Bucks zadali Lakersom pierwszą w tym sezonie porażkę pieniężną (101-105)

Pod koniec spotkania, podczas którego wielokrotnie zastanawialiśmy się, czy LeBron James nie ma 25 lat, Bucks wygrali z Lakersami i w krótkim czasie zadali im pierwszą porażkę w sezonie. Nie pomogło wykluczenie Luki Doncicia w samej końcówce meczu.

Długo zastanawialiśmy się, czy Lakers mieli niezbędne zasoby, aby wygrać mecz, który był ogólnie dobrze kontrolowany przez zdeterminowanych Bucksów. Następnie zakwestionowaliśmy zdolność Milwaukee do wytrzymania psychicznego szoku, gdy Fioletowi i Złociści wrócili łeb w łeb.

Odpowiedź brzmi: tak, ponieważ Daims wygrywają w Los Angeles, a nawet mają luksus pokonania Lakersów w tym sezonie na swoim ulubionym boisku: czasie pieniędzy. Statystyka jest uderzająca: aż do dzisiejszego wieczoru Angelinos nie przyznali się do żadnej porażki w zaciętej końcówce meczu, zawsze znajdując rozwiązanie, aby wygrać w dogrywce.

Jeśli Los Angeles jako pierwsze mogło liczyć na wyjątkowego LeBrona Jamesa (26 punktów) pod względem aktywności fizycznej i punktacji, jakby jego butelka została napełniona w mistycznej Fontannie Młodości, to także król, który w ostateczności rzucił swój lud w otchłań.

BOCZNE OKO LEBRONA 😭💀pic.twitter.com/VPUNSPSSYIq

— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 10 stycznia 2026 r

Kilka wymuszonych strzałów, czasem z daleka, podczas gdy Bucks trzymali się swoich zasad gry. Faul Luki Doncicia po trzypunktowym rzucie Kevina Portera Jr., jego szóstym, zabrzmiał już jak pierwszy dzwonek śmierci. Zwłaszcza, że ​​JJ Redick nie był w stanie zakwestionować gwizdka z powodu braku pozostałych protestów.

Giannis Antetokoumpo uderza Lebrona Jamesa w kolejne posiadanie i przypieczętowuje zwycięstwo pic.twitter.com/dx80Qfg3go

— MrBuckBuck (@MrBuckBuckNBA) 10 stycznia 2026 r

W końcu to James, w ostatniej szansie, piłkę ukradł Giannisowi Antetokounmpo, który w ostatnich akcjach wyróżniał się w obronie. Grecki Freak jest zachwycony, Bucks w końcu mentalnie trzymają mecz. Bez wątpienia Lakers mogli wygrać, gdyby lepiej na siebie patrzyli. To także z rąk Jake’a LaRavii pojawiła się ostatnia realna nadzieja na zwycięstwo, w postaci rzutu za trzy punkty w odpowiedzi na rzut za trzy punkty w poprzedniej akcji Mylesa Turnera.

Prawda rozpoznaj prawdę 🤝

pic.twitter.com/li0B0om1bK

— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 10 stycznia 2026 r