Nowy sezon NBA to nowy przegląd franczyz podczas 30 zapowiedzi w 30 dni. Jeśli niektóre zespoły są – na papierze – bardziej wyczekiwane niż inne, wszystkie mają powody do naśladowania w tym roku. W dzisiejszym menu na zamknięcie serii? Obecni mistrzowie NBA Thunder!
#1: ceremonia pierścieniowa
Trzy rzeczy do zapamiętania. 1) Chłopaki będą dziećmi, 2) jest wtorkowy wieczór, noc ponownego uruchomienia i 3) wybitny członek zespołu TrashTalk będzie tam, aby zapewnić Ci przeżycie tego szalonego doświadczenia. Jestem męski.
HAHAHAHHH!!! 🤩🤩
Zbyt zbyt szczęśliwy @niclsvrgogromna wiadomość od Team TrashTalk, który dziś rano wyjeżdża do OKC na odrobinę szaleństwa!! 🥹
Prezentacja pierścieni Thunder we wtorek wieczorem, przed meczem z Houston! 💍
Dzięki niemu będziemy mogli przeżyć WSZYSTKO od środka, w relacji na Insta 😍😍 https://t.co/Uaj8yslZ2e
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 19 października 2025 r
#2: Shai Gilgeous-Alexander, który sadzi 30 punktów, jakby niektórzy kupowali rogaliki
32, 36, 29, 34, 37, 35, 31, 30, 42, 29, 37, 45, 33, 28, 30.
Mogą to być temperatury w Casablance w czerwcu, ale także liczba punktów zdobytych przez Shai Gilgeous-Alexander w pierwszych 15 meczach. MVP powraca!
#3: boski łysy Alex Caruso
Osobom urodzonym przed 1990 rokiem będzie się raczej kojarzyć z Michaelem Jordanem czy Fabienem Barthezem, abonenci „Neurchi of TrashTalk” skłaniają się bardziej ku wygodnemu Alexowi, ale prawdziwy „łysy boski” współczesnej NBA gra w OKC, wygląda jak Elmer Fudd i nazywa się Alex Caruso. Ostateczny crack, tak silny napastnik, jak i solidny obrońca, nie da się nie lubić tego gościa.
#4: Lu Dort przymocowany do spodenek każdego strzelca drużyny przeciwnej
A skoro już mowa o obrońcach, w OKC najlepszym napastnikiem przeciwnika jest zazwyczaj celem kanadyjskiego generała Luguentza Dorta. Spurs mieli kiedyś swojego Bruce’a Bowena, Thunder mieli swojego niezawodnego Lulu, czasami bardzo zręcznego z dystansu, prawdziwą kłębek mięśni z niezawodnym wsparciem, zdolnym do obrony niemal na pięciu pozycjach i potrafiącym być bardzo nieprzyjemnym na żądanie. Są kibice, ale są też mniej, ale w każdym zespole dążącym do tytułu ten typ zawodników jest niezbędny, nie bez powodu Thunder są aktualnymi mistrzami.
#5: Wywiady z WTF po meczu
Abonenci League Pass i wieczory z nami wiedzą, że pomeczowe wywiady z zawodnikami OKC to miłe chwile w gronie przyjaciół. Żadnych gwiazd, tylko przyjaciele, którzy zachowują się głupio przed kamerą i często dodają siły mniej ważnym graczom w grupie. Dobry humor, w grupie żyje się dobrze, kaszel, kaszel, a o 5 rano po nieprzespanej nocy dobrze dodaje sił.
#6: Ousmane Dieng
Jak widzieliśmy w okresie przygotowawczym, odpowiedzialność powierzono Ousmane Diengowi, który zapewnił swojemu zespołowi świetne usługi, zwłaszcza wygrywając ważny mecz w czwartkowy wieczór. Ale TMTC, jak mówią zawodnicy z lat 88., sezon zasadniczy nie jest taki sam i Ousmane, podobnie jak przez trzy lata, będzie musiał ciężko walczyć, aby odegrać prawdziwą rolę w zespole, który „bez niego” zawsze radził sobie diabelsko dobrze. W wieku 21 lat czas nie jest taki krótki, ale w roku odnowienia kontraktu – lub nie – to trochę jak teraz albo nigdy, aby zadomowić się w tym szefowym zespole. W przeciwnym razie będzie gdzie indziej, niekoniecznie w NBA, ale wszystko w swoim czasie, więc Ousmane weź się do pracy.
#7: Jalen Williams, król czwartej
Tak, ok, uwielbiamy nadawać przezwiska typu opona-larigot, kolejne wyrażenie rodem z lat 90-tych. Jednak wyraźnie w zeszłym sezonie, jeśli Shai Gilgeous-Alexander zdobywał średnio 9 punktów na kwartę, Jalen Williams lubił tracić 15 punktów w ostatnim. All-Star ma szalony krok, szczególnie pod koniec meczu, w strefie, jak powiedziałby drugi. Niektórzy gracze w NBA czasami sprawiają wrażenie, że nic nie może im się stać? J-Dub jest wykonany z tego drewna.
#8: Jednorożec Chet Holmgren
Tak, ok, uwielbiamy nadawać przezwiska typu opona-larigot, kolejne wyrażenie rodem z lat 90-tych. Co masz na myśli, już to powiedzieliśmy. Cóż, rozumiemy, że kariera i statystyki Cheta Holmgrena niekoniecznie będą porównywalne z jego młodzieżowym rywalem Victorem Wembanyamą, ale w międzyczasie Chet w 2025 roku jest już mistrzem NBA, będąc trzecim najlepszym graczem w swojej drużynie. Prawdziwa wieża obronna, wszechstronna w ataku, bardzo wysoka podłoga i prawie nieograniczony sufit, nie przejmujemy się rywalizacją, chcemy zobaczyć Cheta Holmgrena, który niszczy wszystko na swojej drodze. Oprócz Spurs oczywiście.
#9: Wielki debiut Nikoli Topic
Powołany do draftu w 12. roku przez Thunder, crack Nikola Topic wreszcie wraca do szortów po tym, jak zeszłego lata skręcił kolano. To nie Nikola Jokic, bo jest liderem, nie Nikola Jovic, bo jest dobry, ale szczerze mówiąc, niewielu ludzi jest gotowych na przybycie tego wielkiego lidera z ultra rozwiniętym koszykarskim IQ i który już wydaje się być gotowy na NBA. Jakby Thunder potrzebował tego, żeby dominować.
#10: obrona Thunder, która wyłącza wszystkich
Często o tym zapominamy, ale jeśli w zeszłym sezonie Thunder był trzecim najlepszym atakiem w NBA pod względem ofensywy, to był też… najlepszą obroną. Shai Gilgeous-Alexander niesamowicie niedoceniany w obronie, Alex Caruso, Luguentz Dort, a nawet Cason Wallace na linii obrony, Jalen Williams na skrzydłach, Chet Holmgren i Isaiah Hartenstein pod spodem, tak wielu elitarnych defensorów, którzy byli w stanie dosłownie stłumić niektóre ataki po kolei. Tak poważne i intensywne, że aż się pociliśmy.