Gary Trent Jr. trafia w dziesiątkę: Bucks oferują mu… 64 miliony dolarów w ciągu 4 lat!

Gary Trent Jr. ma za sobą najgorszy statystycznie sezon w swojej karierze od czasu swojej debiutanckiej kampanii. A po odmowie przyjęcia opcji gracza za 3,9 miliona, właśnie ponownie podpisał kontrakt z Milwaukee na 4 sezony i… 64 miliony dolarów! Tak, tak, dobrze czytacie: 64 miliony!

Wbrew wszystkiemu Gary Trent Jr. pozostaje w Milwaukee… i to z ogromnym uśmiechem. 27-letni obrońca zgodził się z Bucksami czteroletnim kontraktem wartym 64 miliony dolarów, czyli 16 milionów dolarów na sezon, z pełną gwarancją.

Dla przypomnienia, chłopak rozpocznie swój dziewiąty sezon w NBA i według Spotraca przez te cztery sezony zarobi więcej pieniędzy niż przez całą swoją karierę.

🚨 GARY TRENT JR. Zatrzymaliśmy się w MILWAUKEE!

Rozgrywający na początku poprzedniego sezonu w Wisconsin, obrońca podpisał z Bucksami nowy kontrakt o wartości 64 milionów dolarów na okres 4 lat. https://t.co/vksdgeJgRc

— TrashTalk (@TrashTalk_fr) 11 lipca 2026 r

Najbardziej szalony? Jednakże Trent Jr. ma za sobą naprawdę zwyczajny sezon: 8,1 punktu, 1 zbiórka, 1,2 asysty, 38,7% celności ze strzałów i 36% z trzech punktów. Liczby przedstawiające jego najgorsze średnie od czasu przybycia do Wielkiej Ligi.

Jego nowy kontrakt (pamiętaj, że z pełną gwarancją) jest jeszcze bardziej szalony, gdy spojrzymy na poprzedni. Zeszłego lata podpisał kontrakt z Milwaukee za… 7,5 miliona dolarów w ciągu dwóch lat. W ciągu jednego roku jego roczna pensja wzrosła z około 3,75 miliona dolarów do 16 milionów dolarów. Trochę razy cztery dla gościa, który nie rozwalił liczników… normalne!

Bucks być może liczą na powrót do poziomu strzelca, który regularnie zdobywał średnio ponad 15 punktów na mecz, z większymi obowiązkami po odejściu Giannisa… w każdym razie mamy taką nadzieję dla nich i fanów Bucks. Bo jeśli front office nie zauważył tego lata czegoś specjalnego (albo agent Gary’ego nie ma akt dotyczących GM Bucks)… trudno wyjaśnić tę kwotę.

Na papierze to hazard. Tak naprawdę krążą plotki, że bankier GTJ pije już mojito na Ibizie (lol)!