Tytuł tego artykułu mógłby brzmieć jak horror. Ale rzeczywiście jest to zdanie wypowiedziane przez Jaylena Browna. Nowy obrońca Sixers podchodzi do tego sezonu z wielką chęcią zemsty.
W zeszłym roku Jaylen Brown miał najlepszą regularność w swojej karierze, po czym został sprzedany ze swojego wieloletniego zespołu za 36-letniego Paula George’a. Przy okazji wielu obserwatorów, zwłaszcza fanów zaawansowanych statystyk, potwierdziło, że był to dobry pomysł.
Spostrzeżenia, których zawodnik nie mógł przeoczyć, a które niewątpliwie pomogą mu zmotywować się na przyszły sezon. Na swoim streamie podzielił się swoim stanem umysłu przed rozpoczęciem przygody w Pensylwanii:
„Moja mentalność w tym roku to zabijanie. Chcę krwi. Taka jest moja mentalność. Chcę krwi. »
Przeniesiony tego lata z Bostonu do Filadelfii Jaylen Brown nie zrobi w tym sezonie ŻADNYCH przysług na parkiecie:
„Moja mentalność w tym roku to zabijanie. Chcę krwi. Taka jest moja mentalność. Chcę krwi. »pic.twitter.com/B8I8wbZTYC
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 31 sierpnia 2026 r
Trudno powiedzieć, jaka będzie jego rola w nowych Sixers pomiędzy Tyrese Maxeyem, Joelem Embiidem i LeBronem Jamesem, który zdawał się marzyć o wytwórni Franchise Player. Pewne jest jednak, że znalazł się w sytuacji, która pozwala mu walczyć o tytuł.
Wielki wspólny sukces byłby już świetną reakcją na Brada Stevensa i jego krytyków, tym bardziej w przypadku świetnych indywidualnych występów w fazie play-off. Zadaniem Jaylena Browna jest dotrzymanie (wielu) wypowiedzi poza sezonem i odzyskanie statusu, do którego może aspirować: jednego z najlepszych graczy w NBA.