LaMelo Ball, lider Anthony Edwards był potrzebny, aby wyprowadzić Wilki na szczyt?

Wielka bomba na rynku transferowym w czwartkowe popołudnie: LaMelo Ball został wysłany do Wilków, aby utworzyć szalone pole obrony z Anthonym Edwardsem. Szum wokół nowego duetu z Minnesoty odzwierciedla potencjał.

W 2020 roku Anthony Edwards i LaMelo Ball dołączyli razem do NBA, odpowiednio z pierwszym i trzecim wyborem w drafcie. Następnie rywalizowali o tytuł Debiutanta Roku, który ostatecznie wygrał LaMelo tuż przed Antem.

Sześć lat później duet zagra na tym samym polu obrony Wolves!

LAMELO I ANTHONY EDWARDS GRAJĄ W TEJ SAMEJ ZESPOLE

KINO ABSOLUTNE 🍿🍿🍿 pic.twitter.com/833uFBblYG

— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 25 czerwca 2026 r

Tuż po eliminacji Wolves ze Spurs w fazie play-off Anthony Edwards oświadczył, że jest gotowy do odegrania w swojej drużynie dowolnej roli: z piłką, bez piłki, lidera czy bocznego obrońcy. To był sposób na powiedzenie, że zamierza zrobić wszystko, co w jego mocy, aby pomóc Minnesocie wygrać, ale stwierdzenie to było również symptomatyczne ze względu na wiele obowiązków ciążących na jego barkach. Edwards – atletyczny potwór, który stał się jednym z najbardziej płodnych snajperów w NBA – zdobywał w tym sezonie średnio 29 punktów i 4 asysty, wykonując ponad 20 prób dziennie w 35 minut.

Nagle wszyscy wiedzieli, że menadżer Wolves Tim Connelly planuje latem dokonać dużego ruchu. Tym bardziej od niedawnej transakcji z Juliusem Randle’em, która wywołała plotki na temat przyszłości Edwardsa. Priorytetowy cel Wilków: zapewnienie Ant-Manowi realnego wsparcia ofensywnego na zewnątrz. Zawodnik zdolny do tworzenia, zdobywania punktów i odciążania nieco ofensywnych obowiązków supergwiazdy, zmuszony do stawienia czoła wielu zagraniom dwuręcznym i pozostania w sezonie charakteryzującym się kilkoma błędami fizycznymi.

Były lider Hornets zakończy sezon ze średnimi 20 punktami (41% celnych strzałów, 37% rzutów za trzy punkty w 10 próbach), 5 zbiórek i 7 asyst. Nie są to jego najlepsze statystyki w karierze, ale solidna kampania po kilku sezonach naznaczonych kontuzjami i wieloma porażkami w Charlotte. 72 mecze rozegrane dla LaMelo, 44 ​​zwycięstwa i miejsce w play-in dla Frelonów to wystarczająco, aby poważnie podnieść ocenę gościa. Wilki chciały podjąć ryzyko, Hornets dostrzegły okazję, którą wykorzystali.

To bardzo proste, Anthony Edwards nigdy nie miał u boku tak utalentowanego zawodnika jak LaMelo Ball na polu obrony. Lubimy Mike’a Conleya, Donte DiVincenzo, Nickeila Alexandra-Walkera i spółkę, ale LaMelo wniesie wyjątkowy wymiar, który powinien nie tylko odciążyć Anta, ale także pomóc mu zrobić kolejny krok naprzód. Indywidualnie i zbiorowo.

„Chcesz w dwójkę zmierzyć się z Anthonym Edwardsem z LaMelo Ballem na boisku? Igrasz z ogniem. On w mgnieniu oka strzeli ci dziesięć rzutów za trzy punkty. » – Brian Windhorst,

Piłka może eksplodować w każdej chwili i jest jednym z najbardziej utalentowanych podających w NBA. Jego czysty talent ofensywny nigdy nie był kwestionowany. To bardziej jego czasami podejmowanie decyzji WTF sprawia, że ​​niektórzy obserwatorzy wyrywają sobie włosy z głowy. W tej branży zrobił raczej postęp, a jednocześnie Hornets stali się maszyną wygrywającą w drugiej połowie sezonu. Tempo, presja, dynamika, a przede wszystkim umiejętność gry (szczególnie w pick-and-rollach), LaMelo zapewni to wszystko u boku Edwardsa.

