The Knicks przegrali po raz pierwszy w finałach NBA 2026 przeciwko Spurs (111:115), zwłaszcza z winy błyskotliwego Victora Wembanyamy… ale nie tylko według Mike’a Browna. Po meczu trener Knicks krytycznie odniósł się do sędziowania.
W drugiej połowie Spurs wykonali 24 rzuty wolne, w porównaniu do zaledwie 8 w przypadku Knicks. Oto najważniejsza kwestia, którą obszernie omówił Mike Brown podczas konferencji prasowej:
„Nigdy nie myślałem, że zobaczę drużynę w finałach NBA, która będzie miała 24 rzuty wolne w jednej połowie w porównaniu do 8 dla przeciwnika. Zwykle nie narzekam zbytnio na sędziowanie i być może popełniliśmy błędy, ale oni też. »
Mike Brown nie jest zadowolony z sędziowania.
„Nigdy nie myślałem, że zobaczę coś takiego w finałach NBA”, jeśli chodzi o różnicę w liczbie strzałów w drugiej połowie (22 do 4 dla Spurs).
„Być może my popełniliśmy błędy, ale oni też je popełnili.»
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 9 czerwca 2026 r
Rzeczywiście, na pierwszy rzut oka statystyki są nieco niepokojące i bądźmy szczerzy, z pewnością brakuje kilku werdyktów na korzyść Wielkiego Jabłka w tym meczu 3, który również jest częścią serii, którą ogólnie jest Spurs. Na przykład ten wózek Victora Wembanyamy, zupełnie niezrozumiały, że nie był gwizdany i karany.
Uważaj, Victorze, to BARDZO ograniczone, może być oczywiste. pic.twitter.com/lknGoc3fju
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 9 czerwca 2026 r
Ale jak zwykle łatwo jest zrzucić wszystko na ten czynnik, jeśli nie połączysz składników zapewniających zwycięstwo w meczu. Karl-Anthony Towns rozegrał swój pierwszy skomplikowany mecz w serii, zdobywając zaledwie 11 punktów. OG Anunoby próbował przejąć kontrolę, będąc wielkim, a Knicks byli o krok od zwycięstwa, tylko 4 jednostki za Teksańczykami na 2 minuty i 20 minut przed końcem.
Jednak teraz, bez ani jednego rzutu wolnego (poza celowym faulem), Spurs byli lepsi w doliczonym czasie gry. W szczególności Stephon Castle i De’Aaron Fox, autorzy dwóch potężnych strzałów, które miały utrzymać ich na powierzchni, podczas gdy Jalen Brunson, którym jest kapitan, mimo dwóch potężnych strzałów, nie był w stanie ważyć tyle, co podczas dwóch ostatnich spotkań.
Brunson powiedział także na konferencji prasowej, że jego Knicks popełnili wczoraj wieczorem wiele błędów. KAT twierdzi, że sędziowanie nie jest przyczyną porażki:
„To nie to (sędziowanie) kosztowało nas zwycięstwo. Straciliśmy piłkę, słabo zagraliśmy, nie zrobiliśmy tego, co pozwoliło nam na zdobycie 13 zwycięstw z rzędu. Tak się przegrywa mecz. »
– Miasta Karla-Anthony’ego https://t.co/Begt6eMmEH
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 9 czerwca 2026 r
To frustrujące dla Nowego Jorku, ale dzisiejsza porażka nie wynika tylko z gwizdka sędziego. Jednakże w serii jest Knicks z bilansem 2-1, którzy mają świetną okazję na zdobycie punktu w czwartym meczu, wciąż u siebie. Wielkie Jabłko wciąż ma wszystkie karty w ręku!