NBA zostaje wznowione za nieco ponad miesiąc, a legenda francuskiej koszykówki Nicolas Batum nie znalazł jeszcze drużyny. Czy skrzydłowy rozegrał już ostatni mecz w swojej karierze, czy może wróci do nowej franczyzy?
Nicolas Batum ma 37 lat i nie jest to tajemnicą, ale bliżej mu do końca kariery niż jej początku. Trzeba przyznać, że 18 sezonów w NBA to już rzadka i niezwykła suma. Jednak pytanie, które pojawia się nieco ponad 30 dni przed wznowieniem, dotyczy tego, czy piękna historia się skończyła, czy też ostatni rozdział książki kryje się na końcu.
W 2024 roku, podczas Igrzysk Olimpijskich, Batman oświadczył podczas Basket Session: „Nie będę grać dłużej niż do 2026 roku”. Jednak ostatnio w programie RMC powiedział, że nadal myśli o swojej przyszłości.
Po porażce Clippers nieuchronnie zadajemy sobie pytanie: czy Nico Batum rozegrał swój ostatni mecz w NBA?
Clippers mają opcję drużynową na Batum (37) na przyszły sezon.
Nico powiedział niedawno za pośrednictwem @RMCsport, że wciąż myśli o swojej przyszłości… pic.twitter.com/YQMA5LYjbD
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 16 kwietnia 2026 r
Hipoteza Clippersa jest nieprawdopodobna
Na początku lata Los Angeles Clippers zdecydowali – być może za jego zgodą – nie aktywować jego opcji drużynowej. Biorąc pod uwagę resztę lata w Kalifornii, być może był to prezent. Można było zadać pytanie, czy podjęto tę decyzję w celu wynegocjowania nowego porozumienia, ale hipoteza ta stała się nieaktualna.
Franczyza ma obecnie w składzie 17 zawodników z gwarantowanymi kontraktami, a maksymalna dozwolona liczba to 15. Zbliżają się transfery i przyszłość Francuza, poza wielką niespodzianką, nie będzie zapisana w tej szatni.
🚨 NICOLAS BATUM JEST DARMOWYM AGENTEM!
Clippers zdecydowali się aktywować opcję Brooka Lopera, ale nie Bogdana Bogdanovica czy Francuza.
Czyli emerytura? Kolejna franczyza? Powrót do Los Angeles za jeszcze mniej pieniędzy?
Odpowiedź w nadchodzących dniach… 🇫🇷 pic.twitter.com/HgrjcqRdH5
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 29 czerwca 2026 r
Chęć kontynuacji?
Teraz główne pytanie brzmi, czy chce kontynuować przygodę. Bo na przestrzeni lat i w wywiadach jego agenci Jérémy Medjana i Bouna Ndiaye często stwierdzali, że gdyby Nicolas Batum był dostępny na rynku transferowym, zainteresowanych byłoby 30 franczyz.
Może nie jest to do końca prawdą w przypadku 37-latka, ale biorąc pod uwagę ostatni sezon, w którym rozegrał 74 mecze i trafiał z skutecznością 40% z dystansu za trzy punkty, wydaje się mało prawdopodobne, aby nikt o to nie pytał. W TrashTalk pomyśleliśmy o pięciu kierunkach, które mogą być interesujące dla Francuzów.
Nicolas Batum rozegrał w zeszłym sezonie 74 mecze, notując łącznie 1295 minut
Jego rozkład celnych rzutów z gry był następujący:
4/10 dwuwskazówek
92/228 rzutów za trzy punkty
To 95,8% 3PAr – najwięcej w historii NBA (min. 200 MP)
— Brett Usher (@UsherNBA) 21 sierpnia 2026 r
Nasze wymarzone miejsca docelowe
Los Angeles Lakers, aby uniknąć przemieszczania się:
Oczywiście pierwszym argumentem za fioletem i złotem jest bliskość geograficzna. Nicolas Batum może zostać w domu, z rodziną i grać w drużynie z prawdziwymi celami w przyszłym sezonie.
A jeśli chodzi o , stowarzyszenie miałoby sens. Lakers mają w szatni tylko jednego zawodnika powyżej 30. roku życia (Kevona Looneya), nie zaszkodziłby jeszcze jeden prawdziwy weteran. Głębokość na pozycjach 3-4 nie jest najwyższej jakości i brakuje im prawdziwych strzelców, na których polega praca. Bardzo ważne profile w systemie skupiały się wokół Luki Doncicia. Ponadto Francuzi i Słoweńcy wielokrotnie wykazali dobre zrozumienie i wzajemny szacunek, m.in. po półfinale Igrzysk Olimpijskich Tokio 2021.
Problem w tym, że obecnie w Los Angeles jest 16 zawodników z gwarantowanymi kontraktami, więc musimy zrobić miejsce.
