Matt Cord, który miał przejść na emeryturę po 29 sezonach jako spiker Sixers, właśnie ogłosił, że w końcu wraca do służby na kolejny rok. Jednocześnie ogłoszenia LeBrona Jamesa naprawdę nie można odmówić…
Kto mógłby odmówić wypowiedzenia tego zdania, gdyby miał taką możliwość? Naprawdę niewiele osób. Przynajmniej nie Matta Corda. Ten, który przez 29 lat pełnił funkcję spikera przy mikrofonie Sixers podczas meczów u siebie, miał przejść na emeryturę tego lata. Tyle że w międzyczasie do Pensylwanii przyjechał niejaki LeBron James w towarzystwie Jaylena Browna.
Spiker Sixers Matt Cord planował przejść na emeryturę. Wreszcie powraca z 29. sezonem!
Zastanawiam się po co czekać… 🤣🤣pic.twitter.com/E9u3HwnUSy
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 16 września 2026 r
Absolutna legenda futbolu i aktualna supergwiazda, prestiż, którego w karierze nie można odmówić, nawet jeśli oznacza to przedłużenie jej o rok. Matt Cord będzie aktywnym spikerem z najdłuższą karierą za mikrofonem, odkąd Lawrence Tanter, który zapowiadał Lakers przez ponad 40 lat, przeszedł na emeryturę w czerwcu ubiegłego roku.