Celtics – Sixers (123-91): Boston pokonuje Philly w pierwszym meczu, a Jayson Tatum w trybie play-off!

Aby wziąć udział w play-offach NBA w 2026 roku, Celtics nie wyświadczyli żadnej przysługi Sixers, pozbawionym Joela Embiida. Dominacja od pierwszej kwarty pod wodzą Jaysona Tatuma, +32 na koniec meczu, niewątpliwie jest duża przepaść pomiędzy tymi dwoma zespołami.

Ci, którzy liczyli na zacięty mecz, będą musieli wrócić.

Napięcie trwało tylko kilka minut, wystarczająco długo, aby na koniec pierwszej kwarty Celtics objęli 15-punktowe prowadzenie. Zwycięska formuła dla Bostonu? Narzucaj swój własny rytm, bądź skupiony i aktywny podczas rotacji w defensywie, a także graj w koszykówkę Celtics w ataku: ruch, krążenie piłki, szybkie decyzje i zwycięskie strzały (całkowite przeciwieństwo Sixers w tej grze 1).

33-18 Boston, koniec pierwszej kwarty.

Nie można prosić o lepsze.

Koncentracja w obronie, cyrkulacja i cierpliwość w ataku, Tatum jest idealny, trzy punkty spadają, jest impreza.

Pomijając błędy w zwrotnicach, na ten początek wynik Celtics to 10/10.

— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 19 kwietnia 2026 r

Wykorzystując nieobecność Embiida, ale także Adema Bony i Andre Drummonda, którzy mieli kłopoty z faulami, Celtics byli w stanie naciskać tam, gdzie boli. Brak zabezpieczenia rozmiaru i koła z przodu? Bardzo dobrze, penetrujemy (jak w masło…) i spokojnie kończymy pod łukiem. Bostonowi udało się także mocno ograniczyć grę przejściową Filadelfii, przez co atak Sixers był bardzo przewidywalny, a przede wszystkim bardzo chaotyczny na połowie kortu. Wysiłki Tyrese’a Maxeya (21 punktów) były w dużej mierze niewystarczające, a Philly słono zapłacił za straty piłki (14) i niezdarność w strzelaniu z zewnątrz (4/23 za 3 punkty).

Przez cały mecz Sixers nie byli w stanie dorównać intensywności i szybkości akcji Celtics po obu stronach boiska. I to wyraźnie znalazło odzwierciedlenie w wyniku: mniej więcej 20 punktów różnicy w drugiej i trzeciej kwarcie, potem 30 w czwartej, co oznacza, że ​​Boston ani przez moment się nie spocił. To największe zwycięstwo w historii Celtics odniesione w pierwszym meczu play-off.

Jayson Tatum, jakby nic się nie stało

Jedenaście miesięcy temu Jayson Tatum zerwał ścięgno Achillesa w Madison Square Garden. W tę niedzielę przegrał mecz wzorcowy, co oznaczało jego wielki powrót na scenę Playoff.

  • 25 punktów (7/12 strzelań, 9/17 rzutów wolnych)
  • 11 zbiórek
  • 7 przejść
  • 2 przechwyty

JT od początku nadał ton swoją wszechstronnością i intencjami. Dobry w tenisówkach, dobry w strzale, inspirowany rozgrywaniem, a przede wszystkim obecny na poziomie fizycznym i atletycznym, krótko mówiąc, Tatum. Sprawdź trochę to:

Co? ścięgno Achillesa?

Chodź, Tomarze. pic.twitter.com/zjlbxDsEBA

— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 19 kwietnia 2026 r

Kilka tygodni po powrocie po kontuzji gwiazdor Celtics być może nigdy jeszcze nie wykazywał tyle pewności siebie i żywotności w swoich ruchach. Nie mówimy, że „Prime Tatum” wrócił na 100%, ten, który w drugiej połowie był bardziej dyskretny, ale sygnały są bardzo pozytywne. Zwłaszcza, że ​​w tym samym czasie Jaylen Brown (26 punktów) rozpoczął swoje play-offy, kończąc swój wspaniały sezon zasadniczy.

Reszta Konferencji Wschodniej prawdopodobnie ucierpi w nadchodzących tygodniach…