Jalen Williams, który właśnie wrócił po kontuzji ścięgna podkolanowego, doznał nawrotu choroby zeszłego wieczoru podczas drugiego meczu przeciwko Spurs. W Oklahoma City panuje niepokój…
J-Dub w przekonujący sposób powrócił, grając 37 bardzo intensywnych minut w pierwszym meczu (26 punktów) po prawie miesięcznej nieobecności (sześć meczów) spowodowanej kontuzją ścięgna podkolanowego. Niestety musi już wrócić do szpitala.
Williams zagrał tylko siedem minut w drugim meczu, po czym wrócił do szatni z okładem z lodu za udem. Potem już nie wrócił.
JDub znowu ma problemy z hammem pic.twitter.com/Nf3wccUuct
— O nie, nie zrobił tego (@ohnohedidnt24) 21 maja 2026 r
Trener Thunder Mark Daigneault poinformował, że Jalen Williams przystąpi do egzaminów w najbliższy czwartek (via ). Wiedząc, że kontuzja znajduje się w tym samym miejscu, co poprzednia (ścięgna podkolanowe lewej nogi), są podstawy do obaw o dyspozycyjność zawodnika przez resztę serii.
Istnieje scenariusz, w którym J-Dub po prostu odpada do końca meczów przeciwko Spurs, niezależnie od tego, jak długo trwa seria. Niezbyt dobrze, biorąc pod uwagę wpływ, jaki może mieć na obie strony boiska, czasami był nawet używany w obronie w meczu z Victorem Wembanyamą.
Bardziej uspokajający po stronie OKC jest fakt, że Thunder udowodnili, że są w stanie pokonać Williamsa w tym sezonie (64 regularne zwycięstwa pomimo zaledwie 33 meczów dla J-Duba, sześć zwycięstw w sześciu meczach w fazie play-off bez niego, siedem, jeśli liczyć wczorajsze zwycięstwo).
„Oczywiście, jeśli go tu nie ma, będzie to dla nas duży cios” – powiedział Shai Gilgeous-Alexander. „Ale wierzę w ten zespół. Rozegraliśmy wiele meczów bez niego. Wygraliśmy bez niego duże mecze. Myślę, że możemy wykonać swoje zadanie. Ale kiedy tracisz zawodnika takiego kalibru, bez względu na to, jak silna jest twoja drużyna, to boli. »
Po kontuzji Jalena Williamsa Spurs nie byli w stanie wykorzystać tej przewagi, ponieważ także borykali się z kontuzjami: De’Aaron Fox opuścił wczoraj drugi mecz z rzędu, a Dylan Harper nie ukończył meczu nr 2…