W niezwykle trudnym drugim meczu serii pomiędzy Thunder i Spurs dla obu drużyn jeden zawodnik zrobił różnicę: Isaiah Hartenstein. Bardziej niż ograniczona w fizycznym pojedynku, wnętrze OKC oznacza jednak ogromne zakończenie meczu dzięki ofensywnemu odbiciu.
Czy Isaiah Hartenstein zasłużył na wydalenie? Bez wątpienia tak. Czy powinien był wziąć udział w końcówce meczu? Nie, jeśli weźmiemy pod uwagę poprzednią obserwację. Faktycznie jednak zagrał i w czwartej kwarcie okazał się kluczowy dla zapewnienia swojemu zespołowi zwycięstwa.
Deszcz ofensywnych zbiórek (w sumie 8), które dają Thunder drugą szansę i pomagają definitywnie ustalić przewagę, która zapewni zwycięstwo i wyrównanie w serii. Oraz przez cały mecz kontakt fizyczny z Victorem Wembanyamą, który w wielu sekwencjach znacznie przekroczył przepisy.
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 21 maja 2026 r
Zamki na ramionach, kajdanki, pasy, Obcy nie mógł istnieć pod koszem jak w pierwszym meczu, tym bardziej, że Niemiec bardzo utrudniał sobie życie w rakiecie. Uważajcie, to nie jedyny czynnik: od pierwszej połowy szybko poczuliśmy, że Victor został poddany próbie w meczu nr 1, który pozostawił ślady w energii.
Jedna akcja szczególnie poruszyła publiczność: Hartenstein ciągnął Castle’a za włosy na oczach sędziów, bez gwizdka. Gwizdek, za który prawdopodobnie groziłoby natychmiastowe wydalenie.
To jest sprzeczne z tym, co jest na zewnątrz.
To nie jego miejsce na boisku. pic.twitter.com/U7cZ3GKEiw
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 21 maja 2026 r
To zarządzanie kontaktami jest prawdopodobnie czymś, czego chciał Mark Daigneault. Po pierwszym meczu, w którym Hartenstein mógł zostać wykorzystany jedynie jako zmiennik, aby dać odpocząć ważnym zawodnikom w krótkich sekwencjach, trener Thunder z pewnością zagrał z nim w brutalny sposób, ale przede wszystkim w sposób pragmatyczny.
Dlatego też jego wkład w grę 1 był prawie żaden, z wyjątkiem kilku ekranów i walk wręcz. Równie dobrze możesz użyć go w Grze 2, aby w jak największym stopniu wyłączyć z gry wnętrze przeciwnika. A ponieważ jest to – na papierze – jego jedyne zastosowanie w tej chwili, równie dobrze moglibyśmy wysłać go do puenty, prosząc go, aby był wyjątkowo mocny fizycznie. Mówiąc sobie: „”. Na podstawie tej obserwacji każdy niewywołany błąd staje się wartościowym działaniem. Daleko jej do ortodoksyjnej koszykówki, jest brudno, ale jest pragmatycznie… i przede wszystkim niesamowicie skutecznie.
Victor włożył do rakiety 20 punktów w pierwszym meczu, a także oddał 13 strzałów.
Gra 2? Tylko 6 punktów w farbie i 2 próby.
Blokowanie rakiety na granicy, ale to także siła OKC.
— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 21 maja 2026 r
Oczywiście jego wpływ na koniec meczu w oczywisty sposób kwalifikuje dyskurs na temat jego ofensywnego wkładu. Musimy jednak pamiętać, że mógł zostać wykluczony na długo przed tym, zanim mógł wywrzeć tak pozytywny wpływ na końcówkę meczu. Co więcej, sam Shai Gilgeous-Alexander wydawał się nieco zawstydzony, gdy po meczu omawiał grę swojego kolegi z drużyny.
„Szczerze mówiąc, nie jestem pewien, czy to było dobre… Było w porządku, było dobrze”. 🤣🤣
— Shai o dzisiejszym wpływie defensywy Isaiaha Hartensteina na Wemby pic.twitter.com/JhEbdyKeWw
— Hoop Central (@TheHoopCentral) 21 maja 2026 r
Czy Daigneault teraz wysadził swój nabój? Pewnie tak, bo sędziowie powinni logicznie dokręcać śrubę w grze Hartensteina przez resztę serii. Ale biorąc udział w grze 2, zdobywasz to, co najważniejsze, a przede wszystkim więcej do zdobycia.