🏀 #NBA
🗨️ Dončić: „Batum to niezwykły zawodnik”#NBAextra pic.twitter.com/a0xJoglTQr
— NBAextra (@NBAextra) 11 stycznia 2023 r
San Antonio Spurs, trójkolorowy dowód:
Zakończenie kariery francuskiego zawodnika tak inteligentnego jak Nicolas Batum bez założenia koszulki z Teksasu byłoby historyczną niekonsekwencją. Wydaje się, że jest stworzony do tej serii i tego systemu gry. Przede wszystkim byłaby to niewątpliwie jego największa szansa na zdobycie pewnego dnia tytułu NBA. Zrobienie tego podczas doradzania największemu fenomenowi w historii francuskiej koszykówki miałoby szczególny smak.
W tej chwili Spurs mają „tylko” 14 zawodników z gwarantowanym kontraktem, a pozostało jedno miejsce. Aby zobaczyć, czy menedżerowie będą chcieli go obsadzić, ponieważ pensja, nawet minimalna, włożyłaby ich (z trudem) w podatek od luksusu. Skład jest szczególnie kompletny i nie ma specjalnych potrzeb, ale w drużynie nigdy nie jest za dużo weteranów 3 i D na pozycjach 3-4. Gdyby podpisał kontrakt, a przed nim byli Devin Vassell, Tobias Harris, Julian Champagnie, Keldon Johnson, Harrison Barnes, a nawet Carter Bryant, jego liczba minut prawdopodobnie byłaby jednak bardzo niska.
Nic Batum w koszulce Spurs *czuje się* dobrze, choć trzeba przyznać pic.twitter.com/Se5v1C399z
— SpursMuse (@spurs_muse) 31 października 2023 r
Denver Nuggets, jego typ koszykówki:
Mimo że poprzedni sezon w Kolorado był rozczarowujący, Denver pozostaje jednym z najpiękniejszych i płynnych ataków w NBA, przede wszystkim dzięki ofensywnemu geniuszowi Nikoli Jokicia. Nawet mając 37 lat Nicolas Batum potrafił doskonale wtopić się w ten kolektyw i wykorzystać ofertę wspaniałego Serba, aby rzucać całkowicie otwarte rzuty za trzy punkty. Nuggets pokazali już, że mogą być zainteresowani francuskimi napastnikami dysponującymi dobrymi strzałami, kontaktując się z Guerschonem Yabusele w zeszłym roku.
Tylko 13 zawodników ma gwarantowane kontrakty z franczyzą w Kolorado, jest jeszcze miejsce. Jeśli skrzydła są raczej dobrze wypełnione, na uboczu nie ma czystego profilu strzelca. Ciekawy byłby powrót w towarzystwie DeMara DeRozana, który naprawiłby obronę. Ten sezon wydaje się ostatnią szansą dla drużyny z Kolorado i Nicolasa Batuma. Co jest potrzebne do utworzenia sojuszu awaryjnego?
Tylko 90 sekund Nicolasa Batuma przeciwko Nuggetsom w Twojej TL. pic.twitter.com/PzRybIHgrF
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 17 stycznia 2024 r
Golden State Warriors, w imieniu trenera
Po trzech destynacjach, w których Nicolas Batum mógłby marzyć o pierścionku, schodzimy na jakość, ale nie na prestiż. Golden State Warriors pozostają instytucją i nadal mają takich legendarnych graczy, jak Stephen Curry, Draymond Green i Jimmy Butler. Aby uzupełnić starzejący się skład franczyzy, dodanie 37-latka miałoby sens.
Mówiąc poważniej, Steve Kerr nigdy nie ukrywał, że jest fanem Francuza i kilka razy w swojej karierze próbował go zwerbować. Być może wreszcie nadszedł ten czas, zwłaszcza że pobyt w kalifornijskiej franczyzie pozwoliłby Batmanowi być blisko rodziny.
Jeśli 15 zawodników będzie miało kontrakty w San Francisco, trzech zawodników nie będzie miało pełnych kontraktów w przyszłym sezonie: Brandon Williams, Charles Bassey i Georges Niang. Poświęcenie jednego, żeby zrobić miejsce Nico, nie byłoby świętokradztwem, prawda?
Nic Batum przypisuje drużynie Warriors przedłużenie swojej kariery w NBA o pięć lat 🫨 pic.twitter.com/GfBAJhs2n9
— TheOldManAndTheThree (@OldManAndThree) 6 czerwca 2025 r.
Portland Trail Blazers kończą tam, gdzie wszystko się zaczęło
To najbardziej poetycki z naszych celów. Aby zamknąć pętlę, Nicolas Batum powinien wrócić do Oregonu w ramach franczyzy, która naznaczyła jego karierę. Z pewnością Portland niekoniecznie będzie w przyszłym sezonie grać na szczycie tabeli, ale znalezienie Damiana Lillarda i zagranie weterana dla takich zawodników jak Ja Morant, Toumani Camara czy Sidy Cissoko byłoby ciekawym wyzwaniem.
W Blazers jest tylko 14 zawodników z gwarantowanymi kontraktami i choć obrona i środkowa pozycja są już opancerzone, na skrzydle po prostu nie ma rotacji, zwłaszcza po kontuzji Shaedona Sharpe’a. To całkiem proste, muszą zrekrutować na to stanowisko i jeśli zostanie wybrany Francuz, będzie miał określony czas gry, aby zakończyć karierę w wielkim stylu.