Ant-Man będzie mógł bardziej ewoluować bez piłki i nie będzie już musiał przejmować pewnych obowiązków na czele. Obaj wiedzą, jak strzelać, prowadzić, tworzyć dla siebie i innych, a także robić duże różnice w sytuacjach jeden na jednego. Wystarczająco, aby wspólnie stworzyć przestrzenie i duże możliwości ofensywne. Oczywiście kwestia komplementarności jest zawsze istotna, gdy łączy się dwóch świetnych zawodników trzymających piłkę (pod względem wielkości i talentu), a znalezienie wszystkich automatyzmów nieuchronnie zajmie trochę czasu. Ale duet Ball – Edwards ma wszystko, czego potrzeba, aby wspólnie działać na pełnych obrotach.

Pierwszy wywiad z LaMelo i Anthonym Edwardsem na obozie treningowym: pic.twitter.com/szhzTFizE0

— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 25 czerwca 2026 r

LaMelo Ball i Anthony Edwards to także i przede wszystkim dwie ekstrawaganckie osobowości, które powinny wnosić tyle samo rozrywki poza boiskiem, co na boisku. Energia, spontaniczność, pewność siebie++ i brak filtra, to elementy charakteryzujące ten duet. Dla niektórych jest to powód do wątpliwości, dla innych jest to raczej pozytywny punkt, który może wypchnąć Wilki na sam szczyt.

„LaMelo Ball jest bardzo podekscytowany możliwością gry u boku Anthony’ego Edwardsa i próbą zdobycia tytułów. Jest świadomy zadania, które go czeka. Ci dwaj są przyjaciółmi, ostatnio komunikowali się ze sobą. » – Shams Charania,

LaMelo i Ant-Man mają po 24 lata, kontrakty z Wilkami ważne do 2029 roku i teraz mają wspólny cel, jakim jest zajęcie Minnesoty jak najwyżej. Dość powiedzieć, że gwiazdy są wyrównane. Dodaj do tego Ayo Dosunmu, bardzo solidnego obrońcę, który właśnie został przedłużony, i masz po prostu jedno z najlepszych kortów obrony w NBA.

Zobaczymy – także – czym tak naprawdę jest LaMelo Ball.

Utalentowany? Oczywiście.
Konkurent? Również.
Widzieliśmy go, potrafi się naćpać.

Ale czy jest gotowy regularnie podejmować wszelkie niezbędne wysiłki w zespole, który gra, aby wygrać, a nie na edycje TikToka?

— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 25 czerwca 2026 r

Oczywiście transfer LaMelo Ball do Minnesoty wiąże się z wieloma pytaniami. Czy Wilki nie stały się nagle zbyt słabe wewnętrznie, poświęcając Naz Reida, zaledwie kilka dni po Juliusie Randle? A co z przyszłością po poświęceniu w umowie znacznego kapitału początkowego (jedna pierwsza runda, trzy swapy w pierwszej rundzie, trzy wybory w drugiej rundzie)? Czy LaMelo pozostanie zdrowy? Czy nie jest zbyt „szalony”, aby pomóc drużynie w walce o tytuł? A jego obrona, czy my o tym mówimy?

Pytania, które są uzasadnione.

Na papierze nie ma jednak wątpliwości, że współpraca Anthony’ego Edwardsa i LaMelo Balla zapowiada się na naprawdę duże iskry. Ma potencjał, aby zabrać Wilki w miejsce, w którym nigdy wcześniej nie były: do finałów NBA.

  • LaMelo Ball to the Wolves: ogromne ryzyko (które może się opłacić)