Grający obecnie w Lidze Letniej Caleb Wilson obserwuje, jak jego popularność w świecie NBA szybko rośnie. Ostatni, który go komplementował? Nie mniej niejaki Kevin Garnett.
Występy Caleba Wilsona w Lidze Letniej przyciągają uwagę. Choć debiutant Bulls nie jest jeszcze gotowym produktem, potencjał wydaje się przepełniony i w Chicago już zacieramy ręce, że udało nam się odzyskać taki diament. Kevin Garnett, była legenda Wolves i Celtics (jego czas spędzony w Nets to zbiorowa halucynacja) w każdym razie znalazł się pod jego urokiem, do tego stopnia, że celowo uczestniczy w meczach Ligi Letniej, aby zobaczyć ewolucję czwartego wyboru ostatniego Draftu.
Kevin Garnett twierdzi, że był na meczu Ligi Letniej Lakers-Bulls, aby obejrzeć Caleba Wilsona, którego ostatnio porównywano z KG.
KG twierdzi, że nazywa Wilsona „małym biletem”.
Big Ticket zawsze okazuje miłość młodym. Szacunek. (h/t @ctsbulls) pic.twitter.com/WuNcBuDq3S
— Legion Hoops (@LegionHoops) 16 lipca 2026 r
„Big Ticket”, który ku zaskoczeniu wszystkich gościł na trybunach podczas meczu z Lakersami, ma również bardzo pochwalny przydomek dla tego zawodnika, często porównywanego do niego pod względem potencjału. Caleb Wilson miał zaszczyt zostać nazwany przez swojego znamienitego starszego „Małym Biletem”, co było oznaką wielkiego szacunku, jaki KG okazuje człowiekowi, który mógłby być twarzą Bulls nowej generacji.
Pomimo porażki wszyscy zgodnie wyrażają uznanie dla przerażającego potencjału wnętrza Bulls, który w meczu z Purple and Gold zdobył 21 punktów i 8 zbiórek. Naprawiając błędy, które utrzymują się w jego grze (logiczne dla debiutanta, który obchodzi dziś swoje 20. urodziny!) i okazując się tak ambitnym, jakim był od czasu, gdy został wybrany przez Bulls, Caleb Wilson mógłby z powodzeniem rozświetlić wiele Przepustek ligowych w tym sezonie.