Zaccharie Risacher i Hawks, w czym problem?

W ostatnich dniach wokół Hawks krążyło wiele plotek, a nazwisko Zaccharie Risachera często pojawiało się w kontekście potencjalnych transferów z franczyzy. Wydaje się, że po zaledwie 18 miesiącach kierownictwo Atlanty jest gotowe porzucić swój pierwszy wybór w drafcie na rok 2024.

Czy liczne bardzo zaangażowane komentarze pod adresem Zaccharie Risacher w sieciach społecznościowych są czasami trudne do odczytania? Tak. Czy jednak nie odzwierciedlają części prawdy? Może i tak. W każdym razie Hawks należą do tych, którzy prawdopodobnie nie wierzą już w projekt Risacher, ponieważ sam Marc Stein wspomina, że ​​Atlanta pragnie przenieść swój pierwszy wybrany Draft tej zimy, jeśli nadarzy się okazja.

Były selekcjoner numer 1, Zaccharie Risacher, nie rozwinął się tak, jak oczekiwali Hawks, więc są otwarci na przeniesienie go w ramach odpowiedniej umowy, według @TheSteinLine

„Coraz częściej wierzy się, że Atlanta jest skłonna oddać Zaccharie Risachera w ramach przysłowiowego scenariusza praw, ponieważ… pic.twitter.com/GixD6tS8gy

— NBACentral (@TheDunkCentral) 29 grudnia 2025 r

Czy byłoby to możliwe w przypadku Mavericks w zamian za Anthony’ego Davisa, którym Hawks wykazują pewne zainteresowanie? W każdym razie według plotek jest to obecnie ulubiona droga franczyzy. Takie pogłoski w każdym razie „wykończyły” – w pewnym sensie – zawodnika wśród części fanów NBA, którzy czasami określają go mianem „” lub „”. Zanim w ogóle zastrzeżemy te uwagi, pozostańmy na tym okropnym poziomie debaty i po prostu pamiętajmy, że Markelle Fultz istnieje.

2024, zbrodnia brudnego przeciągu?

Nawet jeśli trzeba poczekać kilka sezonów, aby naprawdę ocenić rocznik Draft (i nie martw się, będziemy tam za kilka lat, aby dokonać pierwszej prawdziwej oceny), już dość racjonalne wydaje się stwierdzenie, że rocznik 2024 nie jest tak wysoko oceniany, jak poprzednie i kolejne. Tak to się dzieje.

Jednakże status pierwszego wyboru w Draft ma co roku tę samą wartość. Mając te same oczekiwania i te same obietnice: przyszłej supergwiazdy. Czy Zaccharie Risacher byłby w tym miejscu rok wcześniej, rok później? Może nie, na pewno nie. Czy byłby spokojniejszy w rozwoju, gdyby zajął niższe miejsce? Bez wątpienia tak. Czy zatem mamy do czynienia z załamaniem? Oczywiście, że nie.

Hawks, porażka… planowana?

Byliśmy świadkami 105 meczów Zacchariego Risachera w NBA. Śledziliśmy także jego rozwój we Francji, przed jego draftem. Wszystko po to, aby powiedzieć, że mamy w pamięci bardzo wyczerpującą próbkę tego, co Francuzi są w stanie wyprodukować. Wie, jak mocno się bronić, potrafi mocno atakować i nawet jeśli fizycznie nie jest kimś, kogo określilibyśmy jako „dominujący”, jego wyczucie gry jest w dużej mierze na poziomie pozwalającym nie przetrwać w NBA, ale mieć tam znaczący wpływ.

Zaccharie Risacher 38 punktów w dniu 15/20 pic.twitter.com/rEfFx8B4U3

— Brett Usher (@UsherNBA) 11 kwietnia 2025 r

z

Kiedy bardzo, bardzo mocno zakończy swój debiutancki sezon zasadniczy – z obydwoma meczami na koncie powyżej 35 punktów – musi nastąpić punkt zwrotny w hierarchii Atlanty. W tej drużynie występuje zawodnik, który wie, jak zdobywać bramki, nie majstrując przy piłce, i który porusza się wyjątkowo dobrze bez piłki. Prace nad projektem wciąż trwają i nie są jeszcze ukończone, ale te spotkania są dowodem na to, że mają najwyższego porucznika. Nadszedł więc czas, aby zapewnić mu odpowiedni czas gry i głośność strzałów. Ale nie.

Choć był dobry i jak wiele nadziei budził, Hawks – a zwłaszcza Quin Snyder – najwyraźniej zdecydowali się odłożyć Zacchariego na bok. Przez około dwadzieścia meczów był wysyłany na róg i czekał na oddanie strzału. I tyle. W tym sezonie Zacch występuje w drużynie po raz siódmy. Numer 1 w drafcie, na drugim roku.

Przepraszam, ale co za strata. Gdyby jednak to była jedyna rzecz, którą moglibyśmy skrytykować Quina Snydera jako trenera, prawdopodobnie moglibyśmy to zaakceptować. Niestety wygląda na to, że duża część fanów Hawksa również nawołuje do jego odejścia.

W każdym razie, bez popadania w cynizm, trzymanie Zacchariego w drużynie Hawks sugeruje krótkoterminową katastrofę dla gracza. A kiedy po półtora roku franczyza przestaje wierzyć w swój Draft numer jeden, dzieje się tak dlatego, że wyraźnie nie wie, jak go dalej rozwijać lub nie chce się za to zabrać. Wzrost jak na zawodnika tego kalibru.

W przypadku transferu, jaki punkt odbioru?

Jeśli w nadchodzących tygodniach rozmowy na temat Anthony’ego Davisa dojdą do skutku, Mavericks będą stanowić niezwykłą szansę dla Risachera. Z Cooperem Flaggiem, z Klayem Thompsonem jako mentorem i z Kyrie Irvingiem. A przede wszystkim z czasem gry.

Inne franczyzy również mogą wykazać zainteresowanie graczem, myślimy o Warriors. Skrzydłowy, który nie potrzebuje piłki, żeby ją odbijać, który w swoich czasach mógłby odegrać podobną rolę jak Klay Thompson. I skrzydłowy, który się broni. Gra, która – na papierze – miała wydobyć wszystkie najlepsze cechy francuskiego drugoklasisty. Hej, to dobrze, Dubs mają Jonathana Kumingę, który może kręcić się gdzieś tej zimy.

Dobrym punktem wyjścia byłby każdy projekt, który wierzy w swoje – jakkolwiek oczywiste – cechy. Bo jeśli Zaccharie jest zawodnikiem, który może poprawić się w danym systemie gry, to jest przede wszystkim zawodnikiem, który potrafi dostosować się do sytuacji. I dlatego jest numerem 1 w drafcie, nie powinniśmy o tym zapominać.