Po Brandonie Williamsie i Georgesie Niangu myśleliśmy, że wspaniała rekrutacja Golden State Warriors dobiegła końca. Ale nie, Mike Dunleavy Jr ponownie zaskoczył nas transferem XXL. Dalen Terry pojawia się jak wisienka na torcie weselnym.
Na początku XXI wieku Florentino Perez zrewolucjonizował Real Madryt wyjątkowymi transferami. Luis Figo został wyrwany wrogom Barcelony, Zinédine Zidane przybył jako Złota Piłka, a Ronaldo i David Beckham dodali blasku projektowi, który już błyszczał.
Mimo to, wybaczcie wyrażenie, ale to kocie siki w porównaniu z tym, co Mike Dunleavy Jr właśnie zrobił w ciągu zaledwie trzech dni. Brandon Williams stał się największym odejściem w historii Dallas Mavericks, wymazując z półek niejakiego Lukę Doncicia. Georges Niang i jego krzywizna tylna bardziej rozwinięta niż u Kyle’a Lowry’ego sprawiła, że fani Warriors zarumienili się ze szczęścia, a teraz w wiadomościach pojawia się nowicjusz.
Dalen Terry miał dwóch idoli: Michaela Jordana i Juliusa Ervinga, co było logiczne w przypadku długiej i atletycznej pozycji 2/3. Dlatego grał w Chicago i Filadelfii. Po wymazaniu dziedzictwa swoich dwóch poprzedników w tych miastach – znacie to powiedzenie, uczeń często przewyższa mistrza – skrzydłowy postanowił napisać własną historię, dołączając do nowych, wielkich Wojowników. Michael Scotto miał zaszczyt ujawnić informację na portalach społecznościowych.
Kolejny przyjazd do Golden State, Dalena Terry’ego. https://t.co/VJOOgbKzCV
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 28 sierpnia 2026 r
Jeśli porównamy drużynę Steve’a Kerra do wspaniałego Realu Madryt, stanie się tak dlatego, że nie znaleźliśmy koszykarskiego odpowiednika drużyny budowanej przez Golden State. Pójdźmy jeszcze dalej w porównaniu, podkreślając podobieństwa między zawodnikami tych dwóch drużyn:
- Draymond Green = Claude Makélélé
Rekuperator pozostający w cieniu na boisku, ale nie bojący się powiedzieć w mediach tego, co myśli. Grzmot czy nie, nie interesują mnie Bulls, Chet Holmgren, Jaylen Williams, coś fajnego…
- Brandin Podziemski = Roberto Carlos
Obecny od początku projektu, leworęczny, żywy i zdolny do strzelania podczas przebijania sieci. No dobrze, Brazylijczyk robi to dzięki swojej sile, podczas gdy w koszykówce dołek jest już zarobiony, ale jednak.
- Kristaps Porzingis = Guti
Najbardziej utalentowane blondynki w składzie, nienaganna technika. Niestety, częściej oglądają je fizjoterapeuci niż widzowie.
- Jimmy Butler = Luis Figo
Znani bardziej ze swoich porażek niż zwycięstw. Gracze, którzy błyszczeli w przeszłości i przybywają do tych projektów ze statusem legendarnym. Oczywiście wciąż zdarzają się wspaniałe momenty, ale w szatni piłkarze martwią się w równym stopniu jakością kawy, jak i systemami defensywnymi.
- Georges Niang = Ronaldo
Tutaj style gry nie są podobne. Mówimy o podobieństwie fizycznym, zwłaszcza z tyłu, zwłaszcza poniżej odcinka lędźwiowego. Obaj mężczyźni pozostawili w trakcie swojej kariery podobne zapisy w stołówkach.
- Dalen Terry = David Beckham
Ostatni podpis. Taki, w którym zespoły nie musiały wygrać, a mimo to wygrały, aby znokautować konkurencję. Obaj mężczyźni uwielbiają biegać prawą stroną boiska. David destyluje kawior, Dalen radzi swoim właścicielom.
- Stephen Curry = Ivan Helguera
Jest w drużynie, ale nie zostanie zapamiętany.
Czasami zespoły przewyższają resztę, a my jedyne, co musimy zrobić, to usiąść i klaskać.