Opierając się plecami o ścianę po dwóch porażkach u siebie, Spurs zdołali wczoraj wieczorem podnieść głowy nad wodę w Madison Square Garden. W roli liderów? Victor Wembanyama i Stephon Castle, którzy (już) zapisali się w historii finałów NBA.
32 punkty, 8 zbiórek, 6 asyst, 2 przechwyty i 3 bloki dla Obcego.
23 punkty, 5 zbiórek i 5 asyst dla Stéphane’a Château.
Po raz pierwszy w historii finałów NBA dwóch kolegów z drużyny w wieku 22 lat i młodszych zdobyło co najmniej 20 punktów w tym samym meczu. Statystyka, która symbolizuje wczesność, ale przede wszystkim dojrzałość duetu Wembanyama – Castle, który gra razem dopiero drugi sezon, a już występuje na dużej scenie Finału (co więcej w Madison Square Garden!).
Dla przypomnienia: Victor jest dopiero na trzecim roku, a Castle dopiero na drugim roku.
Victor Wembanyama o zamku Stephon i jego wpływie zeszłej nocy podczas trzeciego meczu:
„To prawdopodobnie najbardziej dojrzały facet w drużynie. »
Odpowiedź od Stephon Castle 😭
„Nie, Victor jest numerem 1, nie chodzę spać o 21:00 » pic.twitter.com/sln7RoYFgk
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 9 czerwca 2026 r
Wracając do tematu przedwczesnych rekordów, warto również wiedzieć, że Victor Wembanyama został drugim najmłodszym zawodnikiem w historii finałów NBA, który zakończył mecz z co najmniej 30 punktami, 5 zbiórkami i 5 asystami.
- Magia Johnsona: 20 lat i 276 dni (1980)
- Victor Wembanyama: 22 lata i 155 dni
- Kobe Bryanta: 22 lata i 289 dni (2001)
Ostatecznie Wemby wyprzedziło Dikembe Mutombo pod względem największej liczby kontrataków wykonanych podczas pierwszej kampanii play-off (70).