Victor Wembanyama znajduje się w centrum gorącej debaty: dlaczego ciała poddają się jeden po drugim w NBA, która nigdy nie była tak szybka i tak wymagająca? Kilku lekarzy wyraziło swoją opinię w tej sprawie, w tym były trener fizyczny Lakers Gary Vitti.
Victor Wembanyama ma wszystko, czego potrzeba, aby na nowo odkryć koszykówkę. Mówimy o nim jako o zawodniku, który wprowadzi NBA w nową erę: o wzroście 2 m24, który potrafi dryblować jak rozgrywający, bronić się jak tytan i strzelać jak elitarny skrzydłowy.
Problem w tym, że eksplozję Wemby zakłóca kilka niepowodzeń. Po sezonie przerwanym przez zakrzepicę żylną, a następnie niedawną kontuzję łydki, Wembanyama wbrew sobie uczestniczy w niepokojącej tendencji w NBA: gwiazdy raz po raz spadają, a eksperci zaczynają przyznawać, że coś poszło nie tak.
Znani gracze, którzy nie mają kontuzji:
Giannisa Antetokounmpo
Wiktor Wembanyama
Anthony’ego Davisa
Kawhiego Leonarda
Joela Embiida
Ziona Williamsona
Trae Young
Ja Morant
Jalena Williamsa
Paolo Banchero
Dariusz Garland
Jalena Greena
Brandona Millera
Cam Thomas
Tyler Herro
OG Anunoby
Jadena Ivey’a
Chrześcijanin…
— Underdog NBA (@UnderdogNBA) 18 listopada 2025 r
Obserwacja jest jasna: współczesna gra nie ma już nic wspólnego z koszykówką sprzed dwudziestu, trzydziestu lat. Wszystko dzieje się szybciej, skaczemy do sufitu, zmieniamy kierunek dziesięć razy na posiadanie, a ze względu na dystanse powiązane z rzutami za trzy punkty jest więcej przestrzeni do pokonania niż kiedykolwiek wcześniej. To hipersportowy balet, za którym nawet najlepiej wytrenowane organizmy mają trudności.
Lekarze wyjaśniają to bez upiększeń: dzisiejsza koszykówka generuje niespotykaną dotąd liczbę urazów tkanek miękkich, od łydek po kulszowe, nie zapominając o ścięgnach.
Gary Vitti, trener fizyczny Los Angeles Lakers od 1984 do 2016 roku:
„Do urazów dochodzi, gdy w tej relacji występuje brak równowagi (pomiędzy tym, co organizm wytwarza, a tym, co jest w stanie przyjąć), zwłaszcza gdy ciało próbuje zwolnić i/lub skręcić. Wyobraź sobie, że jedziesz samochodem z pełną prędkością. Im szybciej jedziesz, tym dłuższa jest droga hamowania. Skręcanie i zatrzymanie jest takie samo dla ludzkiego ciała. Im większa prędkość, tym dłuższa droga hamowania.
Jeśli prędkość jest wysoka, a droga hamowania krótka, powoduje to większe napięcie mięśni i ścięgien. Jeśli konstrukcja nie wytrzyma tego napięcia, ulegnie uszkodzeniu na słabym ogniwie łańcucha kinetycznego. Nazywa się to obciążeniem mimośrodowym. »
W sercu tej biomechanicznej burzy Wemby jest przypadkiem szczególnym: nie jest tylko bardzo wysokim graczem, to gigantyczny gracz, który porusza się jak outsider. Pomimo wszystkich prac przygotowawczych, jego morfologia nie jest tak naprawdę zaprojektowana, aby absorbować zmiany wsparcia, sprinty i nagłe zwalniania.
Nirav Pandya, ortopeda dziecięcy specjalizujący się w medycynie sportowej (UCSF):
„Bardzo martwię się o Wemby’ego i jego kontuzję łydki. Jest klasycznym przykładem wszystkiego, o co można się martwić w przypadku tego typu kontuzji. To świetny zawodnik. Gra w sposób, który bardzo obciąża jego ciało. 10 czy 20 lat temu grałby po prostu w barwach, kozłując i kierując się w stronę linii bazowej. Dziś gra jako boczny obrońca. Jest fenomenalnym talentem. Ale te kontuzje tkanek miękkich są bardzo niepokojące. „
Dean Wang, dyrektor medycyny sportowej w UCI Health:
„Myślę, że Wembanyama jest fenomenem w NBA, ponieważ ktoś jego rozmiarów robi to, co on i ma kontuzje. W zeszłym sezonie miał zakrzep krwi. Wiemy, że bardzo wysocy gracze mogą być podatni na pewne zaburzenia. Jeśli chodzi o kontuzję łydki, nie widzę innego wytłumaczenia niż sposób, w jaki gra w koszykówkę. Jest zawsze w ruchu. Ciągle się zatrzymuje i zaczyna. Nie jest to tradycyjny obrót w tym sensie, że nie pozostaje w rakiecie. Dużo gra na zewnątrz. »
Niepokojące jest to, że profil Wembanyamy jest dokładnie taki, jaki wskazują lekarze. NBA chciała anomalii fizycznych, to je dostała. Ale te anomalie występują teraz w środowisku, które nie zostało dla nich zaprojektowane.
Obecny styl gry, harmonogram meczów, ciągłe podróże, zbyt krótkie fazy regeneracji, brak realnych cykli treningowych… wszystko to pcha zawodników do granic możliwości. Nawet najbardziej zaawansowani pracownicy nie są już w stanie tego zrekompensować. Analizujemy, mierzymy, monitorujemy, ale wynik jest ten sam: łydka, kulsz, ścięgno. I świadomość, że kolejny krok w stronę poważnej kontuzji nigdy nie jest daleko.
Wemby pracuje na ławce rezerwowych po 2-3 tygodniach wykluczenia z gry ze względu na nadwyrężenie łydki. https://t.co/q0oEwd3e2S pic.twitter.com/9jsyfWC2yl
— Jared Weiss (@JaredWeissNBA) 18 listopada 2025 r
Jest oczywiście o wiele za wcześnie, aby umieścić na czole Wemby’ego etykietę „podatny na kontuzje”. Tak, miał trochę przestojów, tak, jego ciało jest prawdopodobnie bardziej podatne na kontuzje niż inne, ale w swoim debiutanckim sezonie rozegrał ponad 70 meczów, a jego obecna nieobecność wynika przede wszystkim z ostrożności.
Niemniej jednak Wembanyama jest dziś jednym z symboli NBA, która zaczęła się zmieniać zbyt szybko dla własnych sportowców. To nie on jest kruchy, to system stał się zbyt gwałtowny dla ludzkiego organizmu, niezależnie od tego, jak wyjątkowy byłby. Debata nie dotyczy już tego, czy gracze są ostrożni, mają dobre wsparcie i są dobrze przygotowani. Prawdziwe pytanie brzmi, czy Liga może nadal działać w tym tempie, nie poświęcając długowieczności swoich gwiazd. W pewnym momencie będziesz musiał wybrać: trwały spektakl lub trwałość kariery.
Wembanyama może dominować w NBA przez piętnaście lat. Aby jednak taka przyszłość stała się możliwa, będziemy musieli zaakceptować fakt, że nawet mutanci mają ograniczenia. I że popychając organizmy, tworzymy idealny koktajl, aby zobaczyć, jak upadają…