„Pierwszy krok zrobiony”: Victor Wembanyama cieszy się z kwalifikacji, ale mierzy wyżej

Spurs zakończyli zadanie wczoraj wieczorem przeciwko Blazers, wygrywając serię play-off 4:1 po ogólnie kontrolowanym meczu nr 5. Wystarczająco, aby wzmocnić pewność zdobytą w sezonie zasadniczym, ale przede wszystkim, aby podsycić ambicje Victora Wembanyamy.

Dla grupy tak młodej jak Spurs pierwsza seria play-offów była zarówno sprawdzianem, jak i odkryciem. Drużyna Wemby była oczywiście wielkimi faworytami w meczu przeciwko Blazers, ale nadal musiała opanować swój temat w nowym środowisku, w formacie serii, który radykalnie zmienił się w porównaniu z sezonem zasadniczym.

Można powiedzieć, że Spurs sprostali wyzwaniu znakomicie.

Seria zakończyła się pięcioma meczami bez drżenia, trzema zwycięstwami z rzędu, które zakończyły Blazers pomimo wstrząsu mózgu Victora w drugim meczu i poczuciem dobrze wykonanej pracy.

„Mam wrażenie, że krok został zrobiony, że pierwszy krok został ukończony” – oznajmił Victor Wembanyama po piątym meczu. „Osobiście cieszę się, że sprawy zmierzają we właściwym kierunku. »

Bezlitośnie defensywnie Wemby i Spurs zdusili Blazers w tej serii i rzadko wykazali oznaki braku doświadczenia. Z pewnością poziom przeciwnika był niewystarczający, aby wypchnąć San Antonio do granic możliwości, ale są to solidne podstawy, aby móc mierzyć znacznie wyżej w play-offach 2026.

„Oczywiście, że dorastaliśmy. Zawsze zdobywamy doświadczenie. To był dobry sposób na rozpoczęcie play-offów. Nie mogę się doczekać, aby zmierzyć się z jeszcze lepszymi pojedynkami. » –Victor Wembanyama

Spurs czekają teraz na zwycięzcę serii Nuggets – Wolves, w której Minnesota prowadzi 3:2, ale musi sobie poradzić bez kontuzjowanych Anthony’ego Edwardsa i Donte DiVincenzo.

Biorąc pod uwagę to, co pokazali w pierwszej rundzie, Wemby i jego przyjaciele nie mają powodu nie być pewni siebie. Nie ma znaczenia, kto będzie następnym przeciwnikiem, nie ma znaczenia różnica w doświadczeniu.