Spurs właśnie po raz czwarty pokonali Blazers, a zwycięstwo jest równoznaczne z kwalifikacją do dalszej części play-offów. Dzięki sukcesowi w pięciu meczach San Antonio odzyskało swój status, pocieszając: ten zespół jest rzeczywiście gotowy na to, co go czeka i może mierzyć daleko… począwszy od tego roku. Spojrzenie wstecz na pierwszą rundę pełną lekcji.
San Antonio Spurs wygrali swoją pierwszą serię Playoff od 2017 roku! 🙌
W półfinale Konferencji spotkają się ze zwycięzcami starcia Denver Nuggets z Minnesota Timberwolves. pic.twitter.com/UTsNQ8o9zc
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 29 kwietnia 2026 r
Seria pełna wydarzeń, ale kontrolowana
Spodziewano się debiutu Victora Wembanyamy w play-offach, a on odpowiedział bezpośrednio kilkoma bardzo mocnymi słowami. W pierwszym meczu zdobył 35 punktów, strzelając 13/21, w tym 5/6 z trzech punktów, a wszystko to w zaledwie 33 minuty. Historyczna pierwsza rzecz, czysta, wydajna, prawie zbyt łatwa, która pozwala Spurs na doskonały start.
Ale za nim Game 2 całkowicie zmienia atmosferę. Wydawało się jednak, że San Antonio ma kontrolę nad meczem w czwartej kwarcie i miało 14 punktów przewagi… a potem wszystko się zmieniło. Atak utknął w martwym punkcie, Portland wraca, a Spurs przegrywają 106-103 po strasznej dziurze w pieniądzu. Jakby tego było mało, Wemby w połowie meczu odpadł z powodu wstrząsu mózgu, pozostawiając swój zespół bez wskazówek i wywołując poważne wątpliwości. Seria wraca do stanu 1-1, a dynamika zmienia strony.
W tym kontekście reakcja na Game 3 była bardzo oczekiwana, zwłaszcza bez Wemby, i była imponująca. Mając do 15 punktów straty do parkietu w Portland, Spurs nie wpadli w panikę i odbudowali się zarówno stopniowo, jak i gwałtownie. Ostatecznie wygrali 120-108, poprowadzeni przez duet młodych ludzi w ogniu: 60 punktów łącznie dla Dylana Harpera (27, w tym 22 w drugiej połowie) i Stephona Castle’a (33 punkty). Zwycięstwo, które zmienia mentalnie serię.
Gra 4 potwierdza ten trend i wyraźnie wyznacza punkt zwrotny wraz z powrotem Victora. Początek był jednak skomplikowany, gdyż Spurs mieli trudności i do przerwy prowadzili 17 punktami. Ale kiedy wracamy z szatni, wszystko się zmienia. San Antonio rzuca się na przeciwnika monumentalną drugą połową, całkowicie jednostronną, wygrywając 73-35. Wynik końcowy: 114-93. Wemby zdobył 27 punktów, 12 zbiórek i 7 bloków! Po raz kolejny staje się maszyną do zdobywania punktów i tłumiącą defensywę, przekształcając rakietę w zakazaną strefę.
Najmłodszy zawodnik w historii NBA, który ukończył mecz play-off z min. 25 punktów, 10 zbiórek i 7 bloków. (nie dotyczy @JaredWeissNBA) https://t.co/J9keIiOiob
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 26 kwietnia 2026 r
Od tego momentu mecz nr 5 wygląda na dobrze załatwioną formalność. Zwycięstwo 114-95, bez forsowania. Alien zbiera 17 punktów, 14 zbiórek i 6 bloków (klasyczny dzień pracy), a kolektyw się rozwija. A kiedy Portland próbuje lekkiego powrotu, De’Aaron Fox natychmiast uspokaja sytuację, zdobywając 9 punktów z rzędu, aby przypomnieć nam, kto kontroluje serię. Wynik końcowy: 4-1.
Ostatecznie Spurs wykorzystali każdy możliwy scenariusz… zachowując kontrolę. A na koniec, gdy trzeba było definitywnie zamknąć drzwi, De’Aaron Fox pokazał, dlaczego został wybrany i jak ważna jest jego obecność w tym gronie.
Pierwsza seria Playoff wygrana dla De’Aarona Foxa w jego karierze!
Dlatego przybył do San Antonio i dlatego Spurs go chcieli.
🔸 28 punktów w meczu 4
🔸 21 punktów w meczu 5
🔸Zdecydowany o dokończeniu serii
Jestem bardzo podekscytowany możliwością zobaczenia, co stanie się dalej! 🦊🦊 pic.twitter.com/zPimOnV4oE
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 29 kwietnia 2026 r
Już wiarygodny kolektyw
Tym, co wyróżnia tę serię, jest równowaga. Tak, jest Victor i jego statystyki mówią za niego: 21 punktów, 9 zbiórek, 2 asysty, 4 bloki, średnio 1 przechwyt, a wszystko to przy prawie 60% celności i 53% z trzech punktów. Jednak ograniczenie tych Spurs do „drużyny Wemby” byłoby błędem.
