ClutchPoints) 5 listopada 2025 r
Wreszcie, ocena Ja Moranta (26 lat) na rynku transferowym nigdy nie była tak niska jak obecnie, co jest dodatkowym powodem, dla którego Grizzlies nie rozstawali się ze swoją gwiazdą w momencie tych linii. Możliwości są jeszcze bardziej ograniczone, ponieważ według Bobby’ego Marksa 28% zawodników NBA nie może zostać przeniesionych (ograniczenia związane z transferami tego lata) przed połową grudnia.
Powinieneś wiedzieć, że Ja Morant ma jeszcze trzyletni kontrakt z Grizzlies (włącznie w sezonie 2025–2026). Może i nie lubi Tuomasa Iisalo, ale w sercu ma Memphis (na plecach ma tatuaż przedstawiający drużynę…). Wystarczająco, aby zagrać kartą cierpliwości, aby sprawdzić, czy obecną sytuację można rozwiązać, a następnie pozwolić Grizzlies ruszyć do przodu.
Jeżeli rzeczywiście w nadchodzących tygodniach sytuacja będzie się nadal pogarszać, aż osiągnie punkt, od którego nie będzie już odwrotu, być może rozważone zostanie przeniesienie Moranta do Memphis. Ale na razie Ja jest Grizzly i nadal nim pozostanie.