Ostatni mecz świąteczny zakończył się fajerwerkami w Denver. Po ogromnym powrocie z Minnesoty w 4. kwarcie Nuggets przetrwali dogrywkę (142-138) za zupełnie nie należącym do tej kategorii Nikolą Jokicem: 56 punktów, 16 zbiórek, 15 asyst.
Denver prawie przez cały czas prowadził, potem prawie się poddał i w końcu uszło mu to na sucho… ponieważ w pewnym momencie, gdy ma się Jokicia, posiadanie liczy się podwójnie. Do przerwy było ciasno (57-55), ale po powrocie z szatni Nuggets podnieśli poprzeczkę i wyszli na prowadzenie dzięki świetnej trzeciej kwarcie (35-23): +14 przed atakiem na czas pieniężny (92-78). Tyle że Minnesota nie przyjechała do Denver, żeby udekorować choinkę: Wilki w czwartej kwarcie zdobyły 37 punktów, dławiąc końcówkę meczu, a cudownym strzałem z rzutu karnego Anthony Edwards wywalczył dogrywkę (115-115).
W tym powrocie nie chodzi tylko o Antmana: Julius Randle wysyła 32 punkty (12/22), Jaden McDaniels ma wyjątkowo czysty mecz z 21 punktami (9/12), Rudy Gobert stawia na obronę popisową 6 blokami, a nawet Donte DiVincenzo, katastrofalny z daleka (0/7 z daleka), waży inaczej z 8 asystami i zerową liczbą straconych piłek.
Jednak historię pisze ten, kto dyktuje zasady: Jokic zakończył mecz z 56 punktami (15/21 ze strzałów, 4/6 z dystansu i 22/23 z rzutów wolnych), 16 zbiórek, 15 asyst i 2 bloki w 42 minuty.
🎄 LEGENDARNY NIKOLA JOKIC STWARZY WILKI NA BOŻE NARODZENIE
🔹56 PUNKTÓW
🔹16 zbiórek
🔹15 KARNETÓW
🔹2 PRZECIW
🔹15/21 STRZAŁKI, 4/6 Z KAŻDEGO
🔹43 MINUT
Jeden z najwspanialszych występów w historii Świąt Bożego Narodzenia, aby wygrać mecz SUBLIME.
60 punktów Bernarda Kinga… pic.twitter.com/d8SlGsN5dO
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 26 grudnia 2025 r
Padły dwadzieścia dwa strzały… w meczu, w którym Minnesota próbuje go trafić, wypchnąć ze swojej strefy, zmusić do pracy przy każdym złapaniu, a Gobert chroni obręcz jak bramkarz.
🎥 Najlepsze momenty Nikoli Jokicia w meczu z Minnesotą.
Do końca wieczoru rozpalił świąteczną atmosferę i Wilki.
Święty Mikołaj z Sombor, MVP… nie wiem, nazwij go jak chcesz 🤯🤯🤯pic.twitter.com/olvtswxVWy
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 26 grudnia 2025 r
To nie ma znaczenia: Jokic czyta ujęcie, zanim nadejdzie, karze, gdy nie nadchodzi, przyjmuje niedopasowanie, gdy nadejdzie, a w najgorszym… idzie na całość. I podczas gdy Serb rozwija swoją mistrzowską klasę, Jamal Murray odgrywa idealnego partnera w zbrodni: 35 punktów, 10 asyst, 9/18 z dystansu (tak, dziewięć nagradzanych strzałów), nawet jeśli reszta jest brudniejsza (12/32). Widzieliśmy, jak Denver majstruje pomimo nieobecności (Spencer Jones dał 12 punktów i 8 zbiórek w 41 minut), ale z tym duetem można przetrwać wiele rzeczy.
Dogrywka doskonale podsumowuje wieczór: Minnesota zaczyna mocno, Denver zarabia, a potem Denver trzyma się jedynej rzeczy, która nigdy się nie trzęsie, Jokica. Wilki zdobyły 23 punkty po dogrywce, Nuggets 27, a różnica nastąpiła w ostatnich posiadaniach: Denver zakończył mecz z wynikiem 19/43 z parkingu (44%), a szczególnie 29/32 z rzutów wolnych (91%), podczas gdy Minnesota zakończyła mecz ze skutecznością 12/45 z daleka (27%) i 24/30 z linii.
Nie oznacza to, że Wilki zagrały źle (44 punkty Edwardsa, mecz z bossem), oznacza to, że w tego typu spotkaniach wszystko zależy od szczegółów. I jeszcze mała rzecz: ten mecz to część opery mydlanej. Denver prowadzi obecnie w sezonie zasadniczym 3:0 z Minnesotą, a tego rodzaju informacja pod koniec grudnia stanowi już zwiastun wiosny.