Po długim sprzeciwie się sankcjom nałożonym przez NBA w ramach skandalu związanego z obejściem górnego limitu wynagrodzeń, Clippers ostatecznie zaakceptowali karę Adama Silvera. Ale nie licz na to, że komisarz NBA złagodzi karę w przyszłości.
W 2000 roku Wilki przegrały pięć wyborów w pierwszej rundzie draftu za próbę obejścia górnego limitu wynagrodzeń w związku z aferą Joe Smitha. Sankcja podobna do tej nałożonej na Clippers przez Adama Silvera w sprawie Kawhi Leonarda. Jednak franczyza z Minnesoty była w stanie odzyskać dwa po zaakceptowaniu sankcji i współpracy z Davidem Sternem (ówczesnym komisarzem NBA).
Na nieszczęście dla Clippers Silver nie zamierza cofnąć kary nałożonej na franczyzę Steve’a Ballmera.
„Sankcje są ostateczne” – oświadczył Silver wczoraj na konferencji prasowej. „Ostatecznym celem tego rodzaju sankcji jest zapewnienie, że inne zespoły nie będą angażować się w tego typu zachowania w przyszłości; dlatego musimy wyjść poza zawieszenia i sankcje finansowe. »
Komunikat wysłany do innych właścicieli jest jasny: jeśli spróbujesz oszukiwać, omijając górny limit wynagrodzeń, będziesz drogi.
Przypominamy, że oprócz pięciu wycofanych wyborów w drafcie NBA zawiesiła Ballmera i Gillian Zucker (prezes ds. marketingu) na rok oraz Lawrence’a Franka (prezes ds. operacji koszykówki) na sześć miesięcy, nakładając jednocześnie największą karę w historii League on the Clippers (30 mln dolarów). Kawhi Leonard uniknął kary (cóż) grzywną w wysokości 700 000 dolarów.
Adam Silver powraca do sankcji Clippers:
„Główną odpowiedzialnością ligi jest posiadanie zestawu zasad, na które wszyscy zgadzają się działać i które muszą być egzekwowane. Jeśli okaże się, że te zasady zostaną naruszone, zostaną wyciągnięte odpowiednie konsekwencje. »…
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 15 września 2026 r
Jednak Adam Silver nie ukarał Clippers z radości. Doskonale zdaje sobie sprawę, że usunięcie pięciu wyborów w pierwszej rundzie draftu z Los Angeles oznacza, że nadchodząca dekada będzie niemal skazana na porażkę. A cała baza fanów ucierpi…
„Mimo że złamanie tych zasad musi pociągać za sobą konsekwencje sportowe, chcemy pozostać ligą składającą się z 30 drużyn. Zdajemy sobie sprawę, że w pewnym sensie niestety karzemy także kibiców tej drużyny. To jest równowaga, którą staramy się znaleźć.
Nie sądzę, że wyrządziliśmy jakąś trwałą szkodę tej franczyzie, ale nie ma wątpliwości, że jest to porażka dla zespołu. » –Adam Srebro
- Czy Clippers kiedykolwiek podniosą się po erze Kawhiego Leonarda?
- Amerykański wymiar sprawiedliwości zajmuje się sprawą Clippers – Kawhi Leonard!