Doc Rivers ogłasza prawdopodobną emeryturę po 27 latach pracy trenerskiej!

Podczas gdy świat koszykówki przygotowuje się do finałowego wieczoru play-in, który zadecyduje o ostatnich kwalifikacjach do play-offów, Doc Rivers ogłosił, co wydaje się być jego ostatecznym odejściem z pracy trenerskiej po 27 latach dobrej (nie zawsze…) i lojalnej służby!

To właśnie w podcaście Billa Simmonsa zapytano go o jego przyszły status po rezygnacji z ławki rezerwowych Bucks pod samym zakończeniem sezonu zasadniczego. Doktor odpowiada bez żartów, ale bez zamykania drzwi:

„Myślę, że już najwyższy czas, żeby to się skończyło”. Będę zaskoczony, jeśli będę trenował kolejny mecz w swoim życiu. »

„Pomyślałem, że już czas.»@BillSimmons pyta Doca Riversa, czy wierzy, że skończył z trenowaniem po ustąpieniu ze stanowiska głównego trenera Bucks. pic.twitter.com/NzjkAZ2VPU

— Dzwonnik (@ringer) 17 kwietnia 2026 r

Bardzo długa, trwająca 27 lat kariera może zatem zakończyć się w tym roku. Nadal używamy trybu warunkowego, ponieważ ostatnie zdanie pozostawia wątpliwości, ale gdyby wszystko tutaj się rozstrzygnęło, co byśmy pamiętali z czasów Doca na ławkach rezerwowych NBA?

Oczywiście mnóstwo żartów, bo twarz byłego trenera Clippers utknęła obok definicji słowa „dusić”. Księżycowe deklaracje, często silna tendencja do unikania obowiązków, ale bądźmy też życzliwi, budzący grozę tytuł 2008 roku pozostanie na zawsze wyryty w jego CV.

W związku z tym dziedzictwo Doca zostanie wystawione na próbę czasu, ale niezależnie od tego, co o tym myślimy, wielkie nazwisko w coachingu może opuścić ławki rezerwowych Wielkiej Ligi, a to nigdy nie jest dobra wiadomość. Nadal będziemy czekać na dalsze potwierdzenie.