Detroit Pistons prowadzą na Wschodzie po raz pierwszy od 2005 roku!

Myśleliśmy, że nadal trwają, ale Detroit zmieniło swoje oblicze. Płynniejsza gra, rosnąca pewność siebie, nieoczekiwana dojrzałość: Pistons w końcu znaleźli właściwą kombinację. W ciągu kilku tygodni franczyza zamieniła wątpliwości na pewniki i bezwstydnie plasuje się na szczycie koszyka na Wschodzie.

Po raz pierwszy od sezonu 2005-2006 Detroit Pistons zajmują pierwsze miejsce w Konferencji Wschodniej (8-2, w tym 6 zwycięstw z rzędu) i przede wszystkim w wielkim stylu. Rotacje są czyste, obrona solidna, a solidność rakiety i odbicia robi różnicę. Pistons nie sprawiają już wrażenia zaskoczenia tempem, ale wybrania go.

Cade Cunningham, od dawna krytykowany za trudności w sprzęgle, naprawia swoje błędy z przeszłości. Ma średnio 25,6 punktu i 9,7 asyst i jest liderem NBA pod względem punktów zdobytych w czwartych kwartach (11,5 na mecz), wyprzedzając Giannisa Antetokounmpo (11,3) i Tyrese Maxeya (9,3). Tam, gdzie sześć miesięcy temu w fazie play-off miał kłopoty na koniec meczu, a szczególnie dwa lata temu w sezonie zasadniczym, teraz dopełnia mecze. Lider ze stanu Michigan wyznacza tempo, wybiera, kiedy przyspieszyć, karze zmiany i przejmuje rolę szefa. Dawna słabość stała się siłą.

Cade Cunningham prowadzi całą NBA w czwartej kwarcie pod względem punktacji 👀 pic.twitter.com/EkZHXmaKVo

— Rozmowa Pistons (@Pistons__Talk) 9 listopada 2025 r

Jalen Duren, lat 21, wykonuje pracę weterana. 19,2 punktu, 11,3 zbiórki, ponad 64% celności i silnik, który nigdy się nie zatrzymuje. Wybija double-double w łańcuchu, ale przede wszystkim przemawia, podmienia, przewartościowuje. Ponownie widzieliśmy, jak przejął stanowisko Ausara Thompsona po nieudanej rotacji. Nie jest już tylko obiecującym młodym człowiekiem: jest liderem, który pomaga każdemu się rozwijać. I jego wpływ jest widoczny: Detroit znajduje się w pierwszej trójce defensywy NBA, co było nie do pomyślenia jeszcze rok temu.

Nigdy nie licz świrów pic.twitter.com/2eeUeyt4b2

— Detroit Pistons (@DetroitPistons) 10 listopada 2025 r

Pierwsza trójka w lidzeze stratą 110 punktów na mecz. Kolektyw zamyka rakietę (tylko 44 punkty stracone w barwach na mecz), chroni zbiórki w defensywie i karze błędy przeciwników. Zespół nie upada już, gdy Cunningham odpoczywa lub Duren popełnia dwa szybkie faule: wytrzymuje, rozmawia i dostosowuje się. A w gorących chwilach Detroit pozostaje wierne temu, co się sprawdza: bronić, biegać, wykonywać. Nic olśniewającego, po prostu poważna, szorstka i wyrafinowana koszykówka.

Również w ataku zespół robi postępy. JB Bickerstaff (trener) położył prawdziwy fundament: dyscyplinę, komunikację, wzajemną pomoc. Nie będzie już więcej rzeczy rozrzucanych po całym miejscu. Zespół zachowuje zimną krew, nawet gdy Cunningham podlewa piłkę, a Duren… popełnia dwa szybkie faule. Konstrukcja trzyma. Kolektyw rekompensuje. A w gorących chwilach Detroit pozostaje wierne temu, co działa: zastosuj, uruchom, wykonaj. Nic olśniewającego, po prostu inteligentna, fizyczna koszykówka, jak za starych, dobrych czasów.

Tak, jest jeszcze wcześnie. Jednak dla franczyzy, która dwa lata temu właśnie wychodziła z koszmarnego sezonu, rozpoczęcie sezonu 2025–2026 wydaje się prawdziwym punktem zwrotnym. Pistons w końcu mają twarz, mentalność, duet, który rządzi po obu stronach boiska. Cade Cunningham wcielił się w rolę szefa, Jalen Duren w rolę obrońcy. Razem przypominają lidze, że wiosną przyszłego roku Detroit planuje zagrać w zawodach spoilersport.