Średnie Victora Wembanyamy z jego pierwszej serii play-off w karierze:
🔹21,0 punktów
🔹58,3% strzelania i 53,8% z dystansu
🔹8,8 zbiórek
🔹4,0 bloki (!!)
🔹2,0 karnety
🔹1.0 przechwycenie
Alien jest stworzony na największą scenę 👽 pic.twitter.com/TDFi6LRfhH
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 29 kwietnia 2026 r
Bo wokół niego to już działa bardzo dobrze. Pole obrony było stałą trucizną Portland: kreacja, punktacja, występy na boisku… to wszystko. A przede wszystkim uzupełnia się. Fox zapewnia to, czego od niego oczekiwano, a mianowicie zarządzanie i opanowanie, podczas gdy Castle i Harper zapalają się, gdy jest to konieczne.
Dodaj do tego wartościowego Keldona Johnsona przy zbiórkach i w ważnych momentach swoją agresywnością, Juliana Champagniego jako prawdziwego strzelca za trzy punkty, energię Devina Vassella i wszystkich zawodników wchodzących z ławki, którzy wnieśli swój własny wkład. Wynik: nieprzewidywalny atak, trudny do odczytania i jeszcze trudniejszy do powstrzymania.
Trio obrońców Spurs (średnio) w pierwszej rundzie przeciwko Blazers:
🔸 Castle: 20 punktów, 4 zbiórki, 6 asyst, 43% strzałów, w tym 41% za 3 punkty
🔸 Lis: 20 punktów, 4 zbiórki, 7 asyst, 50% celnych strzałów, w tym 37% z rzutów za trzy punkty
🔸 Harper: 13 punktów, 4 zbiórki, 2 asysty,… pic.twitter.com/d0X9TmzxqE
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 29 kwietnia 2026 r
A potem jest obrona. Z Obcym w biznesie, każda penetracja staje się ryzykiem. Pomiędzy kontratakami a zastraszaniem Wemby całkowicie męczeństwo ataków Portland. Ma także 16 bloków w zaledwie 4 rozegranych meczach, w tym 7 w czwartej grze i 6 w piątej grze: mistrzowska klasa dominacji.
Ale powtarzam, nie jest to tylko indywidualny występ. Zespół broni się wspólnie, zamyka przestrzenie i odzyskuje piłki. Gra jest uporządkowana, zdyscyplinowana… i już bardzo nudna.
A CO Z TĄ OBRONĄ ➡️ ATRAKCJĄ
📺ESPN pic.twitter.com/F9PBr3EaIm
— San Antonio Spurs (@spurs) 29 kwietnia 2026 r
Prawdziwa lekcja płynąca z tej serii jest z pewnością następująca: zwycięstwo San Antonio nie zależy od jednego scenariusza. Potrafią kontrolować, przyspieszać, bronić, zdobywać punkty i dostosowywać się. Dla tak młodego zespołu, szczerze mówiąc, nie jest to normalne!
Jak daleko może zajść ta drużyna?
Pytanie jest teraz proste: czy ten zespół jest już gotowy na wszystko? Przemówienie Victora po serialu dobrze podsumowuje sytuację.
Victor Wembanyama po kwalifikacjach przeciwko Blazers:
„Czuję, że zrobiono krok, że pierwszy krok został ukończony. Osobiście cieszę się, że sprawy zmierzają we właściwym kierunku. »pic.twitter.com/ATlFUm21uC
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 29 kwietnia 2026 r
Ta grupa osiąga kamień milowy, na żywo. Jak daleko może zajść w tym roku? Prawdopodobnie kolejny stopień powyżej. Jednak w obliczu bardziej doświadczonych i gęstszych drużyn, zaczynając od Wilków (nawet osłabionych) lub Nuggets w drugiej rundzie, każdy szczegół będzie się liczył, margines błędu zostanie drastycznie zmniejszony i zobaczymy, czy ta kontrola utrzyma się pod stałą presją.
Wemby jest gotowy i wydaje się, że przeanalizowałem już pierwszą rundę :
„Oczywiście, że dorośliśmy. Zawsze zdobywamy doświadczenie. To był dobry sposób na rozpoczęcie play-offów. Nie mogę się doczekać, aby zmierzyć się z jeszcze lepszymi pojedynkami. »
Jedno jest pewne: nikt nie będzie traktował Spurs jako drużyny, w której gra się fajnie. Nie, są już problemem dla wszystkich. Biorąc pod uwagę tempo, w jakim to postępuje… problem ten prawdopodobnie będzie trwał.
W każdym razie Hakeem Olajuwon powiedział to na Wemby: „I wygląda na to, że Victor potraktował tę radę dosłownie…