Czy transfer Kawhiego Leonarda do Raptors może zostać anulowany? Pełna aktualizacja sytuacji

Wczoraj wieczorem w NBA spadła bomba: transfer Kawhiego Leonarda do Raptors został wstrzymany, a dochodzenie NBA w sprawie rzekomego fikcyjnego zatrudnienia Kawhiego w Aspiration wciąż trwa. Czy istnieje scenariusz, w którym transakcja zostanie po prostu anulowana? Oceniamy sytuację.

Anulowany przelew? Mało prawdopodobny

Dowiedziawszy się, że potencjalne sankcje nałożone na Kawhi Leonarda w ramach śledztwa NBA w sprawie Aspiracji mogą mieć na nich wpływ, Raptors woleli nacisnąć przycisk pauzy przed zakończeniem transferu. Nie oznacza to jednak, że cofają się w tej kwestii. Oto co franczyza z Toronto powiedziała wczoraj wieczorem w swoim komunikacie prasowym:

„Raptors w dalszym ciągu nie mogą się doczekać sprowadzenia Kawhiego z powrotem do Toronto i mają nadzieję, że ta sprawa zostanie szybko rozwiązana, dla naszych graczy, naszej franczyzy i naszych fanów”.

Ta sama historia jest z Clippers, których motywuje pomysł sfinalizowania transakcji.

„Dochodzenie jest nadal w toku i spodziewamy się, że transakcja zostanie sfinalizowana po jego zakończeniu”. »

Dlatego obie drużyny chcą dotrwać do końca pomimo przerwy związanej ze śledztwem NBA. Co ważniejsze, informator Shamsa Charanii – zawsze dobrze poinformowany – doniósł, że…

Pozory dotyczące handlu Kawhi:

„Wszystkie strony oczekują, że do porozumienia dojdzie w końcu” pic.twitter.com/mKzfwdl11b

— O nie, nie zrobił (@ohnohedidnt24) 9 lipca 2026 r

Jedynym scenariuszem, w którym transfer zakończy się anulowaniem, jest decyzja NBA o rozwiązaniu kontraktu Kawhiego Leonarda, któremu pozostał rok na kwotę 50,3 mln dolarów w sezonie 2026–2027. Jest to najbardziej surowa kara dla gracza, ale jednocześnie najmniej prawdopodobna. Z pewnością komisarz Adam Silver wysłałby duży sygnał tym, którzy mieliby pokusę ominięcia w ten czy inny sposób górnego pułapu wynagrodzeń (o co oskarża się Kawhiego i Clippers), ale przede wszystkim wywołałby niezły bałagan, którego zapewne wolałby uniknąć.

Transfer nie doszedłby do skutku, ponieważ Kawhi automatycznie stałby się wolnym agentem, a Brandon Ingram i Gradey Dick – przeniesieni do Los Angeles – musieliby wrócić do Toronto, oprócz wyborów określonych w umowie przez Raptors. Co więcej, jak stwierdził Michael Grange z , związek zawodników z pewnością stanąłby do walki przeciwko Lidze, aby bronić Kawhiego (który byłby zmuszony podpisać mały kontrakt jako wolny agent), nie wspominając o negatywnych konsekwencjach wizerunkowych dla NBA.

Jakie potencjalne sankcje dla Kawhi Leonarda i Clippers?

Jedynym prawdziwym epizodem w historii ligi, który przypomina nam sytuację Clippers/Kawhi/Aspiration, jest ten z udziałem Joe Smitha i Wolves. Pomiędzy końcem lat 90. a początkiem XXI wieku zawodnik podpisał trzy roczne kontrakty po obniżonej cenie (poniżej 3 milionów dolarów), aby zapewnić franczyzie z Minnesoty większą elastyczność w krótkiej perspektywie (tłumaczenie: ominięcie górnego pułapu wynagrodzeń), w zamian za późniejszą ofertę dużego kontraktu (86 milionów dolarów w ciągu czterech lat za pośrednictwem Bird Rights).

Kiedy odkrył to David Stern, ówczesny komisarz NBA (i historycznie surowszy niż Silver), nie wdawał się w szczegóły: anulowanie kontraktów, grzywna w wysokości 3,5 miliona dolarów dla Wilków, wycofanie pięciu wyborów w pierwszej rundzie draftu i zawieszenia kilku liderów franczyzy, w tym właściciela Glena Taylora.

W 1999 roku Minnesota Timberwolves podjęli podejrzany ruch i podpisali kontrakt z Joe Smithem 👀

Kazali mu podpisać 3 tanie roczne umowy (1,75 mln dolarów, 2,1 mln dolarów, 2,5 mln dolarów) z tajną obietnicą gigantycznej transakcji o wartości 86 milionów dolarów później, gdy już zdobądą jego prawa ptaka.

Cała sprawa była jednak… pic.twitter.com/ERvhc2iISO

— ClutchPoints (@ClutchPoints) 4 września 2025 r

Z powodów wyjaśnionych w pierwszej części artykułu trudno wyobrazić sobie rozwiązanie kontraktu Kawhiego Leonarda. Z drugiej strony, jeśli oskarżenia potwierdzą się w śledztwie NBA, Clippers ryzykują wysoką grzywną, a zwłaszcza utratą kilku wyborów w drafcie, co jeszcze bardziej zmotywowałoby ich do sfinalizowania kontraktu z Raptors (którzy wydali Clippers dwa typy w pierwszej rundzie wyborów, zamianę wyborów i dwa typy w drugiej rundzie). Liderzy franczyzy w Los Angeles – potężny Steve Ballmer (właściciel) na czele – również mogą zostać ukarani.

Jeśli chodzi o Kawhiego, grozi mu grzywna, a nawet zawieszenie. Jeśli dojdzie do zawieszenia, będzie musiał służyć w koszulce Raptors w przyszłym sezonie, chyba że Toronto w rezultacie odmówi sfinalizowania kontraktu, co w dalszym ciągu wydaje się mało prawdopodobne. Dinos i Leonard (którzy niedawno zmienili agenta, mówimy, że nic nie mówimy…) rozważali rozpoczęcie na początku tygodnia rozmów w sprawie przedłużenia kontraktu.

Dla jasności informuję również, że Raptors są zaniepokojeni potencjalnymi sankcjami nałożonymi w tej sprawie na Leonarda. Nie grożą im kary ani utrata draftu.

Kiedy zapadnie wyrok?

To jest najważniejsze pytanie.

Oto co NBA stwierdziło w swoim czwartkowym komunikacie prasowym:

„Nie mamy dokładnego harmonogramu zakończenia śledztwa, ale wierzymy, że firma zakończy prace w ciągu najbliższych tygodni. »

W nadchodzących tygodniach? Oznacza to zatem, że nie dowiemy się, czy transfer Kawhiego zostanie zatwierdzony przed… środkiem lata?! Mówimy sobie, że NBA mogła zachować się lepiej, aby uniknąć scenariusza, którego obecnie doświadczamy, w którym transfer Leonarda został upubliczniony w trakcie śledztwa, a wszystko po to, aby dziesięć dni później go zablokować. Według Shamsa Charanii na początku tygodnia zaplanowano rozmowę telefoniczną pomiędzy Raptors i Clippers w celu sfinalizowania transakcji, zanim liga zdecydowała się przełożyć ją na późniejszy termin.

Powinieneś jednak wiedzieć, że na przyszły wtorek planowane jest posiedzenie Rady Gubernatorów (rady dyrektorów), które zgromadzi głównych przywódców Ligi i które mogłoby pozwolić na znaczny postęp w tej sprawie, mając nadzieję, że w końcu uda się zbliżyć do wyniku śledztwa potwierdzającego ten transfer.

Ironia historii: prezesem zarządu NBA jest niejaki Larry Tanenbaum, właściciel… Raptors.

Od wczorajszych wiadomości przejrzałem trochę akta Kawhi i oto, o czym musisz pamiętać:

🔸 Strony (Raptors – Clippers) w dalszym ciągu motywuje idea dokonania transferu, która ostatecznie powinna zostać zatwierdzona po zakończeniu śledztwa.

🔸 Ale nieokreślony harmonogram:… pic.twitter.com/eiPRFr8MGr

— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 10 lipca 2